Jakiś czas temu ze względów ideologicznych wróciłem z korzystania z Airbnb do normalnych hoteli, ale jeszcze jedna stara rezerwacja mi została. Właśnie zawitałem do Łodzi. No nie mówcie mi, że to nie jest patologia i przyczyna całego zła na tym świecie.
#kryptowaluty więc, także tego, panie Rafale. mam wrażenie, że robią panu przysługę, zatrzymując profilaktycznie na 3 miesiące. no bo co jak co, ale mafia to nie lubi rozstawać się ze swoimi inwestycjami. A niejaki Kral zwinął im giełdę, wplątał służby polskie, izraelskie, kto wie kogo jeszcze w tą sprawę -> teraz to broń numer jeden partii rządzącej przeciwko prawicy... no kasa nie do odzyskania.
ale ale. są pana uniewinnił w sprawie brakujących 26 milionów (pożyczka w bitcoinach na animację rynku), które, co sugerują taśmy Suszka, pan po prostu przegrał na shortach. bardzo prawdopodobnym scenariuszem wg filmów seriali i książek jest to, że ci ze śląska, czy tam z Krakowa, zależy kto się tam uważa za właściciela tej giełdy, też o tym wiedzą - że wisi pan 32 miliony giełdzie (sprawa o 6 mln jeszcze się toczy). czyli im.
aaa, nie ma tych pieniędzy? nie szkodzi. wiemy z literatury i przecieków prasowych, iż funkcjonują tu i tam na świecie mafijne obozy pracy przymusowej, również dla specjalistów od krypto.
naprawdę, 3 miesiące na mój koszt w fajnej izolatce dla świadków koronnych i może jakiś program ochrony, brzmi trochę lepiej, niż dożywotnie trade'owanie na przymusowych amfetaminach, podlanych kaloriami, ale tylko tyle, żeby pan nie zdechł w kałuży własnych szczyn.
Pańska kariera wzlotów i upadków mówi wprost, masz pan takie szczęście życiowe, że tylko pozazdrościć. naprawdę uważam, że to aresztowanie to dla pana szansa. #zaorski
Prokuratura podejrzewa, ze Suszka rozpuscili w wannie substancja zraca. Kto mial motyw? Nie wiem ale sie domyslam xD W sprawie poszlakowej bardzo niefajnie jest byc wysoko zadluzonym u denata.
Nie mam pojęcia jak z tak fascynującego tematu i bogactwa ciekawych źródeł udało się autorowi stworzyć tak beznadziejnego gniota, naprawdę.
Ksiażka opowiada o lekarzach, felczerach, pielęgniarkach i akuszerkach odbudowujących i tworzących służbę zdrowia na powojennych ruinach, co jest przecież bardzo ciekawie - ale nie w tej książce.
Każdy cytat czy historyjka są łopatologicznie wytłumaczone, często przy użyciu dokładnie tych samych określeń, które pojawiły się linijkę czy dwie wcześniej. Każde wprowadzenie nowego bohatera, nawet takiego, który pojawia się na tylko na tej stronie i nigdy później, łączy się ze szczegółowym opisem kolei jego życia, który zwykle nie wnosi nic do historii.
Mam wrażenie, że autor powybierał kilka cytatów na chybił trafił i kazał sztucznej inteligencji to połączyć w całość, potem zorientował się, że jest tego za mało i kazał jej lać wodę.
Jeżeli jednak się mylę i napisał to sam, to właściwie jeszcze gorzej.
Nie polecam!
#bookmeter #ksiazki
Wołam @bojowonastawionaowca , bo widziałam, że chciałeś to przeczytać.
@bartek555 Młodzi zabierają robotę starym, doświadczonym. I kto teraz zatrudni takiego starego, 19-letniego pilota? Chyba mcdonald na lotnisku. Cholerna gównarzeria!
Status report: depresja nie odpuszcza, w ostatnim miesiącu jedna rozmowa o pracę, zero efektu, w tym miesiącu jedna wstępna, ale też nie robię sobie nadziei, od tygodnia nie jadłem nic porządnego, dzisiaj jadłem chleb z margaryna i cukrem i lekko przeterminowana zupkę chińska, psychiatra na NFZ za 2 miesiące, potem ze 3 miesiące czekania na terapię na NFZ, cudem jest jak raz na tydzień wyjdę na jakiś spacer. Telefony pomocowe to jakiś żart i naganianie na płatne terapię, nie mam siły załatwić nawet podstawowych spraw, czuję po swoim organizmie że jest bardzo źle.
Sorry że tak chaotycznie, sorry że pi⁎⁎⁎⁎le, ale musiałem się wyżalić. Dobrze, że dzisiaj udało się z domu wyjść i dzikich owoców pojadłem.
@dziki mi w momencie braku pracy pomogla (z pewnymi turnulencjami) fundacja. Jest wiele miejsc gdzie dla osob bezrobotnych mozna dostac dofinansowanie 5k na kursy - od dronów po analize danych. To lepsze niz nic nie robienie. A ludzie w koło mogą pomóc tylko trzeba im powiedzieć jak jest. A potem sie im odwdzięczyć jak wroci sie na nogi.
Boże daj mi cierpliwość, ale nie siłę bo zaj***ę kogoś w końcu.
Idę chodnikiem, nikomu nie wadzę. Przede mną jakaś baba wjeżdża na cały chodnik, ale dosłownie 7 cm od bramy, wysiada z samochodu i otwiera tę bramę. Wzdycham, nic nie mówię, zwalniam. Jak doszedłem do jej samochodu to otworzyła już "wrota", więc obchodzę jej grata przez te bramę. Ta to zauważa i prawie że skokiem dosuwa się do przodu samochodu, włazi we mnie i zaczyna mnie ramieniem przestawiać na bok (nomen omen w głąb otwartej działki) ... No kwa...
Może pani uważać?!
To pan się na mnie pcha!
No jak, jak wlazłaś we mnie jak obchodziłem twojego gruza!
@sireplama ahh wkurwianie się na sposób poruszania się innych, mój konik. Nie jestem w stanie pojąć dlaczego ludzie nie potrafią chodzić jedną stroną, dlaczego nie jest to jakoś społecznie unormowane. Mam wrażenie że niektórzy wychowali się wśród kur. Ostatnio gościu w lidlu zostawił duży wózek na środku skrzyżowania dwóch alejek i gdzieś poszedł, nosz k⁎⁎wa mać.
@sireplama niby tak, ale kurwa nie do końca, bo jak nie ma chodnika to jednak idziesz lewą stroną, a ostatnio w lesie też użalałem że logiczniej było by chodzić pod prąd żeby widzieć rowerzystów. Tak jak mówię, tyle lat a jakoś się to społecznie nie wyklarowało
Założyłem meetup bo kazał @SciBearMonky teraz przestanę mieć fobie społeczną i będę dużo r⁎⁎⁎ał.
Apropo lasek - musisz się nauczyć udawać że chcesz się tylko kolegowac, to po pierwsze xD
Załóż konto na aplikacji MeetUp I znajdź coś co lubisz, gry planszowe, filmy czy jazdę konno bez konia nie wiem, co kolwiek. I masz grupę ludzi którzy sam tam z tego samego powodu ale udają że wcale nie chodzi o ruchanie. XD
Mi kolega dał taka radę kiedyś, weź laskę w plener i przekonaj żeby się napiła z tobą wina jako przyjaciele. 9/10 kończy w łóżku. Ale do końca udajesz że masz ją w nosie to sama się rzuci na Ciebie.