Dyrektorem zarządzającym projektem mianowano pułkownika rezerwy Stefana Gramolla. W skład nowo powstałej spółki weszły: KNDS Deutschland, KNDS France, Rheinmetall Landsysteme i Thales. Nadal jednak harmonogram zakłada, że nowe pojazdy opracowane w ramach MGCS pojawić się mają najwcześniej w 2040 roku.
@Nighthuntero 10k na ponad rok to autentycznie jest niewiele i próba robienia kryzysu w samych mediach. Dla porównania, w 2015 do Niemiec próbowało się dostać 440k, i to faktycznie był kryzys.
@Nighthuntero 10k na ponad rok to autentycznie jest niewiele i próba robienia kryzysu w samych mediach. Dla porównania, w 2015 do Niemiec próbowało się dostać 440k, i to faktycznie był kryzys.
@LondoMollari A to spoko, Niemcy nam odstawiają nie wiadomo kogo, nasze władze im wierzą we wszystko bo Niemcy już dawno wprowadzili kontrole na granicy, a my jak ostatni durnie, nawet nie sprawdzamy na jakiej podstawie w ogóle ci migranci są "zawracani" do nas. Jak będą nam odstawiać 400k to wtedy można będzie robić aferę i kryzys w mediach.
a my jak ostatni durnie, nawet nie sprawdzamy na jakiej podstawie w ogóle ci migranci są "zawracani" do nas.
Po co siejesz dezinformację? Robią to na podstawie protokołu do Konwencji Dublińskiej podpisanego przez Lecha Kaczyńskiego. Zawracają tylko tych, którzy zarejestrowali się u nas i figurują w systemie jako ci, którzy zadeklarowali chęć pozostania u nas. Nie dotrzymali słowa i poszli dalej, a Niemcy zgodnie z prawem ich nam teraz zwracają.
Ewa P. została skazana na dożywocie przez niemiecki sąd po tragicznym wypadku podczas nielegalnych wyścigów w Barsinghausen w 2022 roku. W zdarzeniu zginęło dwoje dzieci.
Początkowo Ewa P. była sądzona za spowodowanie śmierci w wyniku nieumyślnego działania i otrzymała wyrok sześciu lat więzienia. Jednak po apelacji prokuratury oraz ponownej analizie sprawy, sąd zmienił kwalifikację czynu na morderstwo, uznając, że kierująca świadomie stworzyła zagrożenie dla życia innych uczestników ruchu. W efekcie jej kara została zaostrzona do dożywotniego pozbawienia wolności.
@Banan11 Miło popatrzeć na wyrok za kretynizm. Z (prawdopodobnie) polskim nazwiskiem próbowała przeciągać prętem po kratach, za którymi siedzi niemiecki system. Bo najpierw system, tradycyjnie, był humanitarny wobec sprawcy i niespecjalnie przejęty ofiarami.
Ehh, kolejny przypadek osoby jeżdżącej szybko ale bezpiecznie xD. A ponoć to ludzie którzy wloką się 80 na ekspresowycy sprawiają większe zagrożenie (przynajmniej wg mariuszowych dyskusji na Facebooku)
Wraz z różową przeżyliśmy pierwsze cztery dni na drugiej zmianie w pracy i przed nami weekend. Na naszej zmianie dobre 70% to starsze Niemki 50+, więc to ogromny plus, szefostwo w 100% niemieckie. Praca lekka, ale stopy bolo i muszą się przyzwyczaić, szczególnie dostały po d⁎⁎ie podczas przeprowadzki, ale plastry już kupione i woda utleniona czyni cuda xD
Czas się odprężyć i ogarnąć #tlou na #pcmasterrace, szczególnie że już jest dostępne #tlou2.
#pracbaza #chwalesie #emigracja #niemcy
Pod tagiem #mehowork będę pisał swoje wypociny o mojej "karierze" na zachodzie xD
@koszotorobur Komentarze na Steam pozytywne pod kątem optymalizacji, mój piecyk to RTX4090 & i9-13900KF (sic!) & 64GB RAM, to może nie będzie tak źle 😅
W wydawnictwie Prześwity dziś premiera książki Kaput. Koniec niemieckiego cudu gospodarczego Wolfganga Münchau.
___
Jaka przyszłość czeka największą europejską gospodarkę
Do niedawna Niemcy jawiły się jako wzór sukcesu gospodarczego i politycznego. Wydawało się, że napędzany eksportem niemiecki model gospodarczy zapewnia pomyślność i dobrobyt, a Angela Merkel jest „prawdziwym przywódcą wolnego świata”. Zmiany geopolityczne z ostatnich lat pokazały jednak, że za wieloletnie uzależnienie od taniego rosyjskiego gazu czy niemożność dotrzymania kroku firmom motoryzacyjnym z USA i Chin w wyścigu do elektromobilności Niemcy muszą zapłacić wysoką cenę.
Wolfgang Münchau dowodzi, że słabości niemieckiej gospodarki narastały od dekad Neomerkantylistyczna polityka państwa, napędzana bliskimi relacjami między elitami przemysłowymi, finansowymi i politycznymi, sprawiła, że Niemcy – nadmiernie polegające na autorytarnej Rosji i Chinach – pozostały w tyle i nie były w stanie dostosować się do cyfrowej rzeczywistości XXI wieku.
Ta książka wyjaśnia dlaczego okres propserity w Niemczech dobiegł końca.
Przebywająca w stolicy Ukrainy Kijowie niemiecka minister spraw zagranicznych Annalena Baerbock wykluczyła we wtorek możliwość wznowienia projektu gazociągu Nord Stream 2, który miałby dostarczać Europie rosyjski gaz. Kwestia ta została niedawno podniesiona przez Moskwę.
"Niewłaściwa decyzja dotycząca Nord Stream 2 kosztowała nas bardzo wiele" — powiedziała Baerbock na konferencji prasowej z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.
"Zapłaciliśmy za to miliardy euro, dlatego jest zupełnie jasne, że tego rurociągu nie da się reaktywować" – powiedziała ustępująca minister spraw zagranicznych Niemiec.
Przesył gazu przez Nord Stream został całkowicie wstrzymany przez Rosję w sierpniu 2022 r. Kwestia ponownego uruchomienia magistrali wróciła w kontekście podjętych niedawno przez Waszyngton rozmów z Kremlem na temat wojny w Ukrainie. Pojawiły się doniesienia, jakoby Nord Stream 2 miałby stać się częścią amerykańsko-rosyjskiego porozumienia, a gazociąg wznowiłby działanie z udziałem amerykańskiego inwestora.
26 marca minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow poinformował o rozmowach między Moskwą a Waszyngtonem o przywróceniu dostaw gazu ziemnego do Europy przez rurociągi Nord Stream.
"Teraz oczywiście są rozbieżności, ale czy tylko USA i Rosja są zainteresowane przywróceniem Europie normalnego zaopatrzenia w energię?" — mówił szef rosyjskiej dyplomacji.
"Są rozmowy o Nord Stream. Z pewnością będzie ciekawie, jeśli Amerykanie wykorzystają swój wpływ na Europę i zmuszą ją, by nie rezygnowała z rosyjskiego gazu" — powiedział Ławrow w rosyjskiej państwowej telewizji Pierwyj Kanał.
Do słów niemieckich polityków też nie przywiązywałbym dużej wagi. Jak pokazuje przykład Stanów, zmienia się opcja polityczna przy sterze (a Niemczech, to nawet polityk w obrębie tej samej opcji) i wszystkie wcześniejsze deklaracje trafia szlag.
@Fly_agaric niemniej jednak nie ta liga, jakby niemiecki rząd traktował ludzi tak jak ruski, to by ich wieszali, bo co można o szwabach powiedzieć, to można, ale potrafią liczyć i już teraz są na na granicy wkurwienia
@damw szkoda, że takie rzeczy mówi ustępująca ze stanowiska urzędniczka, ALE nowy rząd prawdopodobnie będzie kontynuował politykę zagraniczną poprzedniego więc pozostaje polecieć klasykiem:
@damw Żyjemy w bardzo dziwnej symulacji. Podczas pierwszej kadencji Trump j⁎⁎ał Niemców jak bure suki za robienie biznesu z kacapami i uzależnianie się od ichniego gazu. Teraz sam to forsuje.
Ruski gaz dla Europy? Tak, ale pod warunkiem, że małpa z kremla spadnie z rowerka i sobie głupi ryj rozwali, a kacapistan będzie przynajmniej pod mocnym wpływem EU (albo wręcz pod gospodarczą "okupacją"). Tak, żebyśmy to my ich trzymali za jaja, a nie oni nas.
@FoxtrotLima Uznał, że można przecież zrobić to samo. Chyba mu się uwidziało, że oto właśnie powróciły czasy ekspansji i re-kolonializmu, i szkoda by było przespać taką okazję. Wzorce? Oczywiście kacapskie - u nich działa, czemu by nie spróbować?
Kacapski gaz dl UE? Musiałyby powstać jakieś odgórne limity procentowe, odnośnie ile go może stamtąd pochodzić, bo inaczej, to znów zaczną się szybko zbroić za ten szmal.
@Fly_agaric czyli jakieś limity kwotowe albo max. cena. To też mogłoby być jakieś rozwiązanie w dłuższej perspektywie, ale chyba za wcześnie jeszcze na takie coś.
Aleksandra Fedorska proszę państwa. Samozwańcza dziennikarka pisowskiego radia wnet, samodzielna ekspertka od spraw Niemiec. Kobieta, która nie ma w zwyczaju pisać prawdy, a to uwielbia manipulacje.
Zachwyciła nas arcydziełem kinematografii dziennikarskiej pokazując jak wyglądają wagony osobowe niemieckich połączeń lokalnych. Wprawdzie nie do końca wiadomo co chciała pokazać, ale skupiła się wyjątkowo na osobach o ciemniejszej karnacji. Płynność z jaką unikała białych twarzy świadczy zaś o jej ogromnych umiejętnościach operatorskich.
Nagrywanie i upublicznianie wizerunku osób w Niemczech jest nielegalne. Do niedawna nie można było nawet mieć legalnie kamerki w aucie, ale Aleksandra się takimi sprawami nie przejmuje - jak to imigranci (według niej) mają w zwyczaju.
@maximilianan Ależ wiadomo co chciała pokazać, albo lepiej komu-ludzią z podkarpackich wsi, gdzie murzyn ostatni raz był widziany, jak na⁎⁎⁎⁎ny sołtys wpadł do wozu z węglem.
U nas też coś podobnego: https://www.hejto.pl/wpis/polska-https-streamable-com-hytk3r Gdzie mało aktywny użytkownik pokazuje nam ludzi modlących się w meczecie, jakby to było coś niezwykłego.
Wiadomo jaki mają przekaz takie materiały, "mądry" zrozumie.
@maximilianan jak jadę pociągiem z Rzeszowa do Krakowa (a jeżdżę kilka, kilkanaście razy w roku), to często bywa bardziej "różnorodnie". Jakby nie Twój komentarz, to bym uznał że to randomowe nagranie z pociągu.
Boli niemców Świnoujście, oj boli. I pewnie kukle też ich mocno swędzą:
Inicjatywa obywatelska Lebensraum Vorpommern z wyspy Uznam w tym tygodniu złożyła skargę na decyzję środowiskową dotyczącą budowy głębokowodnego terminala kontenerowego w Świnoujściu
Argumentem przeciwko budowie głębokowodnego terminala kontenerowego jest, UWAGA:
Niemcy argumentują m.in., że na Bałtyku pływa już za dużo statków transportujących towary i przez to morze jest zanieczyszczone.
Niemiecka inicjatywa Lebensraum Vorpommern złożyła skargę na decyzję środowiskową ws. terminala kontenerowego w Świnoujściu
Sprawą zajmie się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, skarga liczy prawie sto stron
Port w Świnoujściu ma kosztować ponad 10 mld zł i obsługiwać największe kontenerowce świata
Niemcy twierdzą, że Bałtyk jest zbyt ruchliwy i zanieczyszczony i większego transportu już na nim nie potrzeba
Złożenie skargi przez Bürgerinitiative Lebensraum Vorpommern do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie potwierdził w piątek Zarząd Morskiego Portu Szczecin-Świnoujście, który realizuje projekt budowy głębokowodnego terminala kontenerowego w Świnoujściu. ZMPSiŚ przypomniał, że w lutym br. wydana została decyzja środowiskowa dla tej inwestycji, a w postępowaniu prowadzonym przez GDOŚ "dokumentacja została rzetelnie przygotowana i zweryfikowana".
"W oparciu m.in. o tę decyzję ZMPSiŚ razem z inwestorami kontynuuje prace w ramach tej ważnej inwestycji. Restrykcyjne normy i najwyższe standardy, jakie musimy spełnić, by z sukcesem realizować takie przedsięwzięcia, sprawiają, że jesteśmy spokojni o przyszłość GTK w Świnoujściu" — przekazał prezes ZMPSiŚ Jarosław Siergiej. "Nie jesteśmy zaskoczeni tą skargą, spodziewaliśmy się" – dodał Siergiej.
Inwestycja w porty kontenerowe czy terminale przeładunkowe lotnicze ma znaczący wpływ nie tylko dla gospodarki, ale i dla budżetu państwa. Do państwa, w którym realizowany jest przeładunek trafia znacząca część unijnego cła, a dotąd to przez niemieckie porty przechodziła spora ilość polskiego importu m.in. z Chin. Jak wskazują jednak eksperci rynku logistycznego, żeby inwestycja w Świnoujściu się zwróciła potrzebne jednak jest udrożnienie Odry dla transportu rzecznego towarów.
Skarga złożona przez BLV wpłynęła do GDOŚ 24 marca, a stamtąd do WSA w Warszawie. Dokumentacja przygotowana przez skarżącego liczy prawie sto stron. Jak ustaliła PAP, niemiecka organizacja nie tylko zaskarżyła decyzję środowiskową umożliwiającą realizację projektu portu kontenerowego, ale złożyła też wniosek o wstrzymanie natychmiastowej wykonalności decyzji GDOŚ.
Na początku lutego br. wiceminister infrastruktury i poseł ze Szczecina Arkadiusz Marchewka informował, że decyzja GDOŚ w sprawie terminala kontenerowego w Świnoujściu jest "ostateczna".
Zaskarżenie przygotowane przez niemiecką organizację pozarządową nie zostało uwzględnione i uzyskaliśmy ostateczną decyzję środowiskową — przekazał wtedy Marchewka. Przypomniał, że planowane zakończenie budowy do przełom 2028/2029. — Gdy terminal zostanie oddany do użytku, będzie obsługiwać największe kontenerowce świata. Przed nami wielki impuls dla gospodarki, ale także wzmocnienie szeroko rozumianego bezpieczeństwa kraju — dodał.
Lebensraum Vorpommern już jesienią 2023 r. zaskarżyło pierwszą decyzję środowiskową ws. terminala w Świnoujściu wydaną przez GDOŚ. Argumentowali, że polski organ zajmujący się ochroną środowiska nie uwzględnił wpływu inwestycji na Bałtyk i obszary chronione morza.
Port kontenerowy w Świnoujściu ma kosztować ponad 10 mld zł. Będzie obsługiwać największe statki transoceaniczne (do 400 m), które wpływają na Bałtyk. Razem z portem zewnętrznym powstanie także nowy tor podejściowy do Świnoujścia o długości 65 km i głębokości 17 m. Infrastrukturę terminala ma wybudować konsorcjum firm z Kataru i Belgii. Część morską będzie realizował Urząd Morskie w Szczecinie.
@serel w ogóle śmieszne jest to ich tłumaczenie, bo jeśli dokładnie te same statki płyną do portów niemieckich, to jest ok, zanieczyszczenia nie ma, przyroda jest happy itd. Ale jak już część statków by miałą dopłynąć do polskich portów i tutaj by cło było odprowadzone, to zbite gary, tak nie można, to dewastacja środowiska i "żondam rozmowy z kierownikiem"
To interesujące, na stronie tego Lebensraum wymieniony jest niejaki Axel Kindler, o którym można przeczytać mniej więcej tyle że był burmistrzem Ückeritz dopóki nie został odwołany w referendum.