#seriale #animacja #kryminalne #grzyby polecam ładny serial o grzybkach, które mogą zmienić świat, ale wielkie korporacje wstrzymują dotacje ze względu na...
@strzala666 ale to ma mega potencjał na jakiś nie animowany miniserial w typie "detektywistyczno konspiracyjnej" czarnej komedii. Zwłaszcza, że tu jest bardzo dużo skrótów, szybko poprowadzona akcja i odcinki są bardzo krótkie.
Spokojną noc 3 listopada 1969 r. przerwał pożar gospodarstwa rolnego należącego do Mieczysława Lipy, sołtysa Rzepina, znajdującego się nieopodal Starachowic, obecnie w województwie świętokrzyskim. Gdy członkowie Ochotniczej Straży Pożarnej oraz funkcjonariusze Milicji Obywatelskiej dotarli do zgliszczy jednorodzinnego domu, odnaleźli w nim zwłoki 5-osobowej rodziny. Szybko okazała się, że wszystkie ofiary zostały zamordowane, a pożar miał na celu jedynie zatrzeć ślady zbrodni.
Oprócz wspomnianego 45-letniego Mieczysława, odnaleziono ciała jego matki – Marianny (81 l.), bratowej – Zofii (54 l.) oraz 27-letniego bratanka – Władysława. Najmłodszą ofiarą była będąca w zaawansowanej ciąży 18-letnia Krystyna, żona Władysława.
Kto mógł dopuścić się tak okrutnej zbrodni? Śledczy stanęli przed trudnym wyzwaniem, ponieważ większość śladów została zniszczona przez ogień oraz akcję gaśniczą.
„[…] Na ciele wszystkich denatów można wyszczególnić następujące rodzaje ran: rąbane, tłuczone, miażdżone głowy i twarzy. Na ciele Mieczysława Lipy dodatkowo zidentyfikowano pięć ran kłutych w obrębie klatki piersiowej. Jedna z nich, o głębokości około 3 cm, została zadana ciosem w plecy […]”.
Podczas sekcji, w płucach ofiar odnaleziono fragmenty sadzy, co oznaczało, że w momencie pożaru Lipowie jeszcze oddychali. Jednocześnie biegli zanotowali, że stan ich obrażeń był na tyle poważny, że niezależnie od wzniecenia ognia, żaden z nich nie przeżyłby kolejnych godzin.
Śledczy powrócili także do trzech niewyjaśnionych zabójstw popełnionych w okolicy. Były one o tyle zastanawiające, że ich ofiary sprawowały w okolicy wysokie funkcje urzędnicze, a dwaj zabici mężczyźni byli sołtysami pobliskich wsi.
Wśród nich znaleźli się Czesław Zakrzewski oraz jego ojciec – Józef, dwaj mieszkańcy Rzepina, okoliczni awanturnicy, wcześniej wielokrotnie notowani. Jak donieśli świadkowie, byli oni skonfliktowani z sołtysem, który ponaglał ich do spłaty zaległych podatków.
Chciałbym przedstawić rozmowę, w której Patrycja Krysik opowiada o koszmarze przemocy seksualnej w dzieciństwie, traumie, życiowych konsekwencjach oraz wyroku, zgodnie z którym za 8 lat udowodnionych gwałtów jej ojciec miał zapłacić 1000 zł grzywny i zwrot kosztów procesu. Nie trafił ani na jeden dzień do więzienia.
Trigger warning
Wywiad zawiera kilka nieocenzurowanych wulgaryzmów i opisy przemocy.
Wszyscy rozmawiają dziś o tym, jak będą pachnieć stopy zabójcy tego CEO firmy ubezpieczeniowej w USA, gdy po 6-godzinnym posiedzeniu sądu zdejmie te mokasyny w celi.
@Rudolf coś niezrozumiale napisałem? tabloidy piszą że chłopu za morderstwo grozi kara śmierci, media grubo nagłaśniają całą sprawę to mogłyby też transmitować wykonanie tej kary gdyby ją przyklepali
20 lat temu, 21 lutego 2005 roku w swoim mieszkaniu w Warszawie został zamordowany Zdzisław Beksiński inżynier, architekt, malarz, rzeźbiarz, fotograf, rysownik i artysta fantastyczny posługujący się też grafiką komputerową. Miał 76 lat.
Sprawcą okazał się 19-latek, który od lat, podobnie jak ojciec, matka i siostry pracowali dla artysty, zajmując się dokonywaniem drobnych napraw i sprzątaniem. Motywem morderstwa miało być to, że Beksiński odmówił udzielenia pożyczki sprawcy. Zabójca zadał malarzowi siedemnaście pchnięć nożem, po czym razem ze swoim 16-letnim kuzynem wyniósł ciało na balkon i usiłował zatrzeć ślady zbrodni.
@Gilgamesh Oraz oczywiście krytykiem kulinarnym. Prócz twierdzeń, że jak widział las, to wolałby go ściąć, zalać betonem i postawić McDonalda, pozostawił jeszcze tezy:
Tezy Gastronomiczne Zdzisława Beksińskiego:
„Wszystkie potrawy na świecie można podzielić na potrawy zdrowe oraz potrawy smaczne. Określenia te wzajemnie się wykluczają: potrawy zdrowe nie są smaczne, zaś potrawy smaczne nie są zdrowe. Jako przypadki szczególne potraktować należy potrawy zarazem niesmaczne i niezdrowe, natomiast potrawy zarazem smaczne i zdrowe w ogóle nie występują w przyrodzie. Powyższe stawia pod znakiem zapytania teorię ewolucji i stanowi pośredni dowód na istnienie Boga.
Pieprzu jest zawsze za mało.
Nawet niewielki dodatek oliwy jest w stanie kompletnie popsuć smak każdej potrawy.
Czosnek jest niejadalnym paskudztwem.
Cukinia, patison, melon, kabaczek i dynia są niejadalnym paskudztwem.
Poza tym "450 porcji dilerskich" to będzie jakieś 5 gieta, co nie? #policja #wiadomoscipolska #narkotykizawszespoko #marihuana #kryminalne
Radzyńscy kryminalni ustalili dilera, który rozprowadzał narkotyki. Mundurowi przeszukali jego mieszkanie ujawniając niemal 450 porcji dilerskich marihuany, a także amfetaminę i ha⁎⁎⁎sz. Decyzją sądu 23-latek został tymczasowo aresztowany na okres 3 miesięcy. Posiadanie znacznej ilości substancji psychotropowych zagrożone jest karą do 10 lat pozbawienia wolności.