Nosek na kwintę?
Zeżryj se pintę!
#jedzenie #pinta #pseudopizza #pizza


Nosek na kwintę?
Zeżryj se pintę!
#jedzenie #pinta #pseudopizza #pizza


Zaloguj się aby komentować
119 813 509 - 250 = 119 813 259
Codzienny #pletwalztwarogu
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
119 815 500 - 250 = 119 815 250
#pletwalztwarogu
Kurde, zapomniana porcja z rana.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Siedzimy w domu i jemy, takie coś popełniłem.
Taki sylwester to ja mogę świętować.
#bojowkapiekarska #guiltypleasure



Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Różowa odje*ała udka z kurczaka, w sosie pomarańczowo-żurawinowym z musztardą i sosem sojowym :D
Będziemy najedzeni siedzieć z psem pod zlewem :P
#gotujzhejto #jedzenie #sylwester

Zaloguj się aby komentować
Chlebek drożdżowy z masłem ziołowym. Dwie blachy, bo zawsze szybko schodzi. Piec nie lubię, ale skoro goście przyjeżdżają…
#bojowkapiekarska #pieczenie #gotujzhejto





Zaloguj się aby komentować
#piwo #suseuspamuje
Noteckie piwo kupione w Dino za 3,49, schłodzone smakuje dobrze.


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
200g boczku i 9 jajek. Śniadanie dla rodziny 2+2
#jedzenie #gotujzhejto


Zaloguj się aby komentować
Takiego burgsa możecie zjeść w Kołobrzegu. Konkretnie w Tawernie Wikingów. Jeden z lepszych jaki jadłem w życiu. Zestaw ze zdjęcia za 45 ziko
#jedzenie #kolobrzeg


Zaloguj się aby komentować
119 834 223 - 250 = 119 833 973
#pletwalztwarogu
Szybkie śniadanko przed wielkim dniem.
Zaloguj się aby komentować
Wszystko przez tego co parę godzin temu już całe zdjęcie kebza!
smaku mi narobił.
#jedzenie #kebab #kolacja #pracbaza #fastfood #duparosnie


Zaloguj się aby komentować
Pierwszy w życiu chleb/wielka buła samemu zrobiony. Ciekawe co z tego wyszło.
#gotujzhejto #gotowanie

Zaloguj się aby komentować
#piwo #suseuspamuje
Piwo szpadel kupione w Dino za 6,49, schłodzone dobrze smakuje.


Zaloguj się aby komentować
Anji Bai Cha – biało-zielona? Ta chińska herbata jest dostępna w sklepach internetowych, może wręcz stacjonarnych. Skąd się wziął ten Aragorn wśród herbat? Opisywana być miała jako roślina o białych liściach (stąd jej nazwa, biała herbata dosłownie) w czasie panowania dynastii Song, a konkretnie okresu Qingli (1041–1048 n.e.), gdzie została opisana jako „herbata o białych liściach, której młode pąki są cienkie jak arkusz papieru” i ceniona wysoko przez chińskich ludzi. Później została opisana przez samego cesarza Huizonga na początku naszego XII w. jako posiadająca wiotkie, bladożółto-białe i bardzo cienkie liście. Napisał też, że została odkryta, nie wyhodowana. I wówczas historia się urywa. Nie jest wiadomym co robiły drzewka/krzaki herbaty w czasie inwazji na Chiny tych i owych, ani podczas wojen domowych. Następna informacja pochodzi z pierwszej połowy lat 80-tych XX wieku jako że wtedy znaleziono pojedynczy krzew herbaty o frapujących bladych liściach. I wtedy gdy odkryto ostatnie drzewko zaczęto pozyskiwać sadzonki i wegetatywnie je rozmnażać. Pierwszą partię herbaty komercyjnej otrzymano mniej więcej po 10 latach prac, kultywator zarejestrowano po kolejnych dziesięciu, od 2004 r. herbata jest chroniona geograficznie – można kultywator uprawiać jedynie w powiecie Anji w prowincji Zhejiang – co tłumaczy w jakiś sposób czemu jest taka droga.
Swą bladą barwę Anji Bai Cha zawdzięcza osobliwemu składowi wiosennych liści, które zawierają w sobie chlorofil, to właśnie jemu zawdzięcza swą nazwę biała – obrabiana jest jak zielona. (trzecie ujęcie to pokazuje). Liście zbierane są jedynie wiosną. Dalsza część obróbki jest już standardowa – zbiór ręczny, prażenie na patelni aby zatrzymać oksydację, kształtowanie – susz przypomina sosnowe igiełki. (ujęcie 1) Herbata pachnie lekko warzywnie, rzekłbym świeżymi warzywami – groszek byłby chyba najlepszym porównaniem. Na paru listkach zauważyłem dziurki, co stanowi dobry omen, bo jak głosi stare chińskie przysłowie nietrudno o smaczną herbatę z Chin, trudno o nieprzenawożoną. I "nieprzepestycydowaną''.
Zaparzałem ją zgodnie z radą sklepu w temperaturze 80 stopni przez 2 minuty (ujęcie 2 – po 1 zaparzeniu). Ilość suszu to było 5 gramów/czajniczek. Szybko pieszczotliwie przezwana andżibą, dawała cztery zaparzenia, dwa po dwa razy. Jej smak był wiosennie świeży, warzywnie kojący, z wyczuwalną zielonością. Czyli tym czymś co mają herbaty z Japonii. Ale łagodniejszego i słodszego. Taka „biała” wersja gyokuro.
Trochę dziwnie wyszło, że część historyczna i biologiczna zajmują 4x więcej tekstu niż sam opis zaparzania, ale w wypadku tej herbaty jej nieoczywista historia jak i biologiczna anomalia okazały się dawać rzeczywisty efekt. Ta herbata jest po prostu świetna i warta swojej ceny, niewątpliwie najciekawszą herbatą i najlepszą herbatą jaką piłem w 2025 r., polecam. Andżiba smakuje jak maj.
#herbata #zielonaherbata

Zaloguj się aby komentować
Podbijam stawkę @Barcol i u mnie dzisiaj 1.5 sernika baskijskiego.
Kto da więcej?
#gotowanie #gotujzhejto #bojowkapiekarska

@Hoszin ja zawsze robie z przepisu rozkosznego: https://www.rozkoszny.pl/sernik-baskijski-ale-jeszcze-lepszy/
Dzisiaj modyfikacja spodu - zamiast ciastek zblendowane platki gorskie z maslem orzechowym
Zaloguj się aby komentować