#alkohol
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Uprzejmie przypominam, że od jutra alkoholu w lutym już nie pijemy
#alkoholizm #alkohol #humorobrazkowy #heheszki

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować

Sąd w Gorzowie zdecydował. Recydywista z trzykrotnym zakazem prowadzenia pojazdów trafi do aresztu
och, och... a myślałem, że dostanie czwarty zakaz i szerokiej drogi.
Ku*wa 3 promile, kiedyś się na grillu mocno w nocy badaliśmy się ze znajomymi alkomatem i kiedy mi już dość mocno plątały się nogi i sylaby, to wydmuchałem około dwóch...
Sąd Okręgowy w Gorzowie zmienił postanowienie sądu ze...
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#alkoholizm #alkohol
nie wiem czy kazdy tak ma wraz z wiekiem i stazem chlania, ze coraz trudniej jest zniesc kaca? kiedys kac byl kacem i sie przeywalo, a jak do tego znalazlo sie piwo czy dwa to nie ma tematu, dzis nawet torba z chlewionki nie zalatwi sprawy tylko czas
#gownowpis
@Adamus89 trochę tak ale od jakiegoś czasu największą zależność zauważyłem w jakości alkoholu. Po jakimś krupniku czy żubrowce będę rano zdychał ale Stumbrusa jak wypiję nawet połówkę na głowę rano praktycznie zero kaca. Podobnie z piwami dałem się wyciągnąć ostatnio na 5-6 piw rano kac jak nie wiem a po wódce dobrej jakości prkatycznie nic.
Zaloguj się aby komentować
Zawsze jak sobie czytam o tym, jak alkohol jest bardziej szkodliwy od marihuany, to wypuszczam głośno powietrze nosem.
Oczywiście, alkohol ma szkodliwy wpływ na zdrowie fizyczne, a po marihuanie nikt nie umarł. No zgoda. Tyle, że regularne picie w nadmiarze mocnej kawy i przyjmowanie srogiej dawki kofeiny może doprowadzić do zawału. Ludzi w używkach zabija ilość i przedawkowanie. Choć oba przykłady skrajne, bo alkohol jest dużo bardziej destrukcyjny, nie o tym.
Pytanie brzmi tak: Jak często użytkownikom alkoholu zdarzają się lęki, paranoje po wypiciu piwa czy wódki? Albo jak często alkohol prowadzi do aktywowania się schizofrenii?
Z dwojga złego lepiej wyjść z uzależnienia od alkoholu, niż za dużo palić. Jak nie masz marskości wątroby, to dojdziesz do siebie. Natomiast jak cię pierdolnie psychoza lub inna choroba psychiczna, to masz bracie już przesrane na całe życie. O dziurach w bani nie wspomnę.
Wielu prawników i lekarzy, a także innych osób pracujących na co dzień umysłowo ,jest alkoholikami. No smutne. Tylko teraz pytanie brzmi, czy mógłbyś pracować jako inżynier, prawnik, lekarz czy księgowy będąc nałogowym palaczem? Pewnie nie, bo byłbyś głupi jak but xD I co najlepsze - efekty chlania (jak nie rozjebałeś wątroby) jeszcze cofniesz, natomiast przepalone styki w mózgu od trawy - nie.
Po odstawieniu alkoholu mózg rozpoczyna proces regeneracji. Odbudowa połączeń nerwowych - po pewnym okresie abstynencji, mózg zaczyna odbudowywać uszkodzone połączenia nerwowe. Możliwe jest nawet utworzenie nowych komórek nerwowych, szczególnie w obszarach związanych z pamięcią i uczeniem się.
https://alkoholizm-leczenie.eu/wplyw-alkoholu-na-mozg
Powodzenia w regenerowaniu trwale uszkodzonej psychiki.
#alkoholizm #alkohol #marihuana #gownowpis
@Lopez_ Zupełnie się nie zgadzam, moim zdaniem alkohol to jedna z najbardziej niszczących używek jest tylko społecznie akceptowalna i legalna.
Iks de, porównujesz efekty używki legalnej (alkoholizm narodowy, rozbite rodziny, pijani kierowcy powodujący wypadki) do używki nielegalnej Czyli uprawianej ch wie gdzie, pryskane ch wie czym, i sprzedawane w takich warunkach że pleśń czy grzyb to nic nadzwyczajnego 😆
Gwarantuje ci, ktoś kto sam sobie uprawia krzaczka, używa swoje, nie miesza z tytoniem, nie używa innych używek, to nic mu nie będzie, chociaż by co wieczór dymił.
Jakbym ci pokazał dobrze zrobionego topa po suszeniu, a to co sprzedają w samarkach, to byś pomyślał że to dwie różne rośliny w ogóle.
@nbzwdsdzbcps każdy zna przypadek w otoczeniu alkoholika lub tragedii po alkoholu, schizofrenika po ziole, owszem czytałem w necie ale nie znam żadnej historii z otoczenia
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Branża piwna sprzedała w ubiegłym roku o 100 mln butelek i puszek piwa mniej niż w 2023 r., czyli o 1,7 proc.
Wzrost odnotował jedynie segment piwa bezalkoholowego - o ponad 17 proc.
Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego w Polsce - Browary Polskie zwrócił uwagę, że to najniższy wynik od 20 lat.
#wiadomoscipolska #alkohol
Ciekawe czy chodzi tylko o koncerny, czy rzemieślnicze też pod to podchodzą. Koncernowe piwa od wielu lat tracą sukcesywnie na jakości. Co raz niższy ekstrakt, co raz więcej surowców niesłodowanych daje produkt gorszej jakości. Teraz ciężko by mi było odróżnić żubra od żywca, bo ona są puste i śmierdzą spirytem
Chodzi o branżę piwną w Polsce?
Bo mi się cos cyferki nie zgadzają:
- "Branża piwna sprzedała w ubiegłym roku o 100 mln butelek i puszek piwa mniej niż w 2023 r., czyli o 1,7 proc. - poinformowały w czwartek Browary Polskie.
Jeśli 100.000.000 puszek to jest 1,7% to 100% wynosi 5.882.352.941 - prawie 6 miliardów sprzedanych puszek i butelek piwa.
Wychodzi na to, że statystyczny mieszkaniec Polski (od noworodka, po stulatków) wypił ok. 163 puszek piwa w roku.
Serio???
Zaloguj się aby komentować
Głosami radnych Koalicji Obywatelskiej i części radnych Prawa i Sprawiedliwości zdjęty z obrad został projekt uchwały o wprowadzeniu nocnej prohibicji w Warszawie.
#polityka #warszawa #alkohol
Zaloguj się aby komentować
#alkohol
Badania organoleptyczno-jakościowe nie były przeprowadzone, ale przygotowujemy się.
Kwikłem po tym zdaniu, ogoreczki już się kiszą, wniosek o urlop wypisany.
Zaloguj się aby komentować

Właściciel Dino i najbardziej tajemniczy polski miliarder ruszył po fabrykę ekskluzywnej wódki
Tajemniczy miliarder i właściciel sieci handlowej Dino chce kupić szczecińską fabrykę ekskluzywnych wódek (Starka). O sprawie informuje portal Business Insider, powołując się na swoje źródła.
#gospodarka #szczecin #alkohol #dino
Ostatnio trafiłem na jakiś płaczpost że małe salony degustacyjne z winami umierają i że Polacy nie mają kultury picia wina, a Fresco z żabki jest dla nich bez różnicy z wybitnym toskańskim winem z dobrego rocznika.
No i się zaśmiałem.
Pracowałem kiedyś w takim sklepie z turbo dobrymi winami, wiecie, butelka od 40PLN (i to w okolicach 2010 roku). Dorabiałem tam jako student, który o winie wiedział tyle że w sumie można mieszać i z piwem, z wódką gorzej ale bez tragedii, daje mniejszego kaca, i całkiem nieźle wchodzi. Mój kurs kiperski skończył się na przeczytaniu dwóch ulotek od producentów i "wielkiego atlasu win gronowych" które były pod ladą, dzięki czemu wiedziałem później że jak klient prosi o "sauvignon" to należy dopytać czy "blanc" czy "cabernet" i wytłumaczyć różnicę, co już dawało +9000 do skila w oczach klientów. Ogólnie, totalnie nic nie wiedziałem o tych winach, bo degustacji dla pracowników nie było, a sam na łeb nie upadłem żeby kupować butle alko za 1/4 mojej tygodniówki.
I najlepsze jest to, że to towarzystwo co tam przychodziło totalnie mi ufało i po pewnym czasie uznało za za⁎⁎⁎⁎⁎tego doradcę. Jak przychodził ktoś i mówił że potrzebuje czegoś subtelnego do kolacji, to pewnym krokiem podchodziłem do losowej półki, brałem losową butelkę, czytałem etykietę, brałem inną losową butelkę, patrzyłem z miną znawcy i mówiłem zdecydowanym tonem "proszę spróbować tego. Ostatnio super mi się sprawdziło, myślę że pan nie pożałuje". Albo ktoś przychodzi i mówi że ma imprezę towarzyską a ja od razu "och, luźna okazja, zdecydowanie Nowy Świat, owocowe aromaty, lekkość i orzeźwiający finisz. Polecam Nowozelandzkie, ewentualnie Chile, ale tu szedłbym raczej w to pierwsze". I przy mojej absolutnie zerowej wiedzy o tym co tam jest w tej butelce ci ludzie bardzo często wracali i mówili mi "Panie maćku, miał pan rację, faktycznie ta morela tam pięknie przebijała!" albo "panie maćku, przekonał mnie pan do czerwonego wina, chyba stałam się fanką australijskich win!". Autentyk, klienci potrafili przyjść i potwierdzać to co im mówiłem, mimo że była to po prostu moja radosna twórczość i wieczna parafraza tych samych tekstów z "atlasu win gronowych". Jedyny zgrzyt miałem przy ludziach którzy mylili "wykwintne" z "wytrawne". Byli tacy co chcieli jakieś wino do deseru, więc pytałem czy ma być słodkie, czy półsłodkie, a oni do mnie oburzeni, wręcz obrażeni: "PROSZĘ PANA! WY-TRA-WNE!". I dopiero po kilku razach zorientowałem się, że oni nie wiedzą co to znaczy i uznają "wytrawne" za synonim jakości. I tak wtedy brałem jakieś słodkie wino z etykietą po francusku czy hiszpańsku i sprzedawałem jako te ich "wytrawne" - wracali zadowoleni :D
Dlatego totalnie zgadzam się ze stwierdzeniem, że jakby ludziom wlać do kieliszka Fresco czerwone półsłodkie, a obok postawić jakieś nagradzane hiszpańskie wino to nie znajdą różnicy. Tylko że ja, w przeciwieństwie do miłośników wina, uważam że taki ślepy test obleją absolutnie wszyscy, a nie tylko "ignoranci", ba, ci ignoranci zrobią to nawet szybciej jeśli takiego jabola mieliby się napić w trakcie degustacji w uber salonie.
#wino #alkohol #anegdota
@Maciek Kiedyś poszedłem do lokalnej restauracji i okazało się, że mają craftowe lokalne piwo 'piaseczyńskie' jako fan piwa od razu mówie do kelnera, lej Pan, musze spróbować.
Przyniósł, odszedł, a ja zacząłel delektować się trunkiem przy znajomych - jakie pyszne, wyraziste, ochy achy, nagle wraca kelner z kolejnym piwem
- Przepraszam Pana najmocniej, pomylilem zamówienia, zamiast piaseczyńskiego nalałem Carlsberga, będzie w gratisie, tutaj mam właściwe.
Dodam, że byłem tak zażenowany, że opowiedziałem kelnerowi o moich zachwytach nad carlsbergiem (którego normalnie nie znosze) i uparłem sie, że zapłace za oba, bo skoro mi tak smakowało to znaczy, że nic nie pomylił i wodocznie mój chłopski ryj woli koncernówki. Znajomi sie pośmieli i zapomnieli, a mnie dalej czasem przechodzą ciarki zażenowania, mam też nauczke i już nie udaje znawcy - jestem prosty chłop o marnych gustach.
Tak właśnie działa doradcą klienta, wystarczy mieć gadane i w cale nie trzeba się na niczym znać, dlatego właśnie ja się nie nadaje do tej roboty
Degustacja wina to ściema. Były dwa eksperymenty udowadniające, że cały ten proceder jest bezsensowny, a wręcz żenujący.
Pierwszy "Plassmann, H., Weber, B. (2015). Individual Differences in Marketing Placebo Effects: Evidence from Brain Imaging and Behavioral Experiments. Journal of Marketing Research, 52, 493-510":
Jeden z najbardziej znanych eksperymentów obnażających subiektywność degustacji wina został przeprowadzony przez badaczy z INSEAD i Uniwersytetu w Bonn. W tym badaniu uczestnicy oceniali smak win, które rzekomo miały różne ceny, podczas gdy ich mózgi były skanowane za pomocą MRI2.
Kluczowe wyniki eksperymentu:
-
Uczestnikom podano te same wina, ale powiedziano im, że mają różne ceny (od 5 do 90 dolarów).
-
Wina rzekomo droższe były oceniane jako smakujące lepiej niż te same wina przedstawione jako tańsze.
-
Skany mózgu wykazały zwiększoną aktywność w układzie nagrody, gdy uczestnicy myśleli, że piją droższe wino.
-
Efekt ten zaobserwowano nawet wtedy, gdy uczestnicy pili tanie wino, myśląc, że jest drogie.
Ten eksperyment pokazuje, że:
-
Percepcja smaku wina jest silnie uzależniona od oczekiwań i kontekstu.
-
Cena może znacząco wpłynąć na odczuwany smak, niezależnie od rzeczywistej jakości wina.
-
Subiektywne doświadczenie smakowe może być manipulowane przez czynniki zewnętrzne.
Wyniki te podważają wiarygodność tradycyjnych metod degustacji wina, sugerując, że oceny mogą być bardziej oparte na psychologicznych uprzedzeniach niż na rzeczywistych różnicach w jakości wina.
Drugi "Degustacja Paryska" (Paris Tasting), został przeprowadzony w 1976 roku przez brytyjskiego marszanda wina Stevena Spurriera".
-
Spurrier zgromadził 15 najbardziej szanowanych francuskich znawców win.
-
Przeprowadzono ślepą degustację win francuskich i kalifornijskich.
-
Wina zostały wybrane od najlepszych producentów z obu krajów.
-
Degustowano czerwone wina (Cabernet Sauvignon) i białe (Chardonnay).
Ku zdumieniu wszystkich, francuscy eksperci, nie znając pochodzenia win, przyznali najwyższe noty winom kalifornijskim, zarówno białym, jak i czerwonym. Kwik znawców wina był okrutny.
Trzeci którego źródła niestety nie pamiętam dotyczył barwienia białego wina. Testerzy i degustatorzy nie byli w stanie odgadnąć, że wino jest białe a nie czerwone.
Zróbcie sobie dobrze i swojemu portfelowi. Nie bawcie się w degustacje, obwąchiwanie kieliszka i ciumkanie w restauracjach. Kupcie najtańsze wino w kartonie, które wam smakuje lub najtańsze wino w restauracji, które wasze podniebienie lubi i tyle. Ja się nie dziwie, że te kluby degustatorów upadają, bardzo drogie i bezsensowne hobby.
Wpis fajny daję pioruna
Zaloguj się aby komentować

Zabił kota siekierą, bo nie dał się pogłaskać
Mój najstarszy pies, nie chcę się dać wyczesać... idę po siekierę...
Do pięciu lat więzienia grozi 42-letniemu mężczyźnie, który w Chełmie (woj. lubelskie) siekierą zabił kota. Miał to zrobić, bo - jak powiedział policjantom - zwierzę było agresywne i nie dało się pogłaskać.
Do zdarzenia doszło w...
#heheszki #melanz #alkohol #alkoholizm Ja bym wpuścił
Zaloguj się aby komentować

Zatrucia alkoholem w Turcji. Zmarło ponad sto osób, a kolejnych 200 trafiło do szpitali
Ponad sto osób w Ankarze i Stambule zmarło od połowy stycznia w wyniku zatrucia podrabianym alkoholem. Setki kolejnych wymagały hospitalizacji. Zwiększona liczba takich przypadków wiązana jest z rosnącymi cenami alkoholu w sklepach.
Dane są tym bardziej zatrważające, że pochodzą tylko z dwóch...
Zaloguj się aby komentować
Dziś (02.02) Sąd Rejonowy w Gostyniu w trybie przyspieszonym skazał 35-latka, który kierował samochodem pod wpływem alkoholu i wbrew sądowym zakazom. Mieszkaniec powiatu gostyńskiego spędzi w więzieniu 2,5 roku. Po za tym otrzymał piąty już dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych i musi zapłacić 15 tys.zł na rzecz Fuduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
Kolejny lokalny pijus z zakazem za kratkami.
https://elka.pl/content/view/123337/78/
#alkohol #zakazprowadzeniapojazdow #polskiedrogi
Zaloguj się aby komentować










