Moja mama po raz 3 idzie "już na pewno" na emeryturę. Jest/była nauczycielką. No i robiła po raz 3 porządki w swoim/nie swoim gabinecie. I patrzcie co znalazła! A najlepsze jest to, że ta taśma nadal działa!
#kiedystobylo
#historia
#ciekawostki
@starszy_mechanik e, to moja od strzała. 60 stukneło, papier złożony, nara, żadnego dorabiania godzin w szkole. Tylko korki zostały, ale to pewnie jeszcze ze 20 lat, jak jej mama
"Kobieta z Patcham" - tajemnicza kobieta z rzymskiej Brytanii
"Kobieta z Patcham" to jedna z najbardziej intrygujących postaci z okresu rzymskiego w Brytanii. Jej szczątki odkryto w 1936 roku w Patcham, dziś będącym częścią Brighton (południowa Anglia). Analiza kości, badania DNA oraz rekonstrukcja twarzy pozwoliły odtworzyć nie tylko przybliżony wygląd kobiety, ale również niektóre szczegóły jej życia.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzymskie naczynie z wizerunkiem twarzy. Obiekt datowany na II-III wiek n.e.
Ceramika została znaleziona w Azanja (Serbia) i temu podobne obiekty powstały w rzymskim mieście Viminacium - położonym na obecnych wschodnich ziemiach Serbii.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Marek Porcjusz Katon Starszy (Marcus Porcius Cato, 234 - 149 p.n.e.) - mówca, polityk, pisarz:
"[...] dobrze jest zaglądać do ich książek, ale ich nie zgłębiać. Wysoce niegodziwy to i niemoralny naród [...] gdy nas naukami swymi obdarzy, wszystkich nas popsuje"
• łacina: [bonum sit illorum litteras inspicere, non perdiscere; vincam nequissimum et indocile esse genus illorum (...) quandoque ista gens suas litteras dabit, omnia conrumpet]
• opis: fragmentu listu Katona Starszego do syna, w którym niepochlebnie wypowiada się o Grekach, ale zarazem w pewien sposób docenia.
• źródło: Pliniusz Starszy, Historia naturalna, XXIX.7
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Niezwykle realistyczne marmurowe rzymskie popiersie kobiety w średnim wieku. Popiersie zostało znalezione w 1971 roku na dnie studni na ateńskiej Agorze. Obiekt wydobyty został w naprawdę zaskakująco doskonałym stanie. Datowane na II wiek n.e.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Wydawnictwo Znak zapowiada nietypową książkę historyczną. "Na szafot. Krótka historia kary śmierci" A.J. van Loona ukaże się 9 września 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmie 400 stron, w cenie detalicznej 64,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Dzieje świata widziane z szafotu
Historia człowieka od zawsze była historią cierpienia zadawanego innym. Przez wieki doskonaliliśmy procedury i narzędzia pozwalające na jak najskuteczniejsze i najbardziej humanitarne uśmiercenie osób, które w świetle prawa na śmierć zasłużyły. Nie stanowiło to jednak przeszkody, by karę uczynić także widowiskową, zadziwiającą, a niejednokrotnie nad wyraz okrutną. Bo ludzka fantazja nie zna granic – nauczyliśmy się zabijać na tysiące sposobów.
Od krwawych walk gladiatorów i rozgrzanego miedzianego byka przez heretyków płonących na stosach po piratów zostawionych na bezludnej wyspie i dyktatora na stryczku – razem z A.J. van Loonem przemierzamy historię świata z wyrokiem śmierci w ręku. Pal, krzyż, stryczek, chowanie żywcem, ćwiartowanie – to dopiero początek podróży po najokrutniejszych zakamarkach dziejów ludzkości.
Zobacz świat odbijający się w błyszczącym ostrzu gilotyny
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
W państwie rzymskim administracja lokalna oparta była o rady miejskie, zwane kuriami (łac. Curia), czyli zgromadzenia złożone z najzamożniejszych mieszkańców danego obszaru administracyjnego, zwanych kuriałami (łac. Curiales). Pozostali, mogący dołączyć do rady ze względu na posiadany majątek, mieszkańcy zwani byli z kolei dekurionami (łac. decuriales). Co ciekawe, członek rady niekoniecznie musiał być obywatelem rzymskim, dlatego też zdarzali się radni wyzwoleńcy czy bogaci kupcy, choć ci ostatni przed objęciem urzędu musieli zamknąć swoje interesy.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Miałem ostatnio we Wrocławiu okazję zajść do sklepu z pamiątkami i zobaczyłem w nim sporo magnesów podobnych do tego ze zdjęcia, tj. w kształcie granic naszego kraju. No i przyznam, że tę grupę pamiątek odrzuciłbym jako pierwszą z potencjalnego koszyka. Za każdym razem, kiedy widzę te granice, to coś mi w nich nie pasuje. A właściwie chodzi o to, że te granice zostały nam narzucone. Najwidoczniej uderza to w jakiś sposób w moją narodową dumę.
I teraz nie chodzi o to, że chcę romantyzować II RP - bo ten kraj był sporym śmietnikiem. Chyba największymi sukcesami tego kraju było to, że udało mu się powstać i nie rozpaść się od wewnątrz, chociaż tu pomocny okazał się stary, sprawdzony autorytaryzm. Kształt granic tego państwa został jednak ustalony głównie przez nas. Niestety, często przy zastosowaniu brudnych zagrywek, takich jak bunt Żeligowskiego, albo traktat ryski. Trzeba jednak też przyznać, że wtedy wojny i przesuwanie kresek na mapie w ramach "politycznego geniuszu" nie było czymś rzadkim w Europie - nawet jeśli I WŚ sporo w tej sprawie zmieniła. W naszej okolicy łatwiej było o konflikty, bo Polska wróciła na mapę wraz z kilkoma innymi państwami, z czego z kilkoma graniczyła.
Rewizji granic też się nie domagam, bo bądźmy szczerzy - tereny, które zostały nam przydzielone są czymś lepszym od tego, co straciliśmy, nawet jeśli powierzchniowo wyszliśmy na minus. Zresztą, gdyby przypadły nam mniej interesujące ziemie, to też nie wiem, jaki chłam musielibyśmy otrzymać, żebym uznał za krytyczne odzyskanie Kresów. Teraz jest już za późno, żeby o to zabiegać, chociaż np. Lwów historycznie jest bardzo polskim miastem. A nawet jeśli Ukraińskie i Białoruskie władze, z niewiadomych względów, byłyby chętne do oddania nam tych terenów, to byłby to raczej dla nas cios, niż prezent, z kilku względów.
Ale skoro zaobserwowałem takie coś u siebie, to pytam:
Czy masz jakieś szczególne odczucia dotyczące obecnych granic Polski?
@solly-1 Każde państwo ma granice narzucone przez wolę innych przynajmniej w części, bo każda granica z definicji to punkt styku dwóch bytów. Żadna granica nie jest zdefiniowana wolą wyłącznie jednego bytu politycznego, każda powstała jako pewnego rodzaju kompromis. Gdyby granice Państwa X wyznaczało wyłącznie Państwo X to byłoby jedynym na świecie.
On 12 October 1984 the Provisional Irish Republican Army (IRA) attempted to assassinate members of the British government, including the prime minister, Margaret Thatcher, at the Grand Hotel in Brighton, England. Five people were killed, including the Conservative MP Sir Anthony Berry; more than thirty people were injured. Thatcher was uninjured.
...
That morning the IRA Army Council issued a statement:
The IRA claims responsibility for the detonation of 100lb of gelignite in Brighton against the British cabinet and Tory warmongers. Thatcher will now realise that Britain cannot occupy our country, torture our prisoners and shoot our people in their own streets and get away with it.
Today we were unlucky, but remember we have only to be lucky once, you will have to be lucky always.Give Ireland peace and there will be no war.[85]
Wydawnictwo Prószyński i S-ka zapowiada książkę historyczną. "Tajemnice Mezopotamii. Biblioteka pierwszych cywilizacji" Seleny Wisnom w księgarniach od 10 września 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie ma 464 strony, w cenie detalicznej 99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Selena Wisnom zaprasza w podróż po starożytnej bibliotece. W programie: spotkania z mieszkańcami Mezopotamii i wciągająca opowieść o tym, jak ludzie przed tysiącami lat widzieli i rozumieli świat.
Aszurbanipal, ostatni wielki władca Asyrii, stworzył bibliotekę, w której zgromadził niemal całą wiedzę swoich czasów zapisaną pismem klinowym na glinianych tabliczkach. Interesowały go zarówno pradawne tradycje religijne i literatura, jak i najnowsze odkrycia w dziedzinie medycyny i magii. Gdy jego imperium upadło, biblioteka została spalona, ale gliniane tabliczki przetrwały. Tysiące lat później wiktoriańscy archeolodzy pracujący na terenie dzisiejszego Iraku zaczęli wydobywać je z ziemi.
Selena Wisnom zalicza się do grona zaledwie kilkuset ekspertów, którzy potrafią je dziś odczytać. W swojej książce opowiada o tym, co udało się znaleźć w bibliotece. Przytaczając treść tabliczek, przywołuje ludzi sprzed tysięcy lat. Przedstawia nam Aszurbanipala i jego rodzinę, a także skrybów, astrologów, lekarzy i kapłanów. Opowiada o tym, czego dziś możemy się dowiedzieć z tabliczek na temat świata naszych starożytnych przodków. Jak się okazuje, tak samo jak my dzisiaj, mieszkańcy Mezopotamii również martwili się o pracę, zazdrościli innym i nawiązywali bliskie przyjaźnie, a przede wszystkim dociekali sensu życia. Wisnom zaprasza nas do świata, w którym magia stanowiła nieodłączny element codzienności, bogowie w snach przemawiali do ludzi, a tajemnice wszechświata można było odczytywać za pomocą zabaw słownych. Autorka opowiada również, jak mity Mezopotamii znalazły odbicie w przekazie Starego Testamentu.
Tajemnice Mezopotamii to nie tylko opis wspaniałego znaleziska, ale także porywająca opowieść o pierwszych cywilizacjach.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
• Obchodzono Opiconsivia (święto Ops Consivii), święto ku czci Ops, rzymskiej bogini płodności, urodzaju i bogactwa, czczonej także jako opiekunka rolnictwa. Święto symbolizowało koniec zbiorów, a podobne święto miało miejsce dnia 19 grudnia, kiedy to świętowano przechowywanie zboża. Nierzadko święto kojarzono także z Consus, opiekunem ziaren i podziemnych pojemników do przechowywania pożywienia (silosy). W czasie festiwalu, Westalki i Pontifex Maximus, ubrany w białe szaty i niosący praefericulum - wykonaną z brązu misę do składania ofiar, wchodzili do świątyni bóstwa w Regii. W dawnych czasach rzymskich festiwal odbywał się w głównym miejscu magazynowania ziarna w stolicy.
• 79 n.e. - zginął Pliniusz Starszy, rzymski dowódca, pisarz i filozof. Zginął w czasie wybuchu Wezuwiusza, gdy jako dowódca eskadry rzymskich okrętów spieszył na pomoc ludności. Chciał także przyjrzeć się z bliska skutkom aktywności wulkanu. Tę śmierć w listach do Tacyta opisał Pliniusz Młodszy. Jedynym jego zachowanym dziełem jest Naturalis historia (Historia naturalna), rodzaj encyklopedii w 37 księgach (kosmologia, geografia, botanika, fizjologia, mineralogia, itd.). Jest to kopalnia wiedzy i wyobrażeń czasów rzymskich.Inna możliwa data śmierci Pliniusza to 25 października, jeśli przyjmiemy datę wybuchu Wezuwiusza na 24 października.
• 357 n.e. - miała miejsce bitwa pod Argentoratum, w której to zmierzyli się Rzymianie pod dowództwem cezara Juliana Apostaty z Alamanami. W wyniku walk Germanie stracili 6 tysięcy zabitych i 200 jeńców, wśród których znalazł się Chnodomar. Straty Rzymian były dużo mniejsze - 247 zabitych i około tysiąca rannych. Następnego dnia zwycięski cezar rozkazał wypuścić posłów alamańskich oraz przygotować się do forsowania Renu, co przyśpieszyło zawieszenie broni pomiędzy Cesarstwem a Alamanami.
• 383 n.e. - cesarz rzymski Gracjan został schwytany i zamordowany pod Lugdunum (Lyon) przez żołnierzy Magnusa Maksymusa.
• 450 n.e. - Marcjan został cesarzem wschodniorzymskim. Był jednym z wodzów w armii Aspara, magistra militum, czyli głównodowodzącego armii bizantyńskiej, pochodzącego z irańskiego ludu Alanów (tylko to stanęło mu na przeszkodzie w uzyskaniu korony). Cesarzem obrano Marcjana, który poślubił siostrę poprzednika, Pulcherię, choć było to fikcyjne małżeństwo.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzymski fresk przedstawiający scenę złożenia ofiary ku czci bogini Dianie, której towarzyszy jej święte zwierzę - jeleń. Obiekt znajduje się w triclinium w Domu Wettiuszów w Pompejach.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Cesarz, który wymyślił nowe litery. Zapomniana reforma alfabetu Klaudiusza
Cesarz Klaudiusz, uznawany przez współczesnych za niegroźnego dziwaka, jąkałę i domowego uczonego, po niespodziewanym objęciu władzy w 41 roku n.e. zaskoczył Rzym decyzją, o której dziś pamięta niewielu nawet wśród miłośników antyku. Wprowadził do alfabetu łacińskiego trzy zupełnie nowe litery i za pomocą cesarskiego dekretu próbował narzucić ich używanie w oficjalnych dokumentach oraz na budynkach publicznych. Reforma przetrwała dokładnie tyle, ile trwało jego panowanie.
Zainteresowania Klaudiusza wykraczały daleko poza politykę i administrację. Jeszcze przed objęciem tronu spisał gramatykę etruską oraz obszerną historię Kartaginy, a także własną autobiografię. Żadne z tych dzieł nie zachowało się do naszych czasów w całości, jednak ich istnienie potwierdzają relacje Swetoniusza i Tacyta. Był to więc władca o niecodziennym dla rzymskiego arystokraty zacięciu filologicznym, traktujący język łaciński nie jako coś niezmiennego, lecz jako system wymagający poprawek.
Klaudiusz uważał, że klasyczny alfabet łaciński ma poważne braki fonetyczne. Zaproponował trzy nowe litery, tzw. litery klaudiańskie (litterae Claudianae). Pierwszą z nich było odwrócone F, zwane digamma inversum, oznaczające spółgłoskowe „w” – w klasycznej łacinie ten sam znak służył zarówno do zapisu samogłoski, jak i spółgłoski, co prowadziło do licznych niejednoznaczności. Drugą literą był znak przypominający odwrócone C połączone z S, oddający dźwięk pośredni między „ps” i „bs”. Trzecia, tzw. sonus medius, miała zapisywać głoskę pośrednią między krótkim „i” a „u”, którą Klaudiusz słyszał na przykład w wyrazie optimus.
To, co odróżnia tę historię od zwykłej ciekawostki biograficznej, to fakt, że reforma nie pozostała na papierze. Jako cesarz Klaudiusz dysponował realną władzą wykonawczą i skorzystał z niej także w sprawach języka. Nowymi literami nakazał zapisywać dokumenty urzędowe, a inskrypcje z ich użyciem wyryto na budynkach publicznych, między innymi w Rzymie i Ostii. Część z nich zachowała się do dziś i można je oglądać w zbiorach epigraficznych – nie jest to więc anegdota bez pokrycia w źródłach materialnych, lecz udokumentowany fakt historyczny.
Reforma nie przyjęła się jednak poza kręgiem dworskim. Skrybowie i rzemieślnicy zajmujący się odlewaniem czcionek oraz kutymi w kamieniu inskrypcjami niechętnie wprowadzali nowe znaki, a zwykli mieszkańcy Rzymu w codziennym piśmie po prostu ich nie stosowali. Gdy Klaudiusz zmarł w 54 roku n.e., litery klaudiańskie zniknęły niemal natychmiast wraz z nim. Żaden z jego następców nie podjął próby ich przywrócenia.
Historia liter Klaudiusza pokazuje ciekawy paradoks władzy absolutnej. Cesarz, który mógł kazać stracić senatora bez procesu, okazał się bezsilny wobec czegoś tak pozornie błahego jak przyzwyczajenia skrybów i codzienna praktyka pisarska. Alfabet, w przeciwieństwie do prawa czy administracji, okazał się odporny na dekret, ponieważ jego trwałość opiera się nie na przymusie, lecz na zbiorowym nawyku, którego nawet cesarz nie był w stanie zmienić siłą rozkazu.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rozumiem że tłumaczycie treści z angielskiego? Po polsku ten opis jest bez sensu, bo "W" ma inny dźwięk. Klaudiusz dosłownie wymyślił "Ł" - spółgłoskowy/niesylabiczny wariant dźwięku "U". Dla Polaka sprawa prosta i łatwo zrozumiała.