#motocykle #offroad Pierwsza w sezonie gleba odbyta


#motocykle #offroad Pierwsza w sezonie gleba odbyta


Zaloguj się aby komentować
Cztery z pięciu kupionych na jesieni harlejków ogarnięte - w tym sensie, że jeżdżą, skręcają, trąbią, świecą i można nimi na legalu już ganiać po ulicy - natomiast zostało trochę kosmetyki i mniej lub bardziej istotnych napraw do zrobienia zanim będę mógł powiedzieć, że wszystko zostało zrobione.
Numer cztery to chyba najbardziej podobający mi się model - fajne połączenie czarnego, chromu/aluminium i czerwonych akcentów; jednocześnie klasyczna sylwetka, przyzwoita moc i kilka modyfikacji w hamulcach i zawieszeniu poprawiających jazdę. Wydech jest tak w sam raz głośny - dość głośny w porównaniu do zwykłego, fabrycznego moto, jednak cichy jak na harlejka - a jednocześnie hałasuje dopiero wtedy gdy mocniej odkręci się gazu, nie cały czas. Motocykl trafił na licytację po tym, jak przewrócił się na bok na postoju lub przy niewielkiej prędkości i uderzenie spowodowało, że poluzowała się kostka przy stacyjce i sprzęt przestał odpalać. Naprawa zajęła niewiele czasu, natomiast zanim prześledziłem i znalazłem źródło problemu minął mniej więcej cały dzień. Poza tym większych zniszczeń nie stwierdzono, co więcej znalazłem nawet kilka ciekawych dodatków, których się nie spodziewałem.
Niestety wczoraj podczas jazdy próbnej zwróciłem uwagę na jakieś odbiegające od normy dźwięki dochodzące z okolic skrzyni biegów/primary. Czym jest primary? Otóż w harlejkach skrzynia biegów nie jest zespolona z silnikiem jak w większości cywilizowanych motocykli, za to stanowi osobny, odkręcany element. Z silnikiem natomiast łączy ją łańcuch ukryty wewnątrz obudowy i ta właśnie obudowa oraz ukryty w niej łańcuch to owo "primary". Dźwięk o którym wspomniałem prawdopodobnie pochodzi od zużytego łożyska których kilka się tam znajduje i naprawa jest upierdliwa, ale nie powinna być trudna. Oczywiście zakładając, że prawidłowo zdiagnozowałem źródło problemu. Czeka mnie jeszcze wymiana uszczelki miski olejowej (podcieka), podmianka tylnego koła, żeby pasowało do przedniego no a poza tym trochę kosmetyki i powinno być dobrze.
Został mi do zrobienia ostatni, piąty sprzęcior i zarazem najbardziej paskudny. X pomocą czata GTP udało mi się wykonać wizualiację jak mógłby wyglądać po przebudowie, zmianie koloru i paru zmianach stylistycznych i jest całkiem obiecująco. No, zobaczymy. Na razie trzeba go doprowadzić do porządku na co mam jeszcze nieco ponad tydzień.
#motocykle #harlejekzusa


@knoor to oczywiście personalna rzecz, ale przednia felga wygląda paskudnie, zupełnie mi nie pasuje do reszty motocykla.
Kanapa oryginalna? Bardzo ładne przeszycia w romby.
@knoor Kupujesz/sprowadzasz i naprawiasz same Harleye czy też inne marki?
Ło Panie, ta srebrna wizualizacja się dla mnie podobywuje.
Zaloguj się aby komentować
O taki syf w gaźnikach nic nie prosiłem. Zacząłem od czyszczenia zbiornika paliwa - określenie syf i dwa metry mułu zostało zwizualizowane. Niestety poziom zmęczenia spowodował że czyszczenie gaźników dokończę dzisiaj. Już mi się wszystko mieniło w oczach. I muszę dokupić nowe iglice zaworu pływakowego. Gumki są takie sobie. Dzisiaj dodatkowo czyszczenie zbiornika z zewnątrz - będzie malowany bezbarwnym reaktywnym podkładem. Może do końca tygodnia uda się wszystko złożyć i odpalić po postoju zimowym.
#motocykle #majsterkowanie
Byłbym zapomniał: dzięki @knoor za pomoc i tipy ( ͡o ͜ʖ ͡o)





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Pyk 340 km.
Na totalnym chilloucie.
Z 2,7 początkowego jadąc do Wisły spadło na 2,4 a wracając od strony Czechosłowacji w stronę korbielowa spadło do 2,3 i tak aż do domu się utrzymało. I to chyba jest graniczne spalanie zachowując całkiem dobrą dynamikę
I wcale nie byłem najwolniejszy
#motocykle #wycieczka

Zaloguj się aby komentować
Dałem trochę atencji swoim motoryzacyjnym nabytkom zamiast w kółko tylko dłubać zgruzowane harlejki albo regulować gaźniki znajomym do 2 w nocy i wyszła z tego bardzo fajna sobota.
Z samego rana kurs na Tor Uć na track day; byłem ciekaw, czy doświadczenia zdobyte przez kilka tygodni jazdy za wirtualną kierownicą sim riga przełożą się w widoczny sposób na czasy na torze. Pojechaliśmy z kumplem na dwa auta (Merolek C63 + BMW 330i) z cwanym planem podwojenia funu i wrażeń z track daya jednym prostym trikiem - mianowicie poprzez zapisanie się do dwóch różnych grup, żeby na zmianę jeździć jako kierowca lub pasażer. A przynajmniej tak miało być w teorii, bo w praktyce zrobiliśmy po dwa takie podwójne kółka a potem okazało się, że lepiej wykorzystać ten czas na ochłonięcie lub pogadanie z innymi zajawkowiczami. Ekipa była mocna, auta naprawdę grube, poza częstymi Megankami RS, M2 i Yarisami GTR były też takie ciekawostki jak Lambo Huracan lub Lotus Exige. Zapisałem się do grupy średnioszybkiej, trochę pechowo - bo na jednym z pierwszych okrążeń w aucie innego uczestnika strzelił silnik i trzeba było dość szybko zjeżdżać z toru. Miałem też w grupie wolniejszego gościa, który niespecjalnie chciał puszczać szybsze auta, co trochę wkurzało. No, ale poza tym było fajnie.
Jak sprawił się merolek? Tym razem obyło się bez awarii, niestety mimo umiarkowanej temperatury otoczenia olej dość mocno się grzał dochodząc do 125C tak więc przed kolejnym wyjazdem trzeba będzie chyba w końcu wziąć i założyć tę większą chłodnicę (skitrałem ją póki co w mieszkaniu pod kanapą, bo nie ma gdzie trzymać xD). Zabrałem też ze sobą kamerkę do nagrywania, ale za dużo się nie zarejestrowało, bo w którymś momencie odczepiła się z mocowania i zaczęła obserwować głównie dywanik w aucie xD A wrażenia z jazdy? Samo auto jeździ baaaardzo fajnie i przewidywalnie; dodawanie gazu przyjemnie zacieśnia zakręty, kontrola trakcji w trybie sport (bez trochę się cykam) czasem ingeruje ale ogólnie połączenie sztywny zawias + szpera + duża moc daje radę. Tym, co nie daje sobie ewidentnie rady są opony. Mam drogowe Continentale SportContact 7 i są dobre na pierwsze 3-4 kółka, później przegrzewają się, zaczynają pływać i zdecydowanie gorzej trzymać. Nie pomaga duża masa auta oraz fakt, że opony są wąskie (merolek ma szerokość 235 i 265 mm, dla porównania Ford Mustang o zbliżonej masie i mniejszej mocy ma już chyba 255/275 a idzie chyba założyć nawet 315). Spróbuję zarzucić kiedyś jakieś semi-slicki i zobaczyć wtedy.
Czy doświadczenia z sim racingu udało się przenieść na track day? Tak i nie. Nie, bo wrażenia z jazdy prawdziwym autem vs wrażenia z jazdy symulatorem to jednak dwa różne światy, w symulatorze nie strach cisnąć ile się da, najwyżej zrobisz reset. Jednocześnie prawdziwość daje dużo lepsze wyczucie samochodu, więc można powiedzieć, że jest remis;) Natomiast faktem jest, że po iluśtam godzinach na wirtualce udało mi się urwać ok 1-1.5 sekundy na kółko w stosunku do zeszłego roku, co jest naprawdę fajnym wynikiem! Myśle, że semislick mógłby odjąć jeszcze dodatkowe 1-1.5 sekundy teoretycznie dając ogólny czas na poziomie 1:03 co jak na ciężkie, tylnonapędowe kombi z problemami z trakcją byłoby naprawdę niezłe:)
Filmik z pierwszej sesji, przy okazji na 4:01 widać dymiącą Hondę:
Trzy godziny na torze (z czego godzina faktycznej jazdy) minęły szybko i nadszedł czas na powrót do domu, ale uznałem że skorzystam jeszcze z dobrej pogody i zafunduję jednemu z harlejków kurację odchlewiającą - mycie, polerkę i ceramikę. Poszło całkiem sprawnie, na tyle że zdążyłem nawet wymienić ojcu termostat w jego aucie xD Kiedy uporałem się z robotą była już noc - miejski przejazd ogarniętym retro sprzętem na cichych, zupełnie nieharlejkowych wydechach (dorobiłem db killery) daje naprawdę dużo przyjemnych wrażeń estetycznych. Jestem zdania, że muzyka na słuchawkach jest nieodłącznym elementem przemieszczania się na motocyklach tego typu i znalazłem idealną playlistę do starego Fat Boya. Niespieszne tempo jazdy, żarówkowe oświetlenie, kolor, chromy, toporność, praca silnika i wydawane przez motocykl dźwięki kojarzą się ze starym amerykańskim autem z lat 50-60 i dokładnie coś takiego mi tu pasuje. Ścieżka dźwiękowa dowolnej części starego filmu Lody na Patyku zgrywa się z tym idealnie, więc jeśli ktoś szuka nuty na nocne bujanie się retro cruiserem po mieście, polecam;)
Podsumowując, Merolek pojadł sobie opon i popił wachy, harlejek pobulgotał po mieście, sobota była udana.
#motoryzacja #motocykle

Zaloguj się aby komentować
#motocykle
No i wybór padł na pierwotnego faworyta. Moto Guzzi V85TT w czerwieni doposażona do poziomu wersji travel, a więc wygodniejsza podgrzewana kanapa, manetki, szyba turystyczna, moduł łączności z telefonem, gmole I parę pierdół.
Poza tym kolor wersji travel (brązowy I czarna rama) odbiera uroku tej maszynie.
Na Ducati jeszcze (być może) przyjdzie czas, moto guzzi wygrało komfortem i mniejszą wolą do zapierdalania. Na Multistradzie, tak jak pisałem w poprzednim wpisie, miałbym zbyt duże ryzyko utraty prawka. To nie jest motocykl do powolnego pyrkania, każdy jego aspekt prosi o mocniejsze odkręcanie manetki. Chińczyki odpadły, choć nie wątpię, że będą podgryzać rynek i zdobywać serca ludzi, którzy chcą po prostu nowy motocykl z rzędowym silnikiem niskiej cenie.
Dziękuję za wspaniałe i rzeczowe dyskusje w poprzednich wątkach, wsparcie i wszelkie rady.
Jak odbiorę maszynę nie omieszkam się pochwalić.
#motoguzzi #ducati #Multistrada #v85 #v85tt

Zaloguj się aby komentować
Napatrzyłem się na te wasze kible i inne #motocykle i zachciało mi się też trochę pojeździć. Ostatnio siedziałem na moto z dobre.. 7 lat temu i musiałem z różnych przyczyn sprzedać swojego gruza.
Od czerwca będę miał sporo czasu do zabawy wokół komina i mam plan. Jaki? Sprytny. Pożyczę od teścia jego nie najładniejszą ani nie najszybszą (ale w pełni wystarczającą) Hondę NT650V Deauville, żeby sobie przypomnieć z czym to się je. Jeżeli plan wypali i się wkręcę, to w następnym roku chciałbym już mieć pod domem jedyny model na którego choruję od wielu lat, czyli Hondę VFR 800 VTEC.
#gownowpis
Zaloguj się aby komentować
#motocykle
No i jazda na QJMOTOR SRT 900s oraz Ducati Multistrada V2s za mną.
Na pierwszy ogień poszedł chinczyk. Podsumuję go jednym słowem - motocykl.
Poza tym pomimo wysokiego wzrostu, nie byłem w stanie pewnie trzymać dwóch nóg na ziemi - kanapa jest dosyć wysoka, co w połączeniu z niską szybą sprawia, że nie mam pojęcia jak musiałby wyglądać człowiek, któremu byłoby na tym motocyklu komfortowo
Hamulce działają, skręca, przyspiesza. Duże wibracje typowe dla tego typu silników. Nie ciągnie od dołu, ale brzmi całkiem ładnie.
Ot, motocykl za bardzo uczciwe pieniądze. Trudny do operowana na postoju, ale jak ruszy, sprawia wrażenie dużo lżejszego.
A potem była Multistrada.
Kurde bele. Spodziewałem się różnicy. Nawet dużej. Ale to nie była różnica. To była PRZEPAŚĆ. Pozycja, ochrona przed wiatrem, lekkość motocykla i zwinność. Do qj musiałem się przyzwyczaić, a Ducati przyzwyczaiło się do mnie. Miałem akcesoryjna szybę turystyczną, jazda na autostradzie to była przyjemność.
O ile do kazdego motocykla na jakim jeździłem trzeba się dostosować, poznać go, o tyle ducati mówiło mi wprost "jedź, zapierdalaj, składaj się. Ja ogarnę przyczepność, Ty się o nic nie martw." nigdy w życiu nie miałem takiego komfortu w pokonywaniu zakrętów, no, może po 2 tygodniach codziennej jazdy po 500-600km na moim tripie po Włoszech, gdy wracałem byłem jednością z motocyklem. Tu miałem to wrażenie od pierwszego zakrętu.
Ta maszyna chce jechać i chce jechać szybko dając ogromny zapas przyczepności, czucia asfaltu i spokoju. Ani się obejrzałem w półtorej godziny zrobiłem ponad 100km. Wziąłem ją też do beskidu wyspowego, gdzie podjechałem pod górę prowadzącą na schronisko na kudlaczach. Włączyłem tryb rain I nagle dostałem jeszcze dodatkową poduszkę bezpieczeństwa, w postaci przepustnicy reagujacej delikatnie, spokojnie, stonowanie.
Tak samo po wjeździe w miasto, włączam tryb Urban i czuję się jakbym jechał na małej 500. Jedynie przeciskanie się między autami stanowi lekkie wyzwanie ale tylko i wyłącznie że względu na szerokość kierownicy, nie zaś narowistość maszyny.
Absolutnie fenomenalne przeżycie. Nawet jeżeli w tym momencie życia niekoniecznie może potrzebuje ten motocykl, to czuję, że on może być po prostu motocyklem ostatecznym na dalekie wyprawy asfaltowe.
Minusy? BARDZO twarda kanapa bez możliwości grzania. I w trybie sport lub travel ten motocykl bardzo szybko może pozbawić Cie prawka, bo on po prostu szepcze do ucha, żeby każdy zakręt pokonywać ciut szybciej. I ciut szybciej. I ciut szybciej. Za każdym razem dając poczucie pełnej kontroli nad maszyną.
Po prostu wow.
Byłem przekonany, że raczej nic nie może usprawiedliwić ponad 2x przebitki w cenie. Oj, jakże się myliłem.
#ducati #QJMOTOR
Zaloguj się aby komentować
Wczorajszy chillin w Waw nocą i zwiedzanie harleyowiska @knoor
Trochę za lekko się ubrałem i dzisiaj cieknie z nosa. Warto było
#motocykle #gownowpis



Zaloguj się aby komentować
Jutro rano jadę przejechać się dwoma maszynami:
QJMOTOR SRT 900s
Ducati Multistrada v2s
Czyli generalnie będę miał porównanie dolnego i górnego zakresu cenowego. Jestem bardzo ciekawy jak duży będzie to przeskok we rajdzie z jazdy.
#motocykle
Zaloguj się aby komentować
Kibel naprawiony... latanko.pl Jest bananik 🙃 Ciekawe jak z pogodą bo szybka teleportacja na Kujawy kusi...heh #motocykle #skutery
W bonusie zdjęcie "łożyska" główki ramy przed wymianą (k⁎⁎wa, co to jest?! Wianek jak w Komarze albo innym Romecie xD).
#dobrawloskamotoryzacja


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#motocykle #memy #heheszki
Jako, że już zaczynają się pojawiać pierwsze wpisy zmOtOryzowanych, nie może zabraknąć

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#motocykle No to i ja rozpoczynam sezon. Sytuacja z fotki ze śniegiem wygląda bardzo niepozornie ale miałem realny problem przejechać/wyjechać 😅


Zaloguj się aby komentować
#motocykle #problemy1swiata #zalesie
Nawiązując do mojego poprzedniego wpisu ( https://www.hejto.pl/wpis/motocykle-problemy1swiata-motoryzacja-w-tym-roku-mina-dwa-lata-od-mojego-wypadku)
Chciałem się pożalić.
Byłem w kilku salonach i może nie ma już prawie nigdzie sztuk z minionych roczników na promocjach, to motocykli na jazdy testowe też w większości jeszcze nie ma i nie będzie w niektórych przypadkach ponad miesiąc xD
Moto guzzi v85 ostatnia sztuka w Polsce, albo biorę w ciemno bez jazd, albo dopiero kwiecień. Sprzedawca też takie sobie podejście prezentował. Dopiero jego kolega zaproponował kawę - niby nic, ale jednak nie poczułem się tam, jakby chcieli moje pieniądze. Nie mówiąc o tym, że cena, którą gość podał mi przez telefon w zeszłym tygodniu to też już nierealna sprawa.
Generalnie powodzi się w tym kraju, nowe motocykle schodzą na pniu
Za to na plus sprzedawca w Yamaha, Ducati i, o dziwo, Chińczyków - ten ostatni zwrócił uwagę czym przyjechałem i od razu inna rozmowa - może wyczuł pinionc, ale wydaje mi się przede wszystkim, że to bardzo fajny człowiek. I wspomniał o modelu, o którym nie słyszałem, a jest blisko moich potrzeb - Morbidelli T1002V:
https://www.morbidelli.com/pl-pl/products/t1002v
Duży turystyk z silnikiem V marki o włoskim rodowodzie. Wszystko, czego chcę z wyposażenia w standardzie, w tym podgrzewana kanapa. Tylko marka w zasadzie dopiero startuje, więc spore ryzyko. Niby to cześć qj motor (i finalnie Geely), ale cholera wie w którą stronę pójdą i jak będzie wyglądać wsparcie posprzedażowe pod kątem części. Ale z drugiej strony mniej niż połowa ceny Multistrady.
W przyszłym tygodniu ruszam z jazdami (Tracer 7, Multistrada V2s, być może też qjmotor SRT 900s), na resztę motocykli przyjdzie mi czekać z jazdą próbną nawet i do kwietnia.
Ale żeby nie było, patrzeć na pozytywy też trzeba, pod koniec marca wpada mi roczny bonus, który blisko podwoi mi budżet wolnej gotówki, więc jak coś będzie czystym złotem na dwóch kółkach, to mogę od razu podpisywać kwity.
@Rafau zakup nowego motocykla (i samochodu) to jest jedno z rozczarowań jakiego doświadczył w ostatnich latach. Chore wręcz, że wydaje się naprawdę sporo kasy a traktują Cię czasem jak wroga. Nie wiem ile zarabiają w tych salonach, ale dla mnie taki zakup nie jest pstryknięciem palcem, tylko kredytem na parę lat, a tu, zlewka, albo "bierzesz pan albo nie będzie" i podobne. Jazda testowa, owszem, Honda Plaza, jak miała motocykle, ale pewnie przez to byli centrum testowym i mieli dość. W Krakowie też się raz przejechałem, ale wcześniej jak był tam Arher to faktycznie ktoś ze mną pogadał, zapytał. Yamaha - też salon w którym byłem na propsie, zapraszali nawet na przymiarki w przyszłości, do Tenere. Royal Enfield - super podejście, życzę innym markom takiego. No i Voge, ale sezon w Wawie się przeniósł/zlikwidował, zupełnie inna gadka była choć obok mieli Suzuki i Kawasaki zdaje się.
@Rafau pewnie nie Twój target, ale przeróbka mi się skojarzyła z Twoimi poszukiwaniami
@Rafau przez ciebie testuje sobie v85 najbliższą godzinkę !
Miodzio, ma to coś. Świetnie się prowadzi

Zaloguj się aby komentować
W weekend miałem wiruska, więc większą część spędziłem pod kocem. Ale mi było żal tej pogody, aż d⁎⁎ę ściskało.
Wczoraj już było ze mną ok, to wyciągnąłem motorek żeby sprawdzić czy dużo błota na polu
Dzisiaj odważniej, pojechałem sobie wzdłuż nowej S1 szukając fajnych ścieżek i nieużytków. Wjechałem na jakąś łąkę i po chwili pomimo gazu zaczął zwalniać jakoś. W porę szybko stanąłem, a but wszedł mi w błotko jak w ciepłą kupę. Zmyliła mnie trawa i to że było równo. Próbowałem go przez chwile wyciągnąć, ale przednie koło już zassało. No to nic, kładziemy na bok i trzeba go przesunąć. To była dobra decyzja. Udało się po 10 minutach obrócić kozę o jakieś 60 stopni, przynieść patyków pod koła i prawie wypluć własne płuca
Jeszcze teraz mi się micha cieszy. Sezon otwarty
#motocykle #offroad

Zaloguj się aby komentować
Chciałem się pochwalić tym, co do mnie właśnie przyszło! Kolega @Lucia_Leathercraft wykonał dla mnie brelok do kluczyków.
Jakość pierwsza klasa, zgodność z wytycznymi również, dbałość o detale na najwyższym poziomie (te separatory ze skóry <3).
Także zdecydowanie polecam tego hejtowicza
Gdyby się ktoś zastanawiał, po co mi to - brelok oczywiście do #motocykle , żeby podczas jazdy klucze nie obijały się i nie rysowały półki i zegarów =]
#handmade #chwalesie #rekodzielo #hobby





@noriad
Gdyby się ktoś zastanawiał, po co mi to - brelok oczywiście do #motocykle , żeby podczas jazdy klucze nie obijały się i nie rysowały półki i zegarów =]
Dziękuję, bo się właśnie zastanawiałem na c⁎⁎j i miałem pytać XD
@noriad Inne rozwiązania tego samego problemu- mocny rzep na obu kluczach pozwalający na ich rozłączenie w razie potrzeby a podczas jazdy połączone pod takim kątem aby nie rysować półki.
Wersja druga którą stosuję obecnie to kawałek elastycznej gumy o długości grota klucza (elastyczność i średnica dobrana tak aby pewnie trzymała się klucza)


Zaloguj się aby komentować
#motocykle #problemy1swiata #motoryzacja
W tym roku miną dwa lata od mojego wypadku na motocyklu, po którym sprzedałem pozostałości po dwóch kółkach i stwierdzam, że dłużej nie wytrzymam.
Muszę wrócić do motocykla, bo bez tego po prostu brakuje mi sporej części samego siebie.
Moim problemem jest to, że motocykl, którego chcę nie istnieje
Potrzebuję czegoś arcywygodnego do turystyki asfaltowej, z silnikiem w układzie V, ze względu na brzmienie i ciągnięcie od dołu, najchętniej z pasem napędowym, ewentualnie wałem. Do tego wysoka owiewka, pozycja tylko i wyłącznie siedząca, żadnego pochylenia sportowego, żebym mógł zrobić te 600-800km jednego dnia na autostradzie.
Do tego motocykl musi być wygodny do jazdy po miescie, zwinny i posłuszny w prowadzeniu, chętny do składania się w górskich serpentynach i skłonny do przeciskania się między autami w miejskim korku. Systemy kontroli trakcji, cornering ABS, tempomat, mile widziane tryby jazdy do gorszej aury - wszak cokolwiek odciąży głowę w długiej trasie przy zmęczeniu w złą pogodą mile widziane.
Do tego fajnie by było mieć zawieszenie sterowane elektroniczne, ale takie, co to się nie psuje
Nie potrzebuję litra, ale segment 500-600 odpadają. 700-900 będzie ok. Wystarczy mi 80-100 km (zresztą koń koniowi nierówny), z mocą na dole i w środkowym zakresie - nie lubię pałować maszyny i trzymać jej w wysokich obrotach aby mieć elastyczność. Nie chcę liniowego oddawania mocy, ale nie chcę też bardzo mocnego kopa w późnym - średnim zakresie. W poprzedniej becie mnie to wkurwiało. W starej SVce każde ruszenie spod świateł to było czyste szczęście.
Mam dość rynku używanego, nie mam czasu na zabawę w omiń-minę, tym bardziej, że zadbane maszyny cenione są tak wysoko, że równie dobrze można dorzucić te 20% ceny i wziąć nówkę na gwarancji. Stać mnie, ale wiadomo - wyrzucać pieniędzy nie ma sensu i wolę wydać mniej.
I tak oto skonstruowalem listę potencjalnych maszyn, które chce potestować. Nie ma nas (motocyklistów) tutaj zbyt dużo, ale ciekaw jestem Waszych opinii. Jestem też otwarty na propozycje spoza listy. Pogrupowałem na kraje.
Włochy - niedaleko mam salon moto mio, pełny włoskich i kilku chińskich maszyn:
Multistrada v2: 70k, 115km (v2s: 82k) - wiadomo, Ducati, absolutna topka, piękna maszyna, włoski rodowód, ale cenowo najdroższa opcja i nie wiem, czy ma w sobie tyle miodu, aby mnie przekonać.
Moto guzzi v85: 48k, 80km - mój cichy faworyt. Najbliżej moim wymaganiom, choć nie podoba mi się jakoś wybitnie.
Japońce - tu podejrzewam, że może być problem z dostępnością na testy:
Suzuki v-strom 800, 42k, 84km, (1050, 67k, 107km)
Yamaha tracer 7: 43k, 73km (7 GT 50k) - wydaje się być najrozsądniejszym wyborem, choć japończyk, stworzony w europie z myślą o naszych drogach. Ale czy porwie serce?
Honda transalp 46k, 92km - trochę nudny wybór, ale zostaje na liście.
Chińczyki:
Benelli trk 702: 33k, 70km - tu cena wygrywa I odrobinka włoskiego podejścia do motocyklizmu
QJMOTOR SVT 650: 29k, 76km - zostawiłem bo tani i z silnikiem V
QJMOTOR SRT 900s: 35k, 95km - chiński faworyt, stosunek ceny do ilości motocykla chyba najlepszy.
Alternatywki:
Odrzucam duże turystyki (Multistrada V4, moto guzzi stelvio), maszyny stworzone z myślą o bezdrozach (Africa twin, wersje nie-gt turystyków) oraz BMW (bo nie chce już bmw, poza tym opinie o jakości nowych gsów są niezbyt dobre
Zapraszam do dyskusji i udziału w #ankieta
@Rafau głos na Transalpa. Nie jeździłem, ale miałem CB500x. Jak powiedział kolega z pracy "może i Honda jest nudna, może i nie ma zbyt wiele mocy, ale jeździ latami i ma się dobrze". Są jakieś opinie nt. spadku jakości, ale nie doświadczyłem. Tęsknie za tym sprzętem, naprawdę był wygodny. Zawieszenie wspaniałe, mocy nie brakowało, wygodnie się jechało (choć na autostradzie nie nadaje się to do grzania jak NT1100 czy jakiś Goldwing).
A do tego podpisuję się pod tym co napisał @Budo i dorzucam do stawki NX750x - piękny sprzęt, skrzynia DCT bajka, tak naprawdę to wału tam brakuje do pełni szczęścia które miałem w NTV650. Tylko, przynajmniej wersja którą ja testowałem parę lat temu była bardziej nakedem niż turystykiem - szybka była malutka, ale pewnie idzie coś z tym zrobić.
Potrzebuję czegoś arcywygodnego do turystyki asfaltowej, z silnikiem w układzie V, ze względu na brzmienie i ciągnięcie od dołu, najchętniej z pasem napędowym, ewentualnie wałem. Do tego wysoka owiewka, pozycja tylko i wyłącznie siedząca, żadnego pochylenia sportowego, żebym mógł zrobić te 600-800km jednego dnia na autostradzie.
Do tego motocykl musi być wygodny do jazdy po miescie, zwinny i posłuszny w prowadzeniu, chętny do składania się w górskich serpentynach i skłonny do przeciskania się między autami w miejskim korku.
"Wybierz jedno". Od siebie polecam skuter 125ccm, kosztuje niewiele, mocy w zupełności wystarcza, a bez przekładni CVT nie wyobrażam sobie życia w mieście. Nic Cię nie interesuje, tylko kręcisz manetką i lejesz paliwo. A do tego, biorąc pod uwagę że łańcuch praktycznie wyparł inne typy napędu, odpada Ci babranie się z nim w najgorszych warunkach.
A poza tym, właściwe moto. Guzzi trzeba się przejechać, ponoć je lekko ściąga na jedną stronę podczas przyspieszenia, coś mi świta że niedawno ktoś mi o tym mówił
@Rafau Skoro wymieniłeś chińczyki to podpytam czy zastanawiałeś się nad zontesem 703f lub voge 900dsx?
Sporo dobrych opinii zbierają i zyskują na popularności. Oglądałem i sam zastanawiam się nad Voge ale 625dsx, stosują wykorbienie na 270stopni przez co imituje V'ke a jakościowo też przyzwoicie to wygląda.
Może ktoś z obecnych ma lub jeździł na jakimś Voge i się wypowie?
@Rafau stara XJ900 spełnia te wymagania
Zaloguj się aby komentować