Zaloguj się aby komentować
38 331,24 + 14,00 = 38 345,24
Drugi dzień deloadu.
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin


Zaloguj się aby komentować
410 637 + 6 + 4 = 410 647
#rowerowyrownik
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować

Zastępca wójta podwrocławskiej Czernicy zarobił w 2025 r. 374 tys. zł, a główna księgowa urzędu wykazała ponad 422 tys. zł. To więcej, niż wynosi pensja prezydenta Polski. Wirtualna Polska sprawdziła oświadczenia majątkowe urzędników po tym, jak do redakcji trafił anonimowy list od pracowników...
1119 + 1 = 1120
Tytuł: Diuna (cz. 1)
Rok produkcji: 2021
Kategoria: Sci-Fi
Reżyseria: Denis Villeneuve
Czas trwania: 2h 35m
Ocena: 8/10
Nie wiem co mi odwaliło, ale wystraszyłam się, że zaraz premiera trójki i trzeba sobie odświeżyć poprzednie części. No ale pierwotny plan miałam taki, by to poszło ciągiem dosłownie kilka dni przed pójściem do kina.
Niezrozumiały impuls nieco nadpsuł ten plan, ale trudno - drugą część rewatchnę sobie dopiero przed wyjściem do kina.
Co tu dużo pisać? Bardzo zgrabne wejście do historii - poznajemy rodzinę Atrydów i całą resztę, tylko Chani pojawia się dopiero pod koniec.
Zdjęcia sztos, muzyka, fajni aktorzy, ale bez efektu wielkiego ekranu ucięło mi punkcik w ocenie.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

Zaloguj się aby komentować
Kolczyki w płetwach i pogrzeb węgorza, czyli kilka ciekawostek o rybach-ulubieńcach pływających w rzymskich stawach
W starożytnym Rzymie najzamożniejsi arystokraci często zakładali w swoich posiadłościach specjalne, wypełnione morską wodą stawy, do których wpuszczano drapieżne ryby węgorzokształtne, takie jak murena śródziemnomorska (Muraena helena) czy konger europejski (Conger conger). Wydawałoby się, że takie gatunki średnio nadają się na ryby ozdobne czy na ulubieńców arystokracji – mureny i kongery nie są uznawane za wybitnie ładne, nie są też jakoś specjalnie towarzyskie ani sympatyczne. Są drapieżnikami, spędzają większość czasu w ukryciu i potrafią paskudnie ugryźć, jeśli poczują się sprowokowane.
Mimo to wielu bogatych Rzymian upodobało je sobie, postrzegając je jako symbol statusu i dotyczyło to nie tylko osobników, które kończyły na talerzu, ale także tych, które były trzymane w stawach jako żywi ulubieńcy. Niektórzy arystokraci karmili swoje ulubione mureny i kongery z ręki, a nawet przyozdabiali je małymi, złotymi lub srebrnymi kolczykami wpinanymi w płetwy – miała tak robić między innymi Antonia Młodsza, córka Marka Antoniusza i matka cesarza Klaudiusza. Kwintus Hortensjusz, rzymski polityk i mówca, podobno troszczył się o swoje ryby do tego stopnia, że kiedy chorowały, bardziej przejmował się tym, by miały zawsze świeżą wodę w stawie, niż tym, by zapewnić swoim chorym niewolnikom zdrową wodę do picia.
Lucjusz Licyniusz Krassus, uznawany za najwybitniejszego w swojej epoce mówcę i męża stanu, miał być tak bardzo przywiązany do swojej ukochanej mureny, że kiedy padła, urządził jej pogrzeb i pogrążył się w żałobie. Kiedy jeden z senatorów publicznie wydrwił go z tego powodu, Krassus podobno odpowiedział mu złośliwie: „Ty zaś pochowałeś swoje trzy żony i żadnej z nich nie opłakałeś”.
Publiusz Wediusz Pollio, ekwita i przyjaciel cesarza Oktawiana Augusta, miał być znany z nadzwyczajnego okrucieństwa względem niewolników. Podobno jeśli był niezadowolony z któregoś niewolnika, nakazywał wrzucić go do stawu pełnego drapieżnych muren, które specjalnie w tym celu trzymał w swojej posiadłości. Pewnego dnia, gdy wydawał ucztę, jeden z niewolników stłukł szklane naczynie – Wediusz polecił natychmiast rzucić go rybom na pożarcie, jednak obecny na uczcie cesarz, oburzony jego postępowaniem, nie tylko zapobiegł egzekucji niewolnika, ale także nakazał zdemolowanie posiadłości Wediusza i wytłuczenie wszystkich zgromadzonych w niej kosztownych naczyń ze szkła.
W starożytności ryby, które były traktowane w większym lub mniejszym stopniu jako ryby ozdobne, trzymano domyślnie w stawach. Musiało upłynąć sporo wody, by ludzie wpadli na to, że ryby i inne stworzenia wodne można trzymać w szklanych zbiornikach i podziwiać je nie tylko od góry - ale o tym będzie już w kolejnej ciekawostce
#ciekawostki #zwierzeta #ryby #historia #ciekawostkihistoryczne #starozytnosc #starozytnyrzym

Zaloguj się aby komentować
Zorza polarna sfotografowana z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej przez jednego z astronautów misji Expedition 61
#kosmos #astronomia

Zaloguj się aby komentować
Ja pi⁎⁎⁎⁎le nietoperz mi się złapał za okno co robic myślałem że to rękawiczka lateksowa i go dotknalem a ten zaczął k⁎⁎wa wyć #zwierzaczki

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
W weekend padły trzy słodziaki i jeden klasyk. Nie zapomnę tego nigdy.
Royal Cookie mimo, że na aromatach to zdobyło serca... eee znaczy podniebienia degustatorów.
Samiec dalej "dobry" ale nie wart tyle pieniążków XD
#piwo #piworzemieslnicze #craftbeer #pijzhejto #piwokraftowe #halloween

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Następna sesja STALKERa. Tym razem bardziej na trzeźwo, misja pod tytułem Frontal Attack, miejsce - mokradła z ukrytą bazą. Musieliśmy bronić instalacji przed kolejnymi falami bandytów i najemników. Zagrałem ex-Monolithem (dobry tank z AKM), team mate wybrał specjalistkẹ od strzelb I bliskiego kontaktu. Wygraliśmy, utrzymalismy instalację nietkniętą, trup słał się gęsto, Geiger klikał jak szalony.
#stalker #gryplanszowe





Nie miałem jeszcze okazji zagrać kampanii, bo ciężko w mojej okolicy o towarzystwo do grania, ale losowe scenariusze są całkiem fajne. Akurat Frontal assault nam się powiódł całkiem dobrze we 2, ale już na przykład zbieranie majdanu z mapy było ciężkie, bo nie ma zbyt dużo sprzętu do podziału i jest potężna presja czasowa. Zasady na początku faktycznie wydawały się zagmatwane, ale więcej misji i podpowiedzi na forach trochę je rozjaśniły. Mam zestaw 3d drzew i murów, ale nie używam, za dużo motania z rozstawieniem na mapie. Figurki i anomalie mi się podobają, chociaż jak mówisz, jest trochę bałaganu jak za dużo się dzieje w ciasnych miejscach. Generalnie jestem trochę nakręcony, jako że byłem w Zonie wiele razy i grałem też w całą serię Stalkera na PC + czytałem opowieści
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
1118 + 1 = 1119
Tytuł: Backrooms. Bez wyjścia
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Horror
Reżyseria: Kane Parsons
Czas trwania: 1h 45m
Ocena: 7/10
Musiałam sprawdzić o co chodzi z ową pastą, nie znałam jej przyznaję i chatgpt wyskoczył mi z fajna nazwą "horroru atmosferycznego".
Tak, to coś w tym stylu.
Czyli Clark, właściciel salonu meblowego znajduje tajemnicze przejście do przedziwnego świata, pozbawionego innych ludzi, żółte ściany, jakby niedokończone pomieszczenia, które istnieją w niekończącym się labiryncie.
Ale ktoś tam jest, ktoś tam przebywa. Kto? Tego dowiemy się dopiero wtedy, gdy do tego dziwnego świata przejdzie zaciekawiona terapeutka Clarka.
/możliwe spoilery/
Czy mi podpasowało wyjaśnienie? Nie do końca, bo albo to jest dekonstrukcja psychiki złamanego człowieka w skrzywionej nadrzeczywistości, albo naprawdę to miejsce istnieje, niczym Strefa X w "Anihilacji". Bo w końcu terapeutka kończy jako kolejny NCP w Backrooms, a z drugiej strony mamy wątek tajnej organizacji badającej to miejsce.
Widocznie to wszystko w jednym - a Bacrooms niczym solarisowa planeta reaguje na człowieka.
Fajny klimat, to muszę przyznać, ale owo wyjaśnienie-niewyjaśnienie nieco mi zepsuło seans. Ok, nadaje się to do przemyśleń, ale czegoś ewidentnie tam brakuje, więc czy nie lepiej było zawiesić tajemnicę jeszcze wyżej i nie bawić się w rozwiązanie? Trudno mi powiedzieć.
W każdym razie oglądało się dobrze, podobało się to dla mnie.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

@Mahjong - backrooms to projekcja wspomnień (głównie traum - bo te są najsilniejsze) ludzi, którzy tam się znaleźli.
Szczegóły tych wspomnień, w zależności od warunków, się powoli rozmywają oraz nadpisują aż zostaje jedynie faksymila. Jest wiele wejść do bakrooms i film sugeruje, że ciągle pojawiają się nowe. Moja teoria jest taka, że wygląd backrooms jest zlokalizowany oraz płynny i na ich obecny wygląd na pewnym obszarze oddziaływują najsilniej osoby tam przebywające - dlatego dla każdego backrooms będą wyglądać inaczej i jeśli jest więcej niż jedna osoba w pobliżu to jej wspomnienia zmienią trochę wygląd już wcześnie zbudowanego backroom utworzonego ze wspomnień osoby, która była tam wcześniej.
Fajny film - dla mnie 8/10.
@Mahjong mi ta końcówka z tajną organizacją nie podeszła, sztampa w stylu X-files, chyba lepiej by wyszło, jakby Mary po prostu zwiała, a jej kopia pozostała w Backroomsach.
No ale mimo wszystko szacun, że tak młody reżyser mimo wszystko dowiózł pełnometrażówkę. Mam nadzieję, że będzie umiał pokierować swoją karierą i nie skończy się na debiucie.
Zaloguj się aby komentować
Oficjalnie jestem bezrobotny.
#pracbaza #zalesie
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry, poproszę okulary
Do czego?
Do widzenia
Do widzenia.
#suchar #pasjonaciubogiegozartu
Zaloguj się aby komentować
1118 + 1 = 1119
Tytuł: Księga życia
Rok produkcji: 2014
Kategoria: Animacja
Reżyseria: Jorge R. Gutiérrez
Czas trwania: 1h 35min
Ocena: 7/10
Kiedyś słyszałem, że nie byłoby Coco gdyby nie Księga życia, także w tym roku sprawdziliśmy o czym jest ta animacja i po części rozumiem te komentarze, ale też nie oddają całej prawdy. Animacja Jorge R. Gutiérrez opowiada nieco inną historię, ale w tym samym settingu meksykańskiego święta zmarłych. Dostajemy tutaj trójkę bohaterów, ktorzy są uwikłani w boski zakład, gdyż bogini dobrego życia pozagrobowego La Muerta (w polskiej wersji La Catrina) założyła się z bogiem zapomnienia Xibalba, o to kto zdobędzie serce pięknej Marii - czy będzie to muzycznie uzdolniony Manolo czy też odważny Joaquin (w polskiej wersji Joachim, o zgrozo).
W porównaniu do Coco to tutaj dostajemy mniej emocjonalną historię, ale za to z dużą dawką humoru takiego zarowno dla najmłodszych, jak i nieco starszych odbiorców. Shrek to to nie jest, ale powietrze uszło nosem kilka razy. Muzycznie rownież produkcja Pixara stoi lepiej jeżeli chodzi o piosenki oryginalne, natomiast tutaj dostajemy kilka znanych utworów (Radiohead!). Sama animacja jest specyficzna i trzeba się do niej przyzwyczaić. Nie do końca moje klimaty to były, ale jest starannie zrobiona.
Ogólnie bawiłem się dobrze, ale w przyszłym roku wrócę do Coco, a nie do Księgi życia.
#filmmeter

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować