Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@deykun Jaka Tajlandia jak to centrum Śremu jest?
Zaloguj się aby komentować
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Kolczyki w płetwach i pogrzeb węgorza, czyli kilka ciekawostek o rybach-ulubieńcach pływających w rzymskich stawach
W starożytnym Rzymie najzamożniejsi arystokraci często zakładali w swoich posiadłościach specjalne, wypełnione morską wodą stawy, do których wpuszczano drapieżne ryby węgorzokształtne, takie jak murena śródziemnomorska (Muraena helena) czy konger europejski (Conger conger). Wydawałoby się, że takie gatunki średnio nadają się na ryby ozdobne czy na ulubieńców arystokracji – mureny i kongery nie są uznawane za wybitnie ładne, nie są też jakoś specjalnie towarzyskie ani sympatyczne. Są drapieżnikami, spędzają większość czasu w ukryciu i potrafią paskudnie ugryźć, jeśli poczują się sprowokowane.
Mimo to wielu bogatych Rzymian upodobało je sobie, postrzegając je jako symbol statusu i dotyczyło to nie tylko osobników, które kończyły na talerzu, ale także tych, które były trzymane w stawach jako żywi ulubieńcy. Niektórzy arystokraci karmili swoje ulubione mureny i kongery z ręki, a nawet przyozdabiali je małymi, złotymi lub srebrnymi kolczykami wpinanymi w płetwy – miała tak robić między innymi Antonia Młodsza, córka Marka Antoniusza i matka cesarza Klaudiusza. Kwintus Hortensjusz, rzymski polityk i mówca, podobno troszczył się o swoje ryby do tego stopnia, że kiedy chorowały, bardziej przejmował się tym, by miały zawsze świeżą wodę w stawie, niż tym, by zapewnić swoim chorym niewolnikom zdrową wodę do picia.
Lucjusz Licyniusz Krassus, uznawany za najwybitniejszego w swojej epoce mówcę i męża stanu, miał być tak bardzo przywiązany do swojej ukochanej mureny, że kiedy padła, urządził jej pogrzeb i pogrążył się w żałobie. Kiedy jeden z senatorów publicznie wydrwił go z tego powodu, Krassus podobno odpowiedział mu złośliwie: „Ty zaś pochowałeś swoje trzy żony i żadnej z nich nie opłakałeś”.
Publiusz Wediusz Pollio, ekwita i przyjaciel cesarza Oktawiana Augusta, miał być znany z nadzwyczajnego okrucieństwa względem niewolników. Podobno jeśli był niezadowolony z któregoś niewolnika, nakazywał wrzucić go do stawu pełnego drapieżnych muren, które specjalnie w tym celu trzymał w swojej posiadłości. Pewnego dnia, gdy wydawał ucztę, jeden z niewolników stłukł szklane naczynie – Wediusz polecił natychmiast rzucić go rybom na pożarcie, jednak obecny na uczcie cesarz, oburzony jego postępowaniem, nie tylko zapobiegł egzekucji niewolnika, ale także nakazał zdemolowanie posiadłości Wediusza i wytłuczenie wszystkich zgromadzonych w niej kosztownych naczyń ze szkła.
W starożytności ryby, które były traktowane w większym lub mniejszym stopniu jako ryby ozdobne, trzymano domyślnie w stawach. Musiało upłynąć sporo wody, by ludzie wpadli na to, że ryby i inne stworzenia wodne można trzymać w szklanych zbiornikach i podziwiać je nie tylko od góry - ale o tym będzie już w kolejnej ciekawostce
#ciekawostki #zwierzeta #ryby #historia #ciekawostkihistoryczne #starozytnosc #starozytnyrzym

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
W tym roku mój ulubiony miesiąc w roku czyli Październik zleciał mi tak, że nawet nie wiem kiedy.
Pewnie dziwicie się, że lubię czas przedzimowy bardziej niż wiosnę, która jest tuż za jeśli chodzi o moje preferencje.
Jest to mój miesiąc urodzin ale w zasadzie nie dlatego go lubię, zacząłem ten czas doceniać dopiero kilka lat temu, kiedy sobie uświadomiłem że większość decyzji dzięki którym jestem tu gdzie jestem zapadały (zupełnym przypadkiem) w Październiku właśnie.
Miesiąc numer 10 ma też swoje zalety jeśli chodzi o wyjazdy wakacyjne (lepsze ceny i dostępność względem wakacji), można spokojnie zaliczyć jakąś egzotykę i z gorąca wrócić w fajną łagodną temperaturę 10-20 st. która dla mojej pracy jest idealna, aczkolwiek mi chłód w pracy nie przeszkadza - wolę zmarznąć i się zagrzać niż odwrotnie.
W szkole nie bardzo lubiłem ten czas, po lajtowym Wrześniu zawsze trzebabyło się spinać w nauce.
Czas wiosenny też jest bardzo przyjemny ale dla mnie to czas rozpędu, a Październik to czas kiedy powoli się zatrzymuję by odpocząć w przerwie świątecznej.
Najczęściej też to mój czas dłuższego urlopu (2-3 tyg.) W ciagu roku jak biorę to max tydzień.
W tym roku z racji aż 54 dni do wykorzystania płatnego urlopu wypoczynkowego (dużo dni przeszło z roku poprzedniego) oraz 9 tygodni urlopu rodzicielskiego którego nawet nie ruszałem to odpoczywałem bardzo dużo, firma też dawała dni od siebie, a dodatkowo dużo świąt wypadało w sobotę gdzie odbierało się dni wolne.
Dziś też właśnie wróciłem z imprezy, którą gościnnie prowadzilem wraz z rezydentem niewielkiego klubu nieopodal Wrocławia. Dawno tego nie robiłem, kiedyś praktycznie 2-3 dni w tygodniu, a od kilku lat raczej hobbystycznie z 5 razy w roku.
Trochę mi się przypomniały moje lata 20+, dużo było ludzi w moim wieku, którzy rozkminili stare trancowe kawałki jakie serwowałem naprzemiennie z przeróbkami komercyjnych hitów by i obecna młodzież nie czuła się zaniedbana.
Nie zrobiłem jakiejś mega zawrotnej kariery w temacie muzyki, choć cele i założenia jakie sobie stawialem spełniłem wręcz z nawiązką, tak dzisiejsza imprezka udała się na tyle, że chyba pierwszy raz po skończonym graniu ludki tak licznie podchodziły zbijać piony i dziękować za tę podróż w czasie w jaką udało mi się ich zabrać.
To był dobry miesiąc.
#hejto #chwalesie
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Ostatni okres mojego życia nie oszczędza mnie za bardzo. Mimo ciągłych prób rozwoju na kilku polach czuję się pusty. Mimo fajnych wakacji czułem się niespełniony. Mimo że miałem schudnąć 15 kg to schudłem właściwie 20 i wszyscy gratulują to mnie to nie cieszy. Prawie nie spałem, chodziłem zamulony. Uśmiechałem się ale to była tylko maska. Nigdy nie wierzyłem w przypadki ale pech chciał że musiałem skorzystać z usług poczty polskiej której nienawidzę i na półce z książkami zobaczyłem picrel. I pod wpływem impulsu kupilem. I powiem wam szczerze że otworzyło mi to oczy. Przeczytane właściwie w trzech podejściach w weekend. Nie sądziłem że dorastanie w domu alkoholowym będzie miało aż taki wpływ na to jaki teraz jestem i z czym się mierzę. Polecam każdemu tytuł. Chyba powoli trzeba myśleć o jakiejś grupie wsparcia żeby pozbyć się wadliwych nawyków, myślenia i ruchów.
Do niektórych rzeczy się dorasta.
#alkoholizm #alkohol #uzaleznienie #ksiazki #literatura #narkotyki #narkotykizawszespoko #psychoterapia #psychologia #psychiatria

Od jakiegoś czasu dłubie w książkach do psychologii. Z tego co mówisz to myślę, że "The Happiness Trap" od Russ Harris może ci pomóc.
Teraz zaczynam serię książek w tematyce traumy, więc nie mam konkretnych książek do polecenia. Jednocześnie możesz posłuchać Gabor Mate, który ma bardzo dużą wiedzę w temacie psychotraumatologii i jest uważany za jednego z większych autorytetów w dziedzinie.
Zaloguj się aby komentować
Tymczasem u mnie w pracy:
https://imgur.com/gallery/this-is-how-its-done-MbKUQ09
#heheszki #samoloty #gif #pracbaza
Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj w końcu znalazłem chwilkę, żeby się pokręcić z aparatem
#fotografia #ricohgr #streetphotography #warszawa





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Siema,
Nocny wypad z tatą w #piechurwedruje
---------
Szczyt: Mosorny Groń (Beskid Żywiecki)
Data: 15/16 października 2026 (czwartek/piątek)
Staty: 13.9km, 3h45, 650m przewyższeń
Buszowanie po Beskidzie Żywieckim, w którym bywam niestety raczej rzadko. Po dłuższej przerwie we wspólnym chodzeniu udało się wyrwać z tatą, dzięki czemu raczej średnio ciekawa trasa minęła przyjemnie.
Informacje praktyczne:
Samochód można zostawić np. na tym parkingu przy cmentarzu, tym parkingu przy kościele, lub tym parkingu w centrum (?). Opcji jest dużo.
No Mosornym Groniu znajduje się solidna wieża widokowa, a także stacja kolejki krzesełkowej (warto sprawdzić czy jest czynna na stronie internetowej ), oraz karczma , gdzie można coś zjeść i przybić pieczątki.
Odcinki trasy:
Z centrum Zawoi do Mosornego (nieoznakowana droga) - Chodnik wzdłuż asfaltowej drogi.
Z Zawoi, Mosorne na Mosorny Groń - Głównie niebieski szlak. Pierwszy kilometr z groszami asfaltem, później trasa prowadzi już lasem. Po drodze można zejść do wodospadu na Mosornym Potoku - według mnie warto, był większy niż się spodziewałem; samo zejście dość stromo po stopniach, wzdłuż których jest barierka z oheblowanych kawałków drewna. Reszta trasy na Mosorny Groń ok, bez niespodzianek. Wieża na szczycie chyba najbardziej solidna z tych, które do tej pory widziałem. Z góry fajny widok na Babsko, Policę i okolicę.
Z Mosornego Gronia do Zawoi - Na początku całkiem przyjemna trasa z widokiem na Policę, ale jakoś od Hali Śmietanowej zrobiło się byle jak i trochę nudno - tak przynajmniej odczuwałem to w nocy, nie wiem jak jest w dzień.
Polecam fragmenty tej trasy, przede wszystkim niebieski szlak i wodospad, a także sam szczyt. Zielony szlak w moim odczuciu bez szału, ot tyle, żeby wejść/zejść. Ogólnie szkoda, że tak dużo asfaltu. Jeśli ktoś ma czas i chęci, to polecałbym raczej dojechać busem na przystanek Zawoja, Mosorne, i stamtąd wejść niebieskim szlakiem na Mosorny Groń, później udać się na Policę, Halę Krupową i zejść do Osielca.
#wedrujzhejto #wycieczka #fotografia #gory #beskidzywiecki





Zaloguj się aby komentować
przypadkiem trafiłem na hejtowe cmentarzysko, chociaż jeden z nich zmartwychwstał
trochę #heheszki a trochę #nekroblog #wszystkichswietych

@plemnik_w_piwie Ech, @moose to coś się tam odezwał, wiadomo było, że żyje i dał nawet nadzieję na powrót. @moll dokonała wyboru i sobie zniknęła stąd, ale jest aktywna gdzieś indziej. A @DiscoKhan -a sobie czasem przypomnę, np. jak ostatnio słuchałem śpiewów gardłowych, i się tak smutno robi, że był chłop i go nie ma (w sensie na hejto). Mam nadzieję, że wszystko ok u wąsacza
@npnptcn A wcześniej z kapusty. Przestań tyle pić!
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dosyć rzadkie zestawy marki Isophon, rok produkcji 1976. Kupione na Vinted za 32 złote już z wysyłką. Uszkodzone, nie mam jak sprawdzić itp. Wizualnie w bardzo dobrym stanie.
W środku fabryka, urwany nit mocujący terminal głośnika średnio - niskotonowego do kosza i wykruszone lutowie kondensatora z toru niskotonowego.
Wjadą nowe kondensatory i zrobię odsłuch. Docelowo staną w sypialni - charakteryzują się świetnym środkiem pasma i czystą górą. Mogą pracować zawieszone na ścianie.
Relacja z naprawy wkrótce.
#diy #audio #majsterkowanie




Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna