#filmy
Jest sporo materiałów i z prawdziwego życia, i z literatury, które mogłyby stanowić kanwę udanego polskiego serialu. Ale po co wymyślać, skoro można klepać to, co już było?
Btw, zabrakło mi ciekawostki, jak Skarbek "odmłodziła" się na początku wojny o 7 lat (otrzymała od Brytoli dokumenty z późniejszą datą urodzenia, niż jej prawdziwa i potem oficjalnie podawała się za młodszą).
Albo ton tej opowieści jest nie tak albo te historie są naciągane.
Ktoś tu koloryzuje
Zaloguj się aby komentować
770 + 1 = 771
Tytuł: Hudson Hawk
Rok produkcji: 1991
Kategoria: Komedia / Przygodowy
Reżyseria: Michael Lehmann
Czas trwania: 1g 35m
Ocena: 3/10
Włamywacz Hudson Hawk wychodzi z więzienia i od razu wpada w tarapaty.
Opis mógłby być bardziej konkretny, ale szkoda na to czasu, tak jak szkoda go tracić na seans tego dzieła.
Byłem z ojcem na nim w kinie jak miałem 10 lat. Myślę sobie: Może byłem za mały, że by zrozumieć humor w tej przecież niby komedii.
No i okazało się, że nadal jestem za mały, z tym, że o tyle mądrzejszy, iż nie dam mu kolejnej szansy sprawdzić czy rozumiem.
Aż musiałem dowiedzieć się kim jest ten Lehmann i w sumie ma się czym pochwalić. Stare pierdziele metalowe powinny kojarzyć taki film jak Airheads. Facet kręcił też znane seriale obecnej fali jak Dexter. A tutaj coś ewidentnie nie zagrało.
No i dogrzebując się do twórców na filwebie odkrywam, że autorem całej histori jest sam Bruce Willis.
Typ chyba chciał wykreować markę jak Indiana Jones, ale zostanie już na zawsze McClainem.
Pomysły na papierze wydawały się dobre. Ale brakuje temu spójności.
Nic do siebie nie pasuje.
Tak jak ta musicalowa scena z Dannym Aielo. Cholera wie skąd i po co.
Ale najgorsze jest to wylewające z każdej sceny ego Willisa. Typ sie calym sobą prosi, żeby mu przyjebać. To ta jego sensualna rola jako piosenkarza. Ciężko się na to patrzy.
Parę scen fajnych jest, ale ogolnie gniot totalny.
Nie polecam nikomu.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #ogladajzhejto #filmy

Zaloguj się aby komentować
Dzisiejsze wydanie #kiedysidzis będzie o Kate Winslet. Świat (w tym ja), po raz pierwszy usłyszał i niej w roli Rose z “Titanica”. To był mój ulubiony film dzieciństwa. Dostałam go w prezencie pod choinkę i oglądałam tak często, że taśma z kasety VHS troszku się wytarła. Jej późniejsza, dramatyczna postać w “Zakochany bez pamięci” uplasowała ten tytuł na wysokiej pozycji filmów, do których chętnie wracałabym częściej. Nie mogę nie wspomnieć też o “Lektorze” i kontrowersyjnej roli uwodzicielki/byłej strażniczki SS. Prywatnie wydaje się, że jest mega autentyczną i ciepłą osobą. Nie gwiazdorzy i nie próbuje budować dystansu. Starzeje się naturalnie. Trochę w opozycji do aktualnych trendów Hollywood. No i na plus uśmiech z kącikami ust skierowanymi w dół, trochę jak #smilesinpolish.
#nostalgia #katewinslet #filmy





Komentarz usunięty przez moderatora
@onpanopticon O kolega chyba się starzeje
Komentarz usunięty przez moderatora
@Kari28 Rose z Titanica. Jedna z tych jednoznacznie negatywnych postaci, które wielu widzów z jakiegoś niewytłumaczalnego powodu uważa za pozytywne
@Rimfire ciekawi mnie Twój punkt widzenia. Wytłumacz proszę. Moim zdaniem nieszczęśliwa nastolatka, której kazano wyjść za starszego kolesia dla kasy (tak, wiem - takie czasy). Scena, gdzie próbuje skoczyć za burtę mocno daje do zrozumienia, że jest zagubiona i ma dość sytuacji, w której się znalazła.
@Kari28 ale to nie jest tylko mój punkt widzenia. To jest kanon Titanika.
Lektor to był sztos
Zaloguj się aby komentować
763 + 1 = 764
Tytuł: Utrata równowagi
Rok produkcji: 2024
Kategoria: Dramat / Psychologiczny
Reżyseria: Korek Bojanowski
Czas trwania: 1h 37m
Ocena: 8/10
Myślałam, że będę oglądać wariacyjne kino moralnego niepokoju XXI wieku i tak było przez pierwszą połowę, potem film robi zwrot i lądujemy w psychologicznym thrillerze. Dla wielu może to być clishe-zabieg, ale mi się podobało, że reżyser chciał się tu pobawić gatunkiem i wrzucić widza w psychologiczną rozgrywkę, szczególnie, że baza tego istnieje od początku filmu.
Oto grupa studentów aktorstwa na miesiąc przed wystawieniem dyplomu dostaje nowego reżysera. Ten ma specyficzne metody pracy, do tego wije się za nim niejasna przeszłość. Szczególnie upodoba sobie Maję, studentkę, która ma dość niepowodzeń w castingach i postanawia po dyplomie zerwać z aktorstwem.
Polecam, polskie kino od dawna już wstało z kolan, ale wciąż zalewa nas masa "średniaków". IMO ten tytuł wybija się poza ową skalę. Dobra rozrywka, dobrzy aktorzy i te napięcie, które towarzyszy nam przez cały film - tworzy obraz, na którym będziemy dobrze się bawić.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy

@Mahjong no i czuję się zachęcony na dodanie do listy, dziękuję
@Mahjong postaram sie nadrobic, ale powiedz jedno - ten rezyser ma naprawde na imie Korek?
Ostatnio widziałem dopiero zwiastun w kinie. Gdzie go widziałeś? Wszedł czy już wyszedł z z kin? @Mahjong
Zaloguj się aby komentować
Motocykle Jamesa Bonda część 2
W poprzedniej części zakończyliśmy na Yamaha XT500, która "zagrała" w "Tylko dla twoich oczu". 8. Yamaha XJ650 Seca Turbo – „Never Say Never Again / Nigdy nie mów nigdy” (1983) Na wstępie pierwsza ciekawostka: "Nigdy nie mów nigdy” (1983) jest nieoficjalnym filmem o Bondzie, a w jego rolę po 12-letniej przerwie wcielił się Sean Connery. Druga ciekawostka: Connect musiał nosić tupecik. Co jeszcze ciekawsze, jest to jedyny film z agentem 007, w którym występuje motocykl oficjalnie dostarczony i stuningowany przez Q, naczelnego kwatermistrza brytyjskiego wywiadu. XJ650 Turbo otrzymuje kilka magicznych przycisków...
762 + 1 = 763
Tytuł: Jagten
Rok produkcji: 2012
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Thomas Vinterberg
Czas trwania: 1g 55m
Ocena: 8/10
Polowanie
Opiekun w przedszkolu zostaje oskarżony przez podopieczną o molestowanie.
Trudny temat poruszony surowo i bez sugerowania czegokolwiek. Ewentualnie można snuć domysły kto naprawdę skrzywdził dziecko. A parę tropów reżyser zostawił.
Mads jak zwykle gra koncertowo, choć dość oszczędnie.
Warto zobaczyć by poczuć choć trochę na własnej skórze co za sobą niosą fałszywe oskarżenia w małej społeczności.
Polecam.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #ogladajzhejto #filmy

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wczorajszy wpis #kiedysidzis nie pozostawił na bohaterce suchej nitki. Dzisiejsza postać nie da się przez Was unicestwić, bo ma za sobą cały gang! I to gang krwi braterskiej! Cillian Murphy aka Thomas Fucking Shelby jako sponsor dzisiejszego odcinka. Osoba wielu talentów. W młodości wokalista i gitarzysta rockowego zespołu The Sons of Mr. Green Genes. Pierwszy raz widziałam go w filmie “Red Eye”. Potem kilka ról drugoplanowych i BUM! Peaky Blinders, serial totalny. Cillian wpasował się w rolę idealnie. Oskarowy Oppenheimer, też klimatyczny kostiumowo, ugruntował jego pozycję w topce moich ulubionych aktorów.
#peakyblinders #cillianmurphy #filmy





@Kari28 ooo, mój ulubiony introwertyk
@WujekAlien też lubię! A jego disappointed face odzwierciedla moj stan umysłu w 80% interakcji międzyludzkich.

@Kari28 gdyby nie to, że mam kamerkę wyłączoną na większości spotkań, to i moją twarz w takiej formie musieliby oglądać
@Kari28 "W strone slonca" to jeden z moich ulubionych filmow z motywem statku kosmicznego
@Kari28 Ja go zawsze będę kojarzył z ikoniczną (dla mnie ) sceną z "28 Days Later"
Zaloguj się aby komentować
761 + 1 = 762
Tytuł: Gangi Nowego Jorku
Rok produkcji: 2002
Kategoria: Dramat historyczny / Gangsterski
Reżyseria: Martin Scorsese
Czas trwania: 2h 47m
Ocena: 8/10
Rewatching po latach. Cóż, nie jest to najlepszy Scorsese, początek szoruje między lekką żenadą a wysokim kinem, ale ostatecznie wygrywa to drugie. Na pewno im bliżej końca tym coraz lepiej, ale prawda na koniec jest taka, że wszystkie gangusy kreują się na wojowników z honorem, a tak po prostu są nadal zwykłymi gangusami bez względu na epokę, w której działają.
Piękne słowa o krwawych walkach i dokonanej historii wielkiego kraju USA niczego nie zmienią, gdy groby ludzi, o których Nowy Jork nigdy nie będzie pamiętał zarastają gdzieś w tle.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy

Zaloguj się aby komentować
760 + 1 = 761
Tytuł: Tale of Cinema
Rok produkcji: 2005
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Sang-soo Hong
Czas trwania: 1h 29m
Ocena: 6/10
Nie znam filmografii Honga, zawsze byłam trochę na bakier z azjatyckimi twórcami, staram się to nadrabiać. Nie wiem też czy "Tale of cinema" to dobry pomysł by zacząć z Hongiem. Opowieść wcale nie jest o kinie. A może jest ale w sensie podskórnym, nie do końca wybijającym się na powierzchnię. Bo w tym sensie można przypatrzeć się historii opisanej w filmie i skonfrontować ją z rzeczywistością. Tam natomiast świat niby potwierdza filmową historię, a jedna kilka tropów nie zgadza się.
Dla mnie dość ciężki film - w sensie kwestii samobójstwa, gdzie nie ma wytłumaczenia dlaczego ktoś w ogóle chce się zabić, po prostu chce się zabić i tyle. Nie wiem czy będę oglądać więcej filmów tego reżysera - za blisko zagląda ludziom w duszę i nie znalazłam tam dużo optymizmu.
#filmmeter #filmy

Zaloguj się aby komentować
759 + 1 = 760
Tytuł: Jules i Jim
Rok produkcji: 1962
Kategoria: Dramat obyczajowy / Melodramat
Reżyseria: François Truffaut
Czas trwania: 1h 45m
Ocena: 7/10
Historia stara jak świat - on kocha ją, ona kocha bógwiekogo, ale głównie kocha kogo chce, on kocha na pewno swojego przyjaciela, ale tych dwóch braci nie z krwi rozdziela wybuch wojny. Po wojnie zamieszkują razem tworząc specyficzny trójkąt.
Nie do końca wiem co myśleć o tym filmie - ot, historyjka o pogmatwanym trójkącie, ale podana na dość lekko, w stylu Nowej Fali. Nie jest to formatu "400 batów" tego reżysera, a jednak ogląda się to z zainteresowaniem. Truffaut pokazuje swoich bohaterów ze skazami, ale te skazy są jakby wpisane w ich naturę. To na pewno na plus.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy

Zaloguj się aby komentować
758 + 1 = 759
Tytuł: Obcy: Przebudzenie
Rok produkcji: 1997
Kategoria: Horror / Sci-Fi
Reżyseria: Jean-Pierre Jeunet
Czas trwania: 1h 49m
Ocena: 6/10
Na statku kosmicznym zlokalizowano wojskowe laboratorium, w którym dokonuje się liczne eksperymenty naukowe, w tym klonowanie ludzi, ale także badania nad obcymi. No i co się może wydać szokujące i zaskakujące, ale obcy wydostają się z izolatek i zaczynają buszować po statku. Na ich drodze staje sklonowana bohaterka poprzednich części, ale w wariancie znacznie genetycznie ulepszonym.
Mam mieszane uczucia po tym filmie. Niby wszystko ok, niby wszystko poprawne, ale zabrakło tutaj jakiegoś "ducha", jakieś świeżości. Trochę chyba zbyt "alienowy" jest ten film, przez co wyszedł sztuczny. Trochę jak z neogotykiem - zbyt idealny jak na oryginał.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #horror #scifi #alien #obcy


Zaloguj się aby komentować
#terazkino #starwars #parodia #filmy #heheszki
A teraz kilka ciekawostek o tym klasyku „Hardware Wars"
„Najtańszy film science fiction w historii”
Budżet wyniósł około 8 000 dolarów, a film zarobił ponad milion – co oznacza, że był bardziej opłacalny procentowo niż Gwiezdne wojny!
Sprzęty kuchenne (tostery, żelazka, miksery) były wypożyczane od znajomych twórców i filmowane na sznurkach.
Statki zrobione z… kuchni
„Sokowirówki kosmiczne” zamiast X-Wingów, „tostery szturmowe” zamiast TIE fighterów — cały kosmos zbudowany był z domowych urządzeń AGD.
W jednym z ujęć widać nawet rękę operatora, bo nikt nie próbował tego ukryć — to był część żartu.
Postacie o absurdalnych imionach
Fluke Starbucker – parodia Luke’a Skywalkera (ang. fluke = przypadek, fuks).
Augie „Ben” Doggie – Obi-Wan Kenobi, ale tu raczej „piesek Ben”.
Darph Nader – żart z aktywisty Ralpha Nadera, znanego z kampanii przeciwko niebezpiecznym samochodom.
Chewchilla the Wookiee Monster – dosłownie „Ciasteczkowy potwór” z futrem.
Princess Anne-Droid – połączenie księżniczki i robota, bo dlaczego nie?
Narrator rodem z trailerów lat 70.
Cały film stylizowany jest na zwiastun nowego hitu SF – narrator wypowiada się z pełną powagą, co tylko potęguje absurd.
Hasło promocyjne:
> “You’ll laugh, you’ll cry, you’ll kiss three bucks goodbye!”
(„Będziesz się śmiał, będziesz płakał, pożegnasz się z trzema dolarami!”).
George Lucas… był zachwycony
Lucas uznał Hardware Wars za swoją ulubioną parodię Star Wars i mówił, że to „dokładnie w tym duchu, w jakim robiliśmy oryginał — z humorem i sercem”.
Nigdy nie próbował zablokować filmu, mimo że był to nieautoryzowany fanowski projekt.
Twórcy byli… muzykami i lalkarzami
Reżyser Ernie Fosselius był muzykiem i satyrykiem, a część ekipy miała doświadczenie w pracy z Muppetami.
Dlatego kukiełki i efekty specjalne są celowo „niedoskonałe”, co nadało filmowi urok znanego dziś z produkcji Robot Chicken czy Lego Star Wars.
Sukces VHS
Hardware Wars stało się jednym z najlepiej sprzedających się krótkich filmów na VHS w latach 80.
Trafiało do szkół, klubów SF i pokazów przed filmami fabularnymi.
„Uaktualnione wersje”
W 1997 roku powstała zremasterowana edycja HD z nową narracją i efektami — ironicznie nazwana „Special Edition”, żeby sparodiować „Special Edition” Lucasa.
Twórcy żartowali, że dodali „więcej tostera w każdej scenie”.
Nagrody i wpływ
Film wygrał kilka festiwali filmowych, m.in. nagrodę na nowojorskim Film Festival of Fantastic Comedy.
Uznaje się go za pierwowzór wszystkich późniejszych fanowskich parodii, od Spaceballs (1987) po Robot Chicken: Star Wars.
Ukryte smaczki
W jednej scenie w tle słychać dźwięk... miksera kuchennego, który miał udawać silnik statku.
Logo otwierające fil
m to przerysowana wersja napisu „Star Wars” wykonana w stylu szkolnego projektu z kartonu i taśmy klejącej.
Zaloguj się aby komentować
757 + 1 = 758
Tytuł: Darkman
Rok produkcji: 1990
Kategoria: Akcja / Dramat / Sci-Fi
Reżyseria: Sam Raimi
Czas trwania: 1g 36m
Ocena: 8/10
Człowiek ciemności.
Naukowiec pracujący nad sztuczną skórą, która ma służyć ofiarom poparzen zostaje napadnięty w swoim laboratorium przez gangsterów.
Oszpecony w wyniku wybuchu postanawia wykorzystać swój wynalazek by się zemścić.
Jedna z ciekawszych wariacji na temat superbohaterów z pod ręki Sama Raimiego, który już wtedy marzył o ekranizacji Spider-mana, ale był zbyt cienki w majtach.
Film kładzie przede wszystkim nacisk na pytanie ile w nas człowieczeństwa, kiedy część tegoż się traci. Czuć tu trochę vibe Murphyego z Robocopa.
Obsadę udało się Raimiemu dokoptowac wyjatkowo udanie. W główną rolę wcielił się Liam Neeson, ktory z niej wycisnął więcej niż można bylo. W rolę jego małżonki wcieliła się z powodzeniem Frances Mcdormand.
Ale również drugi plan wywiązał się znakomicie, zwłaszcza idealnie dobrany do roli czarnego charakteru Larry Drake.
Scena z cygarem zrobiła na mnie za dzieciaka duże wrażenie.
Film jest konsekwenty i o dziwo bardzo logiczny, ale przede wszystkim temat został podjęty z powagą, bez błazenady, co ostatecznie wpływa pozytywnie na odbiór. Desingn głównego również bohatera robi fajne wrażenie.
Film, aż prosił się o kontynuację i ją otrzymał. Oczywiście zmieniła się obsada, ale poziom nie zjechał mocno w dół co czesto ma w takich przypadkach miejsce.
Wydań komiksowych również się doczekał.
Polecam jako alternatywę dla marveli i dc bo to naprawdę mocna konkurencja, tylko czasy, w ktorych powstała nie przyniosło jej należytego uznania.
Oczywiście jak to u Raimiego, Bruce Campbell z Evil Dead ma i tu swoje cameo.
Bardzo polecam.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #ogladajzhejto #filmy

@FodiJoster Bezużyteczna ciekawostka: Ten film miał być na początku ekranizacją komiksów o Cieniu, pulp'owym bohaterze z lat 30 XX wieku oraz inspiracją dla postaci Batmana, ale prawie w ostatniej chwili właściciele praw autorskich Cienia zmienili zdanie i trzeba było mocno modyfikować scenariusz.
4 lata później powstał pełnoprawny film o tym bohaterze z Aleciem Baldwin'em. Był... cóż, widziałem gorsze filmy.

Zaloguj się aby komentować
756 + 1 = 757
Średni film z mocnym Hackmanem (ech, brakuje mi go). Zapraszam do #piechuroglada
----------
Tytuł: Runaway Jury
Rok produkcji: 2003
Reżyseria: Gary Fleder
Kategoria: #thriller
Czas trwania: 127 min
Moja ocena: 6/10
Po strzelaninie w firmie maklerskiej wdowa jednego z zamordowanych wytacza proces producentowi broni, o którego werdykcie ma zadecydować ława przysięgłych.
Taka amerykańska bajka dla dorosłych. Naiwna historia z intrygą okraszona trochę zabawnym z obecnej perspektywy "dynamicznym" montażem. Nie jestem fanem gry aktorskiej Johna Cusacka, ten film tego nie zmienił - jest irytujący w jakiejś swojej przesadnej nonszalancji. Rachel Weisz również jakoś specjalnie nie porywa, Dustin Hoffmann jest ok. Ale tak na prawdę film ratuje niezawodny Gene Hackman, bez którego ten obraz byłby raczej nijaki - kradnie każdą scenę, w której występuje. Ogólnie nie jest to złe kino, może ja spodziewałem się czegoś bardziej poważnego i intensywnego, a to taki film do obiadu. Polecam, jeśli ktoś już ma coś na talerzu i szuka czegoś lekkiego do obejrzenia.
#filmy #kino #filmmeter

Zaloguj się aby komentować
Motocykle Jamesa Bonda - część 1
Będzie długo #motocykle#filmy#ciekawostki
- BSA M20 – opowiadanie „From a View to Kill” (1960) W serii oryginalnych powieści i opowiadań autorstwa Iana Flemingastwa Iana Fleminga, motocykl pojawił się tylko raz. Było to w krótkim opowiadaniu uzupełniającym, o tytule „From a View to Kill” z roku 1960. Kilka motocykli BSA M20 pełni tam główne role. Jeżdżą takimi posłaniec oraz czarny charakter. Posłaniec ginie, Bond przejmuje jego rolę, a gdzieś w trakcie odbywa się także motocyklowy pościg z wypadkiem.
- BSA A65 Lightning 650 – „Thunderball / Operacja Piorun” (1965) Pierwszym motocyklem w filmach o Bondzie jeździł nie agent 007, a czarny...
#lotr #memylotr #filmy
#zajebane
PAMIĘTACIE JAK FRODO OTRZYMUJE PIERŚCIEŃ OD BILBA A GANDALF JEDZIE GRZEBAĆ W ARCHIWACH IPNu? CHWILĘ MU TO ZAJĘŁO...
To była krótka scenka z początku "Drużyny Pierścienia". Gandalf jedzie szukać odpowiedzi do Gondoru, Gandalf pali faję, Gandalf grzebie w papirusach. Frodo w tym czasie sobie pije z chłopakami w karczmie, jakby świat się nie kończył. Nagle Gandalf wraca do Shire, schowany za firanką zaczepia hobbita z przerażeniem i pyta:
„Gdzie jest gówniarzu.zasrany.zajebany pierścień co go Ci go wujas dał”
Bo on już wie, że ten pierścień to jest TEN pierścień.
No i teraz tak… w filmie Jacksona jest to taki szybki przerywnik i trwa jakieś 5 min. Tak naprawdę szukanie odpowiedzi przez Gandalfa zajęło mu… 17 LAT xD.

Całe szczęście w filmach pominęli zakończenie z książek o napaści na shire 😄 niesamowicie słabe i jakby dodane przez kogoś innego.
@Chrabonszcz dodam jeszcze, że fajnie, że w filmach pominęli Toma Bombadila, bo on by się prędzej do Hobbita nadawał.
@RACO WINCYYYYYYYYYYJ TAKICH RZECZY!!
@RACO zapomniales dopisac, ze powstaje film, ktory wyjdzie w 2027 bodajze, a opowiadac bedzie wlasnie o tych 17 latach i polowaniu na golluma
Zaloguj się aby komentować
Trzęsienie ziemi w Pruszkowie, tak było wg filmowcuf z hollywood
#filmy #xmen

Zaloguj się aby komentować
755 + 1 = 756
Tytuł: Uciekinier / The Running Man Rok produkcji: 1987 Kategoria: Akcja / Satyra Reżyseria: Paul Michael Glaser Czas trwania: 1h 41m Ocena: 6/10
Dostępny na: Netflix
Typowe kino akcji lat osiemdziesiątych.
Nie ma tu wiele logiki, sensu, drugiego dna, metafor czy symbolizmu. Jest za to Arnold kontra reszta świata, wymachiwanie piłami łańcuchowymi, strzelanie miotaczem piorunów, palenie żywcem oraz eksplozje. Jeśli właśnie tego się spodziewasz, to się nie rozczarujesz.
Fabuła: W niedalekiej przyszłości (lub w jakimś równoległym świecie w uniwersum Idiokracji) polityka penitencjarna działa tak, że potencjalni skazańcy mogą być umieszczani na arenie teleturnieju, gdzie muszą przemierzyć jakiś dystans, aby odzyskać wolność. Oczywiście nie jest to łatwe, bo do gry wchodzą także łowcy, których to zadaniem jest wyeliminowanie uczestnika. Zaczyna się zatem młócka - ku uciesze wiwatującego tłumu. Głównym bohaterem jest policjant wrobiony w morderstwo (nie mogło być inaczej).
Opinia: Powiem szczerze, że myślałem, że będzie gorzej. Film broni się swoją groteskowością oraz wszechobecną przemocą. Arnold rzuca rześkie hasła tuż przed wyżynaniem swoich oponentów, ma także urodziwą towarzyszkę niedoli. Wszystko to kompletny banał, który daje trochę frajdy podczas seansu. Czasem potrzeba odpoczynku od ambitniejszych produkcji.
Co ciekawe - w tamtych czasach za nic mieli sobie jakieś ograniczenia wiekowe, więc sporo jest absurdalnej przemocy, która jest mega zabawna. Jako przykład wklejam link do klipu, w którym Arnie po podpisaniu kontraktu wbija długopis w plecy agenta. XD
https://youtu.be/vQ93RLxHcjI?si=RB_bf0Z8-e6bfIXw
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy
@Spleen Jeden z filmów, które miałem na VHSie i katowałem jak dziki za małolata. Z jakiegoś powodu wracam do niego mimo, że jest i był przewidywalny jak hotelowe śniadania
@Spleen warto przypomniec, ze w tym roku wychodzi remake tego klasyku
@onlystat Jezu jak mnie denerwuje że ktoś robi remaki. Jakby nie mogli wymyśleć czegoś własnego.
@tosiu niby tak, ale z drugiej strony dzieki remake'owi sporo ludzi obejrzy oryginal
@Spleen wspinaczka po dolary też jest fajna
Zaloguj się aby komentować
754 + 1 = 755
Tytuł: Materialiści
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Komedia rom.
Reżyseria: Celine Song
Czas trwania: 1h 49m
Ocena: 8/10
Bardzo lubię tematykę związkową. Interesuje mnie czytanie o relacjach międzyludzkich, o problemach, z którymi mierzą się ludzie, więc nie mogłem przejść obojętnie obok „Materialistów”.
Uważam, że pod względem pokazania współczesnych problemów to bardzo dobry film. Poszukiwanie idealnego partnera, który spełnia wszystkie nasze wymagania, może trwać wieki, o ile w ogóle się wydarzy. Im większe wymagania, tym węższy zakres osób je spełniających, a tym samym mniejsza szansa na spotkanie ich.
Na przykład główna bohaterka, pracująca w biurze matrymonialnym, miała problemy ze znalezieniem partnera dla jednej z jej klientek przez wygórowane wymagania tejże. I udało się ją uszczęśliwić dopiero w momencie, w którym klientka trochę odpuściła i zgodziła się na kogoś niższego niż mityczne sześć stóp.
W ogóle skreślanie kogoś ze względu na wzrost jest dla mnie bardzo słabe (mimo że sam jestem w miarę wysoki). Ale rozumiem, że biologia robi swoje.
A nawet jeśli spotkamy takiego „jednorożca”, to skąd pewność, że zainteresuje się nami? Przecież bogaty, wysoki, przystojny, charyzmatyczny i kij wie jeszcze jaki mężczyzna na pewno może przebierać w równie atrakcyjnych i majętnych kobietach. Podobnie z piękną, dobrze usytuowaną kobietą - ta raczej nie spojrzy przychylnie na zwykłego magazyniera, tylko będzie się rozglądać za elitą.
Oczywiście pewnie istnieją wyjątki, ale nie ukrywajmy, że ludzi raczej ciągnie do podobnych sobie. Podobnych pod względem atrakcyjności, sytuacji materialnej czy nawet intelektu.
Właśnie ciekawe, że główna bohaterka znalazła perfekcyjnego mężczyznę (chociaż nie do końca), a mimo to został przez nią odrzucony, ponieważ nie kochała go. Zamiast idealnego gościa, wybrała blisko czterdziestoletniego kelnera, który zmuszony jest wynajmować pokój w mieszkaniu z innymi dorosłymi niezarabiającymi wystarczająco dużo, żeby mieszkać całkowicie samodzielnie. Dlaczego to zrobiła? Z miłości oczywiście.
Wydawałoby się, że podjęła bardzo nielogiczną decyzję. Mogła regularnie chodzić do ekskluzywnych restauracji bez specjalnych okazji jak rocznica, nie martwić się o podstawowe potrzeby, cieszyć się towarzystwem szarmanckiego mężczyzny. Ale może właśnie o to chodzi w miłości? Żeby wiązać się z kimś, z kim dobrze się czuje, do kogo żywi się uczucia, a nie podchodzić do tej miłości czysto pragmatycznie, byleby tylko wybrać opcję, która zapewni lepsze życie pod względem materialnym?
Chociaż wiadomo, że problemy finansowe mogą zabić nawet największą miłość. Tak jak jakiekolwiek inne poważne problemy.
Żeby nie było, że tylko kobiety są takimi materialistkami - mężczyznom też się oberwało, chociaż pod innym kątem. Na przykład, że „dojrzały” mężczyzna rozgląda się za dwudziestolatkami, a gdy mówi głównej bohaterce, że chciałby spróbować z kimś bardziej dojrzałym, to nie ma na myśli kobiet w swoim wieku, a te jeszcze przed trzydziestką.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #zwiazki #ogladajzhejto

Zaloguj się aby komentować









