Wyjeżdżając na Gran Canarię, obawiałem się, że będzie to zbyt turystyczne miejsce. Na szczęście są jeszcze miejsca, gdzie można zapomnieć o całym tym turystycznym zgiełku, choć czasem jest to trudne.
W dzisiejszym filmie trochę ciekawostek, porad oraz miejsc, które warto odwiedzić.
Natomiast dla tych, co nie lubią oglądać, za jakiś czas powstanie tekst spisany z tego wyjazdu.
Witajcie, podróżnicze świry! Za niedługo wybieram się na Gran Canarię i szukam ciekawych miejsc do odwiedzenia. Głównie interesują mnie fajne szlaki, ale że ten wyjazd to również wyjście z mojej strefy komfortu, to i do miasteczek będę zaglądał 🫣
Wynajmij sobie auto z Cicar, żeby pojeździć po południowej i zachodniej stronie wyspy, jest tam kilka fajnych miasteczek i różnych charakterystycznych punktów, począwszy od Puerto de Mogan. Wydmy w Maspalomas, Pico de las Nieves, jest kilka miejsc obowiązkowych. W Las Palmas nie ma nic specjalnie ciekawego i ciężko zaparkować, ale właśnie te wycieczki samochodem po krętych drogach zahaczając o małe miejscowości zapamiętałem najlepiej
Witam Was na "końcu świata" - przy pomniku Południka Zero na wyspie El Hierro, czyli na najdalej na zachód wysuniętym punkcie Hiszpanii, który jednocześnie był przez wieki najdalszym na zachód znanym człowiekowi lądem - tutaj kończyły się wszystkie mapy aż do czasu wielkich odkryć z XV i XVI wieku, a jeszcze nawet do połowy XIXw. południk wciąż funkcjonował w kartografii niektórych europejskich krajów.
Wyznaczył go Ptolemeusz w ok. 100r n.e., dopiero w 1884r. przeniesiono go do Greenwich.
Nawet sam Kolumb podczas swojej drugiej wyprawy zatrzymał się na wyspie, by uzupełnić zapasy.
Fajnie jest pomyśleć nad sensem naszego istnienia w takim miejscu stojąc na dokładnie tym samym skrawku kupy zastygniętej lawy i widzieć ten skrawek dokładnie tak samo, jak widział go Kolumb ponad 500 lat temu.
@festiwal_otwartego_parasola heh, co kraj, to koniec świata Byłem już na końcu świata w Portugalii, Norwegii, na Teneryfie też zaliczyłem. Można niezłą kolekcję uzbierać xD
który jednocześnie był przez wieki najdalszym na zachód znanym człowiekowi lądem - tutaj kończyły się wszystkie mapy aż do czasu wielkich odkryć z XV i XVI
@festiwal_otwartego_parasola Nie zapominajmy proszę o Islandii, która ma pierwsze próby kolonizacji datowane na 874 AD. Choć prawdą jest, że w europejskim mainstreamie wiedza o niej nie była powszechna.
na Kanarach zawsze było tanie paliwo, ale tego się nie spodziewałem xD żeby nie było, średnia normalna cena to okolice 1,15eur, ale to i tak bardzo miła odmiana, kiedy jeszcze miesiąc temu na Sycylii musiałem bulić 1,90
to już moje piąte święta z dala od zimy, a że jestem naczelnym hejterem zimy w naszym lokalnym obrzydliwym wydaniu, to nie istnieje lepszy prezent pod choinkę który mogę sobie co roku robić
Plaża Cofete rzeczywiście jest piękna. Z jednej strony łagodnie opada w głębie oceanu, z drugiej zamknięta jest przez masyw nad którym dominuje Pico de la Zarza.
Wystarczy chwila marszu by odejść od zgiełku, niezbyt licznych o tej porze turystów i cieszyć się niezmąconym spokojem.
Wędrowałam gdzie nogi poniosą i wyszedł całkiem niezły dystans. Powrót po zmroku dodał dodatkowego uroku
Pozostałe kilometry z kilku innych, mniej widowiskowych lokalizacji.
Byłam, widziałam - według mnie jedno z piękniejszych miejsc, w których byłam. Na 3 zdjęciu widzę w oddali Wille Wintera - gdzie udało mi się wejść. Podsyłam zdjęcie z drugiej perspektywy @ciszej na wyspie byłaś na własną rękę czy z biurem ?
@Tzss na własną rękę, jakoś nie przepadam za zorganizowanymi wycieczkami a i taniej wychodzi zorganizować samemu - przynajmniej jeśli chodzi o względnie bezpieczne części świata
Brakło czasu żeby Wille odwiedzić ale jej wygląd był jak żywcem wyjęty z filmów o Bondzie
Wyżej niż na Pico de la Zarza (807 m n.p.m.) być nie sposób, jeśli odwiedzamy Fuerteventure.
Starsza koleżanka pozostałych wysp nie imponuje wysokością, ale niezmiernie zachwyca krajobrazami, które na pozór niegościnne, kryją w sobie nieco życia.
Najwyższy szczyt wyspy dzieli półwysep Jandia na dwie części - wschodnią, po której biegnie ścieżka na Pico, stopniowo wznosząca się od poziomu morza - i zachodnią, opadającą nagle stromym klifem u podnóża której znajduje się piękna (i jeszcze dzika) plaża Cofete.
Jest jeszcze jedna różnica - na wschodzie półwyspu aż roi się od nieciekawych hoteli i resortów, oraz szeroko pojętej turystyki masowej, którą zawsze omijam jak najszerszym łukiem. Zachód oferuje znacznie więcej pozytywnych wrażeń.
Sama podróż na szczyt jest odrobinę wymagająca wyłącznie ze względu na ciągłą, otwartą na słońce i wiatr ekspozycję i absolutny brak drzew czy chociażby większych krzewów.
Ja wychodząc trafiłam na dosyć zmienne warunki - od absolutnej ciszy i skwaru, po mocne podmuchy wiatru, który przyjemnie ochładzał podczas podejścia na szczyt, ale jednocześnie spowalniał, a także deszcz, z nisko przechodzącej chmury.
Widoki na całej trasie absolutnie zachwycają.
Na koniec otrzymujemy zwieńczenie trudu - rozległą panoramę, którą można kontemplować z upodobaniem.
Po perypetiach życiowych spędzam kilka miesięcy na Teneryfie skąd zaczynam nadawać w Waszym kierunku filmami. Dziś mam dla Was lot w górach zachodniej teneryfy gdzie kierując dronem udało mi się uchwycić mały czerwony samochodzik i sterując dronem w pełni ręcznie śledziłem go w drodze do pobliskiej wioski - Masca. Zapraszam do filmu będącego okazją do odetchnienia.
@trax Niestety są... Z drugiej strony jak pomyślę, że miałbym przejść na ryczałt i pisowskim śmieciom oddawać te 10% mniej, to bym nie kładł się spać spokojny
Tutaj przynajmniej usługi publiczne działają na normalnym poziomie...