@ciszej ja mam blisko, więc i spacery i bieganie mogę w znakomitej większości urządzać sobie w lesie no i odkąd trochę wyschło i nie ma błota co chwilę na drodze warunki są mega. Z niecierpliwością czekam na wiosnę.
Dziś większość po chodnikach, ale nie omieszkałem załapać trochę lasu i nie był to dobry pomysł: błoto, resztki śniegu i kałuże na szerokość całej drogi.
Po kałużach biega się fajnie, ale w lipcu, a nie teraz, więc było trochę przeciskania się przy krzakach, aby udało się ominąć 😀
@Instruktor.Prowadzacy to mnie zaskoczyłeś, myślałem że Coros jest takim właśnie garminem z dodanymi bajerami. Wiele osób bardzo sobie go chwali ale faktycznie głównie pod kątem treningów.
Co do społecznościówki, to faktycznie Garmin daje radę - inna sprawa, że interfejs jest tragiczny i praktycznie wszyscy garminiarze siedzą też na stravie. Gdyby strava nie była tak chciwa by żądać kasę za uczestnictwo w rywalizacjach, to pewnie mało kto na Garminie by używał wyzwań
Napisałem podsumowanie roku, a tu mnie wylogowało, zamiast dodać...
To mój ostatni bieg w tym roku. Udało się pokonać ponad 800 km, a wcześniej nigdy nawet nie zbliżyłem się do tego dystansu, bo moje poprzednie podejścia do biegania były zwykle wiosenno-letnie.
Udało się zrobić półmaraton w mniej niż 2 h ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ
I w ogóle sporo półmaratonów i papatonów w rok roku
Dziękuję za motywację i wspólne bieganie i na przyszły rok życzę sobie przebicie bariery 1000 km.
I może jakiś pierwszy maraton.
A wszystkim sztafetowiczom życzę braku kontuzji, determinacji, motywacji i wielu przebiegniętych kilometrów