@maximilianan @Bujnik @NiebieskiSzpadelNihilizmu Tak czy siak wiosna idzie więc kupiłem inkubator, co prawda z innej aukcji ale bedę próbował kluć młode nioski dla siebie.
Zapomniałam tagu #rowerowyrownik więc wrzucam jeszcze raz aby się dobrze przeliczylo
230 623 + 15 + 15 = 230 653
Weekend na wsi do której nic nie dojeżdża, więc trzeba było odpalić Rometa
Po raz pierwszy jechałam pociągiem z rowerem i muszę przyznać, że obsługa KD bardzo profesjonalnie podchodzi do wsparcia pasażerów. W obie strony miałam rowerek dobrze zabezpieczony.
Wczorajsza traska była bajeczna bo świeciło słońce i widoki były niesamowite bo jechałam lasami i polami, problemem były tylko dziury w nieutwardzonej drodze i gdzieniegdzie wielkie kałuże i piasek, ale dałam radę.
Natomiast dzisiaj...
Pokonanie tej samej trasy zajęło mi godzinę, cały czas lało, a wiatr był tak mocny że spychalo mnie z drogi. Kałuże na które wczoraj narzekałam, dziś wypełniały mocno ścieżkę, nie widać było jak głęboka dziura się pod nimi czai, do tego jazda po takim wielkim błocie dawała dreszczyku emocji 😅 może i się nie wyłożyłam, za to i tak dotarłam na dworzec cała w błocie i całkowicie mokra mimo płaszcza foliowego.
Ale fajne to było przeżycie, cieszę się że w końcu ruszyłam d⁎⁎ę.
Na trasie fotek nie cykałam ale na miejscu oczywiście, dlatego wrzucam foteczkę koleszków którymi się zajmowałam ☺️
#weekend #wies #lubuskie
Widać, że dawno koleżanki na tagu nie było, pierw zapomniany tag, a teraz społeczność Panie @bojowonastawionaowca proszę o przypisanie prawidłowej, bo się licznik popsuje.
Mieszkam w ostatnim domu, na ostatniej ulicy z tej strony miasteczka. Od początku widziałem, że pole jest obok i rolnicy będą je uprawiać. Żaden problem dla mnie.
Wychowałem się na wsi, dziadek miał gospodarkę I cos tam wiem, że lekka praca to nie jest.
Do tej pory nie mieliśmy żadnego problemu z polem. Nawet kiedy mieli mocno kurzyć albo pryskać to przychodzili do nas i mówili, że lepiej zamknąć okna na jakiś czas albo zebrać pranie.
Dzisiaj jednak zaskoczyli mnie całkowicie. Do manitki dokupili szczotę drogową i po sobie sprzątają.
Tak, wiem, że to.ich obowiązek ale rzadko się zdarza na polskich drogach.
To teraz, żeby wzmocnić sąsiedzką relację, możesz pójść i powiedzieć, że widziałeś, doceniasz, podziękować Trochę miodku za pracę i staranie się dostanie, a zadowolenie wzrośnie mocno.
Kilka osób błędnie myślało że jestem gospodarzem na wsi :) Nie jestem, ale za dzieciaka troche pomagałem w przydomowym gospodarstwie w okresie wakacyjnym. Dzisiaj przejeżdżając przez jakąś wioskę zobaczyłem wystawioną dla ozdoby starą sieczkarnie, wiec postanowiłem że zapodam temat ile osób wie co to jest :) sposób działania jest prosty jak budowa cepa (też używałem 😀 ). Jeden wkładał siano i dopychał pod noże a drugi krecił i patrzył żeby nie ujabać palców dla drugiego. Na tamten czas wiem że była też już elektryczna na stanie, ale po co marnować prąd jak można ręcznie.
Słuchajcie ale porypana akcja, normalnie #xfiles a nawet #zarchiwumx
Wchodzę wczoraj na strych, a tam dwa ogromne gniazda - jedno szerszeni, drugie os. Jeszcze takich dużych nie widziałem, przynajmniej nie w PL - jakieś 13-14cm szerokości.
Ale nigdzie żadnych insektów. Podchodzę bliżej - oba puste, pod gniazdem szerszeni leżą martwe larwy, pod gniazdem os - dziesiątki martwych.
Co je mogło zabić? Nie mam pojęcia.
Jak wiecie namiętnie oddaję się #osocaust, koło domu wiszą 2 pułapki, na działce 1, obie zbierają srogie żniwo od zeszłego roku. Trupki os, szerszeni i much wysypuję do miseczki w której są też naturalnie resztki płynu wabiącego.
Pierwsza myśl - osy i szerszenie podlatywały do miseczki, nabierały płyn wabiący do gniazda, karmiły nim larwy, to je zabijało.
Ale producent twierdzi że środek jest nieszkodliwy, na bazie owoców.
Trochę średnio w to wierzę, bo osy padają dość szybko po wejściu do pułapki, szerszenie żyją dużo dłużej, ale też w końcu zdychają. Co je zabija? Brak tlenu? Gorąco? Dziwne to. Niestety nie mam ulotki ze składem chemicznym, a na buteleczce nie ma.
Więc sam już nie wiem. Co zabiło osy i szerszenie na strychu, i to całe, duże gniazda? Jedyne co jeszcze przychodzi mi do głowy to wysoka temperatura, strych nie był wentylowany, drzwi zamknięte, robale wlatywały przez szpary we drzwiach.
Ale google podaje że musiało by to być więcej niż 40C, nie wierzę by tak gorąco tam było, nawet gdy było ponad 30 na dworze w te upały co były, niestety nie było mnie akurat wtedy na wsi.
Już nie mam pomysłów.
Jest jakiś Etnomolog na sali? Ja aż tak dobrze się nie znam.
Wiem że niezdrowe i #duparosnie ale byłem głodny, wczoraj się narobiłem to mi wolno.
Podsmażone na smalcu gęsim, pomidorki do d⁎⁎y, bardzo gruba skórka. Ale znalazłem trochę jeżyn.
Najfajniejsze w byciu u siebie jest to że można zrobić sobie pyszne śniadanko, cyknać focie dla atencji, zjeść na werandzie, i nawet nie trzeba się ubierać.
To jest przyzwoite zdrowe śniadanie także nie rozumiem problemu. Co prawda mógłbyś zmienić kiełbasę czyli mięso przetworzone na mięso świeże ale poza tym to jest niemal wzorcowe jedzenie w przeciwieństwie do jakichś płatków czy innego gówna.