#hiszpania

6
441

Wiecie ze w Madrycie drzwi najczęściej nie maja klamek na zewnątrz - jedynie w środku?

Od zewnętrznej strony jest tylko uchwyt pozwalający pociągnąć drzwi do siebie, lub „pedał” - służący do pchnięcia ich stopą - jeśli otwierają się do środka.

Nie wiem czemu tak jest - jedyne co przychodzi mi do głowy to to ze jakby ktoś cię gonił i wbiegniesz szybko do domu - wystarczy ze zatrzasniesz za sobą drzwi i jesteś bezpieczny :)

Problem się pojawia jak zapomnisz kluczy i zatrzasniesz je w mieszkaniu.


#ciekawostki #hiszpania

02e51351-e3c6-4693-a884-a4361648a47d
ea629169-7a90-48ff-8b26-6ed543d885d9
2883b88d-9eea-42eb-a627-25d87a6cb41b

@Miczogen w Niemczech też takie są. Chyba właśnie po to, żeby nie zamykać na zamek za każdym razem, zatrzaskujesz drzwi i nikt nie wejdzie.

Zaloguj się aby komentować

Witajcie! Czy jest tu ktoś, kto może polecić dobrą/sprawdzoną wypożyczalnie samochodów na lotnisku w Barcelonie. Z góry dziękuję za każdą propozycję

#podroze #hiszpania

Zaloguj się aby komentować

Siemka,

Czy polecacie jakąś wypożyczalnie pojazdów w Sewilli?

Najlepiej bez blokowania środków na karcie, z czymś w rodzaju pakietu premium.

#hiszpania #samochody #wynajem

Zaloguj się aby komentować

Są wśród nas tłumacze napisów? Albo zna ktoś kogoś kto tłumaczy?


Znalazłem fajny serial hiszpański, ale niestety nie ma polskich napisów, są hiszpańskie, angielskie, portugalskie.

Ale w żadnych z tych języków nie jestem na tyle biegły by tłumaczyć


A serial wydaje się być dobry -wizyta Avy Garnder w frankistowskiej Hiszpanii, dzikie noce w Madrycie, flamenco, rozpusta


Ktoś coś?


https://yewtu.be/watch?v=KfhMQ1vQekA


#seriale

#hiszpania

Nie kuś.

W tych latach nie pokazywano rozpusty tak aby warto jà było oglądać....

I jakby pokazywali to napisy niepotrzebne.....

To pewnie dramat egzystencjalny....

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

653 + 1 = 654

Prywatny licznik: 46+1=47


Tytuł: Berta Isla

Autor: Javier Marías

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Sonia Draga

ISBN: 9788381105095

Liczba stron: 560

Ocena: 10/10


Dla mnie część druga, nominalnie część pierwsza. Zamówiona od razu po przeczytaniu Tomasa Nevinsona. Nie ma co więcej dodawać, po prostu literacka uczta dla mnie. Historia z lat o kilkadziesiąt lat wcześniejszych, z początków kariery Tomasa oraz szczytowego okresu aktywności ETA i IRA. Tym razem narratorką jest Jego życiowa partnerka (niejedyna...) Berta Isla i nie wiem co więcej napisać, żeby nie zaspoilerować za bardzo Po prostu, jeśli komuś ten typ pisania odpowiada, to bardzo, bardzo, bardzo polecam - choć IMO poziom bardzo minimalnie gorszy niż Tomas Nevinson. A może po prostu za krótka?


#bookmeter #ksiazki #hiszpania #czytajzhejto

#owcacontent

07f55ca6-3615-4341-94ae-54a419c61515

@bojowonastawionaowca oke, to Twoja wina, zamówiłem dawno nie kupowałem książki. Jak mi się nie spodoba albo spodoba to wrócę do Ciebie!

Jak coś to żartowałem z tym, że to Twoja wina

Zaloguj się aby komentować

652 + 1 = 653

Prywatny licznik: 45+1=46


Tytuł: Tomás Nevinson

Autor: Javier Marías

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Sonia Draga

ISBN: 9788366661844

Liczba stron: 696

Ocena: 10/10


Będę nieobiektywny — ale trudno, takie życie. Mój osobisty strzał w dziesiątkę, nawet jeśli podszedłem do niej poniekąd od tyłka strony. Zdecydowanie ląduje na półeczce moich ulubionych książek i natychmiast po przeczytaniu zamówiłem drugą część dylogii, która okazała się być tak naprawdę częścią pierwszą xD No ale na szczęście niewiele nie robiło to zbyt dużej różnicy (choć polecam jednak właściwą kolejność).


Lądujemy w Madrycie w czasach powolnego schyłku ETA, gdzie główny bohater (i narrator zarazem) pełni rolę emerytowanego agenta. Brzmi jak kryminał czy powieść sensacyjna — i częściowo tak jest — jednak nie do końca, bo tempo akcji jest powolne, acz przepyszne. W zasadzie siedzimy w głowie bohatera i czujemy oraz słyszymy każde jego rozterki, każdą głębszą myśl, przez co akcja rozwija się gdzieś dopiero od około 150 strony. Tu nie ma co liczyć na gwałtowne emocje czy gwałtowne zwroty akcji, książką się po prostu delektowałem, acz oderwać się nie mogłem. Pewnie nie każdemu się to spodoba, rozumiem, niemniej dla mnie wystarczająco blisko perfekcji, pod każdym względem


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #hiszpania

#owcacontent

d65f0469-3d15-4f6e-a0b0-9c24d692ac38

Zaloguj się aby komentować

@maximilianan w Hiszpanii jest bardzo podobna sytuacja co u nas, że wielce zwycięska partia (prawicowa) tak naprawdę przegrała.

Zaloguj się aby komentować

@dsol17 uważaj na Rebe, bo on jest szybki do czarnolistowania jak się coś negatywnego o Izraelu mówi xD


Mnie wrzucił jak mu dałem zeznania Izraelczyka na temat gwałtów na Palestynkach.

Zaloguj się aby komentować

Mieszkałem tam kilka lat, w nowych dzielnicach wszystko tak podobnie wyglądało, że jak ktoś nie znał numerów i bez gps to łatwo szło się zgubić.

Moja ex wiele lat temu była z Nottingham. Jak zobaczyłem osiedla to nazwanie tego „chów klatkowy" było jak najbardziej zrozumiałe.

Liverpool i masa innych miast, zresztą osiedla w Polsce też tak wyglądają. Ale w Nottingham widziałem to na własne oczy i nie dziwię się, że ludzie się mordują itp - to nie jest miejsce do życia.


Inna sprawa, że lubię symetrię i w Cities skylines też tak robiłem

958f897d-ad66-4828-933d-d2b4e8cfe0be

To Polacy mają bliżej niewyjaśnione parcie na to, żeby się wyróżniać, mieć inne niż sąsiad. Brytyjczyk nie ma tego w kulturze i IMO, dobrze. A poza tym te szeregówki to bardziej alternatywa dla naszych mieszkań niż dla domów. W East Midlands jeśli już są mieszkania to wszystko najem, tymczasowy pobyt, studenci, itd.

@Afterlife nie mówię, że to złe, ale też nie bardzo dobre. Wystarczą małe elementy lub np kilka wersji kolorystycznych dachu by nie było monotonnie.

Na moim osiedlu (dawne councilowskie, czyli socjalne, gdzie budowano za rządowe jak leci - tak samo remonty) jakoś ludzie, którzy zakupili domki na własność - wykup lub po latach po prostu osiedle trafia na rynek - gdy przykładowo ci z socjalu poumierali lub dzieci dorosły itp - tak więc te domki jednak mają różne kolory, różne okna, drzwi, ktoś ma ganek, ktoś daszek, ktoś inny podjazd itp itd. A wcale nie mam dużo Polaków czy ogółem innych nacji wokół siebie. Po wykupie ludzie już sami decydują co chcą mieć i jak mieć, niekoniecznie by się wyróżniać. Ale by było estetycznie i ładnie dla nich.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować