Zaloguj się aby komentować

Muszę się wam do czegoś przyznać.


Ostatnio żyłem jak sołtys. Ba co ja gadam, sołtys.. jak wójt! Ale powiedziałem sobie koniec! Koniec tej rozpusty. Trzeba się trochę ograniczyć Bo jeszcze całkiem mi się w głowie poprzewraca. Ale co użyłem to moje. Koniec z tym.


Od prawie dwóch tygodni jeździłem na benzynie. Parownik całkowicie wysiadł i nie do końca chciał współpracować z pozostałymi podzespołami auta. A auto ma apetyt na paliwo, oj ma. Jak właściciel na czekoladki z Pruszkowa.


No i dobra po znalezieniu odpowiedniego modelu parownika (Reduktor ROMANO RIS HD MAX 270KM RRIS/02) zabieramy się do pracy.


Zakręciłem gaz na butli. Wypaliłem resztkę gazu, która była w instalacji. Jestem ciekaw który gazownik tak robi


I śrubka po śrubce na spokojnie odkręcałem węże oraz czujnik temperatury. Myślałem, że będzie sprawiało trochę więcej problemów. Ale szczerze mówiąc podczas tej pracy Nie posypała się ani jedna "k⁎⁎wa". Naprawdę możecie mi nie wierzyć ale tak było


Niemniej jednak z samego rana coś mnie tknęło aby wziąć dwie tabletki ashwagandy, może dzięki temu podczas naprawy byłem taki spokojny. Bo nawet jak mi wpadła w komorę silnika płaska 14. To po prostu stwierdziłem że gapa ze mnie...

No dobra po wymianie parownika a przy okazji wszystkich filterków, A żeby było jeszcze dobrze to obciąłem końcówki węży które były zgniecione. A propos węży w jednym z nich znajduje się sprężyna zapobiegająca w załamaniu węża. Auto się rozgrzało i przełączyło się na gaz bez żadnych problemów. Aż dziwne.


Czas na jazdę testową pomyślałem, w sumie nie musiałem myśleć wsiadłem i pojechałem się przejechać. No niebo a ziemia. Idzie na gazie jak wściekły. Tylko nie wiem czy go trzeba jeszcze regulować czy nie chociaż skoro dobrze jeździ to nie trzeba psuć.


Dobra skoro stary reduktor mamy już wyjęty i raczej nam się nie przyda. Trzeba go rozkręcić i zobaczyć co w środku się dzieje.

Szczerze mówiąc nie było łatwo go rozpałowić.

A jego stan określają zdjęcia.

Membrany skostniałe twardy jak cholera. Choćby jak pewnie dostaną gorącej wody to się rozgrzeją ale to już nie to samo.

Najważniejsze że jak na razie działa na sam koniec też opryskałem całą instalację roztworem mydła żeby zobaczyć czy nie ma wycieków.

I co? I nie ma.

Koniec.


#mechanikasamochodowa

#mechanika

#motoryzacja

#samnaprawiam

#samochody

#warsztat

#lpg

#subaru

8f974514-4124-4d60-9a39-22ff5026079a
d9ed5794-5a9d-4cfb-95f8-14900fb17bfa
12f4020f-2629-4d7b-8692-02f80b7b3d98
d4f8236f-877b-475b-b3f5-0d7f820984eb
7ce2cc48-b267-4b6c-af71-6a782fbcbab2

@Zielonywewszystkim "chociaż skoro dobrze jeździ to nie trzeba psuć." ziomkowi też dobrze jeżdziło dopóki całkiem gniazda wypaliło na jednym cylku Sprzedany jak chodził na 3 z 4. Po roku spotkany na drodze w identycznym stanie

@Zielonywewszystkim jak masz kabel to zobacz jakie masz ciśnienie na reduktorze, na bank masz za bogato teraz bo czasy wtrysku miałeś ustawione na niskim ciśnieniu, jedz do gazownika, byle prawdziwego

Zaloguj się aby komentować

282 + 1 = 283


Tytuł: Bitwa o Otchłań

Autor: Ben Counter

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Copernicus Corporation

Format: audiobook

Ocena: 7/10


Czas trwania: 13h 12m

Czytał: Krzysztof Polkowski


tl;dr: Wietnam w kosmosie z kosmicznymi he-manami, solidna pozycja dla miłośników przejaskrawionego military sci-fi, dla większości może okazać się niezbyt logiczna ani porywająca.


Ósma książka cyklu Herezji Horusa została trafnie zatytułowana. Narracja przyjmuje wybitnie batalistyczny charakter wypełniony opisami bitew kosmicznych ze wszelkimi detalami manewrów, uzbrojenia i uszkodzeń, chaotycznych walk z demonami osnowy, a także bratobójczych potyczek pomiędzy Astartes. Powraca teatralność i pompatyczność. Znów dochodzi sporo nowości i postaci z legionów, których nie było w poprzednich częściach, więc jako laik miałem okazję poznać niektóre cechy charakteryzujące Ultramarines, Kosmicznych Wilków czy Głosicieli Słowa. Choć większość postaci była dość płaska i archetypiczna (prawy i szlachetny kapitan, waleczny pijak-zawadiaka itp.), to znalazły się dwie (Mhotep i Skraal), które okazały się totalnie badass w sposób tak wspaniale metalowy, że mózg automatycznie chciał włączyć Manowar, Dethklok albo soundtrack z Dooma.


Na próżno w tej książce szukać jakieś filozoficznej czy psychologicznej głębi, czy też fabularnych smaczków kluczowych dla całokształtu Herezji. Bitwa o Otchłań okazała się po prostu zapisem brutalnej i wyczerpującej kampanii wojennej, w której desperacja bohaterów miesza się z klaustrofobiczną atmosferą potęgowaną przez wzajemną niechęć i różnice zdań pomiędzy sojusznikami. Z drugiej strony nie zabrakło też scen wyjątkowo dramatycznych i epickich.


Wbrew licznym opiniom bawiłem się całkiem nieźle, być może dlatego, że świat Warhammera 40K traktuję z dystansem jak fabułę Gothica czy Warcrafta.


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k

8ea968d3-69d5-4792-b6de-e7a1cbe8de9a
984bb7e1-c586-4ff5-8ded-8278294a8a4d

Uwaga spojler!

i przemyślenie z d⁎⁎y


.


.

.


Kwintesencją całej powieści jest jedna z końcowych scen, w której Skraal rzuca się do samobójczej walki przeciwko całej grupie Głosicieli Słowa po to, by zyskać trochę czasu dla Cestusa i Brynngara usiłujących dokonać sabotażu reaktora.

Kluczem jest kontekst: otóż Skraal jest kapitanem Pożeraczy Światów, legionu uważanego przez innych Astartes za bezmyślnych berserków, pozbawionych zmysłu taktycznego barbarzyńców i rzeźników. Będąc ostatnim ocalałym z pierwszej grupy abordażowej, Skraal ukrywał się na pokładzie Otchłani tygodniami powstrzymując swój gniew, aby nie zdradzić swego położenia. W tym punkcie kulminacyjnym Skraal nie myśląc ani chwili uwalnia instynktowną furię i poświęcając swe życie podejmuje de facto taktycznie najwłaściwszą decyzję, która ratuje misję. Deathmetal stops. Kurtyna.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Tak szczerze to nigdy nie rozumiałem fascynacji skokami, choć dla wielu dookoła to była świętość
#heheszki #memy #humorobrazkowy #igrzyskaolimpijskie

c790c3fc-2c22-4ad4-a54d-47c6841c8285

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Cóż, złamałem swoje postanowienie noworoczne, żeby nie kupować nowych książek. Zobaczyłem na Vinted, że ktoś wystawił „Historię polityczną Polski 1989-2023” Dudka za 40 złotych plus przesyłka. Niby nowy egzemplarz.


Zamówiłem z myślą, że i tak planuję sprzedać komiks „Funky Koval”, więc „się wyrówna”. Z ciekawości sprawdziłem, w jakich cenach ludzie wystawiają wydanie zbiorcze.


Przedział od 300 do 800 złotych.


A ja kupiłem je lata temu za jakieś pięćdziesiąt. :' )


#ksiazki

Zaloguj się aby komentować

He he kupilem kolejne Pajero XD

Ma posłużyć do 1 mln kilometrów.

Od 2 wlasciciela, krajowy.

Ledwo dotarty motor ma obecnie 489k kilometrów na budziku.

Najwazniejsze! Bez rdzy


Już zamowilem lift ironman, tarcze, klocki, 2 zaciski, poliuretany zawieszenia, nowy alternator, nowy rozrusznik i wiśta wio !


Cel na ten rok to Nordkapp i Lofoty


#offroad #motoryzacja

093d0d26-2c9c-488c-a81a-e25d493fc513

@Ten_koles_od_bialego_psa dobra fura. Z ciekawostek mój tata miał Mondeo mk2 kombi i narobił nim ponad mln km tylko na drobnych remontach. Na koniec już poszło grubo ale chciał go naprawić to kupił by za to 2 z 300k nalotu w końcu sprzedał xd

Jakiemuś elektrykowi u nas na wsi a ten jeszcze 2 lata później nim jeździł

Zaloguj się aby komentować

bądź mna Ivl 4

tate każe ci grać na klawiszach i akordeonie XD 12 lvl potem idziesz do licbazy widzisz jak jakis banan gra na gitarze otoczony loszkami genialnypomysł przynosisz do licbazy akordeon

ksywka cygan" do końca roku

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#motoryzacja #wulkanizacja

Koleś miał na Seacie Leonie 23-letnie opony ciężarowe xD Pamiętajcie też o wymianie wentyli, bo te też się starzeją

128fdb37-5123-42f9-b331-565e24da8ad4
fd0626b8-8ad9-4a65-a769-e10aff3ee4bd
eb12e86e-efde-4d5f-b2f4-547a7c3ecf34
987d571e-6c38-4d0e-b497-6c485d6ed0e6

Zaloguj się aby komentować

Historia sowy z miedzianym penisem to węgierska legenda ludowa o charakterze moralizatorskim, opowiadana często dzieciom w formie przestrogi.


Opowiada o Dziwenie Jánosie, zarozumiałym i rozwiązłym młodzieńcu, który nie szanował kobiet i chełpił się swoimi podbojami. Za swoją arogancję zostaje ukarany przez czarownicę, która zamienia go w sowę z miedzianym penisem. Ta cecha sprawia, że staje się obiektem kpin i zostaje odrzucony nawet przez inne sowy.


W nowej postaci János doświadcza samotności i wstydu, co prowadzi go do refleksji nad własnym zachowaniem. Czarownica daje mu szansę powrotu do ludzkiej postaci pod warunkiem, że uzyska szczere przebaczenie od osób, które skrzywdził. Po długiej drodze skruchy i naprawiania błędów klątwa zostaje zdjęta, a János wraca jako człowiek — już pokorny i bardziej dojrzały.


Źródło https://xpatloop.com/channels/2024/06/the-strangest-legend-in-hungarian-folklore-the-copper-penis-owl.html


#ciekawostki

ef0a2603-ac72-41fe-9599-255a19d540ae

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@festiwal_otwartego_parasola to jest odklejka jakiegoś b00mera co myśli, że z takim syfem może dyktować warunki a pewnie jeszcze będzie chciał aby wynajmujący sam wyremontował

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@festiwal_otwartego_parasola odpowiadam na mema, ale miasta w Polsce faktycznie nie zapewniają szaletów i to jest problem - głównie dla kobiet, ale jednak. W Korei najbardziej zaskoczyło mnie to, że w mieście nigdy nie byłem dalej niż 5 minut spacerem od darmowej, publicznej toalety

Zaloguj się aby komentować