Dlaczego interesują nas pracowite bobry?
Dla Polaka to chyba, bóbr kurwa , oczywiste. Są też inne podejścia, ja to prezentowane przez znanego włoskiego tenora, Enrico Palazzo .
Ale można też inaczej...
Dwa dni temu, drugiego lipca, udowodniono istnienie piątej liczby kroków w problemie pracowitego bobra. Wynosi ona 47,176,870. Tyle maksymalnie kroków wykona maszyna Turinga operująca na pięciu stanach wejściowych, zanim się zatrzyma (i jeśli się zatrzyma). Być może poznamy w przyszłości szóstą liczbę kroków, natomiast na siódmą są małe szanse (ilość kombinacji przyrasta lawinowo przekraczając możliwości jakiejkolwiek komputacji). Sama funkcja, do której stosują się te wartości, jest niepoliczalna. Co wiąże się wprost z problemem stopu sformułowanym przez Turinga - https://pl.wikipedia.org/wiki/Problem_stopu . No chyba, że znajdziemy jakieś prawo rozkładu tych wartości w inny sposób.
Artykuł popularny o tym odkryciu wraz z obszernym wyjaśnieniem - https://www.scientificamerican.com/article/new-math-breakthrough-reveals-the-fifth-busiest-beaver/
Strona projeku Busy Beaver Challenge z ogłoszeniem dowodu - https://discuss.bbchallenge.org/t/july-2nd-2024-we-have-proved-bb-5-47-176-870/237/1
Opis samej funkcji na polskiej wiki - https://pl.wikipedia.org/wiki/Pracowity_bóbr
#matematyka #ciekawostki #technologia #nauka
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Europa przoduje w wielu aspektach nad resztą świata, a dzisiaj, jako ciekawostkę, chciałbym przedstawić jeden z nich.
W dniach od 16 do 22 czerwca trwał 56. Międzynarodowy Salon Aeronautyczny i Kosmiczny w Paryżu. W jego trakcie liczni producenci z branży lotniczej i kosmicznej przedstawiali swoje osiągnięcia. Ja chciałbym tutaj skupić się konkretnie na samolotach pasażerskich i dwóch największych producentach tychże, czyli na Airbusie i Boeingu.
Obaj producenci ogłosili, na jaką liczbę samolotów udało im się zebrać zamówienia w ich trakcie. Liczby przedstawiają się następująco:
Airbus: 406 samolotów
Boeing: 45 samolotów
Airbus zdeklasował Boeinga w stosunku 9 do 1. Każdy słyszał o problemach firmy Boeing, które w ostatnich latach rozciągały się na programy modeli 737 MAX, 777X oraz 787 Dreamliner. Rzecz w tym, że jest aspekt, który w obliczu tych problemów jest pomijany. Tą rzeczą jest po prostu to, że produkty firmy Airbus stały się zwyczajnie lepsze także pod względem technicznym. Stało się tak, ponieważ Airbus skupia się na szukaniu nowych rozwiązań dla rynku lotniczego, a Boeing na naprawie obecnych trapiących ich problemów.
Jako przykład podam samolot Airbus A321XLR. Od kilkunastu lat w lotnictwie jest nisza na samolot podobny do Boeinga 757, którego produkcję zaprzestano w 2005 roku. Boeing zakończył produkcję ze względu na spadek zainteresowania na ten model, który miał związek z sytuacją na rynku po zamachach 11 września. Rynek się podniósł, potrzebował ponownie podobnego samolotu, ale nie był już w produkcji. Boeing chciał w pewien sposób załatać tę dziurę przedłużonymi wersjami modelu 737NG oraz modelem 787-8, który zadebiutował w 2011 roku. Wspomnę tylko, że Polskie Linie Lotnicze LOT stały się 15 listopada 2012 roku pierwszym użytkownikiem tego modelu samolotu w Europie.
Mimo wszystko linie lotnicze nie były jednak zadowolone z takiego rozwiązania, ponieważ 737NG ma zwyczajnie za mały zasięg, a 787-8 jest za duży na tę niszę. Z tego powodu od dawna zaczęło się mówić o samolocie Boeing NWA, czyli wciąż spekulowanym modelu, który miałby zastąpić Boeinga 737 oraz wypełnić lukę powstałą do modelu 787-8, a być może zastąpić ten najmniejszy wariant, ponieważ obecnie nikt nie jest nim zainteresowany, gdyż jest zwyczajnie za mały na dłuższe trasy. Paradoks 787-8, czyli jest jednocześnie za duży i za mały.
Na to wszystko zdecydował się odpowiedzieć Airbus modelem A321XLR, czyli właściwie modelem A321 z kilkoma zmianami. Tymi zmianami są dodatkowe zbiorniki paliwa, zmodyfikowane skrzydła oraz oczywiście zwiększona maksymalna masa startowa. W efekcie powstał samolot o zasięgu większym o 1300 kilometrów niż standardowy model A321. To spowodowało, że rynku nagle pojawił się samolot oferujący taką samą liczbę miejsc co Boeing 757-200 i to przy nawet większym zasięgu. Nie jest to dokładnie to, co chciały linie lotnicze, ale przy tak względnie niskim nakładzie prac nie jest obecnie możliwe osiągnięcie czegoś lepszego. Airbus otrzymał jak dotąd 370 zamówień na ten model i obecnie te samoloty są już wykorzystywane na trasach transatlantyckich. O komforcie nie wypowiadam się, ponieważ odnoszę się jedynie do tego, co chciały linie lotnicze, a nie pasażerowie.
Kolejnym przykładem jest model A350, który właściwie stał się odpowiedzią na Boeinga 787 Dreamliner. Historia jego powstania jest trochę pokrętna, ale w ostateczności zwyciężyła cecha, którą charakteryzuje się Airbus. Samolot powstał później niż 787, więc został lepiej dopasowany do rynku.
Airbus A350 wpasował się między Boeingiem 787-9 a Boeingiem 777-200. Biorąc pod uwagę dodatkowo nowocześniejsze technologie, które przekładają się na mniejsze zużycie paliwa oraz na spójność projektów Airbusa, model A350 odniósł spory sukces i do tej pory otrzymano ponad 1300 zamówień na ten model. W szczególności sukcesem okazał się model A350-900, który świetnie wstrzelił się w rynek na samolot o tej wielkości. Model A350-1000 początkowo nie był przychylnie rozpatrywany przez linie lotnicze ze względu na problemy z eksploatacją montowanych do niego silników, lecz w ostatnim czasie ten aspekt został mocno poprawiony, co przekłada się na wzrost zamówień
Następnym modele jest Airbus A220, który tak właściwie nie jest Airbusem, lecz Bombardierem. Bombardier to kanadyjski producent między innymi właśnie statków powietrznych. Model ten jest certyfikowany jako Bombardier CSeries i wyróżnia się modelami CS100 oraz CS300, które ze strony marketingowej są znane jako odpowiednio Airbus A220-100 oraz A220-300. Boeing zwyczajnie nie ma w ofercie podobnego samolotu oraz właściwie nie rozważa posiadanie takowego.
Historia przejęcia tego projektu przez Airbusa mogłaby zostać dość obszernie opisana, lecz teraz nie miejsce na to. Pokrótce Bombardier CSeries znalazł się w kręgu zainteresowań amerykańskich linii lotniczych, Boeingowi się to nie spodobało, rząd amerykański wystosował oczywiście cła i cały projekt CSeries stanął pod znakiem zapytania ze względów finansowych. Wtedy pojawił się Airbus, który zakupił udziały w projekcie i zdecydował o budowie zakładu produkcyjnego w Alabamie. Cła w ten sposób przestały być problemem. Właśnie podczas tegorocznego Międzynarodowego Salonu Aeronautycznego i Kosmicznego w Paryżu Polskie Linie Lotnicze LOT ogłosiły zakup 40 samolotów Airbus A220 z opcją na kolejne 44.
Wspomniałem o tym, że Airbus wyróżnia się jedną cechą. Jest to wyciąganie wniosków. Początek tego można odszukać jeszcze przed powstaniem Airbusa w czasie projektu samolotu Concorde. Z Concordem było tak, że miały ich być setki a ostatecznie powstało 20 w tym 6 prototypów. Airbus powstał w celu stworzenia modelu A300, czyli pierwszego dwusilnikowego szerokokadłubowego samolotu pasażerskiego. Na lata 70. była to konstrukcja bardzo innowacyjna oraz także pełna różnych nietrafionych rozwiązań. Airbus wyciągnął z tego projektu wnioski, które przelał na model A320. Później zmodernizował model A300, implementując w niego rozwiązania z modelu A320 i tak powstał Airbus A330 oraz A340.
W ten sposób zrodziła się spójność projektów Airbusa, która trwa do dziś. Pilot modelu A320 bez problemu odnajdzie się w kokpicie modelu A330 i nawet A380. Pilot Boeinga 737 po wejściu do kokpitu modelu 777, nie wspominając o 787 Dreamliner, będzie tylko powtarzał: "Inny świat, inni ludzie". Nawet pomijając 737, ze spójnością pozostałych modeli nie jest do końca najlepiej, choć tragedii też nie ma.
Następnym przykładem może być Airbus A380, czyli największy pasażerski samolot świata. W rzeczywistości ten projekt jest niewypałem. Zaprojektowany w latach 90., zadebiutował dopiero w 2005 roku, gdy rynek po 11 września 2001 roku oraz w obliczu takiego samolotu jak 787 Dreamliner kompletnie się zmienił. A380 był zwyczajnie niewystarczająco ekonomiczny. W zależności od opinii można powiedzieć, że podobny przypadek do 787-8, czyli jednocześnie za mały i za duży. Opóźnienia w realizacji projektu A380 wyszły także z błędów w trakcie prac projektowych. Wystarczy wspomnieć, że błąd w postaci różnych wersjach oprogramowania CATIA w poszczególnych ośrodkach Airbusa kosztował dwa lata.
W ten sposób w Airbusie nauczyli się odpowiednio odczytywać oczekiwania rynku i oferować produkty odpowiadające potrzebom linii lotniczych. Obecnie największym problemem Airbusa jest brak odpowiednich mocy produkcyjnych, a zwiększenie tychże jest bardzo trudne w branży lotniczej. Samo wybudowanie kolejnego zakładu produkcyjnego to tylko wierzchołek góry lodowej. Najtrudniejsze jest skompletowanie odpowiedniej kadry produkcyjnej od zwykłych mechaników po kolejnych kierowników oraz utrzymanie restrykcyjnych norm jakościowych. To z tym właśnie obecnie ma problem Boeing, lecz należy też nadmienić, że ta firma zaczęła w końcu iść w dobrym kierunku.
Oczywiście należy mieć na uwadze, że Boeing to wciąż jest poważny gracz. Zaczęli wdrażać programy naprawcze, które już przynoszą pozytywne skutki oraz wciąż wiedzą jak zbudować dobry samolot. Modele takie jak 737NG, 777 oraz 787 Dreamliner to naprawdę solidne samoloty, a w przypadku 777 i 787 także przełomowe.
Planowałem zamieścić ten wpis wcześniej, ponieważ dotyczy wydarzeń sprzed ponad tygodnia, ale kwestia nawigacji rowerowej zajęła moją uwagę. Cieszę się, że wczśniejszy wpis spotkał się z zainteresowaniem oraz stał się miejscem rzeczowej dyskusji.
#technologia #lotnictwo



Zaloguj się aby komentować

Google udostępnił w Polsce Veo 3, swój najnowocześniejszy model generowania wideo z dźwiękiem. Będzie on dostępny w aplikacji Gemini dla subskrybentów Google AI Pro. Dzięki temu narzędziu każdy użytkownik sztucznej inteligencji w Polsce może tworzyć profesjonalne wideo.
#google...
Fajne
W sumie podcast, obrazki to dodatek
https://youtu.be/1lG7lFLXBIs?si=dKUx18jcymiOVmhS
#systemyoperacyjne #komputery #ciekawostki #technologia
Zaloguj się aby komentować
Taki problem mam. Kupiłem sobie tablet OPPO z nakładką ColorOS. To, co zostało napisane pod nakładkę jest jasne, a Googlowe komponenty są natomiast różowe, w tym klawiatura Gboard. Jak to zmienić? Bo jeszcze ludzie zobaczą i siara będzie


Zaloguj się aby komentować

Długi artykuł o polskiej rakiecie Bursztyn.
Są ciekawe zdjęcia, opisy, kulisy i ciekawostki.
Polecam. #kosmos #polska #technologia #rakiety
To nie tylko historia rakiety suborbitalnej. To także historia zespołu, który zamienił ambitne idee w rzeczywistość. Kulisy projektu, który na trwałe wpisał...
Mój telefon zaktualizował się właśnie do Androida 15.
Jednen z najbardziej rozczarowujących updatów odkąd używam tego systemu. Wszystkie różnice to inna belka z ustawieniami, panel ściszania i bardziej spasione ikony... A! No i AI wszędzie... Ale żal
Mam nadzieję, że chociaż nie sp⁎⁎⁎⁎zyli czegoś.
#android #elektronika #technologia #smartphone

@sireplama systemy smartfonów są już dojrzałym produktem. Każdy nowy update to raczej aktualizacje API i tego co siedzi pod maską, niż coś nowego dla użytkownika, bo tak naprawdę co jeszcze można wymyślić? Ja nie mam za bardzo pojęcia. Mnie wkurza brak możliwości ustawienia od kogo słyszę dzwonki i powiadomienia a od kogo nie. Poza tym wszystko jest.
Zaloguj się aby komentować

https://www.youtube.com/watch?v=jrTekOIVZco
Tusz do drukarek jest droższy od ludzkiej krwi
Serio! Gdybyś chciał kupić litr ludzkiej krwi, to w Polsce kosztowałoby Cię to ok 1000 zł.
Ale gdybyś chciał kupić litr czarnego tuszu do drukarek przykładowo z firmy HP, to musiałbyś zapłacić 17 i pół...

Sztuczna inteligencja Microsoftu 4-krotnie lepsza od lekarzy
Microsoft AI podzielił się wynikami badania, które zademonstrowało, w jaki sposób jego sztuczna inteligencja potrafi sekwencyjnie badać i rozwiązywać najtrudniejsze problemy diagnostyczne w medycynie. Chodzi tu o zwłaszcza o trudne...
#eset #technologia #cybersecurity #cyberbezpieczenstwo
No więc ESET poebao i w nowej wersji 18.2.14.0 wydanej przed chwilą ochrona przeglądarki blokuje wszystko jak leci, w tym EXE od obsługi DRM XDDD
C:\Windows\System32\mfpmp.exe;;Plik powodujący konflikt;
XDDD
Wyłączenie w całości ochrony przeglądarki obchodzi problem, ale weź. Nadgorliwość jest gorsza od malowania motyli. Serio.
EDIT: Dodanie adresów plików w "Lista plików dozwolonych w ramach ochrony przeglądarki" nic nie zmienia. XDDD


Zaloguj się aby komentować
Po co ogólnie jest nauka? No ogólnie po to żeby uczyć i ulepszać życie. A czasem utrudniać.
Co siedzi za zwykłą prototypową "sprężynką" bistabilną. Długie i w obcym języku, ale ciekawe.
#ciekawostki #nauka #mechanika #inzynieria #technologia
Zaloguj się aby komentować
#technologia #komputery #macbook
Na co zwracać uwagę przy doborze monitora zew. do podłączenia do Maca z M1?
Mam adapter z HDMI.
Polecacie jakieś modele monitorów? W miarę rozsądne cenowo.
@tomwolf nie mam konkretnego modelu do zaproponowania, ale mi się podoba technologia kvm. Podłączasz do lapka 1 kabel z usbc, a reszta (klawiatury, mysze, słuchawki itp) do monitora. Może cię to zainteresuje, bo nie trzeba z kablami się babrać. Tu jest taki przykłafowy monitor https://www.x-kom.pl/p/691576-monitor-led-32-i-wiekszy-gigabyte-m32qc-curved-hdr-kvm.html
Zaloguj się aby komentować
Tym razem mam dla Was artykuł z mojej ulubionej serii o katastrofach lotniczych. Traktuje on tym razem o dwóch katastrofach, piersza jest dosyć znana - jej głównym bohaterem jest osa. O drugiej, przyznaję, nie słyszałem wcześniej.
Obie mają wspólny mianownik - błędny odczyt prędkości. O ile nie lata się balonem, czy helikopterem to prędkość postępowa jest jednym z kluczowych składników równania determinującego to, czy się leci, czy też spada. A wbrew pozorom, ustalenie wyniku tego równania nie jest proste.
W komentarzu umieszczę skrót po polsku, wyprodukowany przez Perplexity w wersji Labs. Sprawdziłem, jest OK, a poza tym jest znacznie krótszy, niż artykuł (choć artykuł zawiera wiele więcej ciekawych informacji).
Zdjęcie wzięte z artykułu, gdzie znajduje się atrybucja dla: Airlinerphotos.de via flickr.
#katastrofylotnicze #katastrofy #ciekawostki #technologia

Niebezpieczne Prawdy: Katastrofy Lotów Birgenair 301 i Aeroperú 603
Artykuł przedstawia analizę dwóch tragicznych katastrof lotniczych z 1996 roku, które na zawsze odmieniły oblicze współczesnego lotnictwa. Obie tragedię dotknęły samoloty Boeing 757 i wynikły z problemów związanych z nieprawidłowym pomiarem parametrów lotu, a w szczególności ich prędkości. Te wydarzenia stały się punktem zwrotnym w historii bezpieczeństwa lotniczego, zmuszając przemysł do gruntownej rewizji procedur szkoleniowych i systemów bezpieczeństwa.
Początek tragedii Birgenair 301
Szóstego lutego 1996 roku samolot linii Birgenair wystartował z dominikańskiego Puerto Plata, zabierając na pokład 189 osób w podróży do Berlina. Boeing 757 przez kilka poprzednich dni stał na płycie lotniska bez zabezpieczeń na rurkach pitota – delikatnych czujnikach odpowiedzialnych za pomiar prędkości względem powietrza. W tropikalnym klimacie Dominikany błotnice, miejscowe osy budujące gniazda z gliny, znalazły idealne miejsce na założenie kolonii w jednej z najważniejszych rurek pomiarowych samolotu.
Decyzja o starcie mimo problemów
Podczas procedur przedstartowych kapitan zauważył nieprawidłowe wskazania wskaźnika prędkości po swojej stronie kokpitu. Drugi pilot miał jednak prawidłowe odczyty ze swojego zestawu przyrządów. Załoga podjęła fatalne w skutkach postanowienie o kontynuowaniu lotu, nie zdając sobie sprawy z konsekwencji tego, że jeden z trzech systemów pomiaru prędkości został całkowicie wyłączony z działania przez osie gniazdo.
Pułapka systemów automatycznych
Po włączeniu autopilota sytuacja przybrała dramatyczny obrót. System automatycznego sterowania korzystał głównie z danych pochodzących z zablokowanej rurki pitota kapitana. Te błędne informacje wskazywały na stale rosnącą prędkość, proporcjonalną do wysokości lotu. Autopilot, "przekonany" o konieczności zmniejszenia prędkości, systematycznie zwiększał kąt wznoszenia samolotu, co w rzeczywistości powodowało niebezpieczne zmniejszanie rzeczywistej prędkości lotu.
Zagadkowe ostrzeżenia systemowe
W kokpicie zaczęły pojawiać się tajemnicze komunikaty ostrzegawcze: "rudder ratio" oraz "mach/speed trim". Dla załogi były to całkowicie niezrozumiałe sygnały, ponieważ w owym czasie piloci nie otrzymywali żadnego szkolenia dotyczącego problemów z nieprzetworzonymi danymi o prędkości powietrza. Producenci samolotów zakładali błędnie, że doświadczeni piloci instynktownie poradzą sobie z takimi anomaliami.
Śmiertelny korkociąg nad Atlantykiem
Gdy załoga przełączyła autopilot w tryb sterowania pionowego, system jeszcze bardziej zwiększył kąt natarcia i zmniejszył ciąg silników, dążąc do osiągnięcia pozornie wysokiej prędkości 350 węzłów. Samolot wszedł w przeciągnięcie, po czym w niekontrolowany korkociąg i runął do wód Atlantyku. Wszyscy pasażerowie i członkowie załogi stracili życie. Kluczową przyczyną tragedii okazał się brak zrozumienia, w jaki sposób błędne dane z czujników wpływają na zachowanie nowoczesnych systemów automatycznych.
Ciąg dalszy w następnym komentarzu.
Zaloguj się aby komentować
Titan 2 - The Latest 5G QWERTY Physical Keyboard Smartphone
https://www.youtube.com/watch?v=JuN-HDI-GVI
> Zrób telefon z ekranem z tyłu do robienia zdjęć.
> Ekran cały czas świeci nawet jak używasz tego z przodu.
> Pokaż to w reklamie, bo to jest ficzur.
> Telefon ma też GPS!
#kickstarter #telefony #smartfony #technologia #blackberry
@Deykun Wczoraj zamówiłem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Zaloguj się aby komentować

Na zboczach Góry Wdżar w Kluszkowcach odbyły się przełomowe testy statku powietrznego typu eVTOL – Jetson One. Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe bada możliwości wykorzystania ultralekkiego, elektrycznego pojazdu latającego w akcjach ratowniczych w trudnodostępnym terenie. Pokaz zakończyła...
Projekt Elona Muska by wyprodukować w pełni sprawne autonomiczne taxi wydaje się przynosić kiepskie rezultaty.
‘Lidar is lame’: why Elon Musk’s vision for a self-driving Tesla taxi faltered
What quickly became apparent, however, was that the same influencer videos Musk promoted also depicted the self-driving cars appearing to break traffic laws or struggle to properly function. By Tuesday, the National Highway Traffic Safety Administration (NHTSA) had opened an investigation into the service and requested information from Tesla on the incidents.
Wygląda na to, że wine za ten stan rzeczy ponosi w dużej mierze upór biznesmena co do korzystania z technologii Lidaru i woli by jego autonomiczne auta bazowały jedynie na kamerach.
The reliance on cameras alone stands in sharp contrast with other autonomous vehicle companies such as Waymo and Zoox. Those companies use arrays that combine cameras and sensors, including radar and lidar. For example, the newest version of a driverless Waymo uses about 40 external cameras and sensors, whereas a Tesla with one of the latest versions of full self-driving uses about eight external cameras, according to an analysis by Bloomberg. Lidar and radar allow for self-driving cars to better detect objects in bad weather and poor lighting.
Despite the advantages to lidar and radar, Musk has been adamant that Tesla remain lidar-free. “Lidar is lame,” Musk said during a Tesla autonomy day in 2019. “In cars, it’s friggin’ stupid. It’s expensive and unnecessary.”
Przez takie podejście Musk dalej pozostaje w tyle jeśli chodzi o tworzenie autonomicznych pojazdów. Nie jest to zresztą pierwszy raz kiedy upiera się przy dziwnych i potencjalnie mało opłacalnych decyzjach. Obecnie chce on by w jego fabrykach pracowały roboty które mają bardzo humanoidalny kształt ciała co wydaje się być mało optymalne jeśli chodzi o ich przyszłą wydajność.
Jego wykorzystanie stali nierdzewnej którą stosuje przy produkcji Tesli też wydaje się być mało rozsądnym wyborem. Produkcja tego rodzaju stali jest droższa ze względu na skład bogaty w chrom, nikiel oraz inne, pożądane na rynku pierwiastki. To podnosi koszty produkcji, a samo wykończenie wymaga specjalnych technik spawania, co znacznie zawęża możliwości produkcyjne. Jest to jeden z powodów dla którego większość producentów samochodów nie korzysta z tego typu rozwiązania. Elon Musk nie wydaje się jednak tym zbytnio przejmować.
#biznes #technologia #elonmusk #tesla #samochody #motoryzacja #wiadomosciswiat

Przecież to megaloman, nieuk i bananowy dzieciak, który nie posiada solidnej bazy wiedzy technicznej. Tupie i krzyczy, więc zatrudniani przez niego ludzie mają mu zrobić jak chce albo ich zwolni i znajdzie takich, którzy mu zrobią. No to robią, doskonale wiedząc, że to bez sensu i że nie zadziała.
A i tak znajdzie się jakiś akolita na pograniczu fanatycznego wyznawcy, który wybrzęczy z mozołem "ta? taki jesteś mądry, to sam wyślij rakietę w kosmos cwaniaku, ile masz na koncie hejterku ze wsi?" i pogadane.
Zaloguj się aby komentować
Bardzo mi nie pasuje pchanie w bezsensowny konsumpcjonizm.
Kupiłem sobie nawigację na rower. Odebrałem paczkę i od razu chciałem wszystko zamontować oraz uruchomić. Minęło kilkadziesiąt godzin i wciąż nic się nie zmieniło.
Nie zmieniło się, ponieważ do uruchomienia tej nawigacji jest potrzebne urządzenie z systemem Android bądź iOS. Urządzenie należy sparować przy pomocy specjalnej aplikacji producenta. Sama nawigacja jest niezależna, ma swój system, swoje środowisko, ale wciąż na samym początku należy sparować z innym urządzenie, w innym wypadku nie mamy dostępu do żadnej funkcji.
Mam w swoim posiadaniu urządzenie z systemem Android, czyli mój telefon oraz urządzenie systemem iOS - mój tablet do pracy. Okazało się, że mój telefon nie nadaje się, ponieważ jest już za stary. Potrzebna jest wyższa wersja Androida. Telefon działa, jest całkowicie sprawy, bateria jest w dobrej kondycji, aplikacje bankowe nie mają problemu z tą wersją systemu, ale dla aplikacji potrzebnej do sparowania nawigacji jest to za mało. Jest jeszcze tablet, który szczęśliwie spełnia wymagania tej aplikacji. Pierwszy krok w końcu wykonany, więc czas na drugi, czyli założenie konta, bo przecież bez konta nie można połączyć ze sobą jednego urządzenia z drugim. Założenie konta poszło gładko, ale po tym kroku należy się oczywiście zalogować. Logowanie zajęło ponad 3 godziny, ponieważ cały czas towarzyszyło tylko kręcące się kółko. W pewnym momencie znalazłem w internecie post, w którym ktoś spotkał się z podobnym problemem. Rozwiązaniem okazało się uruchomienie ponownie tabletu oraz założenie nowego konta. Jestem w końcu w aplikacji, w końcu mogę sparować to urządzenie. Przechodzę do zakładki Devices, naciskam przycisk Pair new i aplikacja się zacina. Gdzieś po dwóch minutach odwiesza się i można przejść do innej zakładki, jednak przez ten czas nic nie dzieje się, nic nie zmienia się, nie uruchamia się żaden proces parowania nic. W momencie, gdy zacznie się klikać kilkukrotnie przycisk Pair new, to aplikacja po 5 minutach wyłącza się i samo przechodzi do normalnego ekranu tabletu.
W takiej sytuacji napisałem do supportu. Wskazałem, że nie mogę do sparowania użyć telefonu, ponieważ system na nim jest nieobsługiwany. Opisałem, że użyłem iPada, który spełnia wszystkie ich kryteria, ale aplikacja zacina się i nie mogę nic zrobić. Jako odpowiedź otrzymałem, żeby w takim razie użyć urządzenia z systemem Android, który spełnia wymagania. Odpisałem, że nie mam takiego urządzenia, ale przecież mam urządzenie to urządzenie z iOS, na którym według wymagań opisanych przez ich firmę wszystko powinno być w porządku. Wiadomością od nich było, żeby zwyczajnie wejść w posiadanie nowszego urządzenia z systemem Android.
Jest to absurdalne. Mam zmienić wciąż w pełni działające i spełniające swoją funkcję urządzenie w imię jakiejś bzdury wynikającej jedynie z napędzania bezsensownego konsumpcjonizmu. Co w takiej aplikacji może być takiego, że ma większe wymagania niż aplikacja do bankowości internetowej?
Kolejnym nieporozumieniem jest to, że skoro ta nawigacja pierw potrzebuje się z czymś połączyć, to dlaczego nie może być to po prostu komputer? W moim rozumowaniu jest to jakimś standardem, że możemy połączyć kablem jakieś urządzenie z komputerem i zaktualizować system w nim albo wgrać lub zgrać jakieś pliki.
Teraz wychodzi na to, że jedynym wyjściem, by ta nawigacja przestała być nowoczesnym przyciskiem do papieru, jest wygenerowanie kolejnego elektrycznego śmiecia w imię pogoni za cyferkami licznych korporacji, tak żeby kolejna pasożytnicza istota o majątku setek miliardów mogła zamknąć jakieś miasto w celu organizacji wesela z istotą, z którą rozstanie się w medialny sposób w przeciągu w kilku lat o ile nie miesięcy.
#technologia
Jakbyś jeszcze poczytał terms of service to by mogło się okazać, ze nie jesteś właścicielem urządzenia a tylko wykupiłeś prawo użytkowania - tak robi np DJI z tymi małymi kamerkami. Żeby mieć działająca kamerę musisz założyć konto DJI, zalogować się sparować etc - żeby moc nagrywać obraz. Absurd na poziomie Twoim OPie. Moja rada zwrócić i zapomnieć o istnieniu producenta.
Zaloguj się aby komentować