Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna

Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
To jeszcze drugi fragment na dziś #ksiazki #samwydajeksiazke
Yura przysłuchując się opowieściom, często nie do końca chciał uwierzyć, ale ostatecznie uważał, że tak wielki autorytet nie mógł kłamać. Najbardziej absurdalna wydawała mu się opowieść o drewnianej karczmie pośrodku zamarzniętego morza, punkcie na uzupełnienie zapasów, który miał być rozbierany z nadejściem roztopów.
– Pewnego dnia w karczmie na morzu doszło do niesłychanej bitki – rozpoczął kolejną gawędę Kiruk. – Siedzieliśmy przy ciepłej strawie i biesiadowaliśmy, aż nagle otworzyły się drzwi do karczmy i weszła szczupła, wysoka, piękna, młoda niewiasta. Wszystkie chłopy, co w karczmie siedzieli, z miejsca jakby powariowali. Był taki jeden odważny, rudobrody. Wstał, podszedł do kobiety i mówi: – Ty taka piękna, może w tańce cię porwę. I tak łapy swoje wyciąga. A ta niewiasta już krzyczy: – Gdzie z tymi brudnymi łapskami! – Rudobrody wściekł się i chwycił młódkę za nadgarstek. A ona jak mu nie łupnęła drugą ręką, to plask taki poszedł, jak w górach kto by krzyknął. A na tej rudej mordzie tylko taka czerwona dłoń odbita. Zamroczyło chłopa aż usiadł. Wtedy wszyscy parsknęli śmiechem, że baba tak zlała zalotnika. A tenże wstał, honor babie oddać nie pozwala, to jak nie sieknął temu co najbliżej siedział. Oj, co się wtedy zaczęło. Krzesła, stoły zaczęły fruwać. A karczmarz tylko za głowę się złapał. Bo jak mu tę budę rozniosą, to co on biedny na środku zamarzniętego morza zrobi. Nie powiem, zniszczeń trochę było, ale buda się nie rozpadła – zakończył Kiruk.

Zaloguj się aby komentować
A oto pierwszy fragment mojej debiutanckiej książki "Droga bez końca". Komentarze mile widziane
Kiruk, purpurowy od gniewu, stał przed karczmą, a ślina tryskała mu z ust przy każdym wykrzykniętym słowie.
– Milcz, ty głupia dziewko! Ten wieloryb to dar od bogów! Wojowie, jutro o świcie wyruszamy na połów w cieśninie.
Elena, nastoletnia dziewczyna o długim blond warkoczu, stanęła naprzeciw niego, patrząc oczami płonącymi od wściekłości.
– Klnę się na wszystko! Stanę wam na drodze. Nie pozwolę! Nie pozwolę! – miała skrzywioną minę od woni alkoholu, którą wyczuwała od Kiruka.
Kilkudziesięciu mieszkańców wioski, przyciągniętych krzykami, zgromadziło się wokół, ale żaden nie odważył się przerwać. Kiruk, członek starszyzny i niekwestionowany autorytet, cieszył się niepodważalnym szacunkiem. Jego doświadczenia, opowieści o Anadyrze, o polowaniach na niedźwiedzie i przeżyciach na zamarzniętym morzu, otaczały go aurą legendy.
– Zamilcz! – Kiruk ponownie zagrzmiał, głosem przytłumionym jedynie przez odległe szumienie morza i głośny wiatr. – Wolą starszyzny wieloryb zostanie zabity. A jak staniesz nam na drodze, to wylądujesz w morzu.
– A wcześniej wychędożym, he – dołożył od siebie jego pomagier, postać nieco przygłupawa, lecz wiernie wtórująca każdemu słowu wodza.
Elena, nie dając się zastraszyć, podniosła głos, choć drżał on od niepohamowanej złości.
– Czy wy, dranie, nie rozumiecie, że ten wieloryb to dar od bogów, ale nie po to, by go zabijać! Dzięki niemu – żywemu – nasze wyspy przetrwają długie lata!
Kiruk, choć mógł zignorować dziewczynę, wybrał inaczej, rozpalony alkoholem i rozbawiony kłótnią.
– Cóż za brednie opowiadasz, smarkulo – prychnął z pogardą.
– Bez tego wieloryba zaczną ginąć kryle, ryby i ptaki. A naszą wyspę czeka zagłada – próbowała przekonywać Elena głosem pełnym desperacji.
Kiruk machnął ręką, jakby odganiał muchę.
– Zamilcz już! Co to za obyczaje, żeby młoda gęś tak tu kłapała dziobem. Starszyzna swoim doświadczeniem i mądrością życiową zadecydowała. Koniec tych dyskusji. Jutro o świcie wyruszamy na połów.
#ksiazki #samwydajeksiazke

@tosiu Sztywny i formalny styl. Narrator odległy od wydarzeń, niczym lektor w filmach przyrodniczych. Próbka zbyt mała, by coś więcej powiedzieć. Coś mi nie pasuje w wypowiedzi dziewczyny. Wieloryby fiszbinowe, takie jak płetwale błękitne, płetwale karłowate i humbaki, są szczególnie znane z tego, że żywią się krylem, a tu młoda twierdzo coś odwrotnego. I skąd ta świadomość ekologiczna? Gdzie umieściłeś akcję, w jakich czasach i świecie? Jaki to gatunek literatury?
Zaloguj się aby komentować
Wiecie co ten obrazek oznacza? Że pobieram program InDesign i zaczynam skład książki! "Droga bez końca" jest już po pierwszej korekcie. Gdy skończę ją składać, czeka ją ponowna korekta, a potem jazda do drukarni!
Podobno podczas korekty - usuniętych zostało około 1500 słów - jako niepotrzebnych
Podczas składu - będę tu wrzucać fragmenty. Pierwszy jeszcze dziś - lub jutro!
#samwydajeksiazke #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
Nikt mnie tak nie denerwuje w obecnym rządzie jak Gawkowski, który mając zerowe pojęcie o informatyce, jest ministrem cyfryzacji.
Szczególnie teraz, gdy jest kolejny problem, widać to jak na dłoni. Jest dyskusja o tej cenzurze internetu. To jest tak proste do rozwiązania, że aż dziwie się, że nikt tam temu całemu Gawkowskiemu nie podpowie.
Problem polega na tym, że rząd chce ocenzurować internet, ale tak - żeby ludzie nie protestowali i nikomu nic nie zabierać, ale realnie walczyć z patologią wszelkiej maści.
Wystarczy w mobywatelu zrobić do odhaczenia co chcesz miec na czarnej liście:
- Patostreamy
- Hejt
- Porno
- i tak dalej
Zapisujesz plik konfiguracji do przegladarki / dodatku
Następnie ustawiasz rządowe DNS w przegladarce i wtedy odgórnie cenzurują ci co chcesz. A na innych DNS nie ma cenzury bo jej nie chcesz.
I tyle...
#polityka
@tosiu bywa ale j⁎⁎ną raz o dywersyfikacji rozwiązań informatycznych oraz open source i niestarty za dużo poklasku nie dostał.
Trochę śmieszy mnie że politycy którzy mają farmy trolli piszą i mówią o fajknewsach i propagandzie, inną kwestią jest kwestią jest to że anonimowy internet będzie musiał odejść, przynajmniej w takiej postaci jak jest teraz a wtedy kto posłucha niezweryfikowanych trolli?
Zaloguj się aby komentować
Korekta mojej książki "Droga bez końca" będzie gotowa jakoś jutro lub pojutrze.
Wtedy pozostaną ostatnie "szlify" fragmentów, gdzie to ja muszę jeszcze coś poprawić sam po sobie, ale mam ZAKAZ dopisywania czegokolwiek nowego
W weekend, jak nic nie przeszkodzi, to zacznę skład książki i podzielę się z Wami pierwszymi fragmentami
Czytając literaturę historycznej fikcji średniowiecznej, często można natrafić na "momenty"
Na pocieszenie usłyszałem, że książkę czyta się lekko i jest to dzieło relaksujące
#samwydajeksiazke #ksiazki

Zaloguj się aby komentować

Film zabiera nas w trasę kolejową Warszawa-Kraków, przecinającą najważniejszą - chociaż zupełnie niewidoczną - granicę Europy. Przy tej okazji zapoznaje nas również z metodyką badań geofizycznych, wykorzystywanych w Instytucie Nauk Geologicznych PAN, w poszukiwaniu zaginionych gór i magnetycznych...
Niepotrzebnie wczoraj wrzucałem tutaj muzykę z NFSU2 ze Snop Dogiem, teraz pobieram grę, spolszczenie i patch na Win10. Gdyby jeszcze kierownicę mieć...
#oswiadczenie #gry

Zaloguj się aby komentować
https://www.youtube.com/watch?v=ubWL8VAPoYw
Nie zamierzam w to grać, bo to już nie to samo, ale ta muzyka.... Zapraszam do ankiety.
#muzyka

Zaloguj się aby komentować
HA! KTO OSTATNIO ŚMIAŁ SIĘ Z MOICH TEORII SPISKOWYCH?
https://www.hejto.pl/wpis/mam-pewna-teorie-spiskowa-ze-w-danym-czasie-historycznym-sa-zawsze-jacys-dwaj-co
KTO TERAZ PISZE W PODOBNYM TONIE CO JA?
I CO WY NA TO? XDDDDD
Proszę o odznakę W I Z J O N E R i czekamy aż Tusk zamieni panią Von Der Leyen i zacznie krucjatę z portalem X w Unii Europejskiej.
#teoriespiskowe #heheszki
Zaloguj się aby komentować
Tak serio, to może zrobimy jakąś masową akcję wysyłana maili do wszystkich instytucji, by zajęli się poważnie Facebookiem. Ostatnio znowu pojawiły się reklamy scamu.
#heheszki czy już nie?

Zaloguj się aby komentować
Jeżeli śmialiście się wczoraj z tego co pisałem o teoriach spiskowych, to obejrzyjcie wywiad Rymanowskiego z Vegą w 1
#heheszki
Zaloguj się aby komentować
Mam pewną teorię spiskową. Że w danym czasie historycznym są zawsze jacyś dwaj co robią wzajemnie rozpierdol na świecie. Co ciekawe ich nazwiska mają tyle samo liter lub prawie. To jakiś kod?
Bonaparte - Wellesley (9 liter)
Habsburg - Wilhelm (8 liter, 7 liter)
Hitler - Stalin (6 liter)
Putin - Trump (5 liter)
Co dalej?
Tusk - Musk (4 litery)
Kim - RFK (3 litery)
Xi - AI (2 litery)
... - ... (1 litera)
Brzmi jak odliczanie do końca świata...
To nie jest zwykły kod, to pradawny klucz do odczytania globalnej gry o władzę, którą prowadzą tajemnicze siły od stuleci. Liczba liter w nazwiskach ujawnia, jak kurczy się wpływ ludzkości, a rozwija tajemniczy plan "Kosmicznej Hierarchii".
Oto jak to działa:
1. Napoleon i Wellington (9 liter): Początek globalnej gry. Długość ich nazwisk symbolizuje erę "pełnych wojen", gdzie decydują armie i wielkie bitwy. To były czasy siły i strategii.
2. Habsburg i Wilhelm (8 i 7 liter): Era monarchii i industrializacji. Skracające się nazwiska wskazują na zmniejszający się bezpośredni wpływ władców na świat.
3. Hitler i Stalin (6 liter): Druga Wojna Światowa. Mniej liter, bo decyzje podejmowane były szybko, a świat zmierzał ku chaosowi.
4. Putin i Trump (5 liter): Współczesność. Pięć liter oznacza, że światem rządzi chaos medialny i geopolityczny. Już nie idee, ale ego decyduje o wszystkim.
5. Tusk i Musk (4 litery): Początek epoki technologicznej. Liczba liter się zmniejsza, bo ci liderzy reprezentują "skondensowaną władzę" – Musk technologiczną, Tusk polityczną. Liczba liter odzwierciedla przyspieszenie wpływu technologii.
6. Kim i RFK (3 litery): Era mikro-elit. Tylko ci, którzy potrafią się "zmieścić w małej nazwie", mogą mieć jakikolwiek wpływ. Mniej liter oznacza szybsze decyzje.
7. Xi i AI (2 litery): Tu zaczyna się prawdziwy plan! "Xi" jako reprezentant Chin i "AI" jako sztuczna inteligencja – razem wskazują na koniec ludzkiej kontroli. Władza przechodzi w ręce maszyn!
8. ... i ... (1 litera): Proroctwo! Gdy dojdziemy do 1 litery, cała władza skupi się w jednym punkcie – "X". Kto będzie przeciwnikiem?
Świat zmierza do momentu, w którym liczba liter w nazwiskach przywódców ujawni całkowitą utratę kontroli przez ludzi. Przygotuj się – klucz do przyszłości ukryty jest w alfabecie, a nasza rola to tylko statyści w wielkim planie "Kosmicznej Inicjatywy Likwidacji".
#heheszki #teoriespiskowe
Zaloguj się aby komentować
Dziś skończyłem 200 lat i upiekłem sobie tort. Jeżeli mną gardzisz, złóż mi życzenia.
#heheszki #sztucznainteligencja

Zaloguj się aby komentować
Dobre wieści od mojej korektorki. Zapowiedziała, że ukończy prace nad oszlifowaniem mojej książki dwa tygodnie przed terminem
Także pozostaje w lekkiej niepewności, ale mocno pozytywnie podbudowany. W oczekiwaniu na korektę - badam trochę rynek i o dziwo - jest duże zainteresowanie książką (w sensie duże jak na moje oczekiwania - które sprzedaż 100 książek uznałoby za sukces).
Tymczasem zarówno tu jak i w social mediach dostaje pozytywny feedback, co mnie cieszy. A przyśpieszenie korekty spowoduje też przyśpieszenie premiery książki. 31 stycznia będą moje 39. urodziny, więc jak dobrze pójdzie - do tego czasu może będzie wszystko gotowe do druku - czego życzę sobie i Wam!
Oto jej wstępny opis:
W XIII wieku, na arktycznych wyspach, życie toczy się według rytmu mrozu i wiatru, a ziemia kryje swoją tajemnicę. Pewnego dnia w życiu Yury i Eleny wydarzyło się coś, co zmieniło ich świat na zawsze. Bohaterowie musieli stawić czoło nie tylko złowrogim siłom natury, lecz także duchom przeszłości.
#samwydajeksiazke #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
Dziś podzielę się z Wami pewnym przemyśleniem dotyczącym biznesu.
Jak wiecie w tym roku #samwydajeksiazke i szczerze powiedziawszy chętnie bym zatrudnił dwie osoby, by rozdzielić pomiędzy nie swoje dotychczasowe obowiązki firmowe. Dzięki temu sam bym firmą tylko administrował i doglądal oraz miał dużo czasu na promocję swego "dzieła".
Wczoraj wziąlem kalkulator umowy o pracę, żeby zobaczyć jak by to finansowo wyglądało - by zatrudnić 2 osoby. Z wyliczeń wynikło, że przy pensji 5000 na rękę dla każdego - wyłożyłbym w rok 200 000 zł! Rozumiecie? 80 000 zł podatków w rok. To jest chore.
I teraz pomyśleć, że jeżeli śmiałbym jeszcze sam zarobić na tym, że ktoś pracuje dla mnie, to żeby zarobić tyle samo co moi pracownicy musiałbym wycisnąć 300 000 zł! A to tylko, by pokryć 3 pensje. A co z innymi rachunkami?
Chore chore chore.
#ksiazki #biznes
Zaloguj się aby komentować
To dopiero życie! Mam tyle kasy, że do końca roku nie muszę pracować!
#heheszki
Zaloguj się aby komentować
Gdyby powstał portal społecznościowy, który jest totalnym zaprzeczeniem obecenego gówa: facebooka, tiktoka, instagrama - czyli bezmózgie przewijanie rolek i odświeżanie feedu.
Jakie opcje powinien mieć taki portal by był interesujący?
Piszcie w komentach swoje pomysły, kto wie, może kiedyś powstanie coś
#pytanie
Część usług które wymieniłeś nadal istnieją i żyją. Problemem są wyszukiwarki które skupiły się na wciskaniu produktów a nie treści. Masz wydać pieniądze a nie się czegoś dowiedzieć. Drugą stroną medalu jest tępota społeczeństwa dla którego formularz rejestracji konta na forum jest zbyt trudny. Najlepiej jakby mieli apke do tego która wszystko zrobi za nich.
Format forum. Tylko w ten sposób powstaje coś, co ma szansę zbudować trwała wartość.
Natomiast forum jest jako takie nie wystarcza by zapewnić swobodę przepływu informacji.
Potrzebny jest mikroblog, coś jak hejto, gdzie posty za pomocą tagów i społeczności niejako naturalnie wpadają potem w zakładki forum.
To oznacza, że format forum musi się rozbudowywać naturalnie, o nowe kategorie dodawane przez użytkowników.
A oprócz strumienia mikroblogow i usystematyzowanego formatu forum potrzeba też wysokowartościowych postów fachowców, reporterów, entuzjastów. I te posty powinny wisieć dłużej na froncie. Oczywiście powinny być też widoczne od strony forum oraz w mikroblogu.
A zatem: forum, strumień mikroblogow, front z publikacjami.
Co jeszcze:
moderacja. anonimowa, grupowa, ze ścieżką apelacji i wewnętrznym forum.
ograniczenia. by jeden wredny user nie przeciążył systemu. Ograniczenia na ilość postów, ilość założeń tagów, ilość założeń kont, ilość obecności na czarno listach (tak, jesteś na 10, to dostajesz autobana na 3 dni, na 100 - permaban).
W sumie, w hejto głównie brak forum. Społeczności nie działają.
Zaloguj się aby komentować
Hej, korekta mojej książki jeszcze trwa (25% zrobione). "Historia jest wciągająca, a jeden z głównych bohaterów ciągle popada w nowe kłopoty"
Co dalej? Jeżeli korekta dojedzie do 100%, to będę musiał przeprowadzić wspomniane w poprzednim poście konsultacje przy fragmentach zaznaczonych na czerwono. Albo tam coś wywale albo dopiszę. Pani od korekty ma moją zgodę, by samodzielnie poprawiać dziwaczny szyk zdań, dopisywać do skrótów myślowych i ogólnie uzupełniać tresć w dodatkowe objaśnienia - gdy nie do końca wiadomo o co chodzi.
Potem kupuje miesięczny abonament za Adobe Indesign, gdzie do szablonu wgram tekst po korekcie. Wtedy trzeba będę to formatować (justowanie, interlinia, marginesy, kerning). W wordzie nie da się tego zrobić zbyt porządnie.
Potem wyśle znowu tekst do korekty. Wtedy pani zajmie się usuwaniem bękartów
Po tej korekcie będę mógł wydawać ebooka i zlecać druk w drukarni. Mogę wybrać druk cyfrowy - droższy, ale wtedy mogę zrobić mniejszy nakład albo druk offsetowy - tańszy, ale z dużym nakładem. Tu wybór zależy od tego czy uda się zrobić preorder i jak duży
#samwydajeksiazke #ksiazki
@tosiu
Przyszłościowo. Serif (Publisher, oraz ewentualnie Photo i Designer) nie są płatne w trybie miesięcznym, są cały czas rozwijane.
Funkcjonalnie Ci nie ocenie, bo nie wiem co dokładnie planujesz mieć w swojej publikacji. Jeśli jednak jest to książka standardowego typu, to Publisher Ci wystarczy.
Cenowo:
Publisher to 256 PLN.
Miesięczna subskrypcja Adobe to 23 USD, czyli 94 PLN.
Podsumowując:
Jeśli szukasz tylko InDesign i tylko na miesiąc, to faktycznie InDesign.
Ale jeśli to będzie 3 miesiące, albo InDesign nie da Ci czegoś co potrzebujesz, to nie, InDesign jest średnim pomysłem.
Dlatego pytam. Jestem po prostu ciekaw.
Zaloguj się aby komentować