Znajdzie się wśród użytkowników ktoś zajmujący się księgowością albo obeznany w podatkach? Potrzebuję porady jaką formę opodatkowania wybrać do jdg zajmującej się usługami ślusarsko- spawalniczymi i "wyrobami" spawanymi. Z góry dzięki.
Jak to jednoosobowa działalność niezatrudniająca pracowników to w ciemno strzelam że najkorzystniej będzie ryczałt 5,5 procent. Alternatywa może być skala podatkowa ale tutaj te dochody czyli przychody minus koszty musiałyby być małe. Generalnie przy takim małym ryczałcie to nie bawiłbym się w skale - chyba że planujesz kredyt w przyszłości.
@M_B_A ad1, nie wiem, bo nie wiem czy to sie sumuje ponieważ jednocześnie będe pracował na UOP u innego pracodawcy, ad2. Wydaje mi się, że 5,5%, Stawka 5,5% stosowana jest w przypadku przychodów:
z działalności wytwórczej, robót budowlanych
Ad3. Główne moje zakupy to profile stalowe, nierdzewne, drewniane "kantówki", eksploatacyjne typu drut spawalniczy, wymiana butli gazowych, tarcze do szlifierki itp.
@Mefiaczek No to ta stawka ryczałtu jest na tyle mała, że wydaje mi się że nawet pozbawiając się możliwości wliczenia tego materiału w koszty wyjdzie na taniej. Tym bardziej, że raczej nie planujesz kupować maszyn tylko bieżące materiały. Może spróbuj policzyć dla jakichś przykładowych kwot jakimś kalkulatorem online?
A jeszcze jeśli chodzi o bycie VATowcem to wg. mnie zasada jest taka że jeśli twoimi klientami będą firmy (inni VATowcy) to warto również być VATowcem i odliczać VAT od zakupów, bo i tak w takich przypadkach klient ponosi koszt netto (VAT i tak odliczą). Jeśli natomiast twoi klienci to nieVATowcy to będą ponosić koszty brutto twoich usług i wtedy tobie się to nie opłaca, lepiej zapłacić tylko dochodowy.
Księgowością stricte się nie zajmuję, ale prowadziłem podobną działalność. Jeśli skala działalności będzie niewielka, raczej wytwórcza, niż stricte "spawanie usługowe" a materiał będziesz kupował na siebie to z mojego doświadczenia wynika, że skala podatkowa jest lepsza niż ryczałt, bo masz znaczny udział kosztów materiałowych (średnio 50% materiał, 50% robocizna), które sobie odliczysz, co nie jest możliwe przy ryczałcie (=zapłacisz ryczał również od kosztu materiału). Uważam również, że nie warto wchodzić w VAT, jeśli nie planujesz zakupu np drogich maszyn, gdzie byś sobie potem ten VAT przez jakiś czas odzyskiwał i efektywnie maszyna by cię kosztowała kwotę netto. VAT który byś odliczył od materiału byłby zbliżony do VAT który byś doliczył do kosztu roboczogodziny. Szacowaliśmy, że przy niewielkiej skali to nie jest warte zachodu. +Prostsza i tańsza (jeśli zlecasz) księgowość i ogarnianie całej księgowej "zagródki".
Na fakturze dodajesz adnotację: "Sprzedawca zwolniony podmiotowo z VAT zgodnie z art. 113 ust. 1, 9 ustawy o VAT". "Niewchodzenie w VAT" należy zadeklarować w US przy rejestracji. Poczytaj art. 113 ust 1 i 9 ustawy o VAT. Do VAT się możesz zarejestrować również w trakcie trwania roku podatkowego (lub wpadasz do niego z automatu po przekroczeniu określonych obrotów narastająco w skali roku podatkowego) ale duuuużo trudniej z niego wyjść, gdy stwierdzisz, że nie warto.
Kasie i Tomeczki, za około miesiąc będę miał do sprzedania swój samochód, znaczy się wykupuje z leasingu i może iść w świat. Jeżeli potrzebujecie sprawdzonego auta, którego jedyną "przygodą" przez 4 lata użytkowania była przebita opona, to piszcie do mnie na priv, podeśle Wam więcej zdjęć i szczegółów.
Krótko co do auta, Tiguan Allspace R-Line 2.0 TDI (200 KM/400Nm), rocznik modelowy 2021, praktycznie pełne wyposażenie, pedantycznie użytkowany - auto nigdy nie doświadczyło szczotek, bo ceramika na lakierze + środek sprzątany co 2 - 3 tygodnie pod domem, więc można powiedzieć wieczny detealing (dziękuję rodzicom za delikatnego aspergera).
Strzelam w 155k brutto, wystawiam fakturę na 23% VAT, więc opcja idealna pod leasing.
Poproszę o kilka piorunów, co by w społeczności się rozniosło, może ktoś szuka czegoś sprawdzonego
Kolej Dużych Prędkości zakłada, że pociągi w Polsce pojadą nawet z prędkością ponad 300 km/h. Tymczasem na razie nie ma składów, które jadą 200 km/h. Ministerstwo Infrastruktury nie pozostawia w tej kwestii złudzeń. Tak szybkie połączenia do końca tej dekady mogą stać się realne na niewielu trasach.
Zacznijmy do tego, że obecnie w Polsce są prowadzone liczne prace w ramach Krajowego Programu Kolejowego. PKP PLK modernizuje różne trasy, co ma pozwolić na szybsze przejazdy pociągów. Najczęściej dotyczy to prędkości do 160 km/h. Coraz częściej mówi się jednak o składach, które pojadą z 200 km/h lub więcej. Debata w tej sprawie pojawiła się nawet w Sejmie.
Głos w tej sprawie zabrał wiceminister infrastruktury, Piotr Malepszak i wyjaśnił, że do 2030 r. pociągi w Polsce będą mogły jeździć z prędkością 200 km/h i większą tylko w przypadku CMK (Centralnej Magistrali Kolejowej). Według PKP PLK stanie się to też możliwe na odcinku trasy Warszawa - Białystok i linii 202. Co z większymi prędkościami? To zadanie należy do CPK.
Projekty 250+ to są projekty CPK. My nie przewidujemy, aby na istniejącej infrastrukturze uzyskiwać prędkość ponad 200 km. Wyjątek to Rail Baltica na odcinku Ełk – Suwałki, który jest projektowany do 250 km/h
powiedział wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak.
Szybsze połączenia będą dostępne w ramach projektów CPK. W przypadku linii kolejowych ważną rolę odegra tzw. Y, który połączy cztery z pięciu największych miast w Polsce. Budowa ma odbywać się etapami do przyszłej dekady, ale na pocieszenie jest fakt, że gotowe odcinki trasy mają być oddawane do użytku jeszcze przed ukończeniem całej inwestycji.
No szkoda kurde myśli człowiek. Jednak szybki transport między miastami w PL mocno by ułatwił wielu ludziom życie... A trzeba będzie znów czekać kilkanaście lat na skończone prace (jeśli się uda je faktycznei dociągnąć do końca), a samych pociągów mogących jechać z taką prędkością też chyba za wiele nie ma. Pendolino raptem a i to nie do końca, bo kojarzę, że były do 200-250 (jakoś tak) certyfikowane.
Na kliku odcinkach zaledwie. Zasadniczo po trwającej 10 lat modernizacji osiągnięto czasy przejazdów z przełomu lat 80/90.
Do 200+ potrzeba de facto nowych linii o dostosowanym profilu łuków, nachyleniach, kątach rozjazdów, systemie sterowania ruchem, etc.
Ja to już raczej tych KDP u nas nie dożyję.
@binarna_mlockarnia technicznie z 3kV pojedziesz 250, tylko jest to ekonomicznie nieopłacalne i nieefektywne. Stąd wszyscy jeżdżą na 25kV AC najczęściej.