@starebabyjebacpradem Nienawidzę teorii spiskowych... Czemu? Bo nie ma w nich konsensusu. Widzieliście kiedyś by naukowcy wyzywali się mając różne hipotezy/ teorie na dany temat? A szury wiecznie oskarżają się nawzajem o bycie agentami, szukają trzeciego dna w każdej teorii jaką wymyślą i ogólnie pod koniec i tak kończą jak kot z mojego linka.
Aż mnie przetelepało z żenady bo sobie przypomniałam jak na początku roku miałam problemy zdrowotne z bólem w klatce piersiowej. W mojej szurskiej części rodziny zaraz pojawiły się głosy, że w końcu dopadły mnie skutki szczepionki na covida, że to na bank metale ciężkie które mi wstrzyknięto teraz dają o sobie znać (a sam fakt że przeszłam covida nie lekko nic oczywiście nie znaczył) xD
Zrobiłam sobie wszystkie możliwe badania, serce, prześwietlenie płuc, krew, no wszystko i okazało się że jestem całkowicie zdrowa tylko za bardzo się stresuję xD oczywiście jak tylko zluzowałam poslady to wszystkie objawy minęły.
Tak więc szury skleiły p⁎⁎dę I czekają aż znowu coś mnie zacznie boleć 😂
Miło z jego strony, że podlinkował źródło, to wchodzę do środka i treść zupełnie nie zgadza się z podsumowaniem z twitta. W środku redaktor Bartłomiej Sieja nie umie czytać ze zrozumieniem i dopowiada sobie teorie.
4. Definicja przyjęta przez środowisko akademickie
Terroryzm [łac.], różnie umotywowane ideologicznie, planowane i zorganizowane działania pojedynczych osób lub grup skutkujące naruszeniem istniejącego porządku prawnego, podjęte w celu wymuszenia od władz państwowych i społeczeństwa określonych zachowań i świadczeń, często naruszające dobra osób postronnych. Działania te realizowane są z całą bezwzględnością, za pomocą różnych środków ( przemoc fizyczna, użycie broni i ładunków wybuchowych), w celu nadania im rozgłosu i celowego wytworzenia lęku w społeczeństwie.
Spoiler: to nie jest "narzekanie". To nie jest "bojkot" To jest terroryzm.
Pojedynczy użytkownicy umiejący czytać zostali nagrodzeni małą ilością piorunów. Ci, którzy nie umieją (albo im się nie chce), dostali internetowe punkciki. W ten sposób każdy ma coś dla siebie.
Nie chce mi się łączyć to co kto zapostował i co kto plusował. Zastosuje "odpowiedzialność grupową" i powiem, że fajnie, że macie tyle książek, to najwyższa pora nauczyć się czytać, by się nie marnowały ( ͡° ͜ʖ ͡°)
A chłopa od KŚ to nie wiem czy nie zgłoszę do NASK za dezinformację, bo właściwie tyle tylko mogę zrobić.
Tylko kacapskim trolom nie chodzi o przemycanie poglądów, oni sieją dezinformację, przy okazji podjudzając obie strony. Z jednej strony będą mówić że UE zła, z drugiej że dobra, ważne żeby przekonać o tym jak największą grupę ludzi i napuścić na tych drugich.
Poza tym mamy wybory, tak że tego ... Zaostrzenie narracji jest naturalną konsekwencją i nie, nie każdy wpis chwalący PiS czy Konfederację to kacapska propaganda, jak nie każdy wpis chwalący KO czy 3D to niemiecka agentura. Po prostu różnimy się, mamy inne punkty widzenia i trzeba się wzajemnie słuchać.
Ostatnio w mediach zaczęło pojawiać się coraz więcej nagłówków o tajemniczym wirusie hMPV, który rzekomo szturmuje Chiny i może być kolejnym zagrożeniem dla świata. Brzmi strasznie? Niepotrzebnie. Spójrzmy na to spokojnie – HMPV to nie "źródło nowej pandemii", a wzrost zachorowań w Chinach to bardziej sezonowa norma niż powód do histerii.
HMPV
Human metapneumovirus (HMPV) to wirus znany nauce od 2001 roku. Nie jest żadnym „nowym zagrożeniem”, a raczej jednym z tych wirusów, które co roku wywołują przeziębienia i infekcje układu oddechowego. Zazwyczaj objawia się kaszlem, katarem i gorączką, a w cięższych przypadkach, szczególnie u dzieci, osób starszych lub z osłabioną odpornością, może prowadzić do zapalenia płuc lub oskrzeli. To najczęściej nie wymaga kontaktu z lekarzem, tak jak w przypadku innych rodzajów przeziębienia i ustępuje w ciągu 6 dni.
Czym HMPV różni się od COVID-19? Przede wszystkim nie jest nowym patogenem – nasz układ odpornościowy miał z nim już do czynienia, co oznacza, że większość ludzi ma przynajmniej częściową odporność. Poza tym nie wywołuje gwałtownych fal zachorowań na taką skalę jak koronawirus.
DLACZEGO CHINY?
W ostatnich tygodniach chińskie ośrodki monitorujące choroby odnotowały spory wzrost infekcji HMPV, zwłaszcza w północnych częściach kraju, u osób poniżej 14-stego roku życia – to może alarmować, ale... to zima. W chłodniejszych miesiącach takie wirusy, w tym grypa, RSV czy właśnie HMPV, zawsze mają swoje pięć minut.
Czy to trend? Być może. Możliwe, że wzrost zachorowań wiąże się z większymi możliwościami diagnostycznymi. Po pandemii COVID-19 wiele krajów, w tym Chiny, wprowadziło zaawansowane systemy monitorowania wirusów. To, co wcześniej było traktowane jako „zwykłe przeziębienie”, teraz można precyzyjnie zidentyfikować jako HMPV. Z drugiej strony, po trzech latach ostrych restrykcji i polityki „zero COVID” w Chinach, społeczeństwo ponownie zaczyna mieć kontakt z wirusami sezonowymi. Organizm ludzki, jeśli przez dłuższy czas nie spotyka się z patogenami, może reagować na nie bardziej gwałtownie. Dlatego obecny wzrost zachorowań to raczej naturalne dostosowanie po pandemii niż powód do paniki.
CHIŃSKA REAKCJA
Chiński rząd podszedł do sprawy spokojnie – zalecił podstawowe środki ochrony, jak noszenie masek w zatłoczonych miejscach, ale nie zdecydował się na wprowadzanie żadnych radykalnych restrykcji. I to ma sens. Eksperci podkreślają, że choć HMPV może być niebezpieczny dla niektórych grup, ogólnie nie stanowi poważnego zagrożenia.
CZY MUSIMY SIĘ MARTWIĆ?
Nie. HMPV to wirus sezonowy, który istnieje od dawna i nie jest nowym zagrożeniem. Obecny wzrost zachorowań w Chinach wynika z kilku czynników: sezonowości, większej wykrywalności i naturalnego powrotu społeczeństwa do życia po pandemii.
-------------------------------------------
Ten krótki wpis został zainspirowany treścią dodaną wczoraj na głównej.
-------------------------------------------
Dzisiaj pojawił się kolejny wpis z serii o Burkina Faso i Niewidzialnej Wojnie, który znajdziecie na stronie społeczności Agencja Prasowa WDN i pod tagiem #apwdndziwen .
Jakby coś, to zapalenie płuc i oskrzeli wymaga leczenia, a samo przeziębienie nie wymaga. Mogłem to lepiej sformułować, ale mam wrażenie, że wszyscy ogarną o co chodzi.
@Dziwen na początku maja mój syn złapał tego wirusa. Zapalenie oskrzeli przeszło w zapalenie płuc, więc bez szpitala się nie obyło. No, ale on miał wtedy niespełna 3 miesiące. Nikt inny w domu nie zachorował. (Edit)
Już wtedy, jak szukaliśmy jakichś informacji na temat tego wirusa, to artykuły z głównych portali siały panikę.
Rozmawiałem jakiś czas temu z @moll przy okazji jej tagu #cvjakzobrazka i stwierdziła,że nigdy o czymś takim nie słyszała to uznałem że to może moja paranoja i może tu za bardzo doszukuję się teorii spiskowych.
Jak się okazuje jednak moja paranoja może nie była taka bezpodstawna - dzisiaj YT mi to poleciło:
Dla tych co nie znają angielskiego wyjaśnienie: jak się okazuje pozorne ogłoszenia o pracę wrzucane przez rzeczywiste firmy które tylko udają,że chcą zatrudniać (a nie zatrudniają) duplikaty ogłoszeń itd stają się przynajmniej na zachodzie prawdziwą plagą na rynku pracy. Osobiście zaś mam wrażenie,że to się dzieje również na rynku pracy w Polsce.
Ja ostatnio wpadłem na profil linkedin jakiejś babki z Sony co była na livie, miała wpisane ze jest tiktok strategist, doszło do mnie wtedy ze nie pasuje już do tego świata i zawsze będę nikim.
@Byk Między innymi ale artykuły - w tym te które zlinkowałem - podają więcej powodów. W niektórych państwach przywileje podatkowe ( w ten sposób najwyraźniej rządzący mogą udawać po Covidozie że w gospodarce jest lepiej jak jest ! - albo to firmy żerują na stymulowaniu gospodarki przez rząd), ponadto jest to robienie w ciula klientów i akcjonariuszy - udawanie dynamicznego rozwoju firmy ; próba zastraszania pracowników że szukani są ludzie na ich miejsce itd - lub łagodzenie nastrojów przeciążonych pracowników że niebawem dostaną pomoc w postaci nowych współpracowników których "firma niebawem zatrudni". Czasem zaś jest to tworzenie duplikatu poprzez szukanie pracowników jednocześnie przez firmę i zatrudnione do tego kilka agencji co skutkuje złudzeniem,że jest kilka miejsc pracy gdy jest jedno. I kilka innych rzeczy.
Ważniejsza jest skala. Podobno na zachodzie/w usa już prawie połowa ogłoszeń to takie coś.
@dsol17 potwierdzam tak jest rowniez u nas. Firmy mam wrazenie, ze robia tak z 2 powodow. Aby pokazac jak to sie preznie rozwijaja i traktuja ogloszenia jako reklame. A druga opcja to w duzych korpo gdzie sa setki osob na tym samym stanowisku, nawet jak masz komplet to nigdy nie wiesz, czy za miesiac Ci kilka osob wypowiedzenia nie zlozy i wtedy cyk masz juz gotowego kandydata.
Ogolnie miecz obusieczny - pracownicy chodza na rozmowy dla sportu, wybadac rynek i to samo robia niektorzy pracodawcy.
Kojarzycie te alarmistyczne wpisy, nie? No to autor tego i innych fejurów został zatrzymany za szerzenie dezinformacji i utrudnianie akcji ratunkowej. Sztywniutko, z fartem!
Bardzo ciekawe, bo zupełnie podobne wiadomości krążyły, jak kilka lat temu powódź była w Niemczech. Też w mediach społecznościowych krążyły informacje, że żadnej pomocy od państwa nie ma i gdyby nie niemieccy narodowcy to ludzie by z głodu poumierali. Te informacje rozchodziły się w grupach na telegramie itp. Jak ciepłe bułeczki. A mnie się nie chciało wieżyc, że w rfn by państwo tak d⁎⁎y dało. Ale chooj, takie czasy dezinformacji.
@zjadacz_cebuli absolutnie odrażające, te gnidy nawet taką tragedię wykorzystują do zbijania kapitału politycznego. Czy to wstrętne?jeszcze jak. Zaskakujące? Zupełnie nie.
Jezu ale byłoby jakby polskie konta też udostępnili. Te Brauny Macierewicze :). Ale ci to za poważni agenci, jak coś to pójdą tylko jakieś łebki śmieszne.