Grupa emerytów mieszkają w domu spokojnej starości co czwartek spotyka się, by rozwiązywać zagadki kryminalne. Wskutek chciwości lokalnego biznesmena sami lądują w środku kryminalnej intrygi, którą próbują rozwiązać zanim zrobi to policja.
Strasznie sztuczny dla mnie to był film. Świat jak z żurnala, mało brudu i "elementu" społecznego. Do tego sama intryga kryminalna też średnia. Filmu nie ratuje plejada wybitnych aktorów.
W drugim filmie z cyklu "Na noże" detektyw Benoit Blanc "przypadkowo" trafia na zamkniętą imprezę na greckiej wyspie, gdzie kryminalna zabawa przekształca się w prawdziwe morderstwo. Na bazie posiadanych informacji, własnych obserwacji i dedukcji musi odkryć kto jest mordercą. A każdy coś ukrywa i nie mówi całej prawdy.
Bardzo dobrze się bawiłem na tym filmie. Przedni klimat, ciekawa fabuła, dobre role Craiga i Nortona. Nie rozumiem słabych recenzji tej części - mimo zupełnie innego tła dalej trzyma poziom.
Ależ historia. Koleś przez lata omiamiał, oszukiwał, podrabiał dokumenty i ciągle uchodziło mu to na sucho. I jeszcze w ten proceder wciągnął inne osoby które były mu potrzebne jako słupy. A teraz jak jest sprawa sądowa w sprawie tych wszystkich oszustw, to nie sklada zeznań, bo nie żyje (albo dobrze sfingował swoją śmierć)
@tomilidzons zastanawia mnie jedno: teraz jest wszystko skomputeryzowane, zinformatyzowane, dane są cyfrowo w systemach itd. itp. Można sobie tak po prostu wymyślić fikcyjne nazwisko i założyć na nie spółkę?
Maksymilian Rajczakowski, młody stomatolog, wybiera się w Karkonosze, przy odwiedzić schronisko swojego stryja, który zakupił je kilka miesięcy temu, a następnie tragicznie zginął w niejasnych okolicznościach. Po przybyciu na miejsce odkrywa, że wuj poświęcił dużo czasu na badanie dramatycznych wydarzeń z przeszłości, wokół schroniska kręcą się różne osoby o nie do końca jasnych intencjach, a sam zaczyna otrzymywać anonimowe pogróżki.
Po książkę sięgnąłem zaciekawiony bardzo pozytywnymi recenzjami na które natrafiłem w sieci. Dodatkowo przemawiała do mnie lokalizacja powieści, która jest dla mnie krainą dzieciństwa, gdzie spędzałem niemalże każde wakacje, a każde z opisywanych miejsc miałem przed oczyma w trakcie czytania, przypominając sobie jak sam je odwiedzałem. Niestety, ale sama książka jest dla mnie kolejnym seryjnym kryminałem - poprawnym, solidnym, ale wtórnym względem innych powieści, których na pęczki wychodzi ostatnimi laty. Można, ale nie trzeba.
@bori też przeczytałem stosunkowo niedawno, teraz jestem w trakcie czytania drugiego tomu i mam wrażenie, że jest ciut lepiej. Skusiłem się na książkę, bo jestem fanem kryminałów, a Karkonosze znam już jak własną kieszeń, więc było to coś dla mnie. Niestety miałkie dialogi i płasko napisane postacie to dla mnie największa wada tej powieści. Sam pomysł dobry, ale wyraźnie brakuje tu warsztatu pisarskiego. Mimo wszystko czytało się to przyjemnie, ale przewidywalność i wyżej wymienione dwie wady zabiły mój zachwyt i ciekawość, które towarzyszą mi często w trakcie czytania książek.
Dostałem na prezent, dlatego przeczytałem. Fajne było to, że jestem z tej części Polski, więc przy okazji dowiedziałem się co nieco o historii regionu. Pochodzenie nazwy Szklarska Poręba rzeczywiście wywodzi się od hut szkła.
Od połowy wciągnąłem się bardziej w akcję, kto rzeczywiście był tym złolem.
Ale literacko słabo. Postaci dość jednowymiarowe, płaskie (w ogóle w tym momencie pisania spojrzałem na komentarz wyżej i widzę, że kolega użył tego samego określenia), relacje między postaciami też bez głębi. Język taki dość niezachęcający do wgłębienia się w to czytanie. Jak to porównam z niedawno czytanym "Zwrotnikiem raka" no to trochę niebo a ziemia.
Skazany prawomocnie na 5 lat pozbawienia wolności za zgwałcenie 16-latki aktor epizodyczny i prezenter, Bartłomiej Morawski jest poszukiwany czerwoną notą Interpolu. 58-latek może posługiwać się różnymi tożsamościami, przez jego zidentyfikowanie może być utrudnione.
We wrześniu 2022 prokurator zarzucił Bartłomiejowi Morawskiemu popełnienie 9 gwałtów, w tym 4 wobec małoletnich poniżej 15. roku życia. Podejrzany usłyszał też zarzut obcowania z małoletnimi poniżej 15. roku życia, posiadania treści pornograficznych z udziałem takich osób, a także nawiązywania kontaktu celem utrwalania takich treści. Status pokrzywdzonych w śledztwie miało 13 kobiet.
W czerwcu 2024 Sąd Okręgowy w Warszawie skazał prawomocnie na 5 lat pozbawienia wolności Bartłomieja Morawskiego za zgwałcenie 16-letniej dziewczyny. Według ustaleń śledczych, mężczyzna przedstawiał się nastolatkom jako fotograf, oferował realizację sesji. Z ofiarą umówił się w swoim studiu. Nastolatka zeznała, że namówił ją do wypicia 3 drinków, po których straciła przytomność.
W 2015 bez powodzenia startował z listy PiS w wyborach do Sejmu.
Jutro rano ukaże się dość długi wpis dotyczący wielkiej siatki pedofilów działającej w USA w latach 70. Opisane przeze mnie wydarzenia naprawdę miały miejsce i są dość dobrze udokumentowane choć co do pewnych szczegółów pozostały pewne niejasności. Myślę jednak, że temat mimo to zainteresuje wiele tu osób.