#it

24
583

Tak siedzę przed tym komputerem i stwierdzam, że nic nie umiem. Ale z drugiej strony myślę sobie, czy jakiś student albo pierwsza lepsza osoba z łapanki by to ogarnęła? No nie. To jakieś zawodowe limbo.

#it #pracbaza #przemysleniazdupy

@cweliat Normalny impostor syndrome. Aby z tym walczyć, uświadom sobie, że żyjemy w świecie, gdzie kilkanaście najważniejszych osób w USA uznało, że grupowy chat na Signalu to świetne miejsce do dzielenia się tajnymi informacjami, i na dodatek dodali przypadkowego dziennikarza.


Cokolwiek nie robisz, i czegokolwiek nie umiesz, nadajesz się do swojej roboty bardziej niż oni.

@cweliat to nie jest przemyślenie z d⁎⁎y. To jest zupełnie normalne, żeby kwestionować własne umiejętności, zwłaszcza w czasach ciągłej presji i niekończących się ocen płynących ze strony otoczenia.


IMO, żeby nie dac się zwariować, sam sobie odpowiedz (co już po części zrobiłeś) czy praca, którą wykonujesz dowozi rezultaty, które są potrzebne. Jeżeli tak, no to nie ma problemu i nie pozwalaj sobie na takie wycieczki względem samego siebie. Jeżeli nie, to sprawdź co możesz poprawić i w wolnej chwili się dokształć. Miej też świadomość tego, co pisało już tutaj parę osób. Jest bardziej niż prawdopodobne, że ludzie dookoła Ciebie (a zwłaszcza na wyższych stanowiskach) są mniej kompetentni niż Ty. Rób swoje i od czasu do czasu weryfikuj, czy możesz to robić lepiej.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@wiatraczeg - certyfikaty nie zapewniają umiejętności efektywngo używania danego dostawcy chmury - iluż to ekspertów na papierze musiałem odrzucić z powodu braków w praktycznej wiedzy

Znam kilku ludzi z branży IT którzy ta branże znają tylko z nazwy. Potrafili sobie wpisywać przeróżne certyfikaty sapa czy też mba, kilka godzin spędzonych nad etl mianowali siebie ekspertami


Generalnie śmialiśmy (ale to było z15 lat temu) się że jak ktoś ma tyle certyfikatów to w zasadzie ciągle chodzi tylko na te szkolenia bo hardcorowcy nie mają na to czasu

Zaloguj się aby komentować

ludzie bez doświadczenia w developmencie na Linkedin: ej aj zastąpi programistów w ciągu 2 lat!!!!1!!!!1jeden!


ej aj w rękach ludzi bez doświadczenia w developmencie:


#heheszki #development #webdev #programowanie #it #ai

70278691-3ff2-4d27-94a9-229a7e3c73b1

Zaloguj się aby komentować

#elektronika #budujzhejto #technologia #it #monitoring #informatyka #majsterkowanie #budownictwo


Koledzy potrzebuję pomocy i doradztwa w wyborze kamer do monitoringu posesji.

Do tej pory okolica w której mieszkamy była spokojna bez złodziejstwa, jednak zaczęły się włamania i migracje różnych podejrzanych typów. Chciałabym się jakoś pośrednio zabezpieczyć - szczególnie w nocy


Moje wymagania to:

- BUDŻET +/- 1500 PLN

- zestaw 3-4 kamer

- rejestrator

- połączenie kamer po RJ/PoE

- jakość nagrywania 4-5Mpx

- możliwość podglądu na telefonie

- detekcja postaci z alarmem/powiadomieniem


Może ktoś ma obcykany temat i byłby skłonny podzielić się wiedzą.

Przeglądałem popularną platformę sprzedażową i nie wiem co wybrać.

Help

BCS to w środku kilku różnych producentów (tylko dają swoje logo i nazwy modeli). HikVision spoko ale rzadko aktualizują soft.

Jeżeli zależy Ci na w miarę tanich rozwiązaniach chińskich, to Dahua. Jeżeli coś lepszego to Reolink.

@ytilibuuun jeśli z rejestratorem fizycznym to nie w tym budżecie. Sensowny rejestrator Hikvision to koszt rzędu 1,5k , kamery po 250-300. Jestem w temacie, ale na razie brak funduszy. Ewentualnie jakaś no-name chińszczyzna ale od znajomego speca wiem żeby się w to nie pchać. Więc się nie pcham

Zaloguj się aby komentować

Mam zagadkę informatyczno-telekomunikacyjno-smartfonową


Moi rodzice są w sieci Nju mobile i mają różne smartfony. Chcieli mieć kamerkę IP, to im pomogłem z tematem - mają dwie różne, różnych marek, kupione w różnym czasie. Po czasie mama mi oznajmiła, że jak jest w pracy, to nie może zerknąć na kamery (żadna nie działa). Tata nie ma tego problemu. U mamy, gdy jest w domu, wszystko działa. Szybko doszedłem do tego, że na wifi jej wszystko działa, a z pakietu nie, pomimo że ogólnie internet działa (youtube, wideorozmowy etc). No to zobaczyłem ustawienia i wygląda, że wszystko jest tak jak być powinno, nawet grzebałem i nic nie zepsułem, ale też nie poprawiłem. Mama dzwoniła do nju, technik zerknął w swoją kryształową kulę i powiedział, że z ich strony wszystko wygląda w porządku, nic nie jest poblokowane, a ustawienia sieci są w porządku. Jednak obraz z kamer nie ładuje się, kiedy nie ma wifi, a jest tylko pakiet danych

Żeby wykluczyć wadę karty sim/telefonu, zamieniłem karty sim jej ze swoją (ja jestem w Plusie). Na moim smartfonie, na pakiecie danych, z jej kartą sim wszystko działa jak należy.

Na jej smartfonie z moją kartą sim wszystko działa jak należy xD

Więc wychodzi na to, że karta nju + smartfon mamy = nie działa xD

Żeby sprawdzić, czy to jest jakaś wada karty sim wziąłem smartfona taty i włożyłem jego kartę sim do smartfona mamy - kamery nie działają xD

Wychodzi na to, że jest jakiś problem z połączeniem tego smartfonem z kartą nju. Ale nie mam pojęcia dlaczego xD Przypominam że ten smartfon z kartą Plusa daje działający zestaw.

Nie jest to też wina samych aplikacji do kamery. Co ciekawe, aplikacja działa na tyle, że pokazuje, że kamera jest online i jaką ma moc sygnału wifi, ale obraz z niej się już nie ładuje.


Więc teraz proszę o burzę mózgów - jaka może być przyczyna tego stanu?

Mam dwie hipotezy:


  • Streaming danych z kamery IP to specyficzny typ danych (nie wiem jak to wygląda z niskiego poziomu) który w Orange jest transmitowany częstotliwościami, których ten smartfon nie obsługuje z jakiegoś powodu (chociaż jak porównywałem częstotliwości Orange z tym, co wspiera ten smartfon, to powinno wszystko działać)

  • Orange używa portów do tego typu danych, które są z jakiegoś powodu zablokowane w tym smartfonie


Co jeszcze?


#smartfony #elektronika #telekomunikacja #informatyka #it

Jeśli kamera to jakiś hikvision albo inny chińczyk, to tak będzie. Na działce mam trzy kamery, papa kupował i montował. Na jego starym Sony działały wszystkie, u mnie na xiaomi początkowo też. Na nowszym xiaomi u mnie działają dwie po wifi lokalnym i obie "z odległości", choć nic nie robiłem i wcześniej działaly obydwie. Ojcu za to zawsze działają dwie, ma teraz coś innego niż sony.

Co ciekawe, ta kamera niedziałająca u obydwu z nas dodawana była przez kopiowanie z aplikacji producenta i mimo poprawnego hasła odrzuca je.


Znalezione przeze mnie rozwiązanie to nie korzystać z chińczyków NN. Tp-link jest z 50 zł droższy, ale nie zrywa połączeń, nagrywa bez połączenia z internetem i generalnie działa.

Ta kamera wysyła stream bezpośrednio po zewnętrznym IP, czy przez jakiś chiński gównoserwer pośredniczący? Może ten serwer jest zbanowany u operatora za spam? Pytasz skąd to podejrzenie? Otóż bredzę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Karty SIM wspierają 4G/5G?

Zaloguj się aby komentować

Chińscy naukowcy z Uniwersytetu Fudan przeprowadzili badania nad AI w których dwa popularne modele językowe były w stanie samodzielnie tworzyć swoje kopie. Innymi słowy, sztuczna inteligencja potrafiła sama się „odtworzyć” bez udziału człowieka.


Wyobraźmy sobie, że program komputerowy jest w stanie sam siebie skopiować i uruchomić nową wersję. To tak, jakby robot potrafił zbudować swojego bliźniaka bez niczyjej pomocy. W badaniach wykazano, że Ai zdołała to zrobić w 50% do 90% przypadków, co oznacza, że najczęściej udawało jej się stworzyć swoją własną kopię.


Taka umiejętność jest dla naukowców sygnałem alarmowym. Zdolność sztucznej inteligencji do samoreplikacji oznacza, że w przyszłości mogłaby ona zacząć działać w sposób niekontrolowany. Teoretycznie mogłoby dojść do sytuacji, w której AI zacznie się rozmnażać bez końca, tworząc tysiące lub miliony kopii samej siebie, bez możliwości zatrzymania tego procesu.


Takie scenariusze budzą obawy, bo mogą prowadzić do tzw. „zbuntowanej AI” — czyli sztucznej inteligencji, która zacznie działać wbrew ludzkiej woli i interesom. Może to oznaczać nie tylko problem z kontrolą nad technologią, ale także ryzyko jej użycia do szkodliwych celów.


#ai #ciekawostki #it

#embeded #programowanie #esp32 #elektronika #it

W esp32 znaleziono backdoora i przedstawiają to jak coś bardzo poważnego.

I jest to spory problem bo wiem, że w Polsce i Niemczech ten mikrokontroler jest używany w energetyce.

Jestem ciekawy co zostanie postanowione. Espressif nie udostepnia całego kodu źródłowego na swoje uC. Nawet jeśli będzie jakiś hotfix to nikt poważny nie powinien używać tego w strategicznych obszarach. A więc machną ręką czy będzie wielka modernizacja?


https://www.tarlogic.com/news/backdoor-esp32-chip-infect-ot-devices/

Komendy do diagnostyki dostępne przez USB (czy inne transporty HCI). Więc nie jest to tak poważne - gdyby były dostępne przez Bluetooth to inna sprawa. Myślę, że to jest jedynie problem w niewielu zastosowaniach.

@szczekoscisk całe embedded to jest jeden wielki backdoor. Raz napisanego programu nikt nie aktualizuje, jeśli nie musi.

A jak jeszcze ktoś inteligentny w ten sam sposób robi rzeczy, które się podłącza do internetu, to już tylko machający papież.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Czasem, raz na ruski rok, zaglądam na LinkedIna.

Od pół roku widzę mniej więcej raz na tydzień-dwa, takie oto posty.


W tym przypadku tester automatyczny, ale u programistów np Frontend czy PHP też takie wpisy widzę.


Na rynku #it jest aż taka kaszana?

Czy o co tutaj chodzi?


#pytanie #programowanie #it #pracbaza #korposwiat #kryzysit?

a35a69db-8ceb-4f0b-8b02-7a32d4cfb7d6

@maly_ludek_lego generalnie mam turbo bekę z generalizowania „programiści” albo szerzej „IT”. No bo zastanówmy się, kto powinien się spodziewać że straci pracę?


  • testerzy „klikacze” jak się programiści nauczą optymalizować

  • Modyfikatorzy templatek zastąpieni przez no-code


programistę od lekarza różni to, że to wolny zawód. Twój stary pijany sobie wpisze „programista” i tak jak przez 20 lat był bezrobotny, to teraz jest bezrobotnym z IT w wyniku kryzysu.


a tymczasem Polska ma więcej medali niż USA na IOI, co roku ze dwie duże firmy otwierają oddział w Warszawie, Google ściąga z rynku masę ludzi od czasu swoich czystek globalnych

@maly_ludek_lego z tego ogłoszenia wynika, że typ nigdy nie miał stałej pracy tylko żył od zlecenia do zlecenia. Czeka go jeszcze jedna sytuacja krytyczna, jak będzie chciał kiedyś pójść na emeryturę, też się pewnie zdziwi.

No jest lipa ogólnie, nie to co kiedyś, a kiedyś to było...

Rekruterki nie piszą już tak chętnie jak jeszcze z 2, 3 lata temu, otwiera się mniej projektów a programistów jest więcej.

Ja szukam roboty od kilku miesięcy no i kolorowo nie jest.

Zaloguj się aby komentować

Mamy tu ekspertów od rynku IT, negocjacji, HR i generalnie wszystkiego, więc chętnie zapoznam się z opniami. Sytuacja dotyczy bliskiej mi osoby i zdania wśród rodziny i znajomych są bardzo różne, ale zakładam, że każdy chce dobrze. Osobę nazwijmy dla ułatwienia dyskusji Przemkiem. Zdanie co do kadry menadżerskiej wyrobiłem sobie już wcześniej, z opowieści Przemka, kiedy jeszcze był całkiem zadowolony z pracy, więc nie jest tak, że teraz przedstawiam ich w złym świetle przez opisywaną historię.


Kontekst:

Praca w IT jako front end, z poczynionym już pewnym rozwojem w kierunku full stacka. 4 lata doświadczenia. Polska, średniej wielkości firma, z pato-właścicielami, takimi nowoczesnymi, dynamicznymi januszami, oraz również dość patologiczną kadrą zarządzającą.


W ostatnim czasie Przemek miał coroczne spotkanie na temat swojego performensu. Generalnie szef zadowolony z robionej roboty, Przemek przejął inicjatywę nad kilkoma rzeczami, wdrożył juniora, a w ankiecie wśród reszty współpracowników ocena pozytywna. Powiedział przełożonemu, że chciałby spróbować swoich sił na seniorskim stanowisku w zespole, z którym już trochę współpracował, a w którym zwolniło się ostatnio miejsce. Raczej front end, ale w kierunku full stacka, także odpowiednio względem aspiracji. Szefo stwierdził, że w sumie dobry pomysł, a skoro mu zależy, to jutro ogarnie spotkanie z menadżerem tego docelowego zespołu i pogadają, jak mogłoby to wyglądać. Szefo wrzucił mu spotkanie w kalendarz, ale na drugi dzień odwołał mówiąc, że niestety ma lekki niedoczas z paroma rzeczami i żeby Przemek mu wypisał swoje pomysły na zmiany i usprawnienia w tym docelowym zespole. Tak też zrobił, wysłał mu dokument, ale przez kilka dni był brak odzewu. Po tym czasie, na jakimś spotkaniu całego działu, szefo Przemka zaprezentował "swoje" wspaniałe pomysły na zmiany i usprawnienia w rzeczonym zespole, praktycznie 1:1 z tym, co dostał od Przemka. A Przemo póki co zachował zimną krew i nie zrobił nic. Dał sobie czas, żeby ochłonąć i przemyśleć, jak to ugryźć.


Generalnie zawsze jest tak, że szefostwo się podpina pod różne pomysły, czasem słusznie, ale myślałem, że takie wybitne kurestwo jest możliwe tylko w filmach xD


No i tu pojawia się pytanie, jak to rozegrać. Decyzja o szukaniu nowej roboty naturalnie już zapadła, kwestia tylko jak to poprowadzić. Z grubsza ścierają się dwie koncepcje:


  1. Podejście na zasadzie, że jedyne co można zyskać to satysfakcję, a w najgorszym wypadku przy zmianie pracy, mogą robić koło d⁎⁎y, jak potencjalny nowy pracodawca skontaktuje się, żeby poprosić o referencje. C⁎⁎j człowieka strzela, że takiemu gamoniowi może to ujść płazem, ale jak już mówiłem, cała kadra menadżerska to zjeby pierwszego sortu i może się okazać, że przełożony ma jakieś plecy wyżej. Może się okazać, że schowanie dumy do kieszeni i ulotnienie się po cichu wyjdzie długofalowo na dobre.

  2. Zrobienie dokumentacji tego incydentu kałowego i zgłoszenie tego w całkowicie neutralnym tonie do osoby wyżej i/lub do HR. Wiadomo, że HR jest dla pracownika, tylko jak się to opłaca pracodawcy, ale mogą obsrać zbroję, że narobi inby na LinkedIn, a wydaje mi się, że takie info w świat rekrutacji to dość negatywny PR. Menadżer-cwel poniósłby jakieś konsekwencje, w najłagodniejszym wypadku konieczność tłumaczenia się, no i może poszłaby jakaś rekompensata za trzymanie języka za zębami, ale z drugiej strony może się zrobić bardzo nieprzyjemnie. Okres wypowiedzenia może zamienić się w koszmar i jest potencjał, że odbije się to na przyszłych rekrutacjach - choć tu przyznam, nie mam pojęcia jak to działa zwykle między firmami.


#pracbaza #it

Mam znajomego z którym fajnie mi się pracowało. Takie uczelniane korpo. I napiszę krótko: zawsze wytuptał taką atmosferę wokół delikwenta, że proszę siadać I to jest właściwa technika. Trochę czasu to zajmuje ale satysfakcja gwarantowana. Socjotechnika to potężna broń

W ogólności chodzi o to żeby pozbyć się toksycznych dupków czy to z dołu czy z góry i mieć przezayebisty zespół ludzi. Wtedy praca wre, człowiekowi chce się pracować.

Wracając do pytań jak to zostawić: zdobyć pracę (nie skarżyć się czasami na porpzednika ) i przy składaniu wypowiedzenia - wpisać POWÓD. I go kurła PODAĆ NA PIŚMIE w 5 egzemplarzach. Podziękować za wspaniałe lata pracy i nigdy nie wracać. Zapewne ktoś i tak zadzwoni z prośbą o spotkanie/wyjaśnienie - uprzejmie podziękować że rozdział zamknięty dając również do zrozumienia że są ludzie którzy znają temat i zawsze można z nimi pogadać. A wtedy może się zrobić gęsto wokół delikwenta bo kradzież intelektualna to sprawa karna Czy jednak doszło do tego, nie mnie oceniać...

@cweliat niech chłop znajdzie coś innego, rzuci papierami i da sobie spokój. Serio, nie warto. Jeżeli ma te rzeczy na piśmie to faktycznie tak jak napisał @grzymislaw-mocowladny (chyba hejto się wykraczyło, wołanie mi nie chce zaskoczyć) może je załączyć w powodzie wypowiedzenia, chociaż znowu - nie wiem czy warto. Wyższe kadry lubią się znać między sobą, po co sobie robić pod górkę? Chłop ma zadatki na dobrą karierę, zrobi ją w innym miejscu. Ja wiem, że trzeba walczyć o swoje, bo nikt nie zadba o siebie jak sam zainteresowany. Wydaje mi się jednak, że to jest ta sytuacja, kiedy zadbaniem o siebie jest schowanie ego do kieszeni i wycofanie się z toksycznego środowiska.

@cweliat nie ma co się kopać z firmą. Ten manager jedyne konsekwencje jakie dostanie to komentarz "Ej pamiętaj by następnym razem wspomnieć o autorze pomyslow". Nie będzie żadnego tłumaczenia się albo rozmów z HRami. Takich zagrywek nie-fair jest korpo w skali roku bardzo dużo. Obarczanie kogos odpowiedzialnością za swoje błędy, przypisywanie sobie czyichś zasług = normalne życie w każdej większej firmie. Zacznie robić aferę, to jeszcze mu nasrają w papiery albo zatrują życie, szkoda nerwów.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#it #audio #muzyka


Wiem, że srogo mnie pojebało, ale znalazłem w otchłamach czeluści takie SB. Wiadomo że nie Audigy2, ale pi⁎⁎⁎⁎lę się już drugi dzień ze sterownikami pod win7 x64. Może ktoś mnie wesprze.

e4ccd145-335a-4321-a3c5-99c5ae991ddb

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jeśli ktoś w Chinach myślał, że to świetny pomysł, to trochę nie podumal - mają teraz miliony godzin anonimowych EKG w bazie i łatwy do zabezpieczenia backdoor XD

@maly_ludek_lego niby rozumiem obawy, że dane wyciekają, ale - po co? Co to ma komukolwiek dać? Co chińczyk ma z tym niby zrobić? Tak jak i miliony innych randomowych rzeczy o mnie na ten przykład? Miałem wczoraj dość inwazyjny zabieg na pewnie w kilkunastu procentach chińskim sprzęcie, co pan feng szui będzie miał z wiedzy, że miałem igłę wprowadzoną w kręgosłup i podany tam prąd? Pytam serio bo nie mogę wymyśleć oO

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kochany pamiętniczku. Z pomocą szarej myszki dla anonka próbuję ratować tę starą k⁎⁎wę od Microsoftu i zaczynam się zastanawiać czy dobrze lokuję uczucia...


Studium przypadku: BSOD podczas bootowania Win10, page fault in nonpaged area, nic nie działa, mam już dość tej k⁎⁎wy #pdk


#it #technologia #komputery #windows #ubuntu #linux

04527ecf-dce8-43df-9685-c05ec1e475a3

@Pouek Korzystam aktualnie z Windowsa 11 oraz Archa i tylko na jednym z nich boję się, że system po aktualizacji nie wstanie. Nie zgadniecie o który z nich chodzi xD.

Zaloguj się aby komentować