#bieganie

68
5321

Zaloguj się aby komentować

36 844,02 + 6,02 + 1,11 + 42,56 = 36 893,71

Przebiegłem se maraton w Lizbonie. Nie wiedziałem kompletnie czego się spodziewać, bo w zasadzie to się w ogóle nie przygotowywałem do tego biegu. Wiedziałem że na życiówkę nie mam szans, chciałem się po prostu zakręcić w okolicy 259. No i życie zweryfikowało, o ile pierwsza połowa weszła fajnie w 1:27 to od 24 kilometra zaczęło mnie już lekko ścinać z nóg. Stopniowo zwalniałem i jakoś przy 32km już totalna ściana. Nogi mi odjęło całkowicie i musiałem się co jakiś czas zatrzymywać. No i finalnie jakoś się doturlałem do mety (✌ ゚ ∀ ゚)☞

Ogólnie to nic nie poszło dobrze dzisiaj xd słabo spałem, byłem zmęczony, bieg zaczynałem z negatywnym nastawieniem i myślami że mi się nie chce xd miałem pełen pakiet doznań dzisiaj bo były też i wzdęcia oraz kolka. A, i raz sikałem podczas biegu.

Warunki do biegania nawet nawet bo było deszczowo. Jak przestawał padać deszcz to momentalnie robił się zaduch, a sporo dziś popadało.

Cieszę się że mam ten maraton za sobą, bardzo mi ciążył ze względu na to że przez chorobę poleciał mi cały plan treningowy i nie miałem jak się przygotować dobrze do tego biegu. A przynajmniej tak to sobie tłumacze.. xd Teraz se trochę pobiegam bez większych założeń, będą wpadać częściej jakieś wariaciki. Moja głowa musi odpocząć.

FAJNIE. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

b891343d-dceb-4e50-b1fc-69728260a1a5

Zaloguj się aby komentować

36 800,48 + 1,01 + 42,53 = 36 844,02

I po temacie, Maraton Lizbona Wynik netto: 308 Pogoda niemalże tropikalna, co chwile deszcz, wysoka wilgotność powietrza, czasem i słońce przygrzało. Przemoczona do suchej nitki. Niemniej klimat i trasa urokliwa. Większość lecieliśmy wzdłuż wybrzeża. Kilka ładnych podbiegów było. Na 31 kilometrze był obowiązkowy pit stop w toi toiu. Do 35 kilometra była bajka, leciałam na złamanie 3:15, miałam średnie tempo 436. Na ostatnich kilometrach była walka z okropnym bólem brzucha, musiałam zwolnić. Na prawdę było ciężko, był moment że chciałam już płakać bo prawie przeszłam do marszu z bólu. Dotruchtałam mordęgę przez jakieś 3 km. Udało się pod koniec mimo wszystko przyspieszyć i wlecieć całkiem rozpędzona na metę :D Miałam prawdziwe doświadczenie maratonu ;) Dodatkowo okropnie obtarłam achillesa, byt i skarpeta konkretnie uwalone krwią. Był plaster naklejony przed biegiem, ale najwidoczniej pod wpływem ulewy się zmył. Życiówka poprawiona z przed roku o 13 minut. Jestem zadowolona. Etap maratonu przeszedł do historii :)

Jeśli chodzi o imprezę samą w sobie mega spoko, polecanko. Choć uważam, że nie jest to najlepszy wybór pod życiówki. Natomiast jeśli szukasz urokliwego biegu, to to jest to :D

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

0def4080-6ef3-4e48-b7be-f5e44ba39d9c

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

36 727,36 + 5,83 + 10,31 + 12,09 + 7,36 = 36 762,95

Końcówka przygotowań do półmaratonu.. a idź Pan! Początek tygodnia pod znakiem bostonki a od środy uczucie w stopie tak jakby rozcięgno... Zapłacone, to tylko w niedzielę pakiet odebrać i lecimy na żywioł. Za cel obrałem sobie 1.30, w sobotę robiłem sobie ostatni sprawdzian, ale powiedzieć że wyszło kiepsko, to jak nic nie powiedzieć, bo rzeźbilem sobie 6km w tempie 4.03 i miałem dość. Zrobiłem sobie trochę rozciągania w tygodniu i siły na podbudowanie, ale nic nadzwyczajnego. Coros we mnie wierzy i liczy na złamanie 1.28 W każdym razie, cokolwiek poniżej 1.40 już oznacza PB. I chciałbym odczarować już polmaraton żeby nie mieć już wypadku 🙏

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@BoguslawLecina Przypomniało mi się, jak stara wysłała mnie po krem pistacjowy do ciasta przed świętami. Też się pewnie tyle po sklepach olatałem, zanim to znalazłem.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ostatnio brałem udział w zapisach na Bieg Kreta 148 km. Po 12 sekundach wypełniania formularza i kliknięciu „zapisz” system postanowił, że to nie mój dzień — wyrzucił mnie i już nie pozwolił wrócić, bo miejsc nie było.

Zasmuciło mnie to, bo naprawdę mocno się na ten bieg nastawiałem.


Przez dwa dni szukałem jakiegoś biegu zastępczego 100+ km, ale… szału nie było.

Myślałem nawet o opcji wolontariatu, bo dla wolontariuszy jest osobna pula miejsc, ale wtedy start przesunąłby się o rok — a cierpliwość to nie moja mocna strona.


W weekend czytam, że wiele osób miało różne przygody z zapisami, więc z ciekawości zaglądam na listę startową… i co widzę? Moje imię i nazwisko!


No to koniec z nudą i imprezowymi weekendami — czas brać się za trening!


#bieganie #zyciejestdobre #zbuta

e78ba933-c547-479c-80ec-b84dd3bab8c4

Gratulacje! Czytałem ich oświadczenie dotyczące awarii systemu zapisów. Pewnie to powiązane.


Gdybyś jednak chciał uciorać się jeszcze bardziej, to na naszym UTM 240 masz więcej przewyższeń na krótszej trasie :). Można polować na #rozdajo zniżki na pakiety w moich postach.

Zaloguj się aby komentować

Cześć @enron, mam pytanie. Postanowiłem je zadać publicznie.

Wiem, że dużo biegasz i stąd Twoja opinia może mieć znaczenie w tym temacie.

Czy w związku z Twoimi intensywnymi treningami (robisz więcej miesięcznie niż ja rocznie XD) to czy suplementujesz np. magnez, kolagen czy kreatynę?

Z góry dzięki za info.

Pozdrawiam,

Pepo

Edit: każdy, kto uprawia czynnie sport też jest proszony o wyrażenie swojej opinii. Dzięki

#bieganie #suplementy #hejtosport

@peposlav Kreatyna jest polecana nawet niećwiczącym, sam mózg zużywa sporo. Do tego wit. D to podstawa dla każdego bez wyjątku. Reszta zalezy od diety, upodobań i nawyków.

Ja np. biorę kolagen (KFD lub SFD) który ma sporo fajnych dodatków (kwas hialuronowy, wit. C, wapń itp.), omega 3 i ashwagande na stres, ale to nie jest związane ze sportem.

@peposlav Już się przewinęło, ale miks omega 3 + wit D + kreatyna to powiniene być standardowy codzienny koktajl dla każdego

@peposlav ja stary człowiek jestem, więc generalnie do śniadania koszyczek suplementów wchodzi

Ale dzieciom też daję.

Obowiązkowo magnez (jakiś dobry na cytrynianie, ja używam Magnefar B6 Forte), witamina D 2000j, Witamina C 1000j, Omega 3 1000j, coś tam jeszcze - chyba witamina B i cynk, jeszcze coś tam z czarnuszką i coś z borówką że niby na oczy.

Typowych pakerskich proszków proteinowych itp. nie stosuję, na siłowni tylko sobie popijam jakieś 4move czy inne izotoniki.

Zaloguj się aby komentować

36 538,95 + 5,07 + 13,27 + 10,22 + 10,04 = 36 577,55


No to minęło sobie parę dni od niedzielnego papatonu. Dni leniwych, dni zaspanych. Ba - bardzo leniwych, bo w poniedziałek dodatkowo odpuściłem sobie siłownię Ale co poradzić jak człowieka leń dorwie? No nic się nie da, nic a nic!

Tak więc do listy doszły dwie marne dyszeczki - o tyle fajne, że w mrozie (symbolicznym, bo tylko -1°C, ale zawsze to coś).


Odnalazłem co prawda już sprzęty zimowe, ale nie chciało mi się ich zakładać - potem trzeba to prać, jeszcze się jakieś rękawiczki zgubią itede itepe Smogu jakoś nawet nie pomyślałem by sprawdzić, ale powietrze nie śmierdziało a jak po fakcie zweryfikowałem to całkiem spoko było - CAQI w okolicach 40-45.


W środę już przyszła odmiana. Z samego rańca było już +7°C, za to lał rzęsisty deszcz. Kota, która zeszła ze mną do garażu, po otwarciu bramy ruszyła z impetem po czym zaciągnęła hamulec. Spojrzała na mnie, miauknęła czymś co można luźno przetłumaczyć na "pierd*lę to, idę srać do kuwety" i wróciła do środka xD A ja sobie radośnie pomknąłem w deszcz. Muszę przyznać, że nawet nie wiem kiedy mi się to odmieniło - kiedyś w taki deszcz za Chiny bym nie wybiegł, choć gdyby mnie złapał po drodze to bym się już pewnie nie przejął. A teraz wręcz dodawało mi to radochy - może to, że powolutku się kąpię zamiast się pocić?


Przeleciałem standardowo przez piekarnię i do pani z obwarzankami, szczęśliwie wyposażyłem się w dodatkowe torebki do zabezpieczenia pieczywa więc nie groziło mu zalanie. Standardowo usłyszałem komentarze typu "że się panu tak chce" zbywając je tradycyjnie uśmiechem


Gdy doleciałem nad Zalew Nowohucki, pojawił się fajny widoczek - mimo ulewy zaczął się przebijać róż wschodu Słońca. Chwilę później niebo dosłownie zapłonęło i szczęśliwie też udało się zrobić fotkę, co nie jest takie oczywiste przy przemoczonym telefonie i palcach. Doleciałem do domu i rozpocząłem dzień. Aha, dociągnąłem do minipapatonu czeskiego, czyli #1327 zamiast #2137


Bardzo zależało mi, by zaliczyć choć jedną siłkę - więc gdy po południu wróciłem z młodym z zajęć gimnastycznych, szybko wypiłem z żoną kawkę i poleciałem się cosik pomęczyć. Nie chciałem wracać zbyt późno, więc zaliczyłem tylko 6 maszyn (tradycyjnie plecy, klata, brzuch) - muszę w końcu wprowadzić jeden dzień z ćwiczeniami na nogi. Na deser oczywiście pozostawiłem sobie bieżnię - ale że byłem jakiś słaby i nażarty, to dzisiaj specjalnie nie poszalałem. Co prawda po 700m leciałem już 15 km/h, ale po 500m stwierdziłem że niefajnie mi się biegnie i zjechałem do 14 km/h. Potem tam sobie robiłem parę odcinków wolniejszych i szybszych, aż dobiłem do 5 km i zakończyłem trening ze średnim tempem 4:27 min/km. Lepsze to niż nic


... no i se przysnąłem usypiając młodego. Heh. Dobra, czas kończyć, iść lulu bo rano trza cokolwiek pobiec


Miłej nocy!


#sztafeta #bieganie

ade932bd-8e25-421b-9049-cbcd62109ccd

@enron Nie musisz za dużo ćwiczyć nóg jak tyle biegasz, wydaje mi się, że jedyny mięsień, który mógłby potrzebować dodatkowego bodźca to czworogłowy, ale generalnie jeden porządny trening nóg na dwa tygodnie powinien ci wystarczyć, chyba że jesteś w stanie odpuścić/ograniczyć bieganie po treningu nóg częściej niż raz na dwa tygodnie- dla poprawnej regeneracji. ja nie jestem.

@AdelbertVonBimberstein faktycznie czworogłowy można by wzmocnić... w sumie to po prostu przysiady głównie, więc i w domu mogę

Zaloguj się aby komentować