https://share.google/KDDjrjlwtdmK4nYsE
#ciekawostki #historia #ciekawostkihistoryczne
https://share.google/KDDjrjlwtdmK4nYsE
#ciekawostki #historia #ciekawostkihistoryczne
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@Spider Jakiś krewny tego? https://www.youtube.com/watch?v=CZT0LNwdKCc
Zaloguj się aby komentować




Znam taki przypadek z mojego podwórka. Właściciel całkiem dobrej aspirującej do bycia włoską restauracją knajpki w pewnym momencie zauważył że wielu ludzi przychodzi tylko na kawę ewentualnie Ciastko albo lampkę wina i piwo. Zaczął wtedy otwierać o godzinie 13/14 i serwować tylko lunch i obiady. Jeżeli ktoś siadał i prosił o kawę albo piwo było pytanie czy będzie zamawiał jakiś obiad danie główne w momencie gdy słyszał że nie był proszony o opuszczenie lokalu ponieważ po prostu nie serwują jedzenie i napoje a nie tylko napoje. Jaki efekt? Wszyscy miejscowi się obrazili i przestali tam przychodzić. Zrobiło się więcej miejsca i wzrosły zarobki. Sądzę że w przypadku tej restauracji Bramka jest śmieszna i tak samo tabliczka jak na jakimś festynie. Da się to zrobić znacznie ładniej i bardziej profesjonalnie.
Zaloguj się aby komentować
868 + 1 = 869
Tytuł: Fontanna Młodości
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Akcja / Przygodowy
Reżyseria: Guy Ritchie
Czas trwania: 2h 05m
Ocena: 6/10
Film przygodowy familijny, klasyczne przygody, na plus to, ze rzeczywiscie bylo to kręcone w krajach, w których sie dzieje a nie jakis greenscreen. Moim zdaniem ocena na filmweb jest zaniżona. Przyjemnie sie to oglada, ladne aktorki i czasem nawet humorystyczne sceny. Taki Indiana Jones z temu. Ogolnie polecam
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #ogladajzhejto


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Najmłodszy domownik wrócił do placówki po wakacjach. Cisza i spokój, słoneczko i kocyk, wiecej nie potrzeba do szczęścia. No dobra, moze jeszcze saszeta i troche miziania. #pokazkota #koty #zwierzeta

Zaloguj się aby komentować
Ja nigdy nie zrozumiem subkultury kibicowskiej w polskiej piłce nożnej.
No nie wiem, jakoś nie umiem się przemóc do tej takiej napinki, którą się tworzy. Łał, jesteśmy źli, groźni, bójcie się chamy do ekstraklasy wracamy, sami przeciw wszystkim, braci się nie traci, ludzie zasad łał, łał patrzcie jak groźnie. Koszulki, gdzie wyeksponowany jest nie herb klubu, tylko jakiś kościotrup w bluzie z kapturem i racami, albo jakiś gangus w bandanie na mordzie i napis w stylu "kibolski styl życia". W ogóle już przywitanie na stadionie robi robotę. Ledwo przechodzisz przez bramę, a tu jakiś patus się drze przez megafon "DORZUCAĆ SIE DO OPRAWY KTO NIE WRZUCI TEN ZA KRAKOWJO" z tym takim charakterystycznym patusiarskim tembrem głosu, i wita cię ściana ludzi z puszkami. Dzieciaki na sektorze rodzinnym śpiewają "jazda z ku⁎⁎⁎mi", w barze informacje o braku piwa z alkoholem, bo "mecz podwyższonego ryzyka". Wtf, co to znaczy? Jak to jest, że człowiek idzie na wydarzenie sportowe i dostaje ostrzeżenie, że w sumie to należy się obawiać o swoje bezpieczeństwo. Trzy razy w życiu byłem na meczu Śląska i za każdym razem miałem ogromne poczucie ulgi, jak już rozdzieliłem się z tłumem. Nawet na mojej lokalnej A-klasie jest to samo. Drużyna złożona z półamatorów, boisko typu większy orlik, a tu ludzie w koszulkach z nazwą klubu i dopiskiem "bez litości dla frajerów" skandują coś o jebaniu tych drugich i wywieszają "zdobyczne" barwy innych wiosek XD
Jeszcze pamiętam jak Śląsk przegrał mistrzostwo z Jagiellonią, a na następny dzień był mecz Sparty Wrocław i prawie dostałem wpierdol bo szedłem w zółto-czerwonym szalu przez miasto, a jacyś "ludzie zasad" jeszcze nie wytrzeźwieli XD
Kibicowałem z trybun na wielu dyscyplinach - na hokeju, na koszu, na siatce, regularnie na żużlu. Na żużelku to już teraz się raczej wiara uspokoiła, okazjonalnie ktoś rzuci butelką, ale jest moment wyławiany i odsiewany. Jeszcze te 20 lat temu zdarzało się, że jakiś mecz Torunia z Bydgoszczą musiał mieć oddziały prewencji i armatkę wodną, żeby co większym kozakom przypomnieć, gdzie ich miejsce w szeregu, a kibice przyjezdni mieli eskortę na dworzec kolejowy, ale zadym jako takich na trybunach nie było. Teraz to jest piknikowa atmosfera i mimo że nawet w trzeciej klasie rozgrywkowej na trybunach są "młyny", to one są od prowadzenia dopingu, a nie napinki. Dość powiedzieć, że najbardziej obraźliwą przyśpiewką, jaką da się usłyszeć, jest "Unia Leszno to nie jest polski klub", a z wulgaryzmów to leci trzykrotne "wypierdalaj" w kierunku zawodnika, który spowodował wypadek lokalnego żużlowca, a w swoich barwach można spokojnie usiąść na sektorach gospodarzy.
No jakoś nie mogę zrozumieć tych piłkarskich trybun i ogromnie mi to zaburza odbiór widowiska i poczucie jakiejś atmosfery.
#pilkanozna #zuzel #przemyslenia
Tutaj nie chodzi o rywalizację czy kibicowanie. To jest pokazanie innemu stadzie małp, że jest się silniejszym. Nic innego w życiu się nie potrafi jak napinać mięśnie, kraść mamie kasę jak się to już robilo w podstawówce. Do żadnej pracy się nie pójdzie bo nawet podpisać się nie potrafi. Ewentualnie się kradnie lub handluje. Tylko przy tym drugim trzeba umieć chociaż dodawać a wielu swój rozwój umysłowy skończyło na 2 klasie podstawówki.
Żużel czy siatkówka wymaga myślenia od kibiców. To nie jest ganianie przez 22 chłopa nie wiele bardziej inteligentnych od ich oglądających za skórzanym balonem z piłką.
Zaloguj się aby komentować
Ostatnio mąż nazwał mnie hobbitem. Wszystko się zgadza xD
#memylotr #lotr #memy #heheszki

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
867 + 1 = 868
Tytuł: La Perra
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Dominga Sotomayor
Czas trwania: 1h 52m
Ocena: 8/10
Silvia ze swoim partnerem żyje z połowu alg. Nie może mieć dzieci, ale gdy przygarnia suczkę Yuri, dużo się zmienia.
Silvia czuje dużą więź z psem, ale gdy suczka dorasta i ucieka, podążając za swoim instynktem, kobieta przywołuje traumę z dzieciństwa, gdy w trakcie zabawy zgubił się jej rówieśnik nad morzem.
Relacja z Yuri przybiera skomplikowaną formę, która tworzy konflikty pomiędzy psem a kobietą.
Bardzo ciekawy film, który początkowo oceniałam na 6/10 ale po rozmowie z kolegą, który też był ze mną na seansie, doszłam do wniosku, że kumpel ma rację i całkiem inaczej spojrzałam na ten film i nagle to, co mi tam nie pasowało, wszystko wskoczyło na swoje miejsce.
To zobligowało mnie do dyskusji z koleżanką z festiwalu - że czy ja jestem ujowa w ocenie filmów, bo jako jedyna potrafię elastycznie zmieniać zdanie, a na przykład inni trzymają się swojej oceny i nawet jeśli kiwają głową, rozumiejąc tłumaczenia innych to już nie zejdą z raz obranej oceny?
A może wprost przeciwnie, może dzięki otwartemu umysłowi jestem wręcz idealnym krytykiem filmowym, który lubi zyskiwać różne perspektywy na jeden film i analizować więcej "po" niż "w trakcie seansu"?
W każdym razie był to przez to jeden z ciekawszych seansów festiwalu.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem #nowehoryzonty


Zaloguj się aby komentować
28 304,30 + 8,76 = 28 313,06
3x 7 minut progiem. Było gites, nawet trzeba było trochę zwalniać, żeby nie przesadzać. Idą trzy dni gorąca, trzeba będzie raniuśko dylać po parku.
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
866 + 1 = 867
Tytuł: Kroniki oblężenia
Rok produkcji: 2026
Reżyseria: Abdallah Al-Khatib
Czas trwania: 1h 38m
Ocena: 8+/10
"Nie widzę swojego życia poza granicami oblężenia. I nie widzę końca oblężenia poza granicami mojego życia." - napis na drzwiach mieszkania jednego z bohaterów filmu.
Palestyna. Oblężenie widziane z różnych perspektyw.
Arafata już psychicznie zjechanego, grupki znajomych chowających się w czasie ostrzału w wypożyczalni filmowej. Na sam koniec mamy akcję w szpitalu. Codzienność ludzi, którzy postanowili tu zostać.
Nie jest to na pewno mocno depresyjne kino, to raczej tak wygląda codzienność ludzi - ludzi, którzy są zdolni przystosować się do wszystkiego, dalej kochać, przyjaźnić się, kochać, rozsiewać dobrą energię. Ale jednak więcej tych przeszkód w nawet takich ograniczonych warunkach codzienności - bo przecież gdy chowacie się w zimnej starej wypożyczalni kaset video to warto by wykorzystać stare kasety do rozpałki, ale jedna z osób oburza się, bo dla niej te kasety to niezrównany symbol "życia przed", symbol kultury i wspaniałości życia, gdy nie było oblężenia. Dziś jednak nikt nie ogląda kaset, a ogrzać się trzeba, gdy na zewnątrz trwa ostrzał.
Bardzo dobry film, polecam gorąco.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem #nowehoryzonty

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Natknąłem się na info, że marka Rouge Bunny Rouge została wskrzeszona wraz linią perfum, w tym również Embers w rzekomo oryginalnej formule tylko niemal 3x drożej (150 euro za 50ml) i w nowym flakonie
#perfumy

Zaloguj się aby komentować
865 + 1 = 866
Tytuł: Modlitwa za umierajacych
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Dara van Dusen
Czas trwania: 1h 35m
Ocena: 8/10
Wisconsin, lata 80. XIX wieku, czyli Dziki Zachód.
Szeryf i pastor równocześnie zanosi z innymi znalezione ciało żołnierza do miasteczka (Jacob też kiedyś był żołnierzem). Ale doktor mówi, że to choroba zakaźna i że trzeba działać bardzo ostrożnie.
Na razie nie chcą wzniecać paniki, ale zaczyna chorować coraz więcej osób. Do tego zbliża się prawdopodobnie wielki pożar do ich miasteczka.
Śmierć zbiera swoje żniwo. Horror, groza, piekło.
Bardzo mocny film, w pewnym momencie czułam, że wchodzę do piekła i bam! nagle tam jestem ze wszystkimi bohaterami. Jeszcze na początku czy w środku filmu można trochę brechnąć śmiechem, ale im dalej tym groza zabiera fun i wkraczamy na depresyjne klimaty gdzie śmierć jest codziennością.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem #nowehoryzonty



Zaloguj się aby komentować