Komentarze (13)

@Alawar komandos był w pyte, te koktajle (jak to moja babcia mówi "mozgotrzepy") też niektóre dobre były. Leśny dzban wymagał kubeczka, nieporęczne to było

@cebulaZrosolu @Alawar swoją drogą kiedyś jak się z ziomkami ochlalismy komandosów przed koncertem Maryli Rodowicz to później pogo pod sceną odpierdalalismy xD

@Alawar O nieee, to alkotubki!


Nadawały się żeby przemycić do internatu ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Na osiedlu pijane były Komandos i Arizona (jak mogło zabraknąć?)


A u kuzyna na wsi najlepiej wchodziło litowo-jonowe tzn. miód-lipa

aa756d89-06c3-4ea3-a62e-b3382ef597b2

@ErwinoRommelo Komandos pojawił się chyba już po 2000 roku. W tym czasie już nie pijałem takich win. Miałem wtedy kumpla, kilka lat starszego, który pracował i nawet nieźle zarabiał. Przyszliśmy kiedyś do sklepu a on mówi "poprosimy jedno wino". Pani podaje Komandos a kolega: "Za kogo nas pani ma. To ma być wino z korkiem. Takim korkiem z korka."

@Alawar W moim regionie najpopularniejsze w latach 90. było Jabłuszko. Na dnie robił się taki syfiasty osad, który drapał w gardle. Byk był w wielu wersjach i chyba przez kilku producentów robiony. Była nawet podróbka czyli... Byx.

@WatluszPierwszy Mi ten patyk smakował i można było wtedy jeszcze butelkę sprzedać. Bo ta baryła jak by mi ktoś teraz dał to bym rozmawiał z niedźwiedziem.

Zaloguj się aby komentować