Zaloguj się aby komentować
#lato #hejto40plus #hejto30plus #wakacje #lata80
Wczoraj ktoś zarzucił mi mitologizację lokomotyw EN57
Wakacje, wakacje? Gzie się wybierają Tosie i Tomki? Pewnie w góry i na Mazury, ale zapewne wielu z Was bierze żonę/męża czy też partnera/partnerkę względnie jeśli jesteście patologią to konkubinę i lecicie do Hiszpanii, Włoch, Grecji, Turcji a może i dalej a czy pamiętacie kogoś z Waszych znajomych kto w cudownych latach 90. śmigał ot tak sobie na zagraniczny urlop? Z mojego dzieciństwa nie pamiętam takich przypadków. Pokolenie dzieciaków urodzonych w pierwszej połowie lat 80., to ci którzy wakacje spędzali biegając po osiedlu, jadąc do babci na wieś albo na kolonię nad Solinę. Ewentualnie rodzice szarpnęli się na wyjazd nad Bałtyk albo na Mazury. Sam pamiętam, że pierwszą osobą z kręgu moich znajomych, która jeździła zagranicę na wakacje była Karolina, moja dziewczyna z czasów licealnych, która śmigała do Chorwacji czy Grecji albo rodzice fundowali jej i jej siostrze weekendowy wypad do Londynu. W końcówce lat 90., to było nie byle co. No ale ona miała bogatych rodziców prawników. Mój najlepszy kumpel z osiedla Marcin pojechał kiedyś na dwa tygodnie do Monachium, ale tylko dlatego, ze miał tam wujka. Generalnie dzieciaki i młodzież nie wystawiali nosa poza Polskę. Zresztą sam pamiętam jak pojechałem z rodzicami na dwa tygodnie nad jezioro. Nocowaliśmy w domkach w dawnym ośrodku wypoczynkowym MO jedząc w stołówce zupę mleczną na śniadanie. Sporo moich koleżanek i kolegów nad morzem zaliczało tzw. wczasy wagonowe. Kiedyś to było...

@WatluszPierwszy Wszystko zależy od sposobu zwiedzania czy odpoczywania - bo czy nad tym jeziorem pod namiotem było źle? Ja dalej wybieram ten sposób wypoczynku - jeśli mam w planie siedzieć na d⁎⁎ie bez zwiedzania to dalej jadę nad to samo jezioro co 30 lat temu ¯\_(ツ)_/¯ Nie rozumiem po co ludzie jeżdżą przez pół Polski tylko po to żeby nad innym jeziorem posiedzieć czy nad 'inną' plażą nad naszym morzem. All inclusive to już zupełnie nie dla mnie.
W dzieciństwie nigdzie za granicą nie byłem, nawet nie na polskich koloniach - za to całe wakacje na wsi jako półdarmowa siła robocza spędzałem (nie żalę się, raczej miło wspominam i chwalę). Jak skończyłem 16 lat i można było w tym wieku pracować jeszcze, to jeździłem do rodziny do Gdańska, wuja zawsze jakąś robotę mi znalazł (magazyn w markecie, produkcja bloczków betonowych), coś tam ciotce odpalałem z tygodniówek i robiłem zakupy, a w zamian byłem wolnym człowiekiem z własnymi pieniedzmi :D
Pierwszy raz za granicę wyjechałem po zrobieniu prawka, czyli w wieku 18 lat - przyjaciel miał wuja w Essen i tamten ogarnął mu auto, które trzeba było sprowadzić - kupił bilety na autobus, pojechaliśmy na weekend, wuja jeszcze na jakąś robotę w wykończeniówce nas wziął xD I wracaliśmy szaloną Corsą 1.2.
W tym samym roku, z tym samym przyjacielem wyjechaliśmy przez biuro pracy na pracę wakacyjną do Holandii - również żeby pracować i zwiedzać.
Do ciepła nigdy mnie nie ciągnęło, zwiedziłem Holandię, Danię, liznąłem Niemcy, z dzieckiem byłem póki co na Litwie i w Czechach, ale generalnie lubię zwiedzać Polskę i jeszcze nie wszędzie byłem, a prawdę mówiąc nawet nad tymi moimi okolicznymi jeziorkami jest spoko wyskoczyć nawet na weekend.
@WatluszPierwszy widać byłem bananem
W latach 90 starym dostawczakiem z łóżkiem z tyłu moi rodzice jeździli do brata do Austrii, a potem nad lazurowe wybrzeże. Byleby z Polski wyjechać, bo drogi wtedy były dramatem.
Obozy letnie często były Czechy/Słowacja, chyba taniej wychodziło niż u polskich górali.
@WatluszPierwszy na przełomie 80/90 jeździłem z rodzicami i babciami na węgry, nie pamiętam czy do bułgarii czasem też, ale to taki wypoczynek na torbach pełnych dresów na handel, jak się sprzedało to dopiero były wakacje. pamiętam zakręconą ślizgawkę nad balatonem, gdzie takie u nas się zaczęły pojawiać dużo później (aquapark Leszno był chyba pierwszy?). @NiebieskiSzpadelNihilizmu także to nie trzeba było być resortowym bananem.
@zuchtomek no dokładnie, do Łaz to już ze 30 lat będzie jak jeżdżę co roku, wiocha spokojna, na plaży luz, całe bydło ściąga do pobliskiego Mielna, drugi rok spowrotem pod namiot, zobaczymy czy mi 3 tygodnie sierpnia d⁎⁎y w śpiworze nie przemrożą...
Zaloguj się aby komentować
#urlop #wakacje #włochy #pytanie
Stało się, jakiem chciał. Jadziem do Włoch. Znowu... czyli tak, jak ma być

Jeziora Garda, Como, Maggiore i Iseo. Samo Bergamo jest bardzo ładne. Polecam zerknąć na listę najładniejszych miasteczek Italii https://borghipiubelliditalia.it/borghi/ i wybrać kilka. Na północy dużo fajnych gór do zdobycia.
Zaloguj się aby komentować
Chujozy na lotnisku zniszczyły nam walizkę w taki sposób, że nie dało się przymocować kółka. Na szczęście jestem sprytny. Jutro wylot.
#chwalesie #wakacje


Nie zgłosiłeś uszkodzenia czy za późno się zczaiłeś? Mi a jednej walizce wyrwali dwa kółka i boczne plastiki amortyzujące - od razu po odbiorze bagażu do okienka że odjebali manianę i niedlugo po tym zdarzeniu dostałem mejla, że przez ich stronę internetową mogę wybrać sobie nowy bagaż; mogłem wziąć jakiś za darmo, ale dorzuciłem od siebie 20€ i miałem od nich zestaw trzech bagaży w różnych wymiarach.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Losie złoty, dopiero co się wakacje zaczęły a tu już tym dzieciakom ptsd robią w sklepach
#wakacje #szkola

Zaloguj się aby komentować
. #hydepark #wakacje #polska #baltyk #heheszki
Ktoś widział parawanowe plaże w innych krajach?

Zaloguj się aby komentować
#suseuspamuje #wakacje
Uwielbiam tory saneczkowe, 6 zjazdów za 65 pln w Jedlina-zdrój, obok wieża wspinaczkowa i park linowy ale z powodów zdrowotnych nie mogę z nich skorzystać.





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Czy ktoś tutaj może korzystał z opcji nadawania bagażu za granicę przez paczkomat i mu się to sprawdziło?
Jadę za granicę z bobasem, chętnie bym nadał część rzeczy paczkomatem, ale mam obawy, że o ile u nas paczkomaty działają super, to w takich Włoszech coś nie dotrze na czas i będzie trzeba kombinować z bieganiem po sklepach
#podroze #inpost #wakacje
Zaloguj się aby komentować

Przed wakacjami urzędnicy i organizacje praw kobiet alarmują: dla wielu dziewcząt i części chłopców wylot oznacza drogę do przymusowego małżeństwa, a nie urlop. Ich powrót do Niemiec pozostaje niepewny. Początek wakacji, wylot na letni urlop – i potem w kraju pochodzenia rodziców nastolatkę wydaje...
#praca #urlop #wakacje #rodzina #gownowpis
Moja żona z dzieciakami i teściami lecą w weekend na Cypr i jak słyszę, jak ustalają co będą robić, kiedy, gdzie, jak. Co komu pasuje, co nie pasuje, to już się cieszę, że się wykręciłem od tego wyjazdu.
Siedzę sam z dd (dzieci i dziady) na wiosce do końca sierpnia, nie chcesz wpaść pomóc?
Zaloguj się aby komentować
Ach ta dzisiejsza młodzież! Tylko tylko grajo w kąkuter i głupoty im w głowie!
Wyszli by czasem na zewnątrz!
Tymczasem plac zabaw przed moim blokiem:
Godzina 20:10, leje jak skuwysyn, a dzieciaki konsekwentnie grają w gałę od jakichś 4 godzin
#dzieci #wakacje #sport

Grają w piłkę?? Koniecznie jakaś stara torba musi niezwłocznie zadzwonić na milicję! Za moich zamierzchłych czasów przynajmniej tak było :v Wychowałem się na osiedlu budowanym za komuny, dookoła wielka płyta a posrodku wielki plac zabaw i teren zielony np pod gre w pilke. Wzdłuż chodników lawki na których zasiadał osiedlowy monitoring i jak tylko ktoś zaczynał grać w piłke to sie darły, żeby przestać, że nie wolno bo dzwonia na milicje. Na plac wychodziły też okna, więc z okien też się darły.
Raz starsze chłopaki grały juz pozniejszym wieczorem w wakacje, zaczynało się robić szaro. No i faktycznie trochę przesadzili, bo im piłka wpadła na balkon na parterze takiej emerytowanej nauczycielki. Ona piłki już nie oddała, tylko znowu straszyła milicją, więc chłopaki wzięli kosz na śmieci taki pomarańczowy, napełnili wodą i wrzucili do mieszkania xDD Piłka nadal nie wróciła ale po jakimś czasie pojawiły się u niej kraty na balkonie xD
Ale no bez kitu, plac zabaw na którym ja się bawiłem a to co widuje teraz to jakiś żart, jak komuś ma się chcieć na tym bawić? :v Czasem się zdarzy jakiś fajny i nowy ale większość to jest jakaś jedna huśtawka, konik na sprężynie i czasem jeszcze jakieś połączenie drabinki i niedojebanej zjeżdżalni, przyjdzie dwójka dzieci i tłok :v
Zaloguj się aby komentować
#dzieci #wakacje #hejto30plus #hejto40plus trochę #nostalgia
Moje dzieciaki dziś sobie pospały do 10:00. Wiadomo wakacje.
Tak sobie pomyślałem, że spytam, jak to było u Was w wakacje. Spaliście do południa czy od razu rano rodzice Was do czegoś gonili? Ja w domu miałem święty czas. Rodzice uważali, że skoro cały rok szkolny biegam co rano do budy, to w wakacje mam pełną swobodę. Jak miałem ochotę wstać o 8:00 i lecieć na rower z kolegami, to droga wolna a jak chciałem leżeć w łóżku do obiadu, to proszę bardzo. Natomiast u mojej żony i niektórych kumpli było zupełnie inaczej. Od rana wyznaczone zadania bo "masz wakacje, to zrobisz to, masz czas żeby pomóc w tamtym, możesz się zająć tym...".

Zaloguj się aby komentować
Kłodzko jest miastem znanym przede wszystkim z potężnej twierdzy, która przyciąga rzesze turystów. Ale Kłodzko to również piękne stare miasto, gdzie zobaczyć można ciekawy rynek z ratuszem, a także niezwykłą architekturę sakralną i wiele innych miejsc, o których przeczytacie w tym artykule. W Kłodzku zachowały się wspaniałe pozostałości murów obronnych, dlatego miasto z dumą bierze udział w projekcie „Miasta stojące murem”.
Zapraszam do artykułu na blogu
Co zobaczyć w Kłodzku?
Mury obronne: powstały najprawdopodobniej przed końcem XIII wieku, aczkolwiek wiadomo na pewno, że w XV wieku zostały solidnie rozbudowane. Dzięki obwarowaniom miasto pomyślnie przetrwało nieudane próby zdobycia go przez husytów w 1428 roku. Pierwotnie obwarowania mogły mieć nieco ponad kilometr długości, z czego do dzisiaj przetrwało zaledwie około 200 metrów.
Twierdza Kłodzko: największa i najciekawsza atrakcja w mieście, która w przeszłości pełniła nie tylko funkcje militarne, ale również rolę ciężkiego więzienia. Podczas zwiedzania polecam przejść trasę górną oraz niesamowite chodniki kontrminowe. Duże wrażenie robi wystrzał z prawdziwej armaty, który odbywa się w ramach zwiedzania wyższych partii obiektu.
Podziemna Trasa Turystyczna: Podziemne tunele powstały już w XIII wieku i służyły mieszkańcom jako bezpieczne piwnice do leżakowania lokalnego piwa oraz przechowywania żywności. Po latach zaniedbań i groźbie zawalenia się starówki, udało się je zabezpieczyć dzięki ogromnemu wysiłkowi naukowców z krakowskiej AGH. Obecnie turyści mają do dyspozycji w pełni bezpieczny odcinek o długości sześciuset metrów.
Kościoły na starym mieście: W centrum Kłodzka znajdziecie zachwycającą architekturę sakralną, w tym gotycki kościół Wniebowzięcia NMP zapoczątkowany przez joannitów w 1344 roku. Warto odwiedzić także kościół Matki Bożej Różańcowej na wyspie Piasek, który na przestrzeni lat wielokrotnie opierał się niszczycielskim powodziom. Na uwagę zasługuje również kościół świętego Jerzego i świętego Wojciecha, którego żmudna odbudowa po pożarze trwała blisko 150 lat.
Rynek: Plac Bolesława Chrobrego charakteryzuje się sporym spadkiem, co bezpośrednio wynika z górzystego ukształtowania terenu. Został on wytyczony w drugiej połowie XIII wieku, a z czasem otoczyła go piękna renesansowa oraz barokowa zabudowa. Spacerując po nim, można podziwiać wspaniałe zabytkowe kamienice, takie jak ta zwana Pod Murzynem czy słynna Kamienica Pod Jeleniem.
Ratusz: Obecny neorenesansowy budynek ratusza powstał pod koniec XIX wieku, niedługo po tym, jak jego poprzednik doszczętnie spłonął. Z tamtych ogromnych zniszczeń zdołano uratować jedynie średniowieczną wieżę. Stanowi ona obecnie najstarszy oraz najcenniejszy historycznie element tego majestatycznego gmachu.
Muzeum Ziemi Kłodzkiej: Placówka mieści się w dawnym konwikcie jezuickim z XVII wieku zlokalizowanym w samym centrum miasta. Na tamtejszych wystawach stałych można podziwiać między innymi bogate zbiory numizmatyczne, zabytkowe zegary śląskie oraz piękne szkło artystyczne.
#antekpodrozuje #polska #dolnoslaskie #klodzko #podrozujzhejto #wakacje #turystyka #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #architektura #zainteresowania
-------------------------------------------
Jeśli chcesz być na bieżąco z moimi znaleziskami to zapraszam do śledzenia hashtagu #antekpodrozuje
Jeśli chcesz, żebym Cię wołał w przyszłości, to zostaw piorun pod odpowiednim komentarzem poniżej





@antekwpodrozy Mój ulubiony region urlopowy - atrakcje można mnożyć - objeździć kopalnie, miasta i miasteczka, rafting zaliczyć, doskonałe szlaki wędrówek dla początkujących, rzut beretem w każdą stronę do Czech. Nic tylko zwiedzać.
W samym Kłodzku (tuż pod) warto też odwiedzić minieuroland, gdzie odbywa się festiwal kwiatów i ostatnio bardziej w minizoo się przekształcają - można wejść do wiewiórek i pod potężną wolierę dla egzotycznych ptaków.

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Tak jakoś nie chciało mi się wczoraj siedzieć po pracy w domu, żona w ciąży, cały dzień siedzi z pierworodną bo ta ma pierwsze w życiu wakacje to se myślę - dam jej odpocząć i zarządzam wycieczkę.
- Dawaj młoda skoczymy nad jeziorko
- Nie chce mi się.. A gdzie?
- Gdzie chcesz, możesz wybrać
- Tu nie chcę i tam nie chcę bo ostatnio mi się nie podobało
- To jedziemy na Kiełpińskie
- Nie chce mi sieeee
- Weźmiemy SUP'a
- Gdzie moje klapki!
Może nie popływaliśmy za długo, ale oswajanie z wodą trwa, nie chcę nic narzucać żeby nie zrazić.
Przy okazji udało się przetestować kamizelkę:
- Wiesz co, w sumie nie testowaliśmy tej kamizelki czy działa, a sobie pływamy.. Musimy przetestować, wskakuj.
- A ja mam tu grunt!?
- No nie, jakbyś miała to co to za test? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
- <siup> aaaaa tata, ja nie mam gruntu!!!1111
- Dobra, nie panikuj. Uspokój się.
- TO W TYM MOŻNA SOBIE NA PLECKACH LEŻEĆ I NIC NIE TRZEBA ROBIĆ? NIE WYCIĄGAJ MNIE!
Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się, że skoczy xDDD Ale kamizelkę możemy polecić :D
A poza tym mieliśmy czas w spokoju porozmawiać o życiowych rozkminach lvl7
- Tata, a jakbym się topiła to co wtedy?
- Jestem z Tobą to bym Cię wyciągnął za kołnierz
- A jakbyś nie dał rady?
- To bym wskoczył i Cię wyciągnął
- A jak byś wiedział, że nie dasz rady mnie uratować?
- To i tak bym wskoczył i ratował z całych sił
- A jakbyśmy się razem utopili?
- I tak bym Cię ratował. Zawsze. Po co w ogóle o takich głupotkach myślisz?
- Dla mnie to nie są głupotki
Zaczyna mnie przerażać to co stworzyłem ¯\_(ツ)_/¯
#jezioro #wakacje #rodzicielstwo #tatacontent #woda #plywanie #sup #zuchpostuje

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wakacje, wakacje... wspomnienia i #nostalgia #lata90 #hejto40plus #wakacje #polskapowiatowa
Dziś pozytywnie o latach 90., które zwykle wspominam mocno ambiwalentnie po tagiem #preczzmitologizacjalat90
Każde porządne miasto w tym kraju a już szczególnie miasto w tzw. Polsce powiatowej musiało mieć w latach 90. Dni Miasta. Cóż to było, to pewnie wielu wie i pamięta a tym, którzy zapomnieli przypomnę. Impreza ta zawsze miała ten sam schemat. Scena w amfiteatrze, ewentualnie na rynku lub stadionie lokalnego A-klasowego klubu Orzeł czy inny Zawisza a niej obowiązkowo występy kapeli wiejskiej z Kobyłki Dolnej, kabaretu OT.TO albo innego Konia Polskiego, gdzieś pomiędzy tym wciśnięte wybory Miss Ziemii jakiejś tam a na koniec koncert gwiazdy. Jak hajs był to gwiazdą była np. Republika. Sam zaliczyłem ich koncert właśnie na takiej imprezie. Jak było gorzej i hajsu mniej, to wystarczyć musiał coverband Queen czy Led Zeppelin złożony z podstarzałych Czechów (nie żartuję, sam widziałem). Jenak jako małolat nie na to czekałem najbardziej. Dni Miasta były dla mnie czasem świętowani gdyż to właśnie wtedy moi rodzice pozwalali mi na przysłowiowe odpięcie wrotek. Nie wiem na czym polegała magia tego czasu i logika ich myślenia, ale o dziś pamiętam, że słyszałem jedynie "możesz iść" zamiast zwyczajowego "a o której wrócisz?", "tylko bez głupot", "a z kim ty się tam wybierasz?". To co się wyprawiało w ciągu tych dwóch dni określić mogę jedynie słowem bachanalia. Byli koledzy, alkohol, wygłupy, wszelkie możliwe sytuacje, które moi rodzice określiliby w najlepszym razie jako głupie i nieodpowiedzialne. No i najważniejsze... we wszystkim tym ochoczo brały udział także moje koleżanki. Do dziś pamiętam, i jest to wspominane w moim domu rodzinnym, jak na jedną z takich imprez wyszedłem przed obiadem i wróciłem na obiad, ale... dnia następnego. Zero konsekwencji w domu. Czy uczestniczyłem w pokazach wokalnych Zespołu Żon i Matek z Koziej Wólki na scenie amfiteatru... a w życiu. Ten czas spędzało się przy piwie w parku, albo po prostu łażąc bez celu wśród ludzi i spotykając kolejnych znajomych. Pamiętam natomiast bardzo dobrze koncerty gwiazd. Dziś włos się jeży na głowie, bo standardy bezpieczeństwa... j⁎⁎ać je. Nie było ich. Na koncercie Republiki luzie stali nawet na dachu wejścia na amfiteatr miejski a pod scenę nawet nie poszedłem, bo zadziałała resztka rozsądku i nie chciałem zostać zgnieciony. Występ Oddziału Zamkniętego zakończył się zamknięciem przez ochronę bram na skutek inwazji rządnych muzyki fanów. Pamiętam też starcie mojego kolegi z kimś z zespołu Formacja Nieżywych Schabuff. Panowie z kapeli salwowali się ucieczką i zasłaniali ochroną w konfrontacji z... 16-latkiem. ten czas, to było szaleństwo.

@WatluszPierwszy Masz talent do odkurzania z mojej pamięci wspomnień, które są tam gdzieś, ale przysypane kolejnymi latami zmagań z życiem. Twoje wpisy budzą we mnie nostalgię, więc bardzo Ci dziękuję.
Pamiętam Dni Łodzi, które były chyba na początku września i różne koncerty, włóczenie się z kolegami, piwko. Dziewczyny wtedy też były jakieś bardziej miłe i otwarte.
Zaloguj się aby komentować
Cześć! Proszę o pomoc.... Chciałam ponamiotować . Jestem jednak kompletnie zielona w tym temacie. Załatwiłam sobie już namiot i wolny weekend. Nie mam jeszcze jednak miejsca. Nie za bardzo wiiem , czy można się rozbijać tylko w tych oficjalnych miejscówkach? Czy coś na pół dziko/ dziko? Przy rzecze czy coś takiego jak w lesie? Interesują mnie okolice Krakowa. Czy ktoś może coś doradzić? Desperacko proszę żeby ktoś coś doradził ( obiecałam już takie nocowanie siostrzeńcowi) #las #survival #wakacje #ratujmyhonorcioci
Dzięki. Dzięki. :) Widziałam zanocuj w lesie. I że są pola namiotowe. Ale czy ktoś coś poleca? Jakieś miejsce/okolice? Tak żeby było fajnie xD ładnie i miło spędzić czas . Czy można się rozbić gdzieś na wsi przy rzece? Czy raczej tylko w oficjalnych miejscach? Czy ktoś tak spędza czasw okolicach Krk?
Zaloguj się aby komentować