Prezydent Argentyny znów powiedział za dużo - Hiszpania wycofuje z Buenos Aires swojego ambasadora.
Prezydent Argentyny Javier Milei odniósł się w niedzielę do sytuacji premiera Hiszpanii Pedro Sancheza i jego małżonki Begonii Gomez. - Co za klasa ludzi przyklejonych do władzy (…). Nawet jeśli ma skorumpowaną żonę, brudzi się i bierze pięć dni, by to przemyśleć - powiedział Milei, czyniąc aluzję do decyzji Sancheza, który w kwietniu postanowił zawiesić swoje obowiązki i przemyśleć, czy powinien kierować rządem wobec zarzutów o korupcję skierowanych wówczas przez prokuraturę przeciwko jego żonie.
Tytuł: Walka o Hiszpanię 1936-1939. Pierwsze starcie totalitaryzmów
Autor: Antony Beevor
Kategoria: historia
Wydawnictwo: Znak Horyzont
Liczba stron: 628
Ocena: 7/10
Prequel Drugiej wojny światowej tego samego autora, gdzie wielu jej głównych bohaterów testowało swoje możliwości w praktyce.
Ciężka książka, bardzo szczegółowa od strony politycznej. Nie znając geografii Hiszpanii ciężko było za wszystkim nadążyć, a jeszcze gorzej jest z ilością nazwisk i grup politycznych, gdzie oprócz rywalizacji nacjonaliści-republikanie jest ogrom konfliktów wewnętrznych zwłaszcza po stronie republikańskiej, ale z grubsza da się poznać i zrozumieć tę wojnę.
Miałem trochę wrażenie, że autor nie jest do końca obiektywny i dość mocno przykłada się do ośmieszania komunistów.
O mało co bym przegapił 50 urodziny jednej z moich ulubionych aktorek
28 kwietnia 1974 w Madrycie urodziła się jedna z najpiękniejszych a do tego piekielnie uzdolnionych aktorek współczesnego kina czyli boska Penelope Cruz
Znana z wielu filmów Almodovara, zdobywczyni Oscara za "Vicky Cristina Barcelona" (i pięciokrotnie nominowana), prywatnie żona Javiera Bardema i przyjaciółka równie boskiej Salmy Hayek.
Mało kto wie, że Penelopa debiutowała w wieku 14 lat występując w teledysku legendarnego hiszpańskiego zespołu z lat 80 - Mecano.
Oto i młodziutka Penelopa w teledysku "Fuerza del destino":
Ogólnie polecam Katalonię w kwietniu. Pogoda znośna, turystów nie za wiele, piwo dobre. Jak wrócę to zrobię większy wpis. Na razie delektuję się okolicznaściami przygody :)