Dzisiaj kolejny STS (ship to ship), bo koledzy od ROV z drugiego statku potrzebowali kilku narzedzi (doslownie 1 walizeczka).
Zeby podejsc do takiego statku trzeba przebrnac przez procedury i dostac pozwolenie na wejscie w ich strefe 500m. Zdazylismy ogarnac wszystko w niecala godzine pomiedzy jednym, a drugim helikopterem.
Dzisiaj sporo sie dzialo, a na zwienczenie dnia STS - ship to ship transfer. Musielismy sie wymienic kilkoma gadzetami. To zdjecie naszej jednostki od kolegow (z tej co bylem ostatnio w chinach).
@bartek555 zawsze myślałem, że na statku to jak w samolocie, każdy centymetr kwadratowy jest wykorzystywany ile się da, a tu takie przestrzenie i puste pomieszczenia (i to rozumiem, że na "dodatkowym" mostku, który nie musi być specjalnie wygodny)
Pamietacie szalonego kerfusia z posta sprzed 2 dni? Kerfus to nic innego tylko rodzaj systemu referencyjnego, a dokladnie to laserowy firmy wartsila - cyscan. Ta obracajaca sie kopula namierza sie i sledzi tzw. pryzme, ktora jest zamieszczona na obiekcie, w tym przypadku platformie. Akurat tej musielismy wyslac helikopterem nasze pryzmy, bo gamonie nie mieli. Pryzmy maja rozne formy najczesciej pojedyncze lub klasterowe (foto).
W praktyce wyglada to tak, ze w odleglosci kilkuset metrow (teorerycznie nawet 1km w dobrej widocznosci) namierza sie kerfus na pryzme i daje nam ciagla informacje o odleglosci i namiarze pomiedzy kerfusiem a pryzma. Mozna tez sledzic kilka na raz.
Z takich ciekawostek to system moze zlapac tasme odblaskowa jako cel i sledzic ja (przechodzi pan w drelichu i cyk, system uznaje go za staly punkt i jedziemy za nim). Znam asow, ktorzy zle skonfigurowali sektory sledzenia i sledzili jakis element swojego wlasnego statku, wiec dokladnosc mieli idealna xD staly namiar i odleglosc.
System bardzo fajny i latwy w obsludze, ale jak wszystko trzeba znac jego mozliwosci ograniczenia.
Łatwiej by było na rtk to zrobić w sumie i zasięg dłuższy, dokładność 10mm wystarczy na statek , ale do tego wystarczy lustro albo odblask - no może bardziej praktyczne ^^
Czasami ludzie pytaja co robie w wolnym czasie na statku. Ogunie to spie, albo trenuje, ale sa m.in. takie udogodnienia jak te ponizej. Oprocz tego biblioteczka, 2 czy 3 sale kinowe i do grania w giereczki.
Te fotele masujace to dopiero koncept i scianka zostanie zbudowane na bazie tej palety + jakies umilacze dookola.
Nowa sala cardio tez musi zostac dokonczona - glownie podloga z puzzli.
TL;DR: Statki na szynach, napęd wodny bez grama prądu i różnica poziomów wyższa niż Statua Wolności. Kanał Elbląski to jedyny na świecie czynny zabytek tego typu. Czysta inżynieria z 1860 roku.
Dlaczego Kanał Elbląski to światowy ewenement inżynierii?
Mamy w Polsce system, który łamie prawa logiki, a działa nieprzerwanie od ponad 160 lat. Kanał Elbląski to nie tylko "statki na łące", to majstersztyk hydrotechniki, którego zazdroszczą nam inżynierowie z całego świata.
Jak wciągnąć statek na 100 metrów w górę?
Na odcinku niespełna 10 km różnica poziomów wody wynosi aż 99,5 metra. To więcej niż wysokość Statuy Wolności(93m|46,5m). Budowa tradycyjnych śluz zajęłaby wieki, a podróż trwałaby dni.
Inżynier Georg Jacob Steenke (Prusak z polskimi korzeniami) wpadł na genialny pomysł: Pochylnie.
Zamiast płynąć, statek wpływa na specjalny wózek zanurzony w wodzie. Wózek wyjeżdża na szyny i toczy się po trawie do kolejnego kanału.
Zero prądu, czysta fizyka
Ten system nie zużywa prądu ani paliwa. Działa na wodę i grawitację.
Woda z górnego kanału spada na wielkie koło wodne (średnica 8 metrów).
Koło napędza liny o grubości ramienia.
Zastosowano sprytny system przeciwwagi: jeden statek zjeżdża w dół, a jego masa pomaga wciągnąć drugi statek na górę.
Silnik jest więc "wodny", a emisja CO2 wynosi okrągłe zero. I to od 1860 roku.
Dlaczego w ogóle powstał?
Nie dla turystów. Chodziło o Sosnę Taborską. To elitarne drewno, z którego budowano maszty żaglowców na całym świecie. Trzeba było je szybko i tanio przetransportować z lasów pod Ostródą do portu w Elblągu, a potem na Bałtyk. Kanał skrócił tę drogę i obniżył koszty transportu kilkukrotnie.
Ciekawostki techniczne:
Jedyny na świecie: Podobny system (Morris Canal) istniał w USA, ale został rozebrany w 1924 r. Kanał Elbląski to jedyny działający na świecie zabytek tego typu.
Akwedukt Karnicki: Woda płynie nad... wodą. Kanał został poprowadzony nasypem, który przecina jezioro Karnickie. Lustro wody w kanale jest wyżej niż lustro jeziora poniżej.
Dno: Kanał jest płytki (ok. 1,5 metra), dlatego statki muszą być płaskodenne.
Długość: Cały system ma 84,2 km (z odgałęzieniami ponad 150 km), co czyni go najdłuższym kanałem żeglownym w Polsce.
5 pochylni: Buczyniec, Kąty, Oleśnica, Jelenie, Całuny. Każda to osobny majstersztyk mechaniki.
To nie jest skansen, gdzie ogląda się eksponaty za szybą. To żywa, działająca maszyna, która waży setki ton i wciąż pracuje tak samo jak za czasów Króla Wilhelma I.
wiesz co... tak mi to jedzie stylem ChataGPT, że musze chyba iść do lekarza od paranoi. te pogrubienia tekstu, bullet points, te wymyślno - proste wyrażenia. co to jest k⁎⁎wa elitarne drzewo?
Taka ciekawostka przyszla mi do glowy do podzielenia sie z wamk.
W wiekszosci firm z mojej branzy istnieje jakis safety observation system. Polega on na zglaszaniu obserwacji zwiazanych z bepieczentwem (no shit sherlock) czyli np. zauwazylem, ze lezy noz i go zabezpieczylem, wymyslilem system do wyciagania pierdow z d⁎⁎y, zatrzymalem kolege ktory napierdalal szlifierka bez okularow, itp, itd.
Podczas projektu klient za najlepsze obserwacje daje nagrody.
Podczas tego projektu, ktory bedzie trwal jeszcze ponad pol roku mozna wygrac KAZDEGO MIESIACA:
- iphone 17 pro 256gb
- jakies 2 typy dojebanych sluchawek, jedne sony nauszne drugie chyba jakies bose
- cos tam jeszcze fajnego
No i teraz ludzie wymyslaja takie glupoty, ze safety officer musi polowe wypierdalac, bo wstyd xD
To chyba wszystkie korpo tak mają. W jednej z poprzednich prac w czasie oceny rocznej też były punkty za BHP i ludzie zgłaszali wystające śruby w wannie na które kurwowali cały rok, szparę w drzwiach przez którą wiało i można się przeziębić, luźną kaszkę brukową w drodze na palarnie. Ja 6h spędziłem na zgłaszaniu ułamanego kafelka na schodach xD powiedziałem wtedy że pi⁎⁎⁎⁎lę te 0,5% podwyżki które mógłbym potencjalnie dostać i nie będę się w to nabrał wiecej
@bartek555 w ogóle to zrobiłem samopodjebke, że bym się na rowerze wy⁎⁎⁎ał xD
Co prawda przez leżące śmieci ale zawsze (napisałem tylko, że moja świetna forma fizyczna i ponadprzeciętna sprawność uratowała mnie przed pewną śmiercią xD).
„Pogrzebowe okręty Wikingów z Salme” – to miniserial, który odkrywa przed widzami tajemnice dwóch 1300-letnich statków pogrzebowych z epoki wikingów.
Do tego niezwykłego odkrycia doszło w miejscowości Salme na wyspie Sarema w Estonii w 2008 r. Kości i starożytne artefakty zaczęły pojawiać się , gdy robotnicy kładący kable wkopali się w ziemię. Prace natychmiast wstrzymano i wezwano archeologów. Wykopaliska zakończono w 2012 r. Obwieszczono wtedy światu, że przedmiotem badań były dwa okręty pogrzebowe wikingów, oba datowane na około 750 rok naszej ery. W obu statkach odnaleziono 40 szkieletów. W mniejszej z łodzi znajdowały się szczątki 7 mężczyzn, wrzucone do łodzi w bezładny sposób. W większej łodzi znajdowało się 33 wojowników – ich ciała zostały ułożone jedno obok drugiego na dnie łodzi wraz z bronią i innymi przedmiotami. Archeolodzy są przekonani, że wojownicy zginęli w bitwie około 700/750 roku, a więc na długo przed oficjalnym rozpoczęciem ery wikingów.
Dzięki niezwykłym rekonstrukcjom i zebranym dowodom widzowie mogą śledzić pracę archeologów badających wydobyte z ziemi szczątki i przekonać się, jak bardzo zmieniają one nasze wyobrażenia o Europie wikingów.