#bieganie

68
5322

36 538,95 + 5,07 + 13,27 + 10,22 + 10,04 = 36 577,55


No to minęło sobie parę dni od niedzielnego papatonu. Dni leniwych, dni zaspanych. Ba - bardzo leniwych, bo w poniedziałek dodatkowo odpuściłem sobie siłownię Ale co poradzić jak człowieka leń dorwie? No nic się nie da, nic a nic!

Tak więc do listy doszły dwie marne dyszeczki - o tyle fajne, że w mrozie (symbolicznym, bo tylko -1°C, ale zawsze to coś).


Odnalazłem co prawda już sprzęty zimowe, ale nie chciało mi się ich zakładać - potem trzeba to prać, jeszcze się jakieś rękawiczki zgubią itede itepe Smogu jakoś nawet nie pomyślałem by sprawdzić, ale powietrze nie śmierdziało a jak po fakcie zweryfikowałem to całkiem spoko było - CAQI w okolicach 40-45.


W środę już przyszła odmiana. Z samego rańca było już +7°C, za to lał rzęsisty deszcz. Kota, która zeszła ze mną do garażu, po otwarciu bramy ruszyła z impetem po czym zaciągnęła hamulec. Spojrzała na mnie, miauknęła czymś co można luźno przetłumaczyć na "pierd*lę to, idę srać do kuwety" i wróciła do środka xD A ja sobie radośnie pomknąłem w deszcz. Muszę przyznać, że nawet nie wiem kiedy mi się to odmieniło - kiedyś w taki deszcz za Chiny bym nie wybiegł, choć gdyby mnie złapał po drodze to bym się już pewnie nie przejął. A teraz wręcz dodawało mi to radochy - może to, że powolutku się kąpię zamiast się pocić?


Przeleciałem standardowo przez piekarnię i do pani z obwarzankami, szczęśliwie wyposażyłem się w dodatkowe torebki do zabezpieczenia pieczywa więc nie groziło mu zalanie. Standardowo usłyszałem komentarze typu "że się panu tak chce" zbywając je tradycyjnie uśmiechem


Gdy doleciałem nad Zalew Nowohucki, pojawił się fajny widoczek - mimo ulewy zaczął się przebijać róż wschodu Słońca. Chwilę później niebo dosłownie zapłonęło i szczęśliwie też udało się zrobić fotkę, co nie jest takie oczywiste przy przemoczonym telefonie i palcach. Doleciałem do domu i rozpocząłem dzień. Aha, dociągnąłem do minipapatonu czeskiego, czyli #1327 zamiast #2137


Bardzo zależało mi, by zaliczyć choć jedną siłkę - więc gdy po południu wróciłem z młodym z zajęć gimnastycznych, szybko wypiłem z żoną kawkę i poleciałem się cosik pomęczyć. Nie chciałem wracać zbyt późno, więc zaliczyłem tylko 6 maszyn (tradycyjnie plecy, klata, brzuch) - muszę w końcu wprowadzić jeden dzień z ćwiczeniami na nogi. Na deser oczywiście pozostawiłem sobie bieżnię - ale że byłem jakiś słaby i nażarty, to dzisiaj specjalnie nie poszalałem. Co prawda po 700m leciałem już 15 km/h, ale po 500m stwierdziłem że niefajnie mi się biegnie i zjechałem do 14 km/h. Potem tam sobie robiłem parę odcinków wolniejszych i szybszych, aż dobiłem do 5 km i zakończyłem trening ze średnim tempem 4:27 min/km. Lepsze to niż nic


... no i se przysnąłem usypiając młodego. Heh. Dobra, czas kończyć, iść lulu bo rano trza cokolwiek pobiec


Miłej nocy!


#sztafeta #bieganie

ade932bd-8e25-421b-9049-cbcd62109ccd

@enron Nie musisz za dużo ćwiczyć nóg jak tyle biegasz, wydaje mi się, że jedyny mięsień, który mógłby potrzebować dodatkowego bodźca to czworogłowy, ale generalnie jeden porządny trening nóg na dwa tygodnie powinien ci wystarczyć, chyba że jesteś w stanie odpuścić/ograniczyć bieganie po treningu nóg częściej niż raz na dwa tygodnie- dla poprawnej regeneracji. ja nie jestem.

@AdelbertVonBimberstein faktycznie czworogłowy można by wzmocnić... w sumie to po prostu przysiady głównie, więc i w domu mogę

Zaloguj się aby komentować

36 493,01 + 6,04 + 7,37 + 5,01 + 6,15 + 21,37 = 36 538,95


Dobrze, to teraz półmaratą!


Wspaniale, bo akurat dziś wrzucił ZiS filmik:

https://www.youtube.com/watch?v=PsSEJVKaDD4


https://cracoviapolmaraton.pl/

W Krakowie jest to coroczne święto biegania, bardziej obstawiane niż sam maraton.


Dzięki dołączeniu do dość sporej grupki biegowej zbiórka przed startem odbyła się w mega radosnej atmosferze, mam też dzięki temu wspaniałe pamiątkowe foto ^_^


Tegoroczną trasę cudownie opisał Kuba Piech, który też w Poniedziałki prowadzi "Rozbiegany Ruczaj" i ma swój własny "Kuba Piech Team", analiza poniżej, polecam:

https://www.youtube.com/watch?v=4ZtMJaS-KG0


O dziwo udało się odpocząć coś przed startem i z naładowanymi bateryjkami udać się do strefy 139, aczkolwiek dostrzegłem przed startem kolegę Sebę, który miał lekko szybsze założenia, koleżanka M. chciała biegu wspólnego ale nie udało się mi znaleźć Jej koszulki wśród tłumu, no to zacząłem z Sebastianem, niedaleko stał pewien Diabełek Artur z koleżanką Elcią, wyczułem, że cuś się Święci w tym interesie i radośnie do nich podtruchtałem na starcie, okazało się, iż mogę być ochotniczym wiatrochronem, zawsze to jakiś pomysł na bieg i HEHESZKI!


Zaczęliśmy tempem 4:50, ale Pan Diaboł Zajączkował koleżankę na wyśmienite rekordy, więc dokładał do pieca co kilka kilometrów, na pięknym Krakowskim rynku już były okolice 4:30... wbiegając grzecznie wydarłem buzię, aby się nam kibice obudzili i łaskawie KIBICOWALI BEZ LITOŚCI i dawali pozytywną energię


Wbiegając na błonia już z drugiej strony mijało nas autko z licznikiem 34 minut, a za nim zwycięzca biegu śmigał i wyglądał, jak to zwykle, na niezbyt zmęczonego :O... w każdym bądź razie na błoniach Arturo już śmigał 420, a Elcię obstawialiśmy z obu stron, bo wiało okrutnie, udało się ten moment przetrwać i jeszcze bardziej rozkręcić nogi, co już było szokiem, bo tętno to miałem pod kurek, ale dzielnie walczyłem w swojej tymczasowej roli, przy okazji żartując gdzie się da, no bo dobrze odwrócona uwaga osoby zającowanej często kończy się niezłą życiówką


Po prześmignięciu mostu Dębnickiego i w okolicach ronda Grunwaldzkiego towarzystwo już mi tak przyspieszyło, że nie do końca byłem w stanie ich dogonić, ale liczyłem na to, że skoro mają już wiatr w plecy, to teraz wystarczy, że sobie przetrwam do mety... tako też zrobiłem odpadając od coraz bardziej przyspieszającego Artura i Elci ^_^ Jednak bieganie ostatni 3-4 kilometrów półmaratonu z przelotową 4:10 -> 3:50 to jeszcze nie na moje nóżki


Wyszło zajedwabiście, nie spodziewałem się, że się w połówce poprawię rok do roku o 8 minut, zadowolon żem, kolega Seba (ciągle mi tam majaczył w oddali, więc wiedziałem, że nie skonałem zupełnie i jakoś trzymam tempo, choć przy stopniu wodnym Dąbie już nie było tak kolorowo jak w 2024 :D) wbił życiówkę, koleżanka Elcia się poprawiła o minut 9, nic tylko szacuken dla wylatanej koleżanki i jej Maestro Zajączka


Polecam, ten półmaratą akurat był męczący, ale no, to był bieg na tętnie między 4 strefą a sufitem u mnie, więc zapasu było brak


A po półmaratą jeszcze pizza i ciastki i wgl świętowanie i jeszcze więcej HEHEszków


Fajnie!


Pozdrawiam serdecznie truchtaczki, truchtacze, biegaczk i i biegacze, drugiej takiej fajnej imprezy nie znam

\o/

p.s. Tym oto sposobem mam triadę biegową i koronę półmaratonów + 2gi maraton w życiu, dżemkuję, teraz sobie poodpoczywam


p.s. kalendarz treningowy między maratonem Silesia a tym startem:

07.10.2025 ITMBW Czyżyny - Paulina Kicilińska - Umiarkowana siła biegowa przed półmaratonem

08.10.2025 Decathlon Midweek Run - Marcin Ku - Rozbieganie przed półmaratonem.

09.10.2025 ITMBWieczorem #404 5k - Też luźny bieg w Z1/2.
10.10.2025 Łączymy Bronowickie Parki - Radek Kłeczek - Rozbieganie, rytmy

#bieganie #biegajzhejto #sztafeta

762eceda-6fd2-47e9-8a24-25842f289aab
6b0d9d29-4112-4c33-967a-2d53d651cb93
07ae6cc5-df01-4a32-bfba-4200964b5fac
fdc6c5ff-3539-433b-8113-0ba8b3615fae
3f4381bd-ac74-48f8-ad12-5c917bfee176

@pluszowy_zergling super są te Twoje relacje, no i szacun za koronę i za polecenie Cracovii tydzień po Silesii
Z ciekawości - to ile żeś teraz wyszarpał tej życiówki? Bo patrząc po tempie to było raczej nieźle

Sam chciałem się ustawić z balonikami na 1:35, a polazłem za bardzo do przodu i potem już nie było szans się cofnąć...

@enron Były kosmiczne tłumy w tym roku, wiec się nie dziwię, stąd też M. za diabła nie znalazłem ;/
1:33, Ela 1:32, wariaty Nie wiem czy jest miejsce na poprawę, trzeba zobaczyć czy z czasem się ten tlen przesunie, technika biegu się poprawiła i chyba stąd życiówa ^_^

Zaloguj się aby komentować

36 481,16 + 5,56 + 6,29 = 36 493,01

Dorzucam wczorajsze klepanie bazy oraz dzisiejszy próg (10' BS, 16' P, 10' BS). Czuję, że biegi są coraz mniej efektywne, zaczyna mnie kręcić w łydkach i udach. Podejrzewam, że to wina starych butów, które od czasu do czasu jeszcze wrzucam. Chyba pora całkowicie odwiesić je na kołek i przerzucić się na nowe. Jutro odpoczywam.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Lorn dużo spaceruje tylko nie rejestruje jako aktywności. W sumie już nauczyłem się olewać wskazania algorytmu, ja swoje wiem i raczej kieruję się czasem aktywności w tygodniu aby zrobić te minimum 10 godzin.

Zaloguj się aby komentować

36 447,08 + 9,06 + 5,01 + 5,01 = 36 466,16

Siemka po ostatnim trailowym wyścigu dochodziłem do siebie 2-3 dni. W sumie jedynie zakwasy, stopy po 40 km prawie w ogóle nie bolały. Także w tym tygodniu na sprawdzenie jedno 5k bardzo easy 131 bpm, potem 2 biegi z szybszymi jednostkami. A to dlatego że zapisałem się na bieg niepodległości w moim mieście by w końcu zrobić 48 min na 10 km. Najbliższy plan to powrót do objętości i trochę więcej biegów szybszych bo do tego biegu zostało 3 tyg :)
Miłego tuptania pomimo niesprzyjających warunków 😃

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu\ #sztafeta #bieganie

@EmPfLiX Szybko do siebie doszedłeś, ja po półmaratonie w Tymbarku czułem złom w nogach 1.5 tygodnia Regeneruj , zbieraj gainsy po ultra ^_^ Na bank twoje ciało "odblokowało" ekstra zapas tlenu, boś mega dystans ostatnio pokonał!

@pluszowy_zergling ooo to ciekawe. Ja mam pracę w której sporo biegam po schodach i kroków sporo wyrabiam więc może to to. Oraz pewnie jakiś wkład w to miały barefooty w których chodzę nieprzerwanie od 8miesiecy. A co dokładnie Ciebie bolało po Tymbarku ? Bo może ja też tak mam ale suma nie pozwala mi nie zrobić treningu. 🙃

@EmPfLiX po prostu skwaszone nogi i zbite stopy poważnie, trzeba było się odciążać na rowerku i bardzo łagodnie treningi biegowe prowadzić, wiesz, charakterystyka biegu taka, nie polecam xD
Najmocniej w tyłek oczywiście dały zbiegi, zobacz jak tam stromo leciała trasa w dół.

445aee67-c81d-451b-85a6-b001f512f328

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Islam jest już bardzo zakorzeniony w kulturę UK. Właśnie przyuczam sie do testów 'Life in the UK' gdzie w założeniu pytania maja byc o życie w UK i są tam normalnie pytania związane z Islamem. Żeby nie było, to o Jezusa też są pytania.

0b512fde-e22a-479d-8b4d-f27dfe538410

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@BoguslawLecina Raczej nie, jestem parę miesięcy w plecy z treningami przez przygody z alergią... Lecę dla zabawy, liczę na 259

Zaloguj się aby komentować

Nie taki chyba koniec zabawy w #backyard spodziewał się Bartosz Fudali. Z powodu głupiego błędu technicznego (nie przebieg przez linię mety, tylko od razu do namiotów - zorientował się po chwili ale jednak za późno). DSQ na 61 kółkach, a że to już wcześniej miał być jego ostatni Backyard to tak się kończy ta wspaniała przygoda.


#bieganie #biegiultra


Na zdjęciu Bartosz i Lazarus - człowiek który całe to szaleństwo (i nie tylko to) wymyślił. Jak nie znacie człowieka - zdecydowanie polecam - są dokumenty o nim na YT i streamingach. Człowiek ikona

fe7bd3b2-d5a8-445a-afd3-443532eb16ab
Ragnarokk userbar

@Zioman Laz tutaj jest ponad zwykłymi śmiertelnikami, jego zdanie jest ważniejsze niż kogokolwiek innego, jego bogiem, sędzią, panem i władcą :P

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W Ameryce pod opieką samego Lazarusa odbywają się najbardziej prestiżowe indywidualne zawody typu #backyard - aby tam w ogóle wystartować to trzeba być przekozakiem.


Zaczęły się niemal dwie doby temu, ale dla tych ludzi to dopiero rozgrzewka. Jednakże dość niespodziewanie z przyczyn zdrowotnych po pierwszej dobie odpadł Łukasz Wróbel - niegdysiejszy rekordzista świata w bieganiu w kółko. Zabawa się zaczyna, ale to jeszcze 2 dni zanim będzie naprawdę zabawnie.


Wyniki: https://my.raceresult.com/364272/


#bieganie #biegiultra

25c0a379-6f95-44b8-9272-0505ebc641e8
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować