#antykapitalizm

24
577

>większość zwolenników stanowią uzależnieni od internetu 14 latkowie i bezrobotni na garnuszku matki

>celem końcowym jest utopia, która nigdy się nie ziści, droga do niej będzie opłakana cierpieniem 99% społeczeństwa

>zwolennicy twierdzą, że na implementacji zasad w życie zyskają wszyscy, w rzeczywistości zyska garstka stojąca u władzy

>ateistyczny światopogląd

>uniwersalizm i sprzeciw wobec koncepcji narodu

>sekciarsko-rozłamowa mentalność członków i podatność na błędy logiczne jak 'no true Scotsman'

>nigdzie nie udało się jej pomyślnie zaimplementować w życie

>założyciele i ideologowie otaczani są niemalże boskim kultem jednostki

>oparta na myśleniu życzeniowym i logice cyrkularnej

>kładzie spory nacisk na 'wolność', przekształca się w autorytaryzm po przejęciu władzy

>ideologowie wypracowali całe kanony literatury poświęconej tej ideologii, większość zwolenników nawet ich nie czytała


pic unrelated, chodzi o lolbertarianizm xD

#revoltagainstmodernworld #antykapitalizm #bekazprawakow #bekazlibertarian #polityka

3994ebf0-b456-402e-bd6b-2b87744cd6c0

Za wcześnie, nikt się jeszcze nie zorientował, że gdy walczyli z jakimś zmyślonym lewactwem i prawactwem, to liberałowie im niszczyli świat

@smierdakow Współczesna libwica jak i cuckserwatyści obaj służą możnym tego świata, a to czy dystrakcją jest krzyż czy tęcza fundamentalnie nie ma znaczenia.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Elon w moim odczuciu sprawia wrażenie człowieka który usilnie próbuje sprawiać wrażenie fajnego by być lubianym. Cały jego wizerunek opiera się na byciu z jednej strony zabawnym memicznym gościem, a z drugiej genialnym innowatorem który miał wysłać ludzkość na Marsa. To co go odróżnia od Trumpa to fakt, że Trump choć jest showmanem i atencjuszem to niekoniecznie robi wszystko dla poklasku, a bardziej samej uwagi.


Wyznaje zasadę, że nie ważne czy mówią o nim dobrze czy źle. Ważne by mówili. Ta cecha pozwalała Trumpowi przez lata stawać naprzeciw mediom głównego nurtu i wykorzystywać ciągłą krytykę na swoją korzyść. W tym względzie wszelkie porównania postaci Trumpa do osoby Homelandera z serialu The Boys są dosyć mylne. Elon dużo bardziej pasuje do tej analogii osoby która bardzo zabiega o miłość mas.


Na swój sposób jest to żałosne, że potężny biznesmen mógłby być uzależniony od aprobaty ludzi których nawet nie zna. Oczywiście nie wiem co naprawdę Elon ma w głowie i jaki jest jego faktyczny sposób myślenia Choć dziś ze względu na jego prawicowe odchyły jest mocno krytykowany przez lewice i liberałów to nie należy ukrywać, że to sami liberałowie i część środowisk lewicowych postawili go na piedestale. To jest coś o czym należy pamiętać.


#polityka  #neuropa  #4konserwy  #biznes  #elonmusk  #antykapitalizm

4dd4e4b6-1312-4e1a-a748-269bbd7236a8

Problem jest w tym że on wykreował że jest innowacyjny. On po porstu pcha się w biznesy bardzo ryzykowne a ryzyko można zmniejszyć na różne sposoby. Najłatwiejszy i najlepszy to oczywiscie ustawy pod siebie i brak jakichkolwiek regulacji.


Bardzo często korzysta też z marketingu i reklamy. Ta po części dawała mu pewna presję na ustawodawcę ale nic tak nie załatwia sprawy jak ustawiony ustawodawca.


Z tym Marsem. xD też myślałem że to ma szansę ale z czasem jak przez 20 lat nie zrobiono żadnych postępów w zasadzie w żadnej dziedzinie stwierdzam że to bajeczka dla naiwniaków. Tzn nie ma żadnych powodów żeby w ogóle o tym marzyc

Myślę, że część tego co opisujesz bierze się z jego relacji rodzinnych. Z ojcem miał trudne relacje, a teraz już od lat nie może ułożyć sobie życie z żadną kobietą, mimo że miał już kilka żon czy partnerek, plus ma kilkoro dzieci.


Nawet z dziećmi idzie średnio, polecam poczytać o dramie z jego trans dzieckiem.

Wygląda, że nie ma zbytnio najbliższych, na których mógłby się oprzeć, a ma wielu ludzi, których może zwolnić. Nic dziwnego, że mu odwala xd

Zaloguj się aby komentować

Wygrana Trumpa była zdecydowanie na rękę Markowi Zuckerbergowi. Ma on podobnie jak Elon problem z unijnymi regulacjami i musi ciągle płacić jakieś kary. Już zapowiedział, że Trump ma mu pomóc w walce z tymi jak on to ujął formami cenzury. Trump pewnie będzie naciskać na urzędników z UE, że muszą oni zostawić amerykańskie media społecznościowe w spokoju. J.D. Vance w praktyce już zagroził Uni Europejskiej w tej spawie kilka tygodni temu.


Inna sprawa jest taka, że Elon, Zuckerberg i Bezos mają zbyt duże ego by dobrowolnie współpracować ze sobą. Muszą oni mieć kogoś ponad sobą kto będzie sprzyjał ich interesom, ale mógłby też rozstrzygać spory miedzy nimi. Kimś takim ma być właśnie Donald Trump. Technicznie jest to powtórzenie modelu rządów putinowskich który zakończył erę konfliktów oligarchów z lat 90 gdzie to Putin ustanowił siebie jako nadrzędną instancje do której oligarchowie mieli się w razie problemów zwracać.


#polityka  #4konserwy  #neuropa  #biznes  #usa  #antykapitalizm

1f5844be-5f5f-4633-9940-a46440970d91

Zaloguj się aby komentować

Ostatnia zmiana zdania Trumpa, pod wpływem Muska, ws. wiz pracowniczych H1B i zdrada tradycyjnego, populistycznego elektoratu na rzecz techbrosów i miliarderów czerpiących zyski z zatrudniania pajeetów świadczy tylko o jednym - kapitalizm zawsze przetrawi i co-optuje ruch opierający się na klasie pracującej, aby służył jego celom.


8 lat temu, w listopadzie 2016, Trump wygrał głównie głosami rozczarowanego proletariatu z tzw. pasa rdzy, który od czasów reaganomiki oraz wiążącej się z nią outsourcingiem produkcji jak i podpisania umowy NAFTA przez Clintona w 1994 był w permanentnej stagnacji, co poniekąd wiązało się ze śmiercią tzw. amerykańskiego snu, którego wyidealizowanym obrazem były mitologizowane lata '50, gdzie zwykły blue collar worker był w stanie utrzymać kilkuosobową rodzinę z pensji w fabryce. Powodem takiego stanu rzeczy były kilka czynników takich jak G.I Bill, który umożliwił awans społeczny weteranom 2 WŚ po powrocie z frontu (i w zasadzie ustawa ta obowiązuje do dziś i jest powodem wstępowania biedoty do US Army) czy rekordowo wysoka reprezentacja związków zawodowych jak i progresywny podatek CIT, w swoim najwyższym progu sięgający blisko 91%, co i tak jest wynikiem o 20 pkt. proc. większym niż najwyższe progi w większości państw zachodnioeuropejskich. Kryzys naftowy i związany z nim zwrot w stronę neoliberalizmu i wolnego handlu, a zarazem napływu taniej siły roboczej z racji uchwalenia 1965 Immigration Act był budzikiem dla tego snu.


I tak po 30 latach neoliberalizmu wchodzi Trump, który obiecuje zapomnianym ludziom, lumpenproletariatowi i klasie pracującej powrót do tej idylli. I wygrywa. Wygrywa, bo elityzm Clinton i DNC skutecznie alienuje proletariat, który woli zwrócić się ku populizmowi, który obiecuje im realną poprawę własnej sytuacji bytowej zamiast kolejnej dawki pokolorowanego na tęczowo bailoutu dla banksterów i korpopasożytów. Problem w tym, że Trump nie zrealizował swoich obietnic, a przynajmniej na polach takich jak imigracja (rok 2019 był w USA pod tym względem rekordowy). Negatywny elektorat i rozczarowanie niektórych trumpistów poskutkowało, że przez 4 lata w Białym Domu rezydował Biden.


Przez 4 lata rozłąki z prezydenturą Trump zdecydowanie zaostrzył swój kurs, zwłaszcza na polu imigracji, która była jednym z powodów dla których w ogóle wygrał w 2016. Jak przedtem cuckserwatyści nadawali ton powtarzając jak zdarta płyta slogany o "legalnych imigrantach", tak teraz nastąpił zwrot o 180 i motywem przewodnim stały się masowe deportacje i denaturalizacje - niestety ponownie na słowach się skończyło. Wyznaczenie marionetki Petera Thiela, J.D Vance na vice-prezydenta i dolary Muska skutecznie wystarczyły na zwrot kursu, po tym jak płaczliwy dziedzic kopalni szmaragdów zagroził pomarańczowemu i populistom "wojną" na swoim internetowym poletku. Nawet nie trzeba było czekać na inaugurację, aby Trump zmienił kurs pod wpływem możnych tego świata.


I tu dochodzimy do sedna - masowa migracja leży w interesie tego 1%, klasy posiadającej, która zyskuje na wzroście podaży pracowników na rynku, gdyż będzie się to wiązało z cięciem kosztów. Klasyczny przykład prywatyzacji zysków i uspołeczniania strat. Masowa migracja to także świetne narzędzie na deunionizację i ogólne rozbijanie jedności proletariatu, aby zminimalizować prospekt kolektywnego domagania się poprawy sytuacji bytowej. Do tego jest to prawdziwy zastrzyk śmierci dla swobód jednostkowych i siatki zabezpieczeń społecznych, które ugnął się pod niekontrolowanym napływem mas ludzkich. Nativsom zawsze można puścić dystrakcję pt. "czarny gej w grze wideo!" albo zagrać kartą "oni pracujom i płacom podatki!", aby skutecznie odwrócić uwagę większości od tego, że są dymani przez garstkę pasożytów. W interesie klasy pracującej jest to, aby jej pozycja była jak najsilniejsza - napływ taniej siły roboczej ją osłabia.


Podobnie sprawa ma się w Polsce z Konfederacją. Konfederacja cieszyła się i cieszy się głównie poparciem niższych sfer - ludzie bez wykształcenia wyższego, robotnicy niewykwalifikowani, ogólny proletariat. I to Konfederacja ze swoim populizmem miała wybawić zapomniane dzieci III RP spod jarzma PiSowskiej technokracji i platformianego elityzmu (w gruncie rzeczy typowy fajnopolak i typowy konfederata reprezentują podobną metnalność), jednakże plan wybawienia szybko spalił na panewce za sprawą Mentzena. Mentzen to milioner, reprezentant klasy kapitalistycznej, ergo o wiele więcej ma wspólnego z resztą klasy politycznej czy ludźmi takimi jak Petru niżeli z tobą, szarym człowiekiem, który tyra na etacie i jest zadłużony u bankstera na resztę życia. Mentzen, tak jak Tusk, Kaczyński, Morawiecki czy ktokolwiek inny mają cię w d⁎⁎ie. W związku z tym w partii zaszły dokładnie identyczne procesy jak u Republikanów pod wpływem datków Thiela i Muska - partia niegdyś antyimigracyjna zdradziła interes klasy pracującej otwierając się na "legalnych" i "pracujących" imigrantów, bo są tańsi. W systemie kapitalistycznym wartością nadrzędną zawsze jest pieniądz i dla tego pieniądza hydra gotowa jest zdegenerować i przeinaczyć wszystkie świętości.


#antykapitalizm #polityka #usa #trump #bekazkonfederacji #konfederacja #revoltagainstmodernworld

afc152b9-b47c-4019-9382-28ba88d41321

Zaloguj się aby komentować

Problem z prawicowcami polega na tym, że nie rozumieją, że to ten obóstwiany przez nich kapitalizm jest genezą wielu zjawisk, z którymi walczą i króre dezaprobują - masowa imigracja, wymiana demograficzna, ultraindywidualizm, atomizacja społeczna, rozpad tradycyjnej rodziny, etc. Nawet jeżeli rozumieją to i tak oskarżą o to mityczne "lewactwo". Jeżeli popierasz liberalną agendę, ale zarazem akceptujesz kapitalistyczne mechanizmy eksploatacji i akumulacji kapitału to jesteś progresistą co najwyżej, nie "lewakiem".


Z drugiej strony problemem lewicy jest nadmierny redukcjonizm klasowy i wiara w ponadnarodową solidarność klasy pracującej. Owa solidarność owszem ma sens, ale wyłącznie w obrębie proletariatu w ramach jednej grupy narodowej/etnicznej. Hindusi z Ubera czy Ukraińcy z produkcji nie będą sojusznikami w owej walce klas, bo są pionkami międzynarodowego kapitału i klasy posiadającej mającym na celu wbić klin w rodzimy proletariat i zdewaluować go ekonomicznie i socjopolitycznie.


#revoltagainstmodernworld #antykapitalizm #polityka

Co do tych grup etnicznych - z tego wielu januszy woli sprowadzić migrantów do roboty, najlepiej jeszcze z iluś krajów, żeby się nie dogadali ze sobą.

Zaloguj się aby komentować

Pisałem już kilka lat temu na wykopie, ze kapitalizm produkuje psychopatów. Wczoraj znalazłem dość ciekawy artykuł na Krytyce Politycznej w tym temacie.


Osobowość naszych czasów i pandemia funkcjonalnej psychopatii


Osobowość naszych czasów jest elastyczna i jednocześnie pokawałkowana. Dokładnie taka, jakiej wymaga neoliberalny świat: indywidualistyczna do granic możliwości, nastawiona na konsumpcję i zbieranie wrażeń, bez stałego miejsca, tworząca liczne, ale powierzchowne relacje i kruche więzi.


Autor artykuły przytacza tutaj coraz bardziej powszechne zjawisko dysocjacji i rozszczepienia osobowości.


Dysocjacja jest unikiem, pozwalającym szybko i bez problemów zdystansować się, oddzielić od konfliktu, wyjść z relacji i nie odczuwać niepokoju z powodu sprzeczności we własnych działaniach i postawach. Mówiąc krótko: przystosować się do wszystkiego, a przede wszystkim do rynku. Osobowość naszych czasów jest elastyczna i jednocześnie pokawałkowana. Dokładnie taka, jakiej wymaga neoliberalny świat: indywidualistyczna do granic możliwości, nastawiona na konsumpcję i zbieranie wrażeń, bez stałego miejsca, tworząca liczne, ale powierzchowne relacje i kruche więzi.


López Mondéjar, mówiąc o „kręgosłupie”, ma na myśli zasadę integrującą ja, wyobrażenie o sobie idealnym, które może stać w sprzeczności z tym, co rzeczywiście robimy, i ze światem, w którym żyjemy. Pozwala porównywać aspiracje i pragnienia z oferowanymi przez społeczeństwo możliwościami ich realizacji. Prowadzi to do konfliktów, co nie jest wygodne, ale pozostaje warunkiem kontaktu z rzeczywistością. Inaczej fragmenty ja współistnieją obok siebie, nie sprawiając problemów i nie wywołując poczucia winy.


W pewnym sensie to zjawisko opisał już Jung w swoich książkach gdzie jego zdaniem psychika współczesnego człowieka jest poddawana ciągłej fragmentaryzacji. Człowiek współczesny szufladkuje różne aspekty jego jaźni oddzielając je od siebie. Zdaniem Junga jednak tego typu rozczłonkowanie jest typowe dla schizofreników.


Problem polega na tym, że tego rodzaju unik nie prowadzi do rozwiązania problemów. Więcej: uniemożliwia skonfrontowanie się z nimi. Wydaje się, że nie dosięgnie nas żadne niebezpieczeństwo, ale żeby w ogóle móc coś realnie zmienić, trzeba najpierw poczuć zagrożenie. Tymczasem osobowość naszych czasów skuteczne przed tym chroni. López Mondéjar jest zdania, że mechanizm ten jest generowany przez system społeczno-ekonomiczny i jednocześnie go wzmacnia. Fantazjujemy, że oto staliśmy się niezwyciężonym Achillesem, którego nie można zranić.


Człowiek alienuje się od rzeczywistości w imię własnych fantazji na temat sprawczości. Problemy jednak przez to nie znikają tylko się pogarszają. Autor przytacza problem otyłości i tego jak współczesne społeczeństwa sobie z tym "radzą",


Kiedy otyłość zaczyna być traktowana tylko jako przejaw różnorodności, realny problem znika, a mówienie o nim okazuje się cezurą i przejawem dyskryminacji. López Mondéjar widzi w krytyce fatfobii także (choć nie tylko) gest odmowy uznawania granic stawianych przez rzeczywistość. Otyłość jest niezdrowa i to nie wszystko jedno, jak wyglądamy. Nie ze względów estetycznych, ale z powodu problemów, które się za nią kryją i z którymi należałoby się skonfrontować.


Końcowo unikanie myślenia o własnych wadach, skrajny indywidualizm, narcystyczne przekonanie o własnej wyjątkowości i rywalizacja promowana przez kapitalizm sprawiają, że obecny system dziś produkuje samych psychopatów.


Wartości współczesnego kapitalizmu i mechanizmy związane z wytwarzanym przez nie typem osobowości popychają w stronę agresji. W akcie przemocy sprawca odzyskuje zachwiane poczucie panowania nad innymi i nad sytuacją. Gwałtowne działanie sprawia, że czuje się potężny, a nie bezbronny, zależny i podatny na zranienie. Oddala w ten sposób poczucie bezsiły i w zarodku dusi budzącą się w nim frustrację. Bardzo łatwo zaprzeczyć jej istnieniu, bo naprawa obrazu ja jest natychmiastowa. Trudne emocje nie przedostają się do świadomości, za to przyjemność związana z rozładowaniem jest bardzo silna.


Towarzyszy temu zjawisko, które López Mondéjar określa pandemią funkcjonalnej psychopatii. W apokaliptycznym kapitalizmie psychopata czuje się jak ryba w wodzie, a szefowie go tylko chwalą. Twarda skóra, brak wrażliwości na ból własny i innych, instrumentalne traktowanie ludzi i relacji oraz wyobcowanie pozwalają nie przejmować się żadnymi granicami.


Ja bym powiedział, że oprócz psychopatów kapitalizm produkuje też autystów których nagły wzrost był mocno zauważalny w ostatnich latach, ludzi z depresją, paranoików i nawiązując też do francuskiego filozofa, Deleuzego, schizofreników.


#antykapitalizm #revoltagainstmodernworld #socjologia #psychologia #filozofia

@Al-3_x Artykuł bardzo ciekawy, jednak chyba autor nie do końca rozumie czym jest psychopatia. W społeczeństwie rodzi się 1-2% psychopatów, tyle jest "korzystne ewolucyjnie", wiecej nie. Psychopaci maja fizycznie inne mózgi niż przeciętny człowiek, i nie, mózg nie zmienia się w ten sposób, bo ktoś coś zdysocjował. Twierdzenie, że tak jest, jest nadużyciem. Tak samo jak popularne jest teraz diagnozowanie u wszystkich narcyzmu, a to przecież jest poważne zaburzenie osobowości, i nie występuje u co drugiej osoby.

@koniecswiata Autor używa terminu psychopatia funkcjonalna. Znaczy to tyle, że nie chodzi o bycie dosłownym psychopatą co wyrabianie sobie pewnych zachowań typowych dla psychopatii. A narcyzm jak najbardziej można sobie wyrobić i wzmacniać.

@Al-3_x No tak, wymyślił sobie jakiś termin, który jednak jest bardzo sugestywny i sugeruje, że większość ludzi w kapitalistycznym społeczeństwie posiada cechy psychopatów. Nie podoba mi się to.

A moim zdaniem ludzie byli zawsze tacy sami- lasi na awanse,pieniadze,atencje,lekki styl zycia,podli i zlosliwi.


Teraz po prostu jest wiecej mozliwosci przekazu- dzieki social mediom i internetowi wszystko trafia na caly swiat w czasie rzeczywistym,a jeszcze 15-20 lat temu tyle tego nie bylo: internet nie byl taki powszechny,ale juz sie rodzily te problemy,ktore sa tutaj opisywane. Ile ludzi wrzuca w internet falszywy obraz swojego zycia- bardzo duzo,nie tylko w wieku maturalno-studenckim,ale glownie ludzie 40+lat!


A dlaczego rodzi sie mniej dzieci? Bo im bogatsze spoleczenstwa tym mniej sie dzieci rodzi- to nie dzieje sie od wczoraj. Ktos powie,ze w Niemczech czy Francji rodzi sie wiecej dzieci niz w kraju- tylko jak sie czlowiek zaglebi to wyjdzie na to,ze najwiecej rodzin wielodzietnych jest wsrod rodzin islamskich,a ich w Polsce jest ekstremalnie malo.


W Polsce duzo problemow rodzi sie od patologii szkolnictwa na kazdym poziomie- szkola ma placone od ilosci dzieci,a jako ze jest niz to nie ma nadmiaru chetnych! Wiec trzeba pielegnowac rozne patologie,przepuszczac z klasy do klasy roznych gamoni,wmawiac rodzicom( glownie im sie wpaja rozne pierdy odnosnie dzieci,bo rywalizacja miedzy rodzicami jest ogromna) o wyjatkowosci dzieci,bo jeszcze przepisze do innej szkoly...

Gdzies na hejto smigal artykul,ze rektor uczelni narzekal,ze niewiele ponad polowa maturzystow chce isc na studia- tak,powszechnosc edukacji wyzszej obnizyla poziom,wiec dyplom jest coraz mniej warty.A co jest dla uczelni najwiekszym problemem- spadek prestiżu czy spadek studentow( pieniedzy?).

Niestety zawala sie system i wszystko idzie w dol- nikt nie ma pomyslu co zrobic,zeby bylo lepiej!

Tylko czy nadmiar magistrow niczego cokolwiek pozytywnego wnosi do spoleczenstwa...

Co do chorob psychicznych- psychiatria sie rozwija,wiec sila rzeczy aktualnie za patologie uwaza sie rowniez zachowania,ktore kiedys byly mniej lub bardziej akceptowane.

Zaloguj się aby komentować

Kilka dni temu pisałem o tym, że Visa i Mastercard, amerykańskie firmy zajmujące się wydawaniem kart płatniczych wykorzystują swoją pozycje na rynku w Japonii i blokują możliwość płatności różnym stronom poświęconym mangom przez co te upadają. Wszystko to ma się odbywać pod przykrywką konieczności ochrony marki. Niesłusznie wtedy oskarżyłem o to próbę dostosowania się korporacji do tworzenia tęczowego, inkluzywnego i bezpiecznego kapitalizmu. W istocie winni mogą tutaj być konserwatyści, a dokładniej ta organizacja.


National Center on Sexual Exploitation (NCOSE)


The National Center on Sexual Exploitation (NCOSE), previously known as Morality in Media and Operation Yorkville, is an American conservative anti-pornography organization.[2][3] The group has also campaigned against sex trafficking, same-sex marriage, sex shops and sex toys, decriminalization of sex work, comprehensive sex education, and various works of literature or visual arts the organization has deemed obscene, profane or indecent. Its current president is Patrick A. Trueman. The organization describes its goal as "exposing the links between all forms of sexual exploitation".


Wygląda na to, że mają oni pewien wpływ na Visa i Mastercard


In the early months of 2020, the National Center on Sexual Exploitation led a group of NGOs from around a dozen countries internationally in a grassroots public advocacy effort in hopes of pressuring payment processing companies to recognize the allegations of abuse and criminality being levied by groups like NCOSE against pornography websites and cut ties with them. In December 2020, in the wake of that campaign and a public awareness boost from an Opinion article about Pornhub by Nicholas Kristof in The New York Times, both Visa and Mastercard announced their intentions to end their work with Pornhub.


Oskarża się też ich o wpływy na afrykańskie kraje w kwestii polityki LGBT.


Revealed: how a US far-right group is influencing anti-gay policies in Africa


US anti-pornography campaigning group has advised, promoted and endorsed anti-LGBTQ+ activists and politicians in Uganda


Są finansowani przez wielki biznes


The organization has previously received funding from Philip Anschutz and the Coors Brewing Company family.[77][78] Joseph Coors was also a member of the organization's board of directors.[78] U.S. Department of Justice (DOJ) grants of $150,000 in the 2005 and 2006 federal budgets funded Morality in Media's review of citizen-generated obscenity complaints submitted to the group's ObscenityCrimes.org website. MIM deemed 67,000 complaints legitimate by August 2007 and referred them to the DOJ,[79] but the program never resulted in a prosecution.[80] The grants were created by Congressional earmarks by U.S. Representative Frank Wolf of Virginia.


Ogólnie ciekawa organizacja. Jeśli kogoś jednak ciekawi kto naciska na reprezentacje mniejszości w popkulturze to będzie to GLAAD .


GLAAD (/ɡlæd/[1]) is an American non-governmental media monitoring organization. Originally founded as a protest against defamatory coverage of gay and lesbian demographics and their portrayals in the media and entertainment industries, it has since expanded to queer, bisexual, and transgender people.


#polityka #wiadomosciswiat #biznes #japonia #antykapitalizm #revoltagainstmodernworld  #4konserwy  #neuropa

Czyli mamy korporacyjne DEI, i mamy też ich korporacyjną opozycję, działającą dokładnie w przeciwnym kierunku i również dysponującą sporymi zasobami. No kto by się spodziewał?

Karuzela pokurwienia i spierdolenia wciąż się rozpędza, a ludzkość wciąż dzieli się coraz bardziej.

Z drugiej strony, ludzi na świecie jest dużo za dużo i wszystko to i tak zmierza w stronę kolejnej wielkiej konfrontacji i wybijania się.

Zaloguj się aby komentować

Fałszywa dychotomia


Socjalizm i kapitalizm, w swojej krańcowej fazie zwłaszcza, to dwie strony jednego medalu.


  • Ekonomizm i spłycanie egzystencji człowieka do udziału w walce klas albo napędzania zysków akcjonariuszy;

  • Materializm i wypieranie tradycyjnego ładu i wzorców;

  • Internacjonalizm i globalizm, pogarda dla wspólnot narodowych;

  • Akumulacja własności w rękach wąskiej garstki - państwa w przypadku pierwszego i ponadnarodowego kabalu w przypadku drugiego;

  • Zwalczanie uczciwej konkurencji i wolnorynkowej alokacji zasobów poprzez centralne planowanie bądź monopolizację rynku przez spoufane z rządem podmioty prywatne;

  • Destrukcja rodziny i wspólnot lokalnych poprzez uzależnienie od hipoteki bądź forsowanie progresywnych antywzorców;

  • Lansowanie samobójczych społecznie i kulturowo postaw i ruchów;

  • Skrajny utylitaryzm, postrzeganie doktryny jako swoisty kraniec historii i szczyt ludzkiego rozwoju;

  • Dążenie do radykalnej transformacji istniejącego porządku społecznego;

  • Demontaż struktur etniczych państw europejskich poprzez forsowanie etnorasowego egalitaryzmu bądź otwieranie granic na napływ tzw. taniej siły roboczej;


#4konserwy #revoltagainstmodernworld #antykapitalizm #polityka #reakcja

f1b0d0c4-f697-4df1-bfdb-02179dccddd7

A może tak: "używając pojęć z d⁎⁎y dochodzimy do z d⁎⁎y wniosków?"

Czytasz jakieś stare, zacofane książki i to w małej ilości;)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

"Prior to this role, Brian served as chief executive officer of UnitedHealthcare's government programs business including Medicare & Retirement, the largest business dedicated to the health and well-being needs of seniors and other Medicare beneficiaries; and Community and State, which provides healthcare products and services to states that care for the economically disadvantaged, the medically underserved and those without the benefit of employer-funded health care coverage."


Takie tam z neta. Tak to napisali, jakby rzeczywiście dbał i pomagał


Rzadko się zdarza, żeby tzw elity (wliczę w to dla ułatwienia również media ) wyrażały takie samo zdanie (nie napiszę "myślały tak samo", bo to są różne rzeczy ) jak.. jak nie-elity ale nie przypominam sobie sytuacji, żeby było to tak niesamowicie wyraźnie widoczne.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Mój problem z lewicową polityką tożsamości mniejszości seksualnych


Idpol czyli inaczej identity politics to nic innego jak polityka oparta na określonej tożsamości. Może to dotyczyć rasy, narodowości, klasy, religii, płci czy orientacji. Jest to o tyle istotne, że pomaga zrozumieć zmianę jaka zaszła na lewicy w drugiej połowie 20 wieku. Klasyczna lewica zwykle bowiem była związana z kwestiami klasowymi. Głównym celem miało być wyzwolenie robotników z pod panowania kapitału którzy w 19 wieku żyli we względnej nędzy. Jednak w 20 wieku los robotników znacząco się poprawił w krajach zachodnich, a widmo koniecznej historycznej rewolucji zdawało się oddalać. Z drugiej strony na wschodzie gdzie rewolucja się dokonała to zamiast wyzwolenia doszło do narodzin jeszcze gorszej dyktatury. Do doszło do wzrostu popularności skrajnego nacjonalizmu w krajach europejskich czego ostateczną konsekwencją było dojście do władzy faszystów we Włoszech i nazistów w Niemczech, a później nastanie drugiej wojny światowej. W takiej sytuacji część lewicowców uznała, że potrzebne jest odejście od dogmatów marksistowskich i dokonanie pewnych reform.


Pierwszy przykład dały takie osoby jak Gramsci który zauważył, że burżuazja utrzymuje swoje panowanie nie tylko kontrolując bazę czyli środki wytwórcze, ale mając też wpływ na władze polityczną i kulturę czyli nadbudowę. Dla Marksa nadbudowa zawsze była jedynie wtórna względem bazy, lecz dla Gramsciego wpływ był wzajemny. Oczywiście nie był on jedyny który dokonał pewnych rewizji marksizmu. Oprócz niego był też György Lukács który przywrócił znaczenie dialektyki w marksiźmie, Wilhelm Reich łączący marksizm z teoriami psychoanalizy, Sartre który wiązał marksizm z egzystencjalizmem i w końcu słynna szkoła frankfurcka która zajęła się analizą kulturowego przemysłu kapitalistycznego. Później w latach 60 miało miejsce wiele ciekawych wydarzeń jak rewolucja seksualna, narodziny ruchu hipisowskiego, masowe protesty studentów, a gdzieś w tym wszystkim narodził się ruch nowej lewicy. Za jednego z jej głównych ideologów nowej lewicy uznano lewicowego filozofa i jednego z przedstawicieli szkoły frankfurckiej, Herberta Marcuse, który miał zapoczątkować odejście od konceptu walki klas. Zdaniem polskiego filozofa, Leszka Kołakowskiego deklarował, że „wszystkie kwestie egzystencji materialnej zostały rozwiązane, polecenia i zakazy moralne nie są już istotne”. Oprócz tego na nową lewicę wpływ miał też Mao. Pojawiło się przez to słynne hasło, 3xM „Marks, Mao, Marcuse".


W ramach nowej lewicy większy nacisk zaczęto kłaść na wyzwolenie seksualne, feminizm czy kwestie rasowe. Prawdziwy jednak przełom nastąpił dopiero na przełomie lat 70 i 80 kiedy to doszło do narodzin nowego nurty myślowego lewicy zwanego postmarksizmem. Postmarksizm ogólnie miał swoje korzenie w nowej lewicy i wyrastał intelektualnie z myśli filozoficznej szkoły frankfurckiej i wspomnianych tu dawnych krytycznych marksistów jak György Lukács, Antonio Gramsci i Ernst Bloch i łączył to z coraz bardziej popularną filozofią poststruktalistyczną. Postmarksiści już całkowicie odrzucili koncept wojny klas, podziału na bazę i nadbudowę i konieczność historycznego triumfu klasy robotniczej. Przede wszystkim jednak odrzucili tezę o przewodniej roli proletariatu, na rzecz wszystkich grup uciskanych (mniejszości seksualnych, kobiet dążących do emancypacji itd.) i przewodniej roli partii. Od dziś też walka o władze miała odbywać się nie w ramach rewolucji, a dominacji w dyskursie społecznym. Na tym polu doszło więc do swego rodzaju rozdźwięku między klasyczną lewicą i lewicą współczesną. Prawica nie bardzo wgłębiając się rozwój lewicowej myśli, ale zauważając zmiany zaczęła określać ten nowy nurt na lewicy różnymi terminami jak marksizm kulturowy, neomarksizm, a współcześnie mówi się o wokeiźmie. Prawica też nie była wstanie dokonać rozróżnienia miedzy postmodernizmem, a nową lewicą, ani nawet do zrozumienia, że nie wszyscy przedstawiciele szkoły frankfurckiej mieli poglądy jak Marcuse (Erich Fromm miał nawet okazje krytykować go za pewne kwestie).


To co jednak istotne to pytanie jak na tą zmianę zareagował kapitalizm i liberałowie i o dziwo jak się okazało reakcja była bardzo pozytywna. W ciągu ostatnich kilkunastu lat korporacje bardzo aktywnie zaczęły prowadzić politykę DEI, zaczęły umieszczać tęczowe symbole na swoich znakach towarowych i produktach, a w popkulturze nastąpił wzrost pokazywania osób z różnych mniejszości. Firmy dostrzegły w tym nowy sposób na niezły zarobek. W ten sposób nastąpiły narodziny tak zwanego tęczowego kapitalizmu. Liberałowie z kolei uważali, że ostatecznie wyzwolenie seksualne kobiet czy większa swoboda w wyrażaniu siebie przez osoby LGBT nie przeczy ich skrajnie indywidualistycznego poglądu na świat, a wręcz przeciwnie. Sama lewica też zaczęła przechodzić na pozycje coraz bardziej liberalne przez co spopularyzował się tak zwany socjaliberalizm. W praktyce jednak nierówności ekonomiczne wzrosły, rewolucja seksualna nie obaliła systemu podobnie jak nie zrobiły tego mniejszości. System się za to umocnił i zamiast walki z kapitalizmem dziś lewica i prawica toczą wojny kulturowe. Chce więc przez to powiedzieć, że ta strategia się zwyczajnie średnio sprawdziła.


To jednak nie koniec mojej krytyki. Mam bowiem również wrażenie, że obecne podejście do mniejszości seksualnych ma nie tyle na celu ich integracje ze społeczeństwem i zmniejszenie nietolerancji co próbę wpojenia im jakieś formy narcyzmu. Strategie zatrudniania w oparciu o różnorodność, nacisk na promowanie różnorodności w korporacjach, środowiskach akademickich, czy nawet szpitalach w ramach DEI, ciągłe umieszczanie symboli LGBT na produktach i miejscach publicznych, marsze LGBT, nacisk na odpowiednie reprezentowanie w popkulturze czy pomysł by stworzyć wydzielone przestrzenie dla osób z mniejszości by mogli się cieszyć spokojem od złych, białych, heteroseksualnych mężczyzn raczej nie ma już na celu jedynie społecznego uświadomienia, że takie osoby istnieją i trzeba je tolerować.


Raczej chodzi o obchodzenie się z nimi jak z jajkiem i ciągłą potrzebę dogadzania im. Ciągłe podkreślanie dumy z bycia mniejszością i odrębności od czasami wręcz pogardzanej większości osób hetero i cis bynajmniej nie sprawi, że nastąpi tu jakieś integrowanie z resztą narodu, a wręcz przeciwnie. Naciska się na to by czuły ciągłe poczucia zagrożenia ucisku ze strony patriarchalnego, szowinistycznego i ksenofobicznego społeczeństwa. Powinno być zamiast tego zupełnie odwrotnie. Powinno się promować osoby z mniejszości jako użyteczny element społeczny, a wśród nich samych promować zachowania mocno patriotyczne. Ich poczucie dumy pochodziło by wtedy nie z ich indywidualistycznej tożsamości opartej na jakiś zaimkach lecz z wnoszenia wartości dodanej do życia społecznego dla dobra ogółu. Najwyższym celem powinno być budowanie harmonijnej społeczności, a nie by wszystko kręciło się w okół tego kto z kim sypia lub z jaką płcią się utożsamia. Nic więc dziwnego, że dziś nawet lewicowy filozof, Slavoj Žižek zaczął krytykować "wokeizm".


#polityka  #antykapitalizm  #revoltagainstmodernworld #socjologia  #filozofia

80dc547d-0532-4bc0-a377-8aef2fe08635

Zaloguj się aby komentować

https://www.youtube.com/watch?v=WTDRStnTQ2Y


Ciekawy materiał krytyczny na temat sex workingu. Najbardziej mnie urzekła historia dziewczyny która miała swojego onlyfansa i wrzucała na tiktoka filmiki gdzie jej młodszy, nieletni brat żalił się na temat tego czym ona się zajmowała. Ludzie wtedy mocno współczuli jej młodszemu braku, ale jak się okazało później, to wszystko było ustawione i paradoksalnie wypromowało jej OF'a. Nie jest to bynajmniej coś innowacyjnego. Kapitalizm dosłownie bazuje na skutecznej komercjalizacji zdolności ludzkiego współczucia. Pod tym względem nie ma bardziej nieludzkiego systemu od kapitalizmu. W ramach społeczeństwa spektaklu tworzy się sztuczny dramat dla wygenerowania atencji który potem jest przekładany na finansowy zysk. Oczywiście powoduje to spłycenie wszelkiej emocjonalności i tworzy społeczeństwo które nie umie przeżywać niczego poza płytkimi treściami w internecie co prowadzi też do wyalienowania samej uczuciowości. A potem ludzie się dziwią, że obserwują zdziecinnienie kolejnych pokoleń.


#antykapitalizm  #socjologia  #filozofia  #revoltagainstmodernworld

Kapitalizm dosłownie bazuje na skutecznej komercjalizacji zdolności ludzkiego współczucia.

@Al-3_x że co? A a myślałem, że kapitalizm polega na gromadzeniu kapitału i środków produkcji w rękach prywatnych.

@MostlyRenegade chlop pewnie pomylil z komercjalizmem. ale to modne, by pluc na kapitalizm (patrz na tagi) - w koncu komunizm na papierze jest rownie dobry a ja na nań pluje

@MostlyRenegade Nie mylisz się. Jednak żeby pozyskać kapitał kapitaliści eksploatują wszelkie możliwe źródła czyli całą planetę i ludzi zarówno fizycznie jak i duchowo.

Zaloguj się aby komentować

W dobie Trumpa nie istnieje prawie problem politycznej poprawności. Za to istnieje problem korporacyjnej poprawności i nowomowy. Te całe DEI, tęczowe produkty, reklamy krytykujące toksyczną męskość, nacisk na inkluzywność i ugrzecznienia przemysłu rozrywkowego pochodzą od prywatnych firm, a nie polityków. Mamy obecnie do czynienia z tęczowym kapitalizmem. Oczywiście wszystko to jest głównie na użytek rynku zachodu i w produktach sprzedawanych do Chin i krajów arabskich tęczowych flag już nie ma.


Ostatnio jednak wyszło na to, że Visa i Mastercard, amerykańskie firmy zajmujące się wydawaniem kart płatniczych wykorzystują swoją pozycje na rynku w Japonii i blokują możliwość płatności różnym stronom poświęconym mangom przez co te upadają. Wszystko to ma się odbywać pod przykrywką konieczności ochrony marki.


Head of VISA Japan Proudly Admits to Bullying Retailers Into Censorship, All in The Name of “Brand Protection”


Visa has not provided detailed clarification on the “global and local policies” influencing its decision to restrict transactions for adult content, but the pattern of its actions reveals a consistent trend. Both Visa and Mastercard, which together hold a near-duopoly in global payment processing, have increasingly imposed restrictions on Japanese content platforms hosting adult material, citing brand protection and policy alignment as reasons.


In Japan, Visa leads the credit card market due to its widespread merchant acceptance and international appeal, closely followed by Mastercard with Japan’s very own JCB in third. However, these companies have drawn criticism for pressuring Japanese platforms to censor or remove adult content under threat of losing their merchant processing capabilities. High-profile examples include:


This crackdown has sparked backlash, both domestically and internationally as payment platforms targeting merchants centered on self-published works and or fanart disproportionately impacts niche creators and jeopardizes artistic freedom.


W praktyce więc w dzisiejszym świecie to nie rządy zagrażają wolności słowa lecz wielkie korporacje które próbują narzucać poszczególnym państwom dostosowanie się do międzynarodowych standardów ustanawianych jednak przez prywatne podmioty.


Notable voices, like NieR: Automata creator Yoko Taro, have called out these practices as “dangerous,” warning that they threaten the freedom of expression by forcing content creators and platforms to conform to external moral standards.


The controversy underscores tensions between global corporate policies and Japan’s distinctive cultural and legal environment, with many viewing the payment processors’ actions as overreach under the guise of protecting brand integrity.


To, że jakieś obce firmy mogą sobie narzucać obcym narodom określony dyskurs moralny na temat tego co może być dozwolone, a co nie w ich kulturze jest zwyczajnym skandalem. Do tego jest to zwyczajna hipokryzja ponieważ te same firmy nie mają problemu z zachodnimi stronami pornograficznymi typu pornhub.


#polityka  #wiadomosciswiat #biznes #japonia #antykapitalizm #revoltagainstmodernworld  #4konserwy  #neuropa

@Al-3_x duże korpo jednak ostatecznie i tak są zależne od nas, szaraczków. Głosować portfelem, zobaczcie w jakiej sytuacji jest obecnie Ubisoft jeśli chodzi o branże gier

@Dio_Brando - nie jest to do końca prawda dla zdywersyfikowanych korporacji, które powykupywały różne lokalne marki i jest ich stać tracić na pewnych częściach swego biznesu grube miliony (ale dalej kontrolując rynek).

W ogóle korpo się coraz bardziej wycwaniają i ciężko jest dojść jaki kapitał za czym obecnie stoi (a do tego konsumentów to nie interesuje).

No i na globalnym rynku zaczyna brakować prawdziwych alternatyw

@Dio_Brando To takie pierdolenie służące obronie korporacji. Ubisoft to pierdoła, a nie organizacja której ktoś przypisywałby ambicję "władzy nad światem". Cała ich "władza" polega na tym, że mogą wydawać kiepskie gry na bardzo konkrecyjnym rynku i stracić pozycję rynkową.


Gdy rozważymy wspominaną w tekście Visa, to już nie działa. Dla firm internetowych dostęp do globalnego systemu płatniczego to być albo nie być. Visa + MasterCard mogą dosłownie zniszczyć Ubisoft jeśli odetną ich od systemu na kilka tygodni. Bywają lokalne alternatywy (jak np. polski BLIK), ale właśnie - to lokalne nisze, nie globalne rozwiązania. W dodatku rozwojowi tych alternatyw towarzyszą problemy prawne - "czy naruszają patenty Visa / MasterCard.".

Zaloguj się aby komentować

Žižek doszedł do dość podobnych wniosków do mnie w kontekście ostatnich wyborów do USA.


Žižek: Powrót Trumpa oznacza, że koniec tego świata jest przesądzony


Kiedy jakieś ważne wydarzenie historyczne zdarza się raz, można je uznać za wyjątek, polityczny wypadek przy pracy. Kiedy jednak to samo wydarzenie się powtarza, to znaczy, że było dziejową koniecznością. Tak trzeba rozumieć powrót Trumpa: jego prostacki, wulgarny populizm odnosi ostateczne zwycięstwo nad liberalną demokracją. Będziemy oglądać koniec (tego) świata.


Hegel twierdził, że powtarzające się wydarzenie historyczne manifestuje w ten sposób swą konieczność. Kiedy w 1813 roku Napoleon przegrał i został wygnany na Elbę, jego porażka mogła wydawać się czymś przypadkowym: wygrałby, gdyby miał lepszą strategię bitewną. Kiedy jednak powrócił do władzy i przegrał pod Waterloo, stało się jasne, że jego epoka dobiegła końca, że jego porażka wynikała z głębszej konieczności historycznej. To samo dotyczy Trumpa: jego pierwsze zwycięstwo można było zrzucić na karby błędów taktycznych, jednak skoro wygrał ponownie, stało się jasne, że Trump ze swoim populizmem jest wyrazem historycznej konieczności.


Słusznie on zauważył, że nie można już traktować Trumpa jako wypadek przy pracy. Trump wyraża pewien szerszy trend społeczny i liberalizm jest coraz bardziej w odwrocie czy tego sami liberałowie chcą czy nie. Žižek zauważa też, że przedstawianie fanów MAGA jedynie jako nieokrzesanych fanatyków jest błędne. To często są bowiem zwyczajni ludzie.


Oznaczałoby to jednak, że nie należy zbyt poważnie traktować zalewających nasze media obrazów prezentujących typowego zwolennika Trumpa jako prostackiego fanatyka. Przeciwnie, większość jego elektoratu to zwykli ludzie, którzy sprawiają wrażenie przyzwoitych, wyrażają się zwyczajnie, spokojnie i racjonalne. Jakby w osobie Trumpa dostrzegli w końcu własne szaleństwo i prostactwo, którego nie ważą się okazać.


Podprogowe przesłanie wulgarnych zachowań Trumpa, skierowane do zwykłych ludzi brzmiało: „Jestem jednym z was!” – przy czym zwykli zwolennicy Trumpa nieustannie czuli się upokarzani przez traktującą ich protekcjonalnie liberalną elitę, co Alenka Zupančič podsumowała zgrabnym stwierdzeniem, że „skrajnie ubodzy walczą za skrajnie bogatych, co wyraźnie widać w zwycięstwie Trumpa. A lewica tylko ich beszta i obraża”.


Przede wszystkim jednak zawiodła arogancja samych liberalnych mediów, dziennikarzy, celebrytów i polityków.


Przypomnijmy sobie, ileż to razy liberalne media ogłaszały, że Trump się skompromitował i popełnił publiczne harakiri (bo np. naśmiewał się z rodziców zmarłego bohatera wojennego, przechwalał się, że obmacywał kobiety po miejscach intymnych itp.). Aroganccy liberalni komentatorzy byli zszokowani, że ich nieustanne kąśliwe ataki na wulgarne rasistowskie i seksistowskie występy Trumpa, zakłamywanie przez niego faktów i paplanie gospodarczych bzdur itp., nie tylko mu nie szkodzą, ale nawet zdają się zwiększać jego atrakcyjność w oczach opinii publicznej. Nie zrozumieli bowiem, jak działa mechanizm utożsamiania się: co do zasady utożsamiamy się ze słabościami innych, nie tylko czy też nie w pierwszym rzędzie z ich przymiotami, dlatego im bardziej szydzono z ograniczeń Trumpa, tym bardziej zwykli ludzie się z nim utożsamiali, postrzegając ataki na niego jako kpiące ataki na nich samych.


Pod tym względem wszystkie próby ataków na Trumpa paradoksalnie jedynie go umocniły. Žižek jednak jako Lacanista w ostatecznym rozrachunku ocenia Trumpa głównie przez pryzmat psychoanalizy. Pisząc więc o końcu świata (liberalnego) nie robi tego w kontekście eschatologicznym i pomija tu też mesjanistyczny aspekt Trumpizmu. Nie zdobył on powiem poparcia jedynie za sprawą swojego wulgarnego i bezkompromisowego zachowania. Trudno jest przekonać do siebie ludzi samą tylko negatywnością. Trzeba mieć też jakieś cechy pozytywne i on je ma. Pisałem niedawno o tym, że jego postać kojarzy się z nostalgią za latami 80 i 90 których był on symbolem. Hasła które wygłasza dotyczące tego by uczynić amerykę znowu wielką są swego rodzaju obietnicą powrotu do złotego wieku, mitycznej przeszłości gdzie miał panować dobrobyt. Nie zmienia to jednak faktu, że jego wygrana świadczy o pewnych, głębszych zmianach społecznych na które trzeba się przygotować.


#polityka #filozofia #socjologia #neuropa #4konserwy #antykapitalizm #revoltagainstmodernworld

72826536-7ce7-47c9-ab7c-59b7b21cfd04

@MostlyRenegade Ludzie zawsze byli głupi, a populiści istnieli już wcześniej. Jednak Trump jest dość wyjątkowy bo zachowuje się zupełnie inaczej niż profesjonalni politycy i tym sposobem wprowadził nieco świeżości. Ludzie by jednak nie głosowali na niego gdyby nie odczuli, że współczesna ameryka ma problem z którym dotychczasowy porządek sobie nie radzi.

@Al-3_x Žižek again. No nie przepadam za nim, ale o tym już wspominałem.

I teraz kombinuje, co poszło nie tak. Bo w konfrontacji Clinton-Trump preferował eliminację Clinton, bo to miało oczyścić demsów. No i wyszło, jak wyszło, bo demsom teraz brakło dwóch drobiazgów: charyzmatycznego lidera i spójnego zestawu przynęt. Biden się już skończył, zresztą pomimo posiadania jakiejś charyzmy i tak został właściwie wciśnięty na prezydenta. Poza nim nie ma nikogo, tylko koterie albo się żrące, albo głaszczące po jajkach. Dosyć żałosny widok. No i te przynęty - wszystko co oferują, to mało przystępne dla przeciętnego człowieka postulaty, poparte argumentacją "bo tak".

Trump natomiast ma zarówno charyzmę, jak i zestaw zrozumiałych przynęt odwołujących się często do najniższych ludzkich instynktów, ale przez to działających bez pudła.

Najeżdżanie na Trumpa było błędem demsów, ale w sytuacji kiedy wystawili Kamalę, nie miało to większego znaczenia.

Zaloguj się aby komentować