Albanska psina ma na codzień takie widoczki.
#wakacje #albania #pieskiezycie


Albanska psina ma na codzień takie widoczki.
#wakacje #albania #pieskiezycie


Zaloguj się aby komentować
Mmmf, nażarłem się jak świnia xD
#gownowpis #wakacje
ale sery to tutaj mają pyszne.
de-sery niestety też xD



Zaloguj się aby komentować
Dopóki nie wybrałem się na pierwsze all inclusive, nie docierało do mnie znaczenie afery z resortowymi dziećmi. Dramat.
#gownowpis #wakacje

Zaloguj się aby komentować
Napiwki dla obsługi hotelowej?
Opinie na tak i nie.
#wakacje #napiwki #januszyzm #cebulizm

Zaloguj się aby komentować
A najlepsze w tym wszystkim jest to że nawet przez chwilę nie myślałem o pracy. No dobra, zerknąłem w maile żeby zobaczyć czy nikt mi wypowiedzenia nie wysłał xD
ale tak to nawet zacząłem się nudzić, co jest świetnym znakiem, że mój mózg trochę mniej zapierdala.
#wakacje #gownowpis


Zaloguj się aby komentować
Pojedzie człowiek na wakacje, myśli sobie 4 gwiazdki, dobry hotel, a tu wita go grzyb. Rezydentka ma coś niby załatwić, ale zobaczymy.
#zalesie #wakacje #bulgaria

Zaloguj się aby komentować
"Szwagier, dawaj drugie wiosło. Forfitery k⁎⁎wa, wszędzie..."
#wakacje #floryda


Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj były dwa.
#tureckiekoty #koteczkizprzypadku #wakacje



Zaloguj się aby komentować
#podroze #wakacje #wlochy
Zachęcony tym, co napisał @splash545 postanowiłem krótko podsumować nasz rodzinny urlop w Umbrii i jej stolicy Perugii. Nie będę ukrywał, że na kierunek podróży wpływ miała cena. Za dwoje dorosłych, dójkę dzieci i dwa bagaże rejestrowane 20 kg zapłaciliśmy 1300 zł. Lotnisko w Perugii okazało się takim większym dworcem PKS. Do miasta śmiga za 5 juro autobus AirLink. Nocleg ogarnęliśmy w samym centrum starej części miasta i tu też udało się trafić z ceną 2600 zł. Samą Perugię można podzielić na dwie części starą i nową. Obie łączy ze sobą system minimetra, czyli jeżdżące raz nad a raz pod ziemią małe wagoniki. O nowej części miasta nie ma w zasadzie co pisać. Ot domy i bloki, które czasami lekko przypominają architekturę polskich osiedli z lat 90. Zdziwiło mnie to, ile lokali jest tam pustych. Sklepy, jakieś małe firmy itp. świecą pustymi oknami, albo planszami z ofertą sprzedaży.
Do sedna jednak, a więc do strego miasta. Tutaj już dostajemy prosto w twarz całym pięknem włoskiej architektury. Stare kamienice, piękne czerwono-brązowe dachy, zielone okiennice, wąskie uliczki. Wszystko to przyprószone lekko artystycznym klimatem (polecam Via della Viola i sąsiednie uliczki), pełne street artu i małych knajpek, które wyglądają jakby mieściły się na 20 m2. Zresztą to w Perugii jest trzeci najmniejszy pub na świecie Ill Birrino. Miasto jest stare, z historią i to widać na każdym kroku. Nie będę się tu jakoś rozpisywał, bo w internecie jest masa info i pewnie masa lepiej napisanych tekstów.
Co do samej Umbrii, to odwiedziliśmy jeszcze małe wioski takie jak Toricella, San Feliciano, Magione czy Monte del Lago. Sa to lekko senne miejsca i jeśli ktoś chce się kompletnie wyłączyć z pośpiechu, to można wpaść i np. kupić sobie kawę i chwilę gdzieś posiedzieć.
Na minus na pewno Jezioro Trazymeńskie. Ogromne, ale zasyfione. Przy brzegu walają się jakieś zaschnięte wodorosty a molo w Toricelli przypomina jakiś betonowy pomost zapomniany przez Boga i ludzi. Szerze to wiedzieliśmy o tym, ale nie spodziewaliśmy się, że aż tak to wygląda.
Z miejsc typowo turystycznych odwiedziliśmy jeszcze Asyż. Nie jestem wierzący, ale przyznam, że sam grób św. Franciszka jest ciekawym miejscem, emanującym jakimś lekko mistycznym klimatem. Miasteczko jest przepiękne, ukwiecone, małe uliczki i niskie kamienice robią wrażenie i mimo tłoku, turystów i wszechobecnych straganów gdzie obok krzyży i figurek leżą koszulki Slayera można się tam wyciszyć i poczuć jakoś... inaczej.
Co do cen, to Umbria uchodzi za region stosunkowo tani. Nawet sami Włosi mówili nam, że są tacy, którzy przeprowadzają się tam właśnie ze względu na niższe koszty życia. My jedliśmy raczej budżetowo, tym bardziej, że postawiliśmy na przemieszczanie się i czasami po prostu łapaliśmy jakiś posiłek w biegu.
Wszędzie podróżowaliśmy transportem publicznym. Pociągów jest sporo i nawet mimo remontów na kolei daliśmy radę spokojnie się przemieszczać. Jeżdżą też autobusy miejskie i podmiejskie a po Perugii śmiga dodatkowo wspomniane już minimetro. Fajnie było wsiąść w wagonik czy autobus w powszedni dzień i poczuć klimat miasta, widzieć ludzi jadących do codziennych spraw i obowiązków. Polecam taki sposób podróżowania. W zeszłym roku w Trieście postawiliśmy na samochód i taksówki a w transporcie do i z Chorwacji pomogła nam przemiła właścicielka wynajmowanego przez nas domku. Było wygodniej ale na pewno mniej podróżniczo i przygodowo.
Myślami jestem jeszcze trochę w Perugii i okolicach, mimo że słowa te piszę w przerwie na śniadanie w pracy.



Zaloguj się aby komentować
Baza hotelowa w Turcji jest bardzo bogata i mają sporo dziwnych rzeczy (np hotel wyglądający jak Kreml). Ale hotelu jak „Titanic” się nie spodziewałem xD
#wakacje #turcja


Zaloguj się aby komentować
Holiday… jakby co to corka spakowana…
czego chciec wiecej?
#holiday #wakacje #slonce #pakowanie #barbie

Zaloguj się aby komentować
Jest fpyte. Bardzo tego potrzebowałem. Basen fajny, morze ciepłe, siłownia za⁎⁎⁎⁎sta, jedzenie top.
#wakacje


Zaloguj się aby komentować
Wrotki do Polski…pierwsze pumki po urlopie
24 830 910 - 40 = 24 830 870
Fotki z prawie jednośladami z południa Włoch dla atencji 😀
#pompujwpoprzekziemi
#podroze
#wakacje





Zaloguj się aby komentować
To i ja zaczynam wrzucać #koteczkizprzypadku #tureckiekoty #wakacje


Zaloguj się aby komentować
#hejto #weekend #wakacje
Zaloguj się aby komentować
Z cyklu Wspomnienia z wakacji cz. 5 i ostatnia.
Niniejszym kończę wpisy z przemyśleniami na temat tegorocznych letnich wyjazdów. Mam nadzieję, że przyszły rok będzie równie obfity w zwiedzanko i niezapomniane przeżycia
Tym razem miejsce, które odwiedzałam multum razy, ale po raz pierwszy zostałam na dłużej, z noclegami oraz zamiast auta wybrałam rower
Sobótki oraz Ślęży nie trzeba nikomu przedstawiać. Z górą i pobliską miejscowością powstało multum legend, jak na przykład ta o Kwiecie Paproci.
Bogata historia rejonu nadaje temu miejscu niepowtarzalny, tajemniczy klimat. Starożytny wał kultowy, rzeźba 'misia' na szczycie, panna z rybą (chociaż tak na prawdę nie wiadomo), czy zabytkowy kościół, sprawiają że jest tu co zobaczyć i poczuć ducha tego miejsca.
Na szczycie znajdziecie restaurację gdzie można coś przekąsić oraz napić się zimnego piwa, oraz co najważniejsze, skorzystać z kibelka
Są tu również wydzielone miejsca na ogniska oraz sporo trawy gdzie można zasiąść na kocyku.
Dla miłośników widoczków jest wysoki punkt widokowy, z którego można podziwiać okoliczną panoramę.
Niewątpliwym minusem jest popularność tego miejsca, która sprawia że jest tu dużo ludzi, nawet przy gorszej pogodzie.
Zaletą jest bliskość Wrocławia oraz otwarte przed paru laty połączenie kolejowe Wrocław Główny - Sobótka.
U podnóża góry również nie brakuje atrakcji. Poza tymi oczywistymi jak np park linowy, bardzo zachęcam do odwiedzenia pobliskich Sulistrowiczek, gdzie można odwiedzić Dawny Park Krajobrazowy Wenecja oraz napić się wody ze Źródła Życia, z którego kiedyś pół Wrocławia zabierała do domu wodę w wielu 5 litrowych butelkach pakowanych do passata, a przynajmniej moja rodzina tak robiła oraz ci którzy stali wraz z nami w kolejce do źródełka
Jeśli chodzi o noclegi, to na zboczu znajduje się rejon objęty programem 'Zanocuj w lesie' oraz raczej mało szeroka baza noclegów.
Ja nocowałam w najbliższym Ślęży, hotelu Sobotel i tak średnio bym powiedziała, szczególnie pod względem czystości i stosunku ceny do jakości. Ale jedno muszę przyznać na pewno, widok z okna miałam przecudny. Tylko zalesione zbocze Ślęży, nic poza tym. Można było spokojnie bez zasłonek nago latać xD
Mimo wszystko mam nadzieję w przyszłym roku powtórzyć ten trip w tym samym hotelu z powodu dobrej lokalizacji.
Moja słowiańska dusza kocha Ślężę i zawsze będzie
#wakacje #wspomnieniazwakacji #sleza #sobotka #sulistrowiczki
Większość z załączonych zdjęć zrobiłam w tym miejscu parę tygodni przez tym konkretnym wyjazdem, bo tym razem byłam zbyt pochłonięta jednoczeniem się z naturą





Zaloguj się aby komentować
#turystyka #wakacje #psy
Szukam ogrodzonego miejsca bezpośrednio nad jakimś jeziorkiem. Chce zabrać psiaka na krótki wyjazd, a ma bzika na punkcie wody.
Wystarczy pusta działka, kimniemy się w kamperze. Chodzi o to aby nie było innych ludzi ani psów, tak aby mógł swobodnie sobie latać.
jak szukać takiego miejsca? Albo może polecicie coś?
@Millionth_Visitor jest camping przy jeziorze srebrnym w Turawie. Akceptują psy, camping jest ogrodzony. Bardzo mało tam ludzi. Można zarówno wynająć domek jak i przyjechać swoim kamperem.
Polecam też jeśli ci bliżej nad morze "camp na wydmie" w Łebie. 80m od plaży, koniec miejscowości. Mają psi prysznic i są dog friendly.
Jeśli zagranica to polecam okolice Szwedzkiego Jonkoping i ogromne jezioro nad którym campingów jak mrówków. Większość dog friendly.
Jeśli morze to moje chyba top 3 z ostatniej dekady to DK Thorup Strand miałem domek 40m od plaży, do około cicho pusto, pies mega szczęśliwy
Jeśli ciepełko to Chorwacja i Cam Strasko. Mają psią strefę i psią plaże z reguły pustą. We wrześniu a byłem tam 14 razy głównie wiatr hula.
Zaloguj się aby komentować
W nienawiści do tego giętkiego sk⁎⁎⁎⁎synu tak zostałem wychowany. Niby człowiek widział filmiki jak go składać ale za każdym razem jak przychodzi ta chwila to następuje reset pamięci i kombinowanie jak go wcisnąć w pokrowiec.
Właśnie wróciliśmy z Węgier i za każdym razem jak go musiałem złożyć to mnie trafiało. Ale najlepsze było wczoraj. Zbieramy się już do powrotu. Niemożliwość włożenia go do pokrowca osiągnęła szczyt ale jakoś go w końcu wcisnąłem. Ale pokrowiec nie dało się zamknąć do końca. Po drodze wstąpiliśmy do tokaju po winko. Otwieram bagażnik a ten myk z pokrowca wyskoczył i rozłożył się na drodze. O kurła myślałem że go połamię w pizdu. Miał szczęście że nie było jakiegoś śmietnika w zasięgu wzroku. Tak go poskrecałem że do pokrowca dwa by się zmieściło xD
#wakacje #heheszki #problemypierwszegoswiata

Zaloguj się aby komentować
Wybór hotelu tylko dla dorosłych to był strzał w dziesiątkę. Cisza, spokój. Nikt nie płacze, nie skacze do basenu, nie ogląda bajek na głos przy posiłkach. Szkoda, że takich miejsc jest dość mało, ale baza i tak rośnie z roku na rok. Świetne rozwiązanie dla ludzi lubiących spokój.
Pozdrowienia z Cypru
#wakacje #podroze
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta ale jak to kolego? chcesz mi powiedzieć że pojechałeś na wakacje odpocząć? nie lubisz wydzierających się dzieci? biegających po całej restauracji i jedzących całymi sobą gapiąc się w telefon? przecież musimy kochać dzieci i je tolerować w każdej możliwej sytuacji (i jebniętych rodziców też) bo przecież demografia i nasza przyszłość
Zaloguj się aby komentować