#sluzbazdrowia

2
214

@maximilianan

nie wiesz jak jest?

Im ktos mniej sie na czyms zna tym glosniej krzyczy:)

Dodatkowo jest jeszcze najbardziej przekonany o swojej racji

Stano tak naprawdę jest debilem.

Fakt, rozkręcił kanał, ma zmysł biznesowy i ma pojęcie o sporcie. Debilizm polega jednak na tym, że sodówka mu tak wy⁎⁎⁎⁎ła, że jest przekonany, że zna się na wszystkim i chłopski rozum wyjaśni wszystko.

@festiwal_otwartego_parasola definitywnie przestałem zwracać uwagę na tego pajaca po wywiadzie z Radkiem Sikorskim, który ledwo dałem radę obejrzeć do końca, taka żenada.

Zaloguj się aby komentować

Pamiętacie pobyt mojego syna w szpitalu? Ano, mimo rozmów na temat z ordynatorem, nikomu w szpitalu nie chciało się zrobić testu na boreliozę - ale trzymać bez celu 5 dni już tak. Na szczęście, byliśmy przytomni i po konsultacji z naszym lekarzem rodzinnym, zrobiliśmy test sami. No i co? Pozytywny. Kurde, dzieciak mógł być już od dwóch tygodni leczony. Ok, czuł się dobrze, ale aby olać test, który pewnie kosztuje 20zł? Mam teraz niesamowity wku...


Chociaż przychodnia nasza rodzinna ogarnięta, bo właśnie żona leci na 13:15 do lekarza, aby już ogarnąć temat.


@Opornik miałeś racje, z własnego doświadczenia, dzięki za podzielenie się nim!


#szpital #sluzbazdrowia #rodzicielstwo #dzieci

c4e4ef89-fec7-405f-afed-0a49fa9cb9fe

@zomers bierzcie się tę cholerę potężnie i kontrolujcie postępy leczenia. Trzymam mocno kciuki za szybki powrót do zdrowia


Dziecko mojego kuzyna choruje na boreliozę, odwiedzili już niezliczonych specjalistów za miliony monet i jest ciężko. Przy pierwszym rzucie niby antybiotyki zadziałały i przez rok było ok. Niestety po roku nastąpił silny nawrót choroby i zaatakował ośrodkowy układ nerwowy. Nawet nie będę Ci pisał co teraz przechodzą


Największym problem w tym kurwidołu jest znalezienie prawdziwego lekarza, który, choć jako tako ogarnia temat wirusa, a nie chce wyłącznie wydoić pacjenta z monet.


Powodzenia

@d.vil @AdelbertVonBimberstein @zomers z tą boreliozą to naprawdę jest bardzo różnie.

Przyjaciółka mojej żony mało się na nią nie przekręciła.

Z kolei kolega który ma leśników w rodzinie twierdzi że za bardzo się przejmujemy kleszcze były z nami od zawsze, i że ludzie przesadzają.


To chyba naprawdę zależy od człowieka.

A może są różne szczepy boreliozy.

@d.vil ziomeczku, ale wiesz, że po przeleczeniu antybiotykami borelioza jest mało prawdopodobna? Chyba, że zaraził się jeszcze raz później

Ten test ma z 50% wyników fałszywie pozytywnych. Równie dobrze można rzucać monetą. Dlatego cię zlali jak nie ma innych objawów. Dopiero test PCR jest jednoznaczny ale to już kosztuje dużo więcej.

@MagicznaTorpeda ale chodzi o to, że szpital nawet tego nie zrobił, mimo iż była rozmowa na temat. Zrobiliśmy go teraz sami, przy okazji kontroli ASO. I tak, teraz pójdziemy w pełny test, tylko do zakaźnego mi się nie chcę jechać.

@HueHue nie, nie było innych objawów, poza tym płynem w kolanie, ale nie wiemy czy to powiązane i nie wiem czy lekarze wiedzą. Pytali nas o to czy miał kiedyś kleszcza. Generalnie miał jakieś tam ugryzienie, pytanie czy były jakieś, które nie zauważyliśmy - mieszkamy na wsi, dzieciaki dużo czasu spędzają na zewnątrz. Mam już skierowanie na badanie Blot, jutro będziemy robić. Nie chciałbym czegoś teraz nie sprawdzić i winić się potem do końca życia za to.

Zaloguj się aby komentować

@A_a Zawsze mnie śmieszy jak ludzie się prują, że są bezpłatne akcje ratownicze w górach, że "ludzie powinni płacić za swoją głupotę". Tak jakby połową ludzi na SORze nie była tam przez swoją głupotę xD

Zaloguj się aby komentować

Starość...


Sponiewierałem się w ciągu paru ostatnich dni (spotkanie rodzinne i dwa dni delegacji...) i zaczął mnie ostro napieprzać bebech. Ale tak ostro, że prawie zacząłem chodzić po suficie. Wczoraj jeszcze było do zniesienia i myślałem, że przez noc przejdzie jak trochę poposzczę. A tu taki wał jak wieloryba ogon. Próbowałem najpierw domowych sposobów, ale nie działały. Podjechałem do przychodni (nie swojej, bo internet twierdził, że już zamknięta), ale stamtąd skierowali mnie na "wieczorynkę".

Tam oczywiście najpierw się nasłuchałem, że dlaczego dopiero teraz przychodzę, dlaczego nie byłem w swojej przychodni, dlaczego to, dlaczego tamto.

Ostatecznie dostałem zastrzyk rozkurczowy i przeciwbólowy i kazali iść do swojego lekarza. Kolejki do niego są na przynajmniej tydzień naprzód, a drugi lekarz z tej przychodni... No cóż, byłem dziś u niego w tej drugiej przychodni i to właśnie on mnie skierował do tej pomocy wieczornej...


I tak to się choruje na tej wsi...

#hejto40plus #zdrowie #sluzbazdrowia #zalesie

@MostlyRenegade Ale też powiedz, czy mocno się nakarmiłeś przed opisaną sytuacją. Mocne zasilenie żywnością na pewno pogarsza efekt powrotu z melanżu. Organizm ma po obu stronach wąskie ujścia.

@kdjswq25-1 raczej po melanżu, bo on trwał tylko jedno popołudnie. Następnego dnia i kolejnego starałem się jeść normalnie i raczej lekko, ale od wczorajszego lunchu miałem w żołądku w zasadzie tylko wodę. Niczego innego nie odważyłem się przełknąć.

@MostlyRenegade Ja miałem podobna sytuacje jak ty, gdzie lekarz najpierw na SOR powiedział, ze z bolącym brzuchem nie leży się w szpitalu xD i żebym poszedł na nocną opiekę skąd już skierowano mnie na SOR xD. Okazało się, że to zapalenie trzustki związane z błędem żywieniowym (ale alkohol to najczęstsza przyczyna tej przypadłości). Kilka tygodni głodówki w szpitalu, kroplówki z lekami rozkurczowymi i przeciwbólowymi a następnie operacja usunięcia woreczka żółciowego.

Zaloguj się aby komentować