#alkohol

5
642

Ech, im mniej regularnie piję alkohol, tym gorzej to znoszę, jak już się zdarzy okazja. W sobotę byłem na urodzinach kumpla, wypiłem tyle, że jeszcze 10 lat temu w czasie studiów, to bym nawet tego imprezą nie nazwał. Wczoraj cały dzień spędzony jak warzywo, dzisiaj robota zaczęta prawie o 11:00, a mózg to chyba na pełne obroty dopiero jutro wejdzie. Starość nie radość.

#alkohol #zdrowie

Wiem dobrze co czujesz. Niedawno byłem spotkać się z kolegą, który ogłosił, że spodziewa się dziecka, więc trochę posiedzieliśmy i 4 piwa poszły. Kolejnego dnia do 15 nie byłem w stanie funkcjonować. Lubię piwo, więc rezygnować nie planuję, ale jedna bombka 0.33l w piątkowy wieczór to maks, na jaki sobie pozwalam.

@cweliat polecam nauczyc sie pic, wiedziec czego i ile mozesz wypic i wtedy pic to w takich ilosciach, zapobiega to czuciu sie jak gowno dnia nastepnego


mysle ze to podstawowa umiejetnosc jaka ludzie powinni nabyc po 25 roku zycia ....

Naród się uczy powoli że dawka alkoholu w stylu 0.7 40% trunku na łeb, to nie jest great idea 😂


No ale dobrze widzieć takie wpisy, i ich społeczną aprobate, z 5lat temu mogłoby tak nie być i byłbyś nazwany zwykłą pistą

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nawiedziłem rodzinny dom i wiochę w nim stojącą. Oprócz jutrzejszych odwiedzin na starym poniemieckim cmentarzu (trzeba będzie o niego zadbać) i w zabytkowym parku, gdzie już (nie)zaintersowanych zaprzągłem do pracy nad poprawą jego stanu; to dziś był czas na prace na strychu. Oderwać kilka desek, przybić kilka desek, etc. Coś nas podkusiło z bratem żeby zajrzeć między poszycie, a ścianę pokoju. Ostatnie prace tutaj, to jakoś połowa lat 70. Okazuje się, że niewiele różniły się 50 lat temu pewne standardy porządkowe panów od remontów… oprócz damskiego pantofla na obcasie, puszki po konserwie, czy butelce po płynie do naczyń, znaleźliśmy tam coś koło 10 butelek po różnych trunkach alkoholowym… dorzucam fotki tych, gdzie da się coś z etykiety odczytać.


#ciekawostki #znaleziska #alkohol #remonty

b16f74fb-8c7c-4614-a9aa-68ccbd7a33d7
1e1fa0ff-b13b-48fe-acd1-9f4c4cc6a77e
c4e2ebaa-2370-4f03-9e30-e1d01418ed62
266ce4ca-de5a-4801-9fdd-137a961cb487
910029bb-ba1e-4d9d-b026-63dd997bd0f6

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dawno mnie tu nie było, ciekawe czy ktoś mnie pamięta xD. Wracam bo na wykopie, mimo, że też wstawiam posty o swoich postępach walki z #alkoholizm i #przegryw to jednak dobrze wspominam też ten portal xD. Rok temu, mniej więcej o tej porze schodziłem z ciągu alkoholowego, łapy dla jego latały podczas robienia jakiegoś gówna na wigilię. Postanowiłem wtedy nie pić, miałem przez ten czas wiele sytuacji gdzie się złamałem, czy to przez #alkohol czy przez #narkotykizawszespoko ale szczerze mogę przyznać, że 95% czasu byłem trzeźwy.


Jako iż nowy rok to nowy ja (XD) pragnę obrać też nowy kierunek w swoich postach czy też vlogach. Ze względu na moją poprawiającą się (choć nadal gównianą) sytuację, rozpoczynam #projekthuop dla jego. Na czym projekt ma polegać? No cóż, prawie 30 letni olkoholik, debil, zjeb, przez rok czasu utrzymał się na powierzchni wody, więc teraz pora się jakoś umeblować w tym chujstwie, zadomowić, no i nagrać z tego relację w postaci vlogów bożych xD.


ZAPĘTLENIE HUOPSKIE

Od początku tego roku coraz mniej zaglądam na wykop. Spędzam dużo mniej czasu na scrollowaniu postów na Reddicie, nie przeglądam praktycznie shortów na youtube, nie oglądam filmików o tym jak kroić owoce. Wszystko przez ten cholerny #kolchoz dla jego, ale w sumie to zadowolony jestem. Najzwyczajniej na świecie cieszy mnie fakt, że nie marnuję czasu na głupoty, i jak już zdarzy się wolna chwila, to poświęcam ją na kilka rodzajów "opierdzielania się", mianowicie:


- Nagrywam sobie filmiki i montuje, niedługo zacznę wrzucać, różne takie huopskie przepisy itp.

- Odpalę sobie gierkę, wiedźmina, albo ostatnio tego nowego Indianę włączyłem. Dzisiaj #diablo4 bo lubię

- Robię sobie jedzenie "na zapas" do #kolchoz

- Idę na spacer, ogólnie na powietrzu spędzam czas

- Dbam o siebie i swoje rzeczy, czyli myję auto, idę do dentysty.


NIE WIADOMO DLA JEGO JAKI DZIEŃ TYGODNIA

Poza pracą mam mnóstwo aktywności pobocznych, na przykład dzisiaj po skończeniu nocnej zmiany byłem na #silownia o 6 rano. Wróciłem do treningów, robię sobie Greyskull LP + jakieś dodatkowe ćwiczenia dla zabawy, poza dniami treningowymi jak mam ochotę to samo cardio. Nie ukrywam, czasami jestem wykończony, teraz jak to piszę, to przespałem się 4h i czuję się jak dętka, ale satysfakcja mi to wynagradza. Trzymam też dietę, do pracy robię sobie jedzenie, które średnio wygląda, ale smakuje i ma dobre makro.


Jak już nie idę na siłownię, to robię sobie spacer w celu "nabicia kroków". Wpadłem lekko w taką rutynę, no samo wszystko się dzieje, ja nawet nie mam pojęcia jaki mamy dzień tygodnia, chyba, że sprawdzę w kalendarzu. Sprawdziłem, mamy środę, idę na nockę i jutro/pojutrze wolne mam. To oznacza, że jutro wrócę odespać zarwaną noc, potem nagram sobie kolejny przepis, pogram w coś, ogarnę się i... spać. Tym razem by przespać noc, a plan na piątek jest taki, by spędzić sporo czasu na dworze - spacer / rower / siłownia. Nie wiem co z tego wybiorę.


DENTYSTYCZNE PRZYGODY

Obawiałem się wizyty u dentysty, bo ja ostatni raz to z 4 lata temu byłem. Wiadomo, 3/4 tego okresu spędziłem na chlaniu i niespecjalnie dbałem o siebie, więc spodziewałem się kosztorysu na kilka wizyt. Okazało się, że miałem jeden ubytek, więc w sumie to już po wszystkim. Umówiłem się tylko na usuwanie kamienia jeszcze, ale to na spokojnie w następnym miesiącu. Jak odłożę trochę pieniędzy to w tym roku sobie założę jeszcze aparat na zęby, a co!


Z rzeczy pozostałych do załatwienia to większość dotyczy teraz TOYOTY HUOPSKIEJ. Trzeba olej zmienić, filtr oleju, kabinowy, uzupełnić płyny, wymienić płyn od wspomagania, tarcze i klocki - mechanik musi zerknąć czy zmieniać. W kwietniu chciałbym ją odstawić na serwis klimatyzacji, więc z 2k pójdzie. No nic, przynajmniej na wakacje będę sobie śmigał komfortowo.


No i w sumie to tyle, czasami chciałoby się, nie ukrywam, to wszystko pierdolnąć i napić się #alkohol - normalna sprawa chyba. Potem sobie przypominam, że wszystko co mnie spotkało w życiu podczas uprawiania #alkoholizm było przykre, smutne, ch⁎⁎⁎we. I tak sobie myślę, że jak nie piłem / nie piję to dzieje się zupełnie odwrotnie. Mam spokój, ciszę, dobre (jak na mnie) zarobki, spędzam czas w przyjemny sposób... k⁎⁎wa jest w pytę.


#projekthuop #przegryw #alkoholizm #narkotykizawszespoko #kolchoz #pracbaza #mikrokoksy #wychodzimyzprzegrywu

3babee62-19de-4517-9036-ad3db2dbcdd8

Witam Huopa, oczywiście, że pamiętam walkę huopską z #alkoholizm. Czasem łurkowałem, jak ci się wiedzie na Świętym Tagu. Powinieneś rzadziej tam zaglądać. Wszystkiego dobrego dla jego se.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#sobotawieczor #alkohol #seriale

Miał być Dry January, a wjechała whisky z colą i następny odcinek 'SAS: Rogue Heroes'. Życie lubi czasami zaskakiwać...

06128230-3ffd-48af-a2f2-f351a9072705

Zaloguj się aby komentować

#spoleczenstwo #socjologia #alkohol #pijzhejto


Pytanie do osób pijących alkohol na co dzień:

Czy w swoim życiu towarzyskim uwzględniacie osoby nie pijące alkoholu tj. czy chcąc się spotkać z ludźmi też macie w swoim towarzystwie osoby nie pijące ? Innymi słowy czy chciałbyś spędzać czas/bawić się z osobą która nie pije?

Tak/Nie, dlaczego?

@Biezdar

Pije już duuużo mniej niż kiedyś. Ale nawet wtedy nie miałem problemu jeśli ktoś nie pił. Jeżeli się z kimś spotykałem to dlatego, że był ciekawą osobą, a nie żeby się napić. Alkohol to dodatek, a nie rdzeń życia.

@Biezdar nie ma to dla mnie znaczenia czy ktos pije czy nie. Przy spotkaniach towarzyskich sam przewaznie nie piję. Alko to sobie lubie sam wypić wieczorem przes snem jak juz nie muszę nic robic, z nikim gadac

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

U mnie w mieście rodzinnym zrewitalizowali pewien plac. Ławeczki, fontanna, scena i inne. Wspaniałomyślnie zezwolono tam na spożywanie alkoholu w pewnej części. Fajnie i cywilizowanie. Po 3 latach, dziś, rada miasta przegłosowała ponowne wprowadzenie zakazu. Jest to efekt syfu i dewastacji jakie ludzie tam robili. Butelki, szkło, wyrywane rośliny, no po prostu dzicz. I tym sposobem już nie można się kulturalnie napić piwa w ładnym otoczeniu. Dostajemy to na co zasługujemy. Do pewnych rozwiązań nie dorośliśmy jako społeczeństwo.


#zalesie #alkohol #prawo

@Olmec U mnie w mieście nie ma co prawda takiej strefy, gdzie można sobie pić legalnie, ale jest wiele takich, gdzie policja czy straż miejska po prostu nie zagląda i w okresie wiosenno-letnim jest tam pite CODZIENNIE i zazwyczaj jest to kilka grupek ludzi na raz. Robi sie grille i ogniska, pikniki itp itd.

Nigdy, w żadnym z tych miejsc nie spotkałem się z jakimś szczególnym syfem, najgorsze co można było spotkać to przepełnione kubły na śmieci i śmieci zostawione obok tych kubłów.

Może to kwestia miejsca jest problematyczna. W przypadku mojego miasta są to rejony oddalone trochę od centrum czy nawet blokowisk, żeby tam się napić czy usmażyć kiełbasę, trzeba to jakoś zaplanować - kupić zawczasu prowiant, spakować sobie w plecak, potem przejść się z buta lub podjechać jakoś itp. Jeżeli wspomniany przez Ciebie skwer jest gdzieś w centrum, to nie korzystają z niego ludzie, którzy umówili się i przygotowali na imprezkę, tylko każdy, kto akurat może sobie pozwolić na piwo lub małpkę z żabki, więc pewnie schodzi się cała patola z okolicznych kamienic i bloków, bezdomni, randomy wracający z imprez itp itd.

@hesuss jest pewnie tak jak mówisz. Myślę, że to tylko jakiś margines, ale syf robią na tyle skutecznie, że ich działania dotknęły większość mieszkańców. Najśmieszniejsze (not) jest to, że tam są kamery! Tyle, że na sesji wyszło, że nikt tego nie ogląda.

@Olmec

Tyle, że na sesji wyszło, że nikt tego nie ogląda.

I myślę że to było klu problemu.

To miejsce było wyłączone z zakazu picia a nie zakazu śmiecenia. Skoro było monitorowane, robił się syf, to dlaczego nikt nie beknął za ten syf? Ewidentnie służby mundurowe temu winne, które wolały nie interweniować w pijackich burdach. Z mojego doświadczenia niestety taka jest mentalność służb - że wolą przypieprzyć się do zwykłego obywatela niż przepychać się z menelem, który przecież nie ma nic do stracenia. Unikali więc problemu a problem narastał - przez zaniechanie służb mundurowych. Nie przez meneli, którzy zachowują się jak menele. Tego zła nie wyplenisz ale trzeba nauczyć się z nim walczyć. Środki mamy, natomiast nie są wykorzystywane.


Mentalności takiego marginesu nie zmienisz, natomiast jeżeli taki margines dostałby po łapach raz czy dwa, to przestałby widzieć korzyści w piciu w tym miejscu. Nie ryzykowaliby picia w miejscu, gdzie chwile temu zwinięto kogoś na dołek za niszczenie zieleni miejskiej. Wróciliby tam gdzie pili wcześniej a to miejsce byłoby dostępne dla zwykłych obywateli, którzy chcieliby przycupnąć i się napić.


Gdyby policja i SM nie traktowałaby prawa wybiórczo, myślę że takie miejsce miałoby rację bytu. Niestety, mandaty są wystawiane żeby zarobić i wyrobić normę a nie po to żeby odstraszyć od działań sprzecznych z prawem.

@Pirazy nie rozwiąże. W tym wpisie raczej narzekam na to, jak działania pojedynczych jednostek wpływają na resztę społeczeństwa.

@Olmec nie wplywaja na reszte spoleczenstwa tylko wplywaja na reakcje zarzadzajacych pod tytulem "o cie chui, wprowadzimy zakaz w takim razie" zamiast wyeliminowac zachowania patologiczne montujac np monitoring i wysylajac patrole strazy czy policji

@Olmec dokladnie tak. Nie ma tego aspektu cywilizacyjnego "o fajna miejscowa posprztam po sobie zeby inni tez mieli fajnie". Podobnie jest z segregacja smieci czy kultura jazdy na drodze. Bardzo przykre.

Zaloguj się aby komentować

Zapakowana odrobina lata czeka na grzecznych chłopców.

Jak co roku , też i jutro z takimi darkami jadę do stałych klientów.

Myślę że będą zadowoleni z takiego Mikołaja

Szacowany woltaż 28-32 %

I jak na zdjęciu dereń, rokitnik, czarna porzeczka oraz żurawina.


Mam nadzieję że uda mi się wrócić o własnych siłach


#ogrodnictwo

#alkohol

#lato

f5354995-b12a-4b85-8983-df835ba3ce09

Masz jakiś fajny prosty przepis dla lajka jak ja ? Chciałem zrobić ostatnio jakąś nalewkę, a że to w sumie drugi raz ( za gówniaka zrobiłem miodówkę ale to niezbyt profesjonalnie xd) to nie mogę się za to zabrać

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dziwna ta Żabka. Taka przestronna. Mam przynajmniej nadzieję że choinka stoi na paletach bo przez ten papier nie mam pewności.

Zaloguj się aby komentować