10-latek wbił się w ogrodzenie skradzionym autem, wcześniej prawie potrącił dziecko
Do niebezpiecznego incydentu doszło na jednym z osiedli w Nowym Sączu. 10-letni chłopiec, prowadząc skradziony samochód, niemal potrącił inne dziecko, a następnie rozbił pojazd o ogrodzenie prywatnej posesji.
Na miejscu zdarzenia do późnych godzin nocnych pracowali policjanci pod nadzorem prokuratura. Z ustaleń śledczych wynika, że 64-latka była teściową 41-latka.
– Na obecnym etapie przyjmuje się, że mężczyzna oddał strzał z broni czarnoprochowej w kierunku kobiety, a następnie przy użyciu tej samej broni popełnił samobójstwo. Motywy działania sprawcy w tym momencie nie są znane. Ustalono natomiast, że w tej rodzinie wcześniej nie były podejmowane jakiekolwiek interwencje – prok. Justyna Rataj-Mykietyn, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu.
Śledczy będą ustalać, skąd broń pojawiła się w mieszkaniu, a także czy wymagane było na nią pozwolenie. Natomiast na piątek, 11 kwietnia, zaplanowano sekcję zwłok zarówno mężczyzny, jak i kobiety. Zostanie przeprowadzona w Zakładzie Medycyny Sądowej w Krakowie. Ponadto odbędą się przesłuchania członków najbliższej rodziny osób, które zginęły w strzelaninie.
#seriale #animacja #kryminalne #grzyby polecam ładny serial o grzybkach, które mogą zmienić świat, ale wielkie korporacje wstrzymują dotacje ze względu na...
@strzala666 ale to ma mega potencjał na jakiś nie animowany miniserial w typie "detektywistyczno konspiracyjnej" czarnej komedii. Zwłaszcza, że tu jest bardzo dużo skrótów, szybko poprowadzona akcja i odcinki są bardzo krótkie.
Spokojną noc 3 listopada 1969 r. przerwał pożar gospodarstwa rolnego należącego do Mieczysława Lipy, sołtysa Rzepina, znajdującego się nieopodal Starachowic, obecnie w województwie świętokrzyskim. Gdy członkowie Ochotniczej Straży Pożarnej oraz funkcjonariusze Milicji Obywatelskiej dotarli do zgliszczy jednorodzinnego domu, odnaleźli w nim zwłoki 5-osobowej rodziny. Szybko okazała się, że wszystkie ofiary zostały zamordowane, a pożar miał na celu jedynie zatrzeć ślady zbrodni.
Oprócz wspomnianego 45-letniego Mieczysława, odnaleziono ciała jego matki – Marianny (81 l.), bratowej – Zofii (54 l.) oraz 27-letniego bratanka – Władysława. Najmłodszą ofiarą była będąca w zaawansowanej ciąży 18-letnia Krystyna, żona Władysława.
Kto mógł dopuścić się tak okrutnej zbrodni? Śledczy stanęli przed trudnym wyzwaniem, ponieważ większość śladów została zniszczona przez ogień oraz akcję gaśniczą.
„[…] Na ciele wszystkich denatów można wyszczególnić następujące rodzaje ran: rąbane, tłuczone, miażdżone głowy i twarzy. Na ciele Mieczysława Lipy dodatkowo zidentyfikowano pięć ran kłutych w obrębie klatki piersiowej. Jedna z nich, o głębokości około 3 cm, została zadana ciosem w plecy […]”.
Podczas sekcji, w płucach ofiar odnaleziono fragmenty sadzy, co oznaczało, że w momencie pożaru Lipowie jeszcze oddychali. Jednocześnie biegli zanotowali, że stan ich obrażeń był na tyle poważny, że niezależnie od wzniecenia ognia, żaden z nich nie przeżyłby kolejnych godzin.
Śledczy powrócili także do trzech niewyjaśnionych zabójstw popełnionych w okolicy. Były one o tyle zastanawiające, że ich ofiary sprawowały w okolicy wysokie funkcje urzędnicze, a dwaj zabici mężczyźni byli sołtysami pobliskich wsi.
Wśród nich znaleźli się Czesław Zakrzewski oraz jego ojciec – Józef, dwaj mieszkańcy Rzepina, okoliczni awanturnicy, wcześniej wielokrotnie notowani. Jak donieśli świadkowie, byli oni skonfliktowani z sołtysem, który ponaglał ich do spłaty zaległych podatków.
Chciałbym przedstawić rozmowę, w której Patrycja Krysik opowiada o koszmarze przemocy seksualnej w dzieciństwie, traumie, życiowych konsekwencjach oraz wyroku, zgodnie z którym za 8 lat udowodnionych gwałtów jej ojciec miał zapłacić 1000 zł grzywny i zwrot kosztów procesu. Nie trafił ani na jeden dzień do więzienia.
Trigger warning
Wywiad zawiera kilka nieocenzurowanych wulgaryzmów i opisy przemocy.
Wszyscy rozmawiają dziś o tym, jak będą pachnieć stopy zabójcy tego CEO firmy ubezpieczeniowej w USA, gdy po 6-godzinnym posiedzeniu sądu zdejmie te mokasyny w celi.
@Rudolf coś niezrozumiale napisałem? tabloidy piszą że chłopu za morderstwo grozi kara śmierci, media grubo nagłaśniają całą sprawę to mogłyby też transmitować wykonanie tej kary gdyby ją przyklepali