#ultra

1
36

Choć wielu zawodnikom pozostało jeszcze blisko pół trasy Atlas Mountain Race 2026, czołówka zameldowała się już na mecie. Wśród nich był Radek Gołębiewski, któremu udało się zająć rewelacyjne 3 miejsce Radek zapowiedział już, że być może wróci do Maroka za rok, aby powalczyć o P1.


Zdjęcia od organizatora z fb.


#ultra #rower #sport

516d5284-6f8d-4a99-b9f9-54eb548c6b7c
dc19f1c6-afe1-4300-876d-cdffc06c3e45
df3aec27-d3ac-45ee-8597-3b829babeea1
1462a75b-9df9-454e-bffd-b0f34908554b
82b0b3a9-98d6-47dc-b90d-edbad44e360a

@Furto Radek za⁎⁎⁎⁎sty człowiek. Pare razy gadałem w bazie, raz gadałem z nim na trasie (tylko dlatego, że miał awarię i pół dnia kiblował czekając na nowy widelec)

Zawsze jak jest na zawodach to mu kibicuję

Zaloguj się aby komentować

Ile można przejechać na rowerze w rok?


W 2025 roku, zdecydowanie dla mnie najlepszym, przejechałem 7843 km (z trenażerem!). Co prawda wypadłem na koniec roku na 2 miesiące, ale i tak wpadłby pewnie jakiś 1k km.


Prawdopodobnie rekordzistą Hejto jest @onpanopticon który zrobił chyba 12k km, ale jeździł od któregoś tam maja. Na potrzeby wpisu przyjmijmy, że jeżdżąc cały rok zrobiłby 18-20k km.


Profesjonalni zawodnicy kręcą ponoć 25-35 tysięcy rocznie.


Wspominany tutaj kiedyś Szymon Lubiński, zrobił w ubiegłym roku minimalnie ponad 50 tysięcy kilometrów. Tak, blisko 1000 km tygodniowo, gdzie na przykład mój najlepszy miesiąc to 1250 km, a @onpanopticona chyba 2500 km. Szczecinianin jest konio-świrem, który klepie krótkie czasówki z prędkością mi po 50 km/h+ i wygrywa czasem w zawodach za granicą.


Jednak wyżej wymieniony na pewno nie przejechał najwięcej w Polsce, bo pewien kozak z Trójmiasta, którego nazwiska niestety nie pamiętam, zrobił jakiś 1000 km więcej.


Jak dużo ostatniej dwójce zabrakło do rekordu świata?


W c⁎⁎j.


Amerykanda Amanda Coker, od maja 2016 do maja 2017 roku przejechała na rowerze 139 326 kilometrów. Nie regulujcie monitorów, informacja jest prawidłowa, robiła dziennie średnio 381 km. Była imponująco regularna, bowiem jej najdłuższy przebyty dobowo dystans wyniósł 486 km.

Gdzie jeździła?

Non-stop po ok. 11-kilometrowej pętli po Fleetwoods Park na Florydzie.

Co jeszcze bardziej zdumiewające, po pobiciu rekordu o prawie 17 tysięcy kilometrów, wcale się nie zatrzymała. Około dwa miesiące później, pobiła rekord przejechania 100 tysięcy mil (160934 km) w jak najkrótszym czasie, czego dokonała po 423 dniach. Obydwa rekordy uznawane są przez World UltraCycling Association i Księgę Rekordów Guinnessa.

Coker jeździła w tym czasie na rowerze szosowym, triathlonowym oraz poziomym.

Co jest jeszcze warte uwagi, w 2011 roku została poważnie ranna z winy kierującego autem i z powodu uszkodzeń kręgosłupa oraz głowy, wróciła do jazdy na rowerze dopiero po 4 latach.


#rower #szosa #ultra #ciekawostki

20115579-77c5-4c75-8182-6e254a78b7bd

@Furto Szalone wartości, ale podziwiam. Sam czasem na rowerze pojeżdżę, ale głównie po lasach, bo na zwykłą drogę nie wjadę, bo się po prostu boję o życie. Serio. Przez co nie bardzo mam dokąd jechać. Jakiś czas temu mocno zazdrościłem tym wszystkim pedalarzom, których mijałem na krętych, wąskich i stromych drogach w Andorze, bo widoki mieli pierwsza klasa, ale i kondycję również, bo pod górkę ładnie darli.

Pewniej się czuję, idąc po krawędzi klifu czy innej półce skalnej, będąc samotnie w górach niż na drodze między samochodami

Natomiast, jak już kolega @onpanopticon napisał, jeżdżąc w pętli, aby nabijać kilometry, to bym również zwariował. Więc u mnie rower to sporadyczna przygoda.

Zaloguj się aby komentować

Wczoraj coś tak mi weszło na głowę, że aż się podzielę tym z Wami.


Mały słowniczek słowem wstępu:

  1. MRDP (Maraton Rowerowy Dookoła Polski) - prawdopodobnie najtrudniejszy ultramaraton szosowy w Polsce, liczacy ok. 3200 km, odbywający się co 4 lata. Warunkiem uczestnictwa jest ukończenie w ostatnich 2 latach jednego z wyścigów 1000km+ lub posiadanie udokumentowanego przejazdu od długości co najmniej 900 km w 72 godziny.


  1. Di2 - potoczne określenie na elektroniczną grupę przerzutek od Shimano. Klamkomanetki od zmiany biegów nie są połączone linką z przerzutkami, tylko są zasilane małymi bateriami i przekazują sygnał bezprzewodowo. Daje to możliwość wprowadzenia pewnych automatyzmów w pracy napędu, poprawia szybkość działania przerzutek i możliwość ich łatwiejszego korygowania, ale no właśnie, przerzutki normalnie trzeba ładować, co jakieś 1000 km (trwa to ok 1h).


No więc tak, trafiłem wczoraj na forum rowerowe podróże, do wątku poświęconego MRDP 2025. Na ostatniej stronie widniał wpis jednego z uczestników wyścigu, który odpisał użytkownikowi, który kibicował mu tylko z uwagi na miejsce zamieszkania.

Wklejam poniżej tę wypowiedź, usuwając jedno z pierwszych zdań oraz ostatnie. Dlaczego - napiszę później.


Cześć,

nie wiem, co prawda, kto kryje się pod tym NIK-iem, ale ponieważ wyczytałem, że mi kibicowałeś, to czuję się zobowiązany do wyjaśnienie mego tak wczesnego DNF-u.

[... ]

Zdążyłam nawet na przedstartową kolację, szybkie pakowanie pożyczonej w Poznaniu od Sebastiana torby Tailfina, doładowanie do pełna Di2 i rano z Danielem i Markiem Kammem jadę na start, nieco przejęty, w końcu trzy lata trenowałem ... no i ten mój wiek.

100 m przed latarnią w Rozewiu czuję, że coś przerzutka nie chce zmienić przełożenia. Wszyscy ustawiają się już do zdjęcia, sprawdzam - Di2 MARTWE.

Daniel pociesza mnie, Lechu wracaj do willi, naładuj i wystartujesz później.

Gdybym był kobietą, to bym się rozryczał, a tak zacisnąłem zęby i wracam na miejsce noclegu.

Ładuję baterię ca 2 godz. i jadę ponownie na miejsce startu, O godz. 14:30 zjawia się pani z obsługi MRDP, robi mi zdjęcie z odnotowaniem godziny startu i nerwowo ruszam, ciągle przeliczam w myślach, gdzie oni przez te 2,5 godz. już mogą być, pewnie czołówka ma już za sobą ze 120 km, no kiedy mogę kogoś dogonić.

Na tych rozważaniach schodzi mi jazda po Kaszubach, gonię jak głupi, parę razy w nerwach gubię trasę, w Żabce w Kolbudach zjadam coś na ciepło i przelatuję Żuławy z wiatrem w plecy w ekspresowym tempie. W rejonie Elbląga pierwsze prawdziwe oberwanie chmury. We Fromborku, już w ciemnościach i w deszczu mijam przed sklepem pierwszą migającą lampkę. W Braniewie na Orlenie, po 200 km, już jestem 10-ty od końca.

Podbudowany ruszam z werwą, mijam Gronowo i gdzieś na 2015 kilometrze Di2 zdycha. Z przodu mała tarcza, z tyłu przedostania z dołu. Z pogoni nici. Młynkuję 24 km/h, z góry nawet nie warto kręcić. Przeganiam jeszcze chyba 3 osoby i docieram na 283 kilometrze do Orlenu w Bartoszycach. Uprosiłem panie z obsługi, by pozwoliły w hydroforni podłączyć Di2 do prądu.

Dogoniłem jeszcze Daniela i kilku innych kolegów ultrasów. Siedzę smętnie i patrzę, jak inni dojeżdżają, jedzą, piją i ruszają dalej. Po 1,5 godz. stwierdzam, że to bez sensu. "Proszę pani, czy tu jest jakaś stacja? - Nie, najbliższa w Korszach". Sprawdzam połączenia do Grudziądza. Najbliższe za 50 min - łapię podładowany rower i gnam 28 km na pociąg. Na dworcu jestem o godz. 06:00, 10 minut przed odjazdem pociągu do Olsztyna i dalej do domu.

PS.

Di2 (na gwarancji) w serwisie u Kwiatkowskiego w Toruniu naprawiano miesiąc. Wymieniono baterię na nową, rano wszystko martwe. Wymieniono okablowanie - rano wszystko martwe. Komputer nie pozywał błędu. Wymieniono przerzutkę na GRX-a, wszystko chodzi jak w zegarku - znowu jeżdżę!

[...]


Pozornie zwykła relacja, opisująca pech autora. Poniżej jednak wkleję wycięte fragmenty wypowiedzi, które skłoniły mnie do wrzucenia tego tutaj


Dzień przed startem wyjechałem autem do Poznania na ślub mojej wnuczki Marysi. Po ślubie w poznańskim ratuszu wskoczyłem do auta i popędziłem do Rozewia.


Tyle, że na następnym MRDP będę miał już ... lat. To chyba już nie wypada.


Autorem wpisu jest Pan Lech Flaczyński - według listy startowej MRDP, urodzony w roku 1948. Nie wiem czy da się to jakkolwiek cenzuralnie skomentować. Mimo niepowodzenia, zwrócie uwagę na wytłuszczony fragment - 28 kilometrów w 40 minut, mając blisko 300 km w nogach.


Oznaczam @Ragnarokk - wiem że lubisz takie ciekawostki


#ciekawostki #rower #szosa #ultra #mrdp

@Furto Jebaniutki dobry.


Co do przerzutek to nie za bardzo rozumiem co tam zaszło. Zapomnial chlop baterii naladować a zapasowych nie miał czy po prostu baterie mu się zbyt szybko drenowały bo miał źle skonfigurowany sprzęt?

Gdybym był kobietą, to bym się rozryczał, a tak zacisnąłem zęby i wracam na miejsce noclegu.

Natomiast gdybym był mężczyzną to bym usiadł i pomyślał co może się odjebać na trasie ultra maratonu na dobrych kilka tysięcy kilometrów, zamiast wierzyć w to co producent zapisał w karcie produktu.


Ja nie wiem, też mi gościa żal, ale od początku jak się to czyta to jest takie grube wtf. Ludzie się srają że hydraulika o kant d⁎⁎y potłuc, bo jak j⁎⁎⁎ie w trasie to lipa, a tu typ z niewymiennym zasilaniem przerzutek robi yolo I jeszcze smętne wpisy wrzuca że się zesrało ¯\_(ツ)_/¯

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wrzucałem jak ludzie jeździli rowerem dookoła Polski. Teraz podbijam - przejście dookoła Polski W planie było 100 dni i plan w 100% zrealizowała


A dodajmy, że Karolina miała trasę o 800km dłuższą niż rowerzyści


Dodajemy zatem Karolinę do Klubu Ludzi Pozytywnie Popierdolonych


#spacer #polska #ultra

04a6b20d-ed8f-4d2f-be32-ba3ef68f4978
38298775-fc77-4ac8-a736-394e520c07b8
28e21bb4-4075-470f-a30c-3fdc504c6059
Ragnarokk userbar

Gratulacje, zazdrość i...

...oczywista konsternacja, że zawsze gdy ktoś ktoś robi taki wyczyn to jest to osoba szczupła, a nie ciałopozytywna. Czyżby spisek?

Zaloguj się aby komentować

Uroki długich zawodów ultra. Pierwszy zawodnik już kręci po Ziemii Kłodzkiej, ostatni zawodnicy jeszcze przy Ukrainie i mają przed sobą wszystkie góry Polski.

Za 3h połowa przewidzianego czasu, połowa dystansu jest w okolicach Zalewu Czorsztyńskiego. Zważywszy na skumulowane zmęczenie, kontuzje i degardacje sprzętu to ludzie którzy nie są jeszcze w okolicy przynajmniej Nowego Sącza to są zasadniczo już na 100% DNF. Oni są tego świadomi. Ale część zawodników jedzie do końca, nawet jak wie że będzie 1-2 dni po limicie. I tu szacunek dla orga - bo on czeka nawet na takich


Live: https://www.followmychallenge.com/live/mrdp-2025/?lat=49.4412&lng=20.474525&z=10.49&b=0&p=0


#rower #mrdp #ultra

f3e32c43-8c5a-4e72-8ca8-1110742f9e51
Ragnarokk userbar

Jako finisher wschodu1200 nie wyobrażam sobie kontynuowania dalej przez góry ze względu na dolegliwości okolodupne :)

Zaloguj się aby komentować

No to jedziemy z tematem ( ͡° ͜ʖ ͡°) może tym razem nie rozchoruję się 3 dni przed startem xD

Start zaplanowany jest na 1:00 w nocy z centrum Gdyni. Szykuje się długi bieg z odpaloną czołówką po lesie, wschody słońca w tym terminie są około 8:00


Polecam, bardzo fajna impreza biegowa w trójmieście. Wbrew pozorom, mamy tu sporo wzniesień. Idzie zmasakrować się dobrze. Do jutra są najniższe wpisowe. To będzie mój trzeci start u nich ;)


#bieganie #biegigorskie #biegiultra #ultra #sport #biegajzhejto #ultramaraton

381a84e6-35f0-4007-8ae2-dd8e2d2591c0
d50578c2-489e-4278-9df0-6a07886d1b6a

@Wrzoo warunki to będzie wielka niespodzianka, w tym okresie może być śnieżyca jak i odwilż. Dlatego podczas całej trasy będą dwa punkty na tak zwany przepak, czyli będę mogła przebrać się w suche ubrania które wcześniej sobie przygotowałam. Na pewno będzie dużo zabawy :) Dziękuję 🤝🏼💙

@Trypsyna to jest tak jakbyś za jednym razem przebiegła połowę trasy między Warszawą a łodzią.

jakim cudem nogi ci potem nie odpadną?

@Trypsyna żeby to przebiec najpierw moi szerpowie musieliby założyć po drodze kilka baz, w których kolejno po tygodniu bym się adaptował i aklimatyzował xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

24 listopada wystartowałem w terenowym ultra maratonie rowerowym "Across Andes" po chilijskich Andach.


Przejechanie trasy 955km zajęło mi 55h i 57m. Postoje zajęły mi około 4h z hakiem. Ku mojemu zaskoczeniu udało się zająć trzecie miejsce w kategorii open.


Przez sporą część zawodów towarzyszył mi deszcz, trasę przejechałem bez spania. Od dojechania do mety minęły już chyba trzy doby a ja dalej jestem cholernie zmęczony i obolały.


Niesamowita to była przygoda, nie zapomnę jej nigdy.


#rower #gravel #sport #ultra

4432bb5e-c68f-4cef-9cdc-2cf3b0a32758
da4cad0b-433f-4e94-98bd-60cf5dcb182e
46f23578-832b-4d4f-8f5f-df41188f050c
ef871709-ef72-494f-95d2-9ec2d841d6d5
bdbfbc13-321e-4a1e-a4ab-b2c52e143a3f

Niesamowity dystans, ja się może kiedyś skuszę na okolicę 200 ale takie coś robić to musisz Panie mieć potężną głowę, bez mega silnej psychiki się takiego wyczynu nie da, gratulacje!

Gratulacje Ty chory poj@(&


Tyle km to ja chyba nawet samochodem nigdy na raz nie przejechałem a ten na rowerku sobie ojebał

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Wagabundowy Gratulacje wyniku i szacun trasy, szczególnie w taką pogodę! Pokazujesz mi jaki jestem leń, że mi się nie chce kręcić bez słońca i poniżej 15 stopni - a dla Ciebie taki dystans, przy takiej aurze na filmie wygląda lajtowo


Co miałeś na sobie, nie było Ci zimno? Przez cały dzień jechałeś tylko na płynnych kaloriach, bez jedzenia? Sporo jeździłeś jesienią/zimą? I tak z ciekawości, ile masz lat i czym się zajmujesz na co dzień?

@Tino 


Było mi raczej za ciepło niż zimno.


Spodenki AM cycling

Nogawki Raso

Termo z golfem Raso

Bluza Raso

Kondomy na buty Raso

Kurtka przeciwdeszczowa bontrager.


Można na stravie zobaczyć ile jeżdżę, link w opisie filmu jest.

@Wagabundowy dzięki za motywację, którą dostaję po oglądaniu Twoich filmików przy okazji zamówiłem błotniki których używałeś, przydadzą się

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

82 719 + 3 + 2 + 1 + 4 + 4 = 82 733


Zeszłotygodniowe pracodomy, a raczej ich kawałki, bowiem znaczna część mojej trasy do pracy pozostawała nieprzejezdna.


Korzystając z okazji, pozwolę sobie wrzucić spam w postaci najnowszego filmu Pana @Mordi (。◕‿‿◕。) z jego najdłuższej tegorocznej jazdy, w której mu nawet przez chwilę towarzyszyłam.


https://youtu.be/M9VnoVNpvHM?si=voeuPUoyu9HSeJ3c


#rowerowyrownik #rower #szosa #100km #ultra


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/rowerowyrownik/

Zaloguj się aby komentować

24 766,75 + 16,39 = 24 783,14


No taki bieg to ja rozumiem :) Dziś podczas biegu słuchałem starszego wywiadu z naszym #ultra biegaczem Bartoszem Fudali który dziś zakończył zmagania na backyard ultra zajmując 3 miejsce przebiegają w sumie prawie 700 km 429mil.


A wracając to mnie to w końcu jakiś trochę dłuższy bieg :)


Udało się też pobić parę rekordów na nieświadomce :)


5k - 23:52


10mil - 106


15k - 124


Także super bieganko :)


#sztafeta


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

815886b2-ef48-489f-b1e3-15f1f116863f
e529dd36-ca99-45e0-92fb-575f9d1cc019
e6a1a2c7-4589-4120-b572-8a0fc3f64ee9

Zaloguj się aby komentować

W Bell Buckle w USA najlepsi wymiatacze biegną już od ponad 78 godzin w biegu #ultra w formule Backyard Ultra.

Zawody polegają na bieganiu pętli o długości 4,166 mili. Każda pętlę rozpoczyna się o pełnej godzinie. Kto nie zdążył ukończyć poprzedniej - odpada. I tak do momentu, aż zostanie jeden zawodnik.

Polaków było trzech, jeden został i dzielnie walczy.

Ma już za sobą 325 mil.

Gdyby ktoś chciał pośledzić postępy na żywo: https://my.raceresult.com/266852/results#0_B3DC1F

#bieganie

Zaloguj się aby komentować