521 + 1 = 522


Tytuł: Strzępki życia. O tym, jak grzyby tworzą nasz świat, zmieniają nasz umysł i kształtują naszą przyszłość.


Autor: Merlin Sheldrake


Kategoria: Popularnonaukowa


Wydawnictwo: Insignis


Format: książka papierowa


ISBN: 9788363944223


Liczba stron: 472


Ocena: 6/10


Książka wprowadza nas w fascynujący świat grzybów. W szczególności laicy mogą być zaskoczeni jak wielki, złożony, różnorodny a przede wszystkim oddziałujący bezpośrednio na nas może on być. Książka jest podzielona na rozdziały z których każdy opowiada o innej właściwości grzybów z których każda na swój sposób wyróżnia je od pozostałych żywych organizmów. Dostajemy opisy różnych ciekawych zachowań (jeżeli tak można powiedzieć o grzybach) konkretnych gatunków które poprzeplatane są osobistymi anegdotami autora. Czasami zdarza mu się trochę za bardzo odpłynąć od naukowego charakteru książki i wtedy zmierza w bardziej filozoficzne rozważania - te fragmenty przypadły mi mniej do gustu.


Najbardziej irytujące są przypisy - liczne, na końcu książki, z których większość tylko odsyła nas do literatury rozszerzającej dane zagadnienie, więc co chwila kartkujemy na koniec książki tylko po to by przekonać się jakie pozycje autor poleca, żeby bardziej zgłębić temat - strasznie mnie denerwuje taka forma i wybija z rytmu czytania.


Najchętniej wystawiłbym książce ocenę 6,5, ale ponieważ połówki nie można przyznać postanowiłem zaokrąglić w dół - przez tą nieszczęsna formę przypisów.


#bookmeter #ksiazki #grzyby

7507883a-f496-4d14-8336-e9ce08eb2ca7

Zaloguj się aby komentować

Przez weekend rozpocząłem swoją przygodę z Crimson Desert i muszę przyznać, że gra mi siadła mimo obaw o tą zbyt dużą ilość mechanik. Jest ich faktycznie dużo ale są do ogarnięcia tak jak sterowanie na padzie, do tego nie irytują mnie co chwilę wyskakujące samouczki, są ewentualnie proste informacje ale w ilości minimalnej. Świat przedstawiony jest bardzo ładny, żyjący nie tylko z NPCami ale też z bogatą fauną i florą. To mi się też podoba, bo jak spotkamy pająka to jest on raczej rzeczywistej wielkości a nie wielkości niedźwiedzia więc z moją arachnofobią nie muszę się bać jakiegoś ośmionogiego skurczybyka wielkości domu tak jak to było w Skyrimie. Gra ma też wady ale nie są one dal mnie irytujące, poza tym dubbingiem, który jest dla mnie taki jakiś generyczny, bez emocji.


Ale co najważniejsze, dzisiaj dowiedziałem się że można przygarnąć sierściucha i wyposażyć go w zbroję xD Także już wiem co będę robić po pracy xD

#gry #crimsondesert

0b44e510-df13-463c-83fd-d1645f3fa285

Wiem że statystyk się nie podnosi . Jest chociaż zdobywanie serc czy coś podobnego jak w zeldzie? Czy tylko coraz lepsze bronie i pancerze?

@TyGrySSek można podnieść zdrowie, wytrzymałość i siłę duchową no i ulepszanie sprzętu. Jako tako lootu jest mało więc lepiej ulepszać sprzęt. No i dodali skrzynkę na fanty

Zaloguj się aby komentować

Siema Hejto, potrzebuję porady od kogoś, kto przerabiał temat kręgosłupa, bo powoli tracę cierpliwość do własnego organizmu.

Od roku męczy mnie ból nad lewym pośladkiem. Raz jest lepiej, raz gorzej, ale początek tego roku to już był konkretny atak. Nie mam żadnych mrowień, noga mi nie drętwieje, ale ból jest taki, że chodzę jak paralityk, a każde wsiadanie do auta czy próba zwleczenia się z łóżka rano to czyste 10/10 w skali bólu.

Zaliczyłem dwa razy SOR (zastrzyki pomogły na 2 dni), zrobiłem RTG i w końcu rezonans. Oto co mam w papierach:

  • RTG: Skolioza w górnym odcinku, spłycona lordoza i „ostre ustawienie kości krzyżowej”. Do tego niezrośnięty łuk S1.

  • Rezonans: Potwierdzona wyrównana (prosta) lordoza. Na poziomie L5-S1 nieznaczna, tylna wypuklina, która modeluje tłuszcz w kanale kręgowym. Poza tym sygnał szpiku i dyski niby okej.

Chodziłem 2 miesiące do fizjo. Efekt? Chodzę już w miarę normalnie, ale poranki to nadal dramat – ból przy wstawaniu jest nie do zniesienia, "... jakby cię ktoś kijem zajechał". Wystarczy, że wniosę rower po schodach i czuję, jakby cała rehabilitacja poszła do piachu.

Moje pytania do Was:

  1. Miał ktoś taką „nieznaczną” wypuklinę, która aż tak wyłączała z życia?

  2. Czy komuś udało się naprawić tę „wyrównaną lordozę” (proste plecy) tak, żeby przestało rzucać bólem przy każdym ruchu?

  3. Uderzać teraz do neurologa po jakieś konkretne leki na wyciszenie nerwu, czy dalej cisnąć tylko fizjoterapię?

Chcę wrócić do roweru i ćwiczeń z obciążeniem, ale na razie to wyzwaniem jest założenie skarpetek rano. Będę wdzięczny za każdą radę od „plecowych” świrów.

#zdrowie #fizjoterapia #medycyna

14e6a9f3-06f4-4220-88d6-03429463ec75

Każdy przypadek jest inny. Sam rezonans magnetyczny (MR) zazwyczaj nie daje jednoznacznej odpowiedzi. Czasami niewielki ucisk może powodować duże problemy, a innym razem większy ucisk nie wywołuje istotnych objawów. Jeśli do tej pory nic nie pomogło, warto znaleźć dobrego lekarza. Być może konieczne będzie zastosowanie leków neuromodulujących, które pomagają wyciszyć nadwrażliwy nerw.

Z reguły po 6 msc bez poprawy po rehabilitacji dopiero zaczyna się myśleć o zabiegu. No chyba że masz za dużo pieniędzy, a prywatny ortopeda giętki kręgosłup moralny, to na stół pewnie i da się umówić pojutrze 🙃 Do neuro i tak warto, nie tylko po leki, ale też żeby była kontrola. No i tak jak @Prytozord napisał - nie patrzy się na obrazek, tylko na objawy. A to co możesz zrobić w pierwszej kolejności i co przyniesie największe efekty, to ćwiczenia.

Oprócz tego co powyżej to może warto popracować z powięzią? Może gdzieś masz pospinaną i rzutuje to na ten element, który już masz w kręgosłupie wadliwy? Pewnie jakiś dobry fizjo tu jest niezbędny i bolesne masaże uciskowe

Zaloguj się aby komentować

W ostatnim czasie oprawa typu halo cieszy się naprawdę dużą popularnością. Jest to rodzaj oprawy, gdzie kamień centralny otoczony jest dookoła „wianuszkiem” mniejszych kamieni towarzyszących. Kamieniem centralnym wcale nie musi być kamień okrągły, równie dobrze mogą to być zupełnie inne kształty i szlify kamieni jak: owal, markiza, gruszka (zwana też łezką) lub poduszka (inaczej cushion).

Nie jest to oryginalny pomysł ostatnich lat w biżuterii (choć z takimi opiniami też się spotykałam), ponieważ był już bardzo popularny już w latach 20. XX wieku w okresie Art Deco. Swoją drogą uwielbiam biżuterię Art Deco i cieszy mnie to, że coraz częściej właśnie taką biżuterię, nawiązującą do tego stylu, mogę projektować i wykonywać.

Wracając jednak do tematu to niezaprzeczalnym atutem tej oprawy może być to, że optycznie powiększa kamień centralny i to bardzo (szacuje się, że od 30% do nawet 50%). Co za tym idzie nie dość, że trzymamy w dłoni stylowy i niezwykle efektowny wzór pierścionka, to dodatkowo zachowujemy balans związany z jego ceną, właśnie ze względu na możliwość wykorzystania kamienia centralnego o nieco mniejszych rozmiarach


Kamieniem centralnym w pierścionku na zdjęciu jest laboratoryjny diament w szlifie brylantowym o masie 0.44ct (średnica ok. 4.85 mm), barwie D, czystości VVS1, parametrach szlifu ID/EX/EX, bez fluorescencji i z międzynarodowym certyfikatem IGI.

Kamieniami towarzyszącymi laboratoryjne diamenty w szlifie brylantowym o średnicy 1.2mm, barwie D-E, czystości VS1-VS2 i szlifie EX.


Po więcej i do kontaktu zapraszam na :

- IG: https://www.instagram.com/totemy.annaruminska/

- FB: https://www.facebook.com/totemy.bizuteria

- mail: [email protected]


#totemybizuteria #bizuteria #pierscionek #zareczyny #artdeco

de6b6893-8775-46d8-b9ad-44149d8953a2

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

"NIEWAŻNE CO ROBIE I MOWIE BY ZAROBIĆ, WAŻNE, ZE MI I MOIM DZIECIOM NICZEGO NIE BEDZIE BRAKOWAŁO"


Na Netflix trafił dokument "inside the Manosphere", który początkowo mnie zachwycił, aż końcówka totalnie zepsuła pierwotny efekt.


Dokument porusza ważny i ciekawy temat jakim są autorytety redpillu za oceanem (nie poruszam, tego polskiego ponieważ on się bardzo różni od tego zachodniego, ale tak jak ze wszystkim i ta moda dotrze do nas że Stanów)


Schemat omawianych postaci jest dość powtarzalny. Są to mężczyźni o bardzo dużym majątku(lub wykreowanym majątku), wymuskanej sylwetce i stylowie na bagatego macho z tanich telenowel, posiadają dużą rozpoznawalność w internecie, a przynajmniej w swoich bańkach. Ich kontakt opiera się w głównej mierze na uczeniu mężczyzn jak być "prawdziwymi mężczyznami" czyli "mężczyzna nie jest nic warty podczas urodzenia, a o swoją wartość musi zawalczyć". A jak powinien się zachowywać prawdziwy mężczyzna, samiec alfa? "mieć kobietę, która jest mu 100 procent posłuszna, żyć w jednostronnie poligamicznym związku, decydować za kobiety, bo mężczyzna wie lepiej czego chce kobieta itp itd cała masa seksistowskich poglądów wyjętych z stereotypów i mizogini (niby mówią że kochaja kobiety są, ale z ich stylu bycia, wynika to, że tylko te piękne i uległe i tylko w łóżku) nie chce oczywiście bronić lasek, które przychodzą do ich programów i dają się poniżać za parę fallowersow na only fansie, ale cóż ciągnie swój do swego.


Pozornie celem dokumentu było obnażenie sposobu bycia tych mężczyzn, że to hipokryci, że to są tylko maski, tylko rolę odgrywane pod publikę. No i moim zdaniem na tym powinien się skupić ten dokument. Dziennikarz zadał pytanie jednemu z najmłodszych influenserow, z przedstawionych w dokumencie postaci, HS tikitokiemu (czy jak to się pisze xd) czy nie uważa że działa podobnie jak Bonny Blue (kobieta która przespała się z 1000 mężczyznami w jedną noc) bo ona też twierdzi, że to co robi to dla bezpieczeństwa finansowego siebie i swoich przyszłych dzieci, nie obchodzi ja to czy jest to moralne czy nie. Tak samo odpowiedział HS na pytanie czy uważa za moralne promowanie modelek z Only fans skoro równocześnie mówi, że się nimi brzydzi. Właśnie ta argumentacja mnie najbardziej zaciekawiła, czy właśnie obecnie, albo może i zawsze kreuje się świat, oparty jedynie na wykarmieniu swoich potomków, kosztem innych ludzi? Jest to jeden z powodów dla którego nie chce mieć dzieci, że mam wrażenie, że nie ważne w jakich czasach żyjemy, jesteśmy drapieżnikami chroniącymi tylko swoich najbliższych i siebie, nieważne jaki ma to koszt. Czy jest to zniszczenie środowiska dla setek przyszłych pokoleń w imię jachtów i życia ponad stan, zapewnieniu kilku pokoleń w przód dostatniego bogactwa? Nie wiem czy taki świat jest warty dalszego rozmnażania. No i clue jest takie, że wspomniane osoby martwią się o swoich potomków równocześnie będąc pewnym, że zarobione pieniądze będą mieć zawsze taka samą wartość. NIe wydarzy się nic co odwróci kolej rzeczy, równocześnie budując moralność i świat, będąc przykładem dla młodszych pokoleń, które będą czerpać właśnie takie wzorce i tak będzie wyglądać przyszłość ich potomków.


Myślałam że w tym właśnie kierunku będzie skręcał dokument, niestety skręcił on, w efekt "ośmieszony tych redpillowocow, "zróbmy z nich mamisynkow, wychowanych bez ojca, którzy szerzą jedynie teorie spiskowe i gadają bzdurny". Ten dokument totalnie wyłożył się w momencie, kiedy jeden z influencetow zadał dziennikarzowi pytanie "czy żydzi dokonali ludobójstwa?", zaraz potem scena przeszła na to jak ten typ słucha się własnej matki i jej poleceń jak mały chłopiec. Miało mieć to wydźwięk ośmieszenia kolesia bo zadał trudne i popularne w internecie pytanie, na które oczywiście dziennikarz nie odpowiedział.


Czuję się tym dokumentem bardzo rozczarowana bo zamiast skupić się na tym jak często szkodliwe wzorce są kreowane w biznesie tylko o wyłącznie dla kontrowersji i zasięgów w imię pieniędzy(przyznam szczerze że podziwiam naiwność widzów, którzy kupują produkty influenserow, którzy otwarcie mówią że nie ważne na czym zarabiają, ważne że zarabiają xd) to dokument skupił się na ośmieszeniu kontrowersyjnych twórców pod płaszczykiem, spokojnego i wyluzowanego dziennikarza, który tylko zadaje pytania


#netflix #przemyslenia #redpill #filmy

bfee17ef-8bad-4f16-bf3d-ccc631642a00

@Cori01 odniosłem to samo wrażenie, że może i założenia były jakieś wysokie, ale tak naprawdę efektem tego dokumentu było zrobienie tego samego, co robią obiekty tego dokumentu - wyśmianie innych na dosyć niskim poziomie dla klików i wyświetleń, tyle że w nieco bardziej "inteligenckiej" formie. Bardzo duże rozczarowanie


Acz też nie miałem dużych oczekiwań, w zasadzie zerkałem przy okazji

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Rowerowe Świrki, niedługo zacznie się robić cieplej i wtedy zacznę szukać fajnych miejscówek na czasy, kiedy będzie jeszcze cieplej.
Mój plan zakłada jakieś leśne trasy rowerowe, ale niestety niezbyt długie.
Może coś niedaleko agroturystyki, żeby na weekend posiedzieć, pojeździć trochę i poodpoczywać.
Czy macie coś poleconego, albo wiecie i powiecie mi, gdzie szukać takich fajnych?


(mały dopisek: szukałam se w google jakiegoś zdjęcia domku w lesie, ot tak dla uwagi posta i tera głównie są te nowoczesne brdopodobne albo inne modułowe domki składane w weekend. Gdzie te ładne domy z beli, w których jest albo za ciepło, albo za zimno? :< )

#rower #wycieczki #przyroda #las #biwakowanie

3b128826-2883-459f-a8d1-eea323587869

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Mam z jakiegoś powodu newslettera wyborczej.

Już któryś raz widzę, że szkalują programistów albo piszą o nich z pogardą.

Dlaczego? Bo zarabiają trochę więcej.

Ktoś może powiedzieć - ale ten gość nie mówi o wszystkich programistach bla bla.

Ale to powtarza się notorycznie na łamach tego newslettera, bo nie pierwszy raz to widzę na temat akurat tej konkretnej grupy społecznej.

Celowe tworzenie podziałów?

#programowanie #gazetawyborcza

ce6ce767-3916-49a3-97f9-f931e5c6ecbd

No openclaw robi niezła sieczkę na rynku. Tak jak kiedyś te gówniane gry z assetow opensoyrce na Steam.


Dokładnie to samo się robi na marketplejsie Google'a.


Czif AI architekt chyba jak sam słoń Musk i Jansen z Nvidia nie ma z kim gadać, więc mu odpalili jego własnego bielikai rozmawia z nim o przywróceniu PLC i ogólnie Watykanu w Częstochowie xD

@dziad_saksonski openclaw robi sieczkę? Chyba jeśli chodzi o trend i zainteresowanie agentami, bo sam tool to lipa straszna - działa dobrze, jeśli korzysta z najlepszych dostępnych modeli, a zaraz Claude i OpenAI będą mieli dużo lepiej działające odpowiedniki

@General_Kenobi Chodzi o to, że jest overhype na gówno, które wyprodukuje kolejne gówno, a zalew gówna śmierdzi i potem jest powódź gówna i nic nie można znaleźć.


ekosystem zoptymalizowany pod złe cele

Goodhart miałby zawał.

Zaloguj się aby komentować

Dawno nie było update'u. Generalnie jest mały postęp, jestem w stanie przepłynąć 3/4 długości na brzuchu, pod koniec to już mi brakuje i sił i powietrza. Nie wiem jak ludzie są w stanie tyle przepłynąć i się nie zmachać. Na grzbiecie jest okej, też się męczę ale całą długość spokojnie z pracą rąk ale ze strzałką jeszcze nie umiem bo mi morde zalewa i panika się włącza.


Byłem dziś z koleżanką, która jest ratowniczką i uczy pływać i gadała z ratownikiem to ponoć tam już jestem na basenie znany i beka leci bo od kilku miesięcy ciągle to samo katuję i progressu większego brak xD. Sugerował, żeby zmienić trenerkę na kogoś innego ale w sumie co trenerka winna. No a najlepsze, że gość sugerował żebym kończył 3 min wcześniej bo on by chciał szybciej wyjść (to ponoć common thing wśród ratowników) ale dałem mu do zrozumienia, że mam to w d⁎⁎ie bo zapłaciłem do 22:00.


W każdym razie wyjebane, od grudnia to i tak jestem zadowolony bo z wyjścia na wyjście widzę progress nawet jeżeli to jest po prostu jeden metr więcej przepłynięty.


#plywanie #plywajzsheppardem #plywajzhejto

@Sheppard30 rozumiem, że masz osobę co Cię uczy pływać, a dalej masz problem z przepłynięciem całej długości basenu? Xd weź ją wyjeb. Jedną z pierwszych rzeczy które uczy się przy pływaniu jest oddychanie, a że pewnie wyłożyła łacha na to lub ograniczyła się do tego, że oddycha się na trzy i heja, to postępów brak

@Sheppard30 może pomogłyby jakieś wspomagacze w stylu skrzydełek lub krótkich płetw? Korzyść taka, że wtedy mógłbyś się skupić bardziej na oddechu na przykład.

A złośliwe komentarze ratowników słabe, może kiedy będziesz szukał nowego trenera, to wybieraj z kogoś z zewnątrz – kogoś, kto będzie ciągnął w górę, a nie w dół ;)

Zaloguj się aby komentować

#galaretkanomore


  • Zjedzone: 4 350 kcal

  • Spalone: 4 450 kcal

  • Kroki: 19 800

  • Rower: 16 km po zakładzie w pracy

  • Trening: push na siłowni + cable crunch

  • Bieg: 8.64 km

  • Książka: skończyłem kolejną, na dniach wrzucę ostatnie 3 na bookmeter

#chlopskadyscyplina

#dobrenawyki


W najbliższych dniach chyba rozdzielę treningi siłowe i bieganie, bo w tych pierwszych mam mocny regres w ciągu ostatniego tygodnia-dwóch i muszę wrócić do formy, chociaż nadal daję z siebie 100 procent.

Zrobiłem jednak założenie biegowe na ten miesiąc i nie muszę na razie sobie więcej nic udowadniać. Jest dobrze.

Jutro wjedzie czekolada na regenerację. Zaplanowane.


#adelbertthemighty

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zbiorczy wpis:

  • przyszło jedno z trzech zamówień z BL i jest lipa. Linka 180 cm 1.2mm czarna okazała się cieńszą wersją. Sprzedający deklarował, żebym sprawdził i najwyżej odda kasę, ale nie zamawiałbym w ogóle, bo to było clue zamówienia Na foto 1 porównanie. Ori z zestawu 42042 z lewej, w środku 2 inne od sprzedawcy oraz ta nieszczęsna po prawej. AI podpowiada, żeby szukać Paracord 1.18mm "o najczęstszy wybór dorosłych fanów LEGO (AFOL). Microcord ma średnicę ok. 1.18 - 1.25 mm, jest niezwykle wytrzymały, nie strzępi się i ma identyczny splot jak oryginał LEGO Technic.". BTW 1.2mm i medium thickness to wg ai dokładnie to samo. Jakby mało było z tymi linkami namieszane.

  • młody ma dziś fazę na zabawę. Jest chory więc został w domu i ułożył sobie miasto. Mimo, że jeszcze jeden etap 10255 mu został, to już włączył go do miasta, dodał ostatnio kupiony pociąg i intensywnie się bawi w różne scenariusze

  • Trafiłem na olx #10264 Warsztat na rogu (kolejny modular, foto 5)


#lego #niepoprawnelego

Mam | Chcę

0b23dc8b-9e88-4c9e-b5e2-372047a89e02
d099f284-3380-4d91-b81f-6d72eccbd070
2ed6fae8-ee00-4601-9f97-4049cc404ccf
63a7c8b5-9d79-4839-986a-b9747bf9ade7
91de7627-9281-4bc2-9ddb-e4c617d5f2b0
PanNiepoprawny userbar

Zaloguj się aby komentować

@serel jezu, jak ja się cieszę, że jak robią za dużo spotkań, to idę do zarządu i mi odpuszczają obecność, poza krytycznymi sprawami. Chyba bym nic nie zrobił. Powodzenia.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować