Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Witajcie


Jak co miesiąc pojawił się nowy numer Planety Mepli!


Co tym razem dla Was przygotowaliśmy?


Gry, które najlepiej sprawdzają się w duecie, i tym samym udowadniają, że planszówka może być idealnym pomysłem na walentynkowy wieczór. To propozycje naszego Zespołu, specjalnie dla Was.


Zaglądamy do klubu K20 Pub aby sprawdzić jak wygląda ich świat planszówek.


Zastanawiamy się: Czy system idealny w świecie RPG isnieje?


Podrzucamy Wam kilka pomysłów na zimowe RPG.


Kontynuujemy cykl o problemach graczy.

Tym razem bierzemy na tapet brak miejsca do grania.


Ale przede wszystkim przygotowaliśmy dla Was recenzje gier:

Aeon's End od wyd. Portal Games Polska

Odkrywcy Navorii od wyd. Galakta

Wirus. Roll&Write od Muduko

Pu-erh. Dodatek do gry Herbaciany Ogród od wyd. Albi Polska

Przy weselnym stole od Smart flamingo

Minerały od IUVI Games

oraz karcianka Skull King, dla tych, którzy lubią blefować jak pirat po trzech grogach


Oczywiście nie zabraknie też naszych stałych pozycji:

Geekowy Horoskop

Premiery gier

Wydarzenia, eventy

Kolorowanka


Najnowszy numer jak zawsze do pobrania z naszej strony https://planetamepli.pl/pobierz-magazyn/


#gryplanszowe #planszowki #grybezpradu #geeklife #planetamepli #magazynoplanszówkach

Zaloguj się aby komentować

9 lutego 2026

Poniedziałek V tydzień zwykły


(Mk 6, 53-56)

Gdy Jezus i uczniowie Jego się przeprawili, przypłynęli do ziemi Genezaret i przybili do brzegu. Skoro wysiedli z łodzi, zaraz Go rozpoznano. Ludzie biegali po całej owej okolicy i zaczęli znosić na noszach chorych tam, gdzie jak słyszeli, przebywa. I gdziekolwiek wchodził do wsi, do miast czy osad, kładli chorych na otwartych miejscach i prosili Go, żeby ci choć frędzli u Jego płaszcza mogli dotknąć. A wszyscy, którzy się Go dotknęli, odzyskiwali zdrowie.


Mark 6:53-56

When they had crossed over, they landed at Gennesaret and anchored there. As soon as they got out of the boat, people recognized Jesus. They ran throughout that whole region and carried the sick on mats to wherever they heard he was. And wherever he went—into villages, towns or countryside—they placed the sick in the marketplaces. They begged him to let them touch even the edge of his cloak, and all who touched it were healed.


#ewangelianadzis

https://www.youtube.com/watch?v=LhOR0cMDKOQ

Kocham żeński #hokej Właśnie Niemka rozsmarowała Francuske na bandzie Powtórka, zbliżenie na twarz.. łzy i beczy 15s później Wstaje i jeb Niemce za⁎⁎⁎⁎la z kija od tyłu

Teraz 2 zawodniczki upadły. Jedna położyła rek na kasku drugiej , i przyspieszyła ruch w kierunku lodu. Jeblo tak że aż słychać było trzask kasku Ks k⁎⁎wa D

#igrzyskaolimpijskie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj zaczynam 3 miesięczny eksperyment marketingowy z moją aplikacją do napiwków. Celem jest zdobycie większej ilości klientów, co ma się przełożyć na większą ilość transakcji.
Dam znać jak poszło

PS. jak coś to możecie obserwować nas na Insta.

#tippin #biznes #gastronomia #januszebiznesu

Zaloguj się aby komentować

@Half_NEET_Half_Amazing wszystko zależy. Fanpage mojego samochodu to kultura dzień dobry, uszanowanie, szerokości, niech się dobrze jeździ, wszyscy sobie pomagają.

Zaloguj się aby komentować

6 347 137 - 500 =6 346 637


Z pozdrowieniami dla kolegi @owczareknietrzymryjski


Będę się rozkręcał, na razie fizjo zakazała więcej. Tylko trzeba chodzić!


#plyniemydojadraziemi

Zaloguj się aby komentować

Widzew znów potwierdził że jest zbieraniną kopaczy.

Nie mam pojęcia jak dobrzy sa ci nowi ponieważ tam jest zero zgrania, chaos i potykanie sie o nogi przeciwników zamiast nie tyle składnych akcji ale nawet samego rozgrywania czy pomysłu na grę.

Trzeba to przyznać. Może kiedyś będzie lepiej, może. Ale na tą chwilę Dobrzycki po prostu zniszczył Widzew.

Stary Widzew, ze składem sprzed roku zapewne byłby spokojny o utrzymanie.


Także po meczu z GKS mamy oficjalne potwierdzenie ze wpisu:

https://www.hejto.pl/wpis/przypadek-nowego-wlasciciela-widzewa-to-tak-naprawde-typowy-przypadek-dzieciaka-

Dzieciak się bawi w menadżera piłkarskiego w realu.


Przed meczem twierdziłem że to GKS jest zdecydowanym faworytem (bo są chociaż zgrani) i że jak Widzew przegra, to dopiero się zacznie. Jednak WIdzew ma trochę szczęścia z wynikami konkurentów do spadku. Gdyby nie one to było by tragicznie, a tak jest "tylko" bardzo, bardzo źle.


#widzew #pilkanozna #ekstraklasa

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj króciutko - Kim Dzong Un uczcił 78. rocznicę powstania Koreańskiej Armii Ludowej, zrobił przegląd wojska, wygłosił przemówienie - no taki dzień jak co dzień, foteczki z tego średnie, żadnych notatników niestety


ALE


Jak oceniacie ten strój? xD


PS. 9 Kongres (spotkania, które powinny odbywać się co 5 lat i są najważniejszymi zgromadzeniami w komunistycznej polityce) Partii Pracy Korei został ustalony na koniec lutego, może dowiemy się nieco więcej o roli córki, Kim Ju Ae


#koreapolnocna #codziennykimdzongun #politykazagraniczna

#owcacontent

222da4e6-b90f-46ad-a69f-5587b14a533a
1ee43b70-ecb0-46f8-8890-ca651186e622

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

XIV Zimowe Igrzyska Olimpijskie odbyły się w 1984 roku w Sarajewie (wówczas Jugosławia, obecnie Bośnia i Hercegowina).


Były to niezwykle igrzyska.


Były to pierwsze zimowe igrzyska zorganizowane w kraju socjalistycznym.


Egipt, Brytyjskie Wyspy Dziewicze, Monako, Portoryko i Senegal zadebiutowały na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich.


Trzecim cudem jest to, że po bojkocie Igrzysk Olimpijskich w Montrealu w 1976 roku pod przewodnictwem Afryki, bojkocie Moskwy w 1980 roku pod przewodnictwem Stanów Zjednoczonych i bojkocie Los Angeles pod przewodnictwem Związku Radzieckiego, który miał miejsce później w 1984 roku, rekordowa liczba 49 krajów wysłała 1272 sportowców (274 kobiety, 998 mężczyzn) do rywalizacji w 39 konkurencjach na Igrzyskach w Sarajewie.


Podczas ceremonii otwarcia flaga olimpijska przez pomyłkę została podniesiona do góry nogami.


Najwięcej medali zdobył ZSRR – 25 (6z/10s/9b), ale NRD (Niemcy Wschodnie) zajęło drugie miejsce z dorobkiem 24 medali, zdobywając również najwięcej złotych medali – dziewięć – spośród wszystkich krajów. Na trzecim miejscu uplasowało się USA.


#ciekawostki #sport #igrzyskaolimpijskie

bdd0575a-2e58-4c5e-8b8a-ad5262b41ab0

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#zimowewyzwania #gotujzhejto


  • Godnie uczcij Międzynarodowy Dzień Pizzy, piekąc swoją własną pizzę


Z okazji światowego dnia #pizza pipca rzeźnicko-diabołska z #airfryer. Może i wygląda jak gówno ale smakuje jeszcze lepiej, a do tego zapowiada się ogień na wyjściu. Jejj największa zaleta to że nie wymaga prawie żadnego wysiłku, także z tą godnością wyszło raczej średnio

3fe364c9-86d8-488a-b918-ab7dbb41447c

Zaloguj się aby komentować

325 832,87 - 3,00 = 325 829,87


To jeszcze szybkie 3km pod górkę po treningu.

Nudna ta taśma, oby szybko zrobił się normalny warun, żeby można było już pobiegać normalnie, w terenie.


#ksiezycowyspacer


Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

rith userbar

Zaloguj się aby komentować

25 + 1 = 26

Tytuł: Fallout: New Vegas
Developer: Obsidian Entertainment
Wydawca: Bethesda Softworks
Rok wydania: 2010
Gatunek: RPG, Akcja
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 102h 33m
Ocena: 7.5/10

Wreszcie po tylu latach i słyszeniu tylu zachwytów udało mi się wreszcie wyrobić własną opinie na temat tego legendarnego Fallouta, przez wielu uważanych za tego jedynego udanego w 3D, tego, który kontynuował dziedzictwo oryginały, a nie jakąś tam bluźnierczość Bethesdy. No i powiem wam, że moim zdaniem to tak średnio było, tak średnio bym rzekł.

Ale od początku - 200 lat po tym jak na ziemię spadły bomby i obróciły planetę w pustkowie Kurier dostaje misje dostarczenia paczki do kasyna Lucky 38. Podczas dostawy zostaje napadnięty, postrzelony 2 razy w głowę i pochowany w płytkim grobie, z którego wydobywa go Securitron Victor. Po załataniu nas i postawieniu na nogi przez Doktora Michta nasza postać zaczyna swoją podróż przez pustynie Mojavi w pogoni za naszymi niedoszłymi katami. Nie wiemy jeszcze, że właśnie teraz rozstrzygną się losy powstających z kolan cywilizacji...

Jeżeli chodzi o fabułę to ta jest dobra, miejscami nawet bardzo - dostajemy zwariowane uniwersum Fallouta i to my kształtujemy realną politykę pustkowi. Co trochę jest niedorzeczne, że jeden kurier decyduje o losach imperium, ale to mnie aż tak nie bolało jak inne rzeczy, do których przejdę potem. Świat w którym się poruszamy ma swoją historię i wcale nie chodzi mi tutaj o kilka głowic, które spadło 200 lat temu. Poznajemy więc Legion Cezara - zbieraninę plemion, które odtwarza estetykę imperium rzymskiego i którego trasę znaczą ukrzyżowani przeciwnicy. Mamy też Republikę Nowej Kalifornii - rosnące imperium, które trawione jest przez biurokrację i korpucję. Są też gracze nieoczywiści, tacy jak Pan House - multimilioner z czasów przed upadkiem, który chce ocalić ludzkość, jako koncepcje, a nie konkretnych ludzi, oraz Yes Man - securitron, który jest zawsze na tak i proponuje nam utworzenie niepodległego Vegas.

Sam główny wątek jest ok - bez szału, zabrakło moim zdaniem trochę epickości albo lepiej poprowadzonej gry politycznej. Ktoś mi zaraz zarzuci, że jak to? przecież musimy wybierać między frakcjami. Problem polega na tym, że to nie jest poziom drugiego Wiedźmina, gdzie dostajemy zupełnie inną ścieżkę questów w zależności od wyborów. Tutaj wiele questów frakcyjnych polegało na tym samym - rozwiąż sprawę Boomersów, Omerty, UltraLux, Housea. Zresztą. 90h gry robiłem questy poboczne, wątek główny dla 4 różnych frakcji (bo chciałem powbijać achievmenty oraz poznać inną stronę historii) zajął ok. 10h tylko, bo już wszystkie wątki poboczne miałem rozwiązane w ramach zadań pobocznych.

Jeżeli chodzi o zadania poboczne to mamy tutaj wiele dobrych, ale brakuje jakiegoś wybitnego, takiego, które zapisze się na dłużej w pamięci (jak np. wątek Peralezów z CP czy też losy Krwawego Barona). Na plus na pewno warto zaznaczyć to, że wiele kwestii można rozwiązać dyplomatycznie, co nie było tak oczywiste w F3. Pozwolę sobie tutaj też wspomnieć o DLCekach - każdy z nich miał coś świetnego w sobie i jednocześnie coś odpychającego. Najbardziej mi się podobało Dead Money - wątek skażonego kasyna, które nigdy nie zostało otwarte i teraz jest nawiedzone przez duchy, a my z bandą musimy zrobić na nie napad jest super. Szkoda tylko, że sam dodatek jest krótki i tylko jako one-time event. Old world blues oferuje nam największą piaskownice i mnóstwo nowych narzędzi, a jednocześnie praktycznie do samego końca uważałem go za najgłupszy fabularnie, a gdybym antagonistę zabił zamiast z nim porozmawiał to pewnie nadal miałbym o nim złe zdanie. Honest Hearts zabiera nas do Zionu i oferuję chyba najlepszą historie opowiedzianą środowiskiem (Randall Clark) i możliwość poznania Burning Mana wiele wnosi lorowo do świata, jednocześnie ma tak słabą rozgrywkę, że szkoda strzępić ryja. No i jeszcze zostaje Lonesome Road - fajny, dobrze zarysowany antagonista, ciekawy świat i historia. Dodatek chyba z najmniejszą ilością wad.

Skoro znamy już moją opinie o tym co było najlepsze w tej grze to przejdzmy do tego co jest najgorsze - stan techniczny. Z tych 102h jestem przekonany, że z 7h poświęciłem na walkę ze stanem technicznym. I mówimy tutaj już o połatanej przez fanów wersji. Niejednokrotnie gra się zacinąła i trafiała do wiecznego ładowania przy przechodzeniu między lokacjami. A tutaj nawet do namiotu się wchodzi przez drzwi xD Crush do windowsa zdarzał się bardzo często, przez co szybko nauczyłem się, że quick save to mój najwierniejszy towarzysz w tej grze. Dodajmy do tego przenikające tekstury, wpadanie w mape przy skakaniu, niewidzialne ściany (nie na każdą górę, którą widzimy można wejść, to nie Bethesda), przeciwnicy, którzy potrafią się teleportować do Ciebie i z tego wszystkiego wychodzi nam, że można się wkurwić. Przez jakiś czas grałem w niezmodowaną wersję, bo chciałem zaznać oryginalnego doświadczenia, ale nie szło. Połatana gra działała lepiej, ale nadal moja eks była bardziej stabilna emocjonalnie niż FNV.

Mógłbym osobny segment poświęcić na głupoty tego świata, ale już i tak naprodukowałem się więcej niż przez cały dzisiejszy dzień w pracy, także sobie odpuszczę. Może na dniach pozbieram swoje luźne przemyślenia odnośnie uniwersum i je wrzucę na #fallout .

Grę skończyłem na 90% - odhaczyłem wszystkie dostępne side questy (chyba, że coś się wzajemnie wykluczało, jak np. quest Cassidy i Van Graafów), zdecydowaną większość (77%) nieoznaczonych questów oraz wszystkie wątki główne dla 4 frakcji. Z achievmentów została mi gra na hardcorze i kilka pomniejszych, których najzwyczajniej w świecie nie chcę mi się robić. W związku z tym nie planuje już nigdy wrócić do NV. Ale może kiedyś mi się odwidzi, bo grając teraz w Vegas zapragnąłem wrócić na Pustkowia Waszyngtonu, o których mówiłem kiedyś dokładnie to samo. Także cytując klasyka - we will see what time will tell.

Czy polecam? Tak, ale jeżeli nie grałeś w to wcześniej i nie będziesz pasażerem pociagu nostalgii to pohamuj swoje oczekiwania, żeby się nie zawieźć.

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

#gamesmeter #gry #bezkulturnik

aa94d4a0-b7df-4497-9929-33a4d3c19ffa
faa90310-294b-4a81-8bca-91558176c60d
0dd83327-a68a-43c8-96ba-100f0d05bcef

@Loginus07 Też miałem kiedyś ochotę to sprawdzić bo oprócz klasycznych Falloutów w żadną 3D część nie grałem, a dużo dobrego słyszałem o NV.

Niestety gra się wywalała do pulpitu po wybraniu nowa gra i po jakiejś godzinie walki stwierdziłem że w sumie to mi się nie chce z tym bawić xD

@hellgihad ja swoją przygodę zaczynałem od 3, bo za dzieciaka 1 mnie odrzuciła no i 3 była bardziej stabilna niż NV i mi się podobała bardziej, ale to prawdopodobnie kwestia tego, że teraz ją wspominam i pamiętam tylko to co dobre, a z NV jestem na bieżąco i wiem co mnie denerwuje

@Zioman sądząc po avatarze nie masz prawa mówić inaczej, bo Cię Vault-Tec dojedzie


A tak poważnie to owszem - DLC mi się podobały i każdy jest inny, ale jednocześnie każdy ma jakąś wadę, która mnie odrzucała. Najbardziej podobało mi się Dead Money, ale z kolei przy Lonesome Road najmniej mi przeszkadzała jego wada, którą była liniowość

Dopiero co skończyłem NV, ale grając na Xbox. Wszystko fajnie, tylko dlaczego ten świat jest taki rozwalony i zasyfiony? Wszędzie walają się śmieci, gruz i inne dziadostwo. Rozumiem, wojna i te sprawy, ale przez 200 lat gruzu nie usunęli?

Zaloguj się aby komentować

Kurła, mam za dobrą odporność...


Współlokator, aka chłop, wziął i się rozchorował, ale to tak, że ścięło go totalnie. Od razu pojawiła się u mnie iskierka nadziei, że wreszcie odpocznę sobie od roboty (nawet jeśli w gorączce, dreszczach i z bólem gardła). Okazało się, że złapał grypę typu A. Czytam w necie "wysoce zaraźliwa" i już widzę siebie w ciepłym łóżeczku nadrabiającą filmy i seriale. Tylko że po kilku dniach delikatnego drapania w gardle, lekkiego kaszelku, jeszcze lżejszego bólu głowy i temperatury podwyższonej o zawrotne kilka kresek zaczęłam mieć wątpliwości. No więc poszłam się wypytać AI-ców co o tym sądzą...


No i zarówno chatGPT jak i Gemini potwierdziły moje przypuszczenia, że to cholerstwo można przechodzić lekko lub nawet bezobjawowo. Całe życie w kłamstwie o odróżnianiu grypy od przeziębienia na podstawie tego, jak szybko i mocno atakuje ಠ_ಠ A teraz chłop się dalej byczy na zwolnieniu, podczas gdy ja to tylko tyle, że miałam wymówkę popracować trochę zdalnie (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻


W każdym razie, morał jest taki, że jak nawet lekko coś was bierze, to siedźcie w domu. U was może się skończyć na lekkim kaszelku, a u kogoś, kogo zarazicie, dużo, dużo ciężej.


#zalesie #choroby #grypa #zdrowie

@Jakly Dwa tygodnie temu byłem na imprezie u rodziny. Od razu na drugi dzień miałem drapanie w gardle, kaszel, zawalone zatoki i w sumie nic poza tym (do tej pory męczą mnie napadu kaszlu, ale coraz rzadziej). Za to u rodziny dzieciaki pochorowały się na ostro, a szwagier to był ledwie przytomny (na teście mu wyszło, że też typ A).

Lepiej unikać grypy, może powodować powikłania typu problemy z sercem już na stałe. A ludzie się najczęściej też zachowują tak jakby chcielu zachorować

Zaloguj się aby komentować