#seriale

57
3371

Hmm kurde rzadko mi się zdarza obejrzeć cały sezon serialu, no i dzisiaj jakoś tak wyszło... ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

W oko wpadł mi "Baby Reindeer" dostępny na Netflix. Serial opowiada o mężczyźnie przed 30, który pada ofiarą stalkerki, historia oparta jest na faktach i w rolę Danny'ego wciela się główny bohater wydarzeń w rzeczywistości.

Nie będę spojlerował, ale niewinne początki przybierają poważniejszą postać w kolejnych odcinkach.

W serialu świetnie została wykreowana postać stalkerki, wydaje się być bardzo niewinna przy swojej aparycji.

To co w serialu mi się bardzo podoba jest ukazanie podwójnych standardów. Uważam, że to co tej kobiecie uchodzi na sucho i jest przedstawione humorystycznie miałoby zupełnie inny wydźwięk gdyby stalkerem był mężczyzna.

Bardzo lubię jak serial mnie zaskakuje i z prostej historii zmienia się w coś więcej, naprawdę nie chcę mówić w co, po prostu warto sprawdzić, ja podszedłem w ciemno i dostałem super rozrywkę na niedzielę wieczur...


Ehhh gdybym to ja umiał przełożyć na słowa to co mam w głowie po tym minimaratonie i was zachęcić


#seriale #netflix

@Solar Również historia wydawała mi się ciekawa, ale po pierwszym odcinku odpadłem, bo według mnie historia mocno naciągana. Skoro główna kobieca bohatera opowiada, że na nic ją nie stać nawet na drinka w barze, by zaraz potem, opowiadać kin to ona nie jest, to już by mi się zaświeciła ostrzegawcza lampka i nie kontynuowałbym tej relacji.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dawno nie oglądałem tak dobrego serialu. Czy możecie polecić coś podobnego, żeby nie dłużyło się oczekiwanie na kolejny odcinek.

@kubex_to_ja No ja byłem rozbity bo z jednej strony fajnie było dostać backstory Sofi ale z drugiej strony odcinek Pingwina bez Pingwina. Mam nadzieje ze ta przygotówka zaprocentuje w następnym odcinku.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Chyba można powoli mówić o zmierzchu dominacji zachodu w świecie popkultury na rzecz azji. W kwestii rynku komiksów i animacji amerykańskie komiksy i kreskówki już dawno zostały wyparte przez mangi/manhwy/webtoony i anime. W świecie gier już nie tylko japońskie produkcje zdobywają na popularności, ale i koreańskie (Stellar Blade) czy chińskie (Black Myth: Wukong) osiągają coraz większe sukcesy. Za to europejski gigant, Ubistoft ma problemy i grozi mu wykupienie przez chińską firmę Tencent. W świecie muzyki kilka lat temu zaistniał fenomen K-popu. Koreańskie dramy podbijają świat seriali. Wydaje się, że świat filmów to już ostatni bastion amerykańców choć ciekawi mnie jak długo się on utrzyma. Może tym razem to hindusi przejmą inicjatywę.


#gry #filmy #seriale #anime #manga #kreskowki #chiny #korea #japonia

fdcf3e89-74de-45f1-967b-c23863cf8bdd

@Al-3_x o tak, szczególnie Chińczycy zakończą dominację zachodu, jak tam zaraz Partia położy na tym łapę i pozwoli jedynie na tępą propagandę, niestrawną dla cywilizowanego człowieka, albo infantylne komedyjki nieporuszające żadnego tematu mogącego wywołać jakiekolwiek kontrowersje. Dokładnie tak jak zrobiła w filmach. W tym roku wśród 10 najlepiej zarabiających filmów masz tak znane tytuły jak 热辣滚烫, 抓娃娃 albo 飞驰人生2. A i tak jest to słaby rok, bo są na miejscach 7-9. W 2021 trzy największe hity świata to był Spider-man i dwa chińskie gnioty. Zawojował którykolwiek zachód? Nie, o żadnym nie słyszeliśmy ani słowa. A jeszcze niedawno, przed totalitarną erą Xi Puchatka, kręcili i rozrywkowe i ambitne kino odnoszące sukcesy na świecie.

Zacznij od tego, ze skosnookich jest w pyte, wiec sam rynek wewnetrzny im nabija liczby. Ubisoft to zaden wyznacznik, produkuja chlam, a nie gry. EA co roku sprzedaje Fife w milionowych nakladach, a Rockstar jak wyda gre to przez dekade jest bestsellerem sprzedazy. RDR1 na PC wychodzi z koncem miesiaca i pewnie do konca roku pojawi sie w topce najpopularniejszych gier tego roku, a zajmie to im 2 miesiace, a nie 12. Na podstawie 1 gry to mozna powiedziec, ze po wydaniu Wiedzmina 3 Polska stala sie imperium gier komputerowych xD

@100mph Co do Rockstar to ciekawi mnie jak GTA 6 wyjdzie bo od tego moja opinia może się wzmocnić, albo wręcz przeciwnie. A Polska jeśli chodzi o gry to akurat ma się nieźle.

@Al-3_x Mnie bardziej ciekawi RDR1 bo jeśli będzie to przeniesienie fabuły RDR1 do silnika RDR2 to jeszcze w tym roku będzie hit. Patrząc na GTA5 i RDR2 to nie przypuszczam żeby GTA6 mogło nie być hitem. Samymi preorderami będą bili rekordy sprzedaży.

@Al-3_x Nie rozkręcałbym się tak bardzo. Mimo, że konsumuje azjatycką popkulturę jak powalony to w życiu bym nie powiedział, że azjatyckie gry i muzyka jakoś dominują nad resztą. Chińczycy literalnie wydali dopiero swoją pierwszą grę AAA a samo Stellar Blade jakieś specjalnie wybitne nie jest. Muzyka to też, owszem kpop jest popularny ale jest też specyficzny, i zwyczajnie odrzuca swoim stylem już na starcie masę osób. Podobnie zresztą anime.


Zanim będziesz mnie tu wyzywał od ignorantów czy coś to literalnie słucham ostatnio prawie samego kpopu i jrocka oraz większość moich ulubionych gier pochodzi z Japonii a do tego oglądam anime i k-dramy, więc nie jestem tutaj do niczego nastawiony negatywnie. Po prostu staram realnie patrzeć, że rzeczy, które mnie interesują wcale nie są aż tak popularne xd. ALe owszem z roku na rok są coraz popularniejsze i cieszy mnie to niezmiernie.

@Catharsis Ja mówię tu raczej o pewnym trendzie. Wiadomo, że amerykańska czy zachodnia popkultura dalej się trzyma, ale chciałem wzbudzić dyskusje bardziej kontrowersyjną tezą.

Zaloguj się aby komentować

Dlaczego POTRZEBUJEMY takich filmów jak DRUGI JOKER i MATRIX 4?


Natrafiłem niedawno na taki oto film jakiegoś youtubowego krytyka filmowego. Autor odnosi się tutaj do nowych produkcji jak Joker 2 czy Matrix, które spotkały się z ostrą krytyką po ich wydaniu. Żadnego z tych filmów co prawda nie widziałem, ale nie jest to problem w tym przypadku. To nie tak, że wspomniany youtuber recenzuje te filmy. Raczej wykorzystuje je by pochwalić pewne motywy których ja osobiście nienawidzę jak obalanie oczekiwań widza na siłę i umieszczanie metakomentarzy w filmach. To zresztą ogólnie jakaś nowa moda wśród twórców popkultury.


Coraz większy nacisk kładzie się na to by historia zaskakiwała i robiła coś zupełnie odwrotnego niż to co sam widz zakładał. Jeszcze lepiej jest gdy się przy tym samych fanów danej produkcji wyśmieje i skrytykuje, że w ogóle mieli czelność narzucać twórcy jakąś swoją interpretacje. Mówiąc krótko to widzowi pokazuje się tutaj symbolicznego środkowego palca i na tej podstawie ten krytyk uznaje oba dzieła za wybitne. Ten motyw z szokowaniem widzów widziałem chociażby w ostatnim sezonie Gry o Tron, ale i też w mangach jak JJK czy Chainsaw Man. Za każdym razem gdy był on używany to cierpiała na tym sama historia tych dzieł i z tego co widzę to Jokera spotkał obecnie ten sam problem. Jeśli w przyszłości obejrzę ten film to się może bardziej odniosę do tej kwestii.


Przyznam, że choć kiedyś lubiłem te postmodernistyczne dekonstruowanie znanych schematów. Uwielbiałem chociażby kreskówkę Rick i Morty która nie tylko szokowała, ale i często dodawała jakiś metakomentarz do tego co się dzieje w samej fabule i parodiowała popkulturę. Dziś jednak widzę jałowość tego wszystkiego. Dużo bardziej wole już klasyczną historie przygodową ze spójną fabułę która ma jakieś przesłanie niż jakieś kolejne, odtwórcze i pseodintelekualne g*wno które pretenduje do czymś głębokim, ale w praktyce jest to jedynie zabawa znanymi tropami i nic więcej.


#filmy #seriale #anime #popkulturka

@Al-3_x Plot twist i zaskoczenie widza to było nie wiem - w Siedem gdzie nie wiadomo co jest w walizce, w Podziemnym Kręgu itp.

Człowiek oglądał, poznawał postać i zakłada coś innego, a teraz 'plot twist' polega na tym, że idziesz na film o superprzestępcy rozdupczającym od 30 lat pół miasta, a dostajesz mizerię jakąś i 'wilekim zaskoczeniem' jest, że historia jest jednak o czymś zupełnie innym..

@Jim_Morrison No może źle to ująłem - wiadomo co było, natomiast dla widzów było to niemałym zaskoczeniem budowanym przez cały film.

Tyle tekstu i nie wspomniałeś o The Sopranos które bardzo celowo ucina wątki, jednocześnie podkreślając że nie zostały one zapomniane – po prostu dany wątek nie zostanie rozwiązany i weź se cierp.

Z tego co wiem reżyser/producent


.

Matrixa 4 nie widziałem, ale jokera 2 już tak. Ten film był przede wszystkim cholernie nudny. Jak już przychodził moment, w którym może się wydarzyć coś ciekawego (a było ich kilka) to on znowu walił w pysk nudą. Miałem wrażenie że twórcy sami nie wiedzieli w jaką stronę ma iść fabuła i za każdym razem wybierali najnudniejsze rozwiązanie.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Lubię oglądać "Świętą wojnę", po trochu mogę się utożsamić z perypetiami psychola na rencie. Bardziej chodzi o życie z zaburzeniami, i to jak ludzie je postrzegają, a nie śląskie klimaty, życie z babą. Bercik jest znany na dzielnicy jako psychol, który uprzykrza życie innym w swoim otoczeniu. Między innymi: doprowadził listonosza do nerwicy I lęków gdy znajduje się blisko kamienicy bercika, uwalił szwagrowi wiele biznesów, niszczył jego mienie.

Przez zaburzenia, nie może mieć normalnych znajomych tylko zadaje się z ćpunami, którzy żerują a nim pożyczając pieniądze.

Pokazane też jest, że osoby mocno zaburzone są tradycjonalistani, nie narażającymi za współczesnym światem.

Na szczęście jest to stary serial i wiele rzeczy by współcześnie nie przeszło, jak w załączonym odcinku, w którym Bercik szuka swojej tożsamości płciowej, bo ma "damskie cechy". Andzi szkoda, bo to jest przykład patriarchatu i ona musi robić na tego lenia, kiedy on jako mężczyzna może się zatracać w swoich psycholskich fantazjach, a jej nikt nie pomoże, nie ma żadnej opcji by normlanie żyć.

Bercik nie ponosi konsekwencji bo przecież jest głupi i chory psychicznie, tylko dodatkowych szkód by narobił.

#seriale


https://youtu.be/lVD_35fsTKI?si=ug3gbyjTqHOPFcaa

@Dudleus heh moja siostra zagrała kiedyś epizodyczną rolę Jagny w odc. "Andzia emancypantka" xDD jezu jaki to jest cringe...

@MikeleVonDonnerschoss kiedyś ktoś wrzucił podobną interpretację na Filmweb xD


Rozwiązałem słynną zagadkę Murzina! Owym nieustannym źródłem lęku Bercika, Murzinem, jest Zbyszek, bo prawdziwą parę stanowią Andzia i Zbyszek, a funkcję ich dziecka - choćby podprogowo - pełni Bercik.

Co prawda, jak to w typowej rodzinie, co jakiś czas "Tata" sprzymierza się z dzieckiem przeciw prozaicznej "Mamie" i widzimy zamiast pilnującego Bercika Zbyszka, jego brata lub kumpla. Jednak występuje w Berciku wspomniana zazdrość o "Matkę" skierowana podświadomie do Zbyszka, "Taty", o "Murzina". Listonosz zaś, straszony giwerą, jest uosobieniem nieakceptowanego przez Bercika porządku społecznego (posiada mundur, symbol niepodważalnych reguł). Piwo pite regularnie u Alojza stanowi wymarzoną zastępczą krew, płynącą w żyłach, która gdyby wyparła krew prawdziwą, genetyczną, pozwoliłaby się związać bez przeszkód z Andzią "odmatczynioną", już nie żoną-opiekunką, lecz żoną-przedłużaczem gatunku, respektującą piwo od Alojza w żyłach kiedyś dziecka, dziś męża.


Źródło: https://www.filmweb.pl/serial/%C5%9Awi%C4%99ta+wojna-1999-204768/discussion/Ja+mam+tak%C4%85+freudowsk%C4%85+koncepcj%C4%99+o+kompleksie+Edypa+w+%22%C5%9Awi%C4%99tej+wojnie%22,2688677

Zaloguj się aby komentować

No i stało się jak myślałem ( ͡° ͜ʖ ͡°) Kto kojarzy serial "Zadzwoń do Saula"? Obejrzałem z 7 odcinków a resztę serialu przewijałem, a gdy pojawiali się Ci panowie którzy kradli cały show to było to! "główny" bohater i "główny" wątek w tym serialu, pffff.... żenada ¯\_(ツ)_/¯ ale za to wątek poboczny... uuuu, to jest to! ( ͡° ͜ʖ ͡°)


#filmy #seriale #gownowpis

b9861bda-de90-46b3-80e9-fed749ebcfc0

Rzecz gustu. Dla mnie serial przynajmniej nie gorszy niż Breaking Bad. Natomiast trochę zawiodłem się na "El Camino".

@gawafe1241 Słabszy niż Breaking Bad, ale w sumie bawiłem się bardziej niż dobrze. Który wątek tam był główny w sumie? Ten z bratem świrusem?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zacząłem oglądać Pingwina ostatnio i muszę przyznać, że to naprawdę dobrze zapowiadający się serial. Lubie kino gangsterskie i mam wrażenie, że mam tu do czynienia z perełką. Jeśli serial będzie dobry do samego końca to może nawet zrobię dłuższą recenzje więc jest to swego rodzaju zapowiedź tego.


#seriale #przemyslenia #netflix

558f9ed5-b4fa-4770-a7e9-773a026ff87e

Dla mnie to na razie jakieś popierdółki a nie kino gangsterskie. Bardziej jakieś Liceum na Fali. Kapitan gangu (czyli średni szczebel w hierarchii) zaprzyjaźnia się z młodym patusem, który chciał mu auto okraść. Co to ma być? Pingwin i przyjaciele?


Aktorsko i scenograficznie serial stoi na dobrym poziomie ale póki co to jak serial dla młodzieży wygląda poza kilkoma krwawymi scenami. Pewnie się zaostrzy w następnym sezonie ale póki co tego Pingwina nie kupuję.


Aha no i to Max a Netflix 😉

@bishop

Kapitan gangu (czyli średni szczebel w hierarchii) zaprzyjaźnia się z młodym patusem, który chciał mu auto okraść. Co to ma być?


Właściwie to chciał go początkowo jedynie wykorzystać do pozbycia się trupa, a potem zabić, ale po pierwsze jak sam to powiedział, dostrzegł coś w tym chłopaku. Widział w nim kogoś podobnego do samego siebie z młodości, a po drugie uznał, że będzie on dla niego przydatny na dłużą metę i póki co miał racje.

@Al-3_x no ale młody jest przedstawiony jako zagubiony nastolatek. Nigdzie do tej pory w uniwersum DC Pingwin nie był przedstawiony jako wychowawca i przyjaciel. Tutaj twórcy chcą upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i skomplikować tę postać, że niby ma też w sobie dobre cechy co pozwoli im wydłużyć serię i przywiązać widzów do tych "dobrych" postaci. Ja nie takiego Pingwina i serialu gangsterskiego oczekuję. Wolałbym knucie, zdrady, wojny. Taki był świat przestępczy Gotham w komiksach i filmach do tej pory.

Zaloguj się aby komentować

Ideologia w komiksach


Ostatnio prawica dość często mówi o ideologi woke w popkulturze czy ogólnie o zideologizowaniu dzieł popkultury. Lewicowcy z kolei twierdzą, że to zwykła bzdura i dla korporacji liczy się głównie zysk. Która strona ma racje? Moim zdaniem obie mają częściową słuszność. Ideologia w przemyśle rozrywkowym jak najbardziej się pojawia, ale nie jest to bynajmniej nowy proces. Geopolitycy używają tu terminu, soft power. Jest zdolność kraju do zdobywania wpływów poprzez atrakcyjność własnej kultury, polityki czy ideałów politycznych. W przypadku ameryki ile to już razy pojawiał się motyw światowej katastrofy gdzie to USA ratuje świat? Zwykle mowa wtedy zagrożeniu w postaci kosmitów, albo asteroidy, ale wciąż przedstawia to amerykanów w dobrym świetle. Niektóre jednak filmy są dużo bardziej dosłowne.


Film "Czerwony świt" z 1984 opowiada o grupie nastolatków bawiących się w partyzantkę podczas inwazji komunistów na ich kraj. W 2012 powstał remake, ale tym razem inwazji dokonuje Korea Północna. Istnieje też seria książek Toma Clancy'ego gdzie ZSRR albo rosja stanowi główne zagrożenie, a zachód bywa wybielany. Jego książka "Czerwony sztorm" dosłownie jest o inwazji Związku Radzieckiego na kraje NATO. Pomimo początkowych problemów łatwo się domyślić która strona ma moralny mandat w tym konflikcie i która końcowo wygrywa. Przepraszam za spojler. Kultowa postać Jamesa Bonda także musiała wiele razy mierzyć się z zagrożeniem ze strony sowietów. Powinno się tez wspomnieć o serii gier "Call of Duty" gdzie rosjanie są częstymi antagonistami. Komiksowa postać Kapitana Ameryki też miała charakter promujący amerykańskie wartości jak i Superman.


To wszystko to nic innego jak zwykła propaganda ubrana w formę rozrywki która miała przedstawiać amerykanów i ich sojuszników jako tych dobrych, a wrogów zachodu wręcz przeciwnie. Żeby być jednak uczciwym Sowieci, a obecnie rosjanie, Chińczycy czy Koreańczycy robili i dalej robią to samo. Popularni aktorzy czy postacie z kreskówek bywały również wykorzystywane w akcjach społecznych jak te krytykujące branie narkotyków wśród młodych ludzi. To także była forma wywierania wpływu poprzez żywe symbole popkultury. Jednak to nie działa tylko na poziomie krajowym. Dani autorzy sami chcieli często zamieścić jakieś przesłanie w swoich dziełach. Najsłynniejszym przykładem byłaby tu seria dzieł literackich, pisarki Ayn Rand która poprzez książki promowała swoje ideę. Komiksowy twórca, Steve Ditko wplatał elementy jej filozofii do komiksów o Spider-Manie. Jest to zresztą postać którą wspólnie stworzył wraz ze Stanem Lee.


Jak więc widać, jedna z najsłynniejszych postaci komiksowych była u samych, swych początków wykorzystywana by szerzyć ideologie ulubionej filozofki wszystkich kucy. Nie da się jednak ukryć, że zwiększenie w ostatnich latach pokazywania mniejszości w przestrzeni publicznej jest również formą propagandy. Dlaczego więc ludzie się czepiają o to dużo bardziej niż wcześniej? Bo w większości przypadków jest to zrobione cholernie nieudolnie. Kobiety z kolorowymi włosami które często stoją za tworzeniem tych dzieł tak bardzo skupiają promowaniu inkluzywności, że zapominają o wykreowaniu wciągającej historii i dwuwymiarowych bohaterów którzy reprezentowaliby sobą coś więcej niż bycie gejem czy transseksualną muzułmanką. No może jeszcze dbają o to by ośmieszyć jakiegoś, heteroseksualnego, białego samca który reprezentowałby toksyczny patriarchat. Zawsze powtarzałem, że dobra propaganda to taka gdzie widz nawet nie orientuje się, że ma do czynienia z propagandą. To co oni tworzą jest zwyczajnie toporne do oglądania jak TVPPIS.


Nie oznacza to, że szefowie korporacje nie kierują się też zyskiem. Obecnie coraz więcej firm rezygnuje z DEI oraz ogranicza ogranicza progresywny przekaz by filmy czy seriale mogły się też ukazywać w Chinach czy krajach arabskich, a w przyszłości pewnie też w rosji gdy już wojna się skończy. Duże studia postanowiły także w końcu ulec konserwatywnym fanom danych serii i słuchać ich głosu.


Review-bombing and bigotry: Why studios are wrong to listen to toxic fanbases


“In addition to standard focus group testing, studios will assemble a specialised cluster of superfans to assess possible marketing materials for a major franchise project,” the article explains.


Więc zysk jest nadal na pierwszym miejscu.


#polityka #ekonomia #geopolityka #popkulturka #antykapitalizm #revoltagainstmodernworld #gry #filmy #seriale

2fdfe8c1-f42f-424c-a296-12242bae2bcb

@Al-3_x propaganda to jest wtedy kiedy państwo coś nakazuje twórcom, jak Chiny gdzie za rządowe pieniądze zjeżdżają z taśmy produkcyjnej kolejne superprodukcje-gnioty fałszujące historię, które zarabiają tam porównywalnie z filmami z holiłudu, a o których u nas nawet nie słyszymy.

Jak prywatna firma robi lewicowe filmy bo uważa, że to się opłaca, to jest kapitalizm a nie propaganda.

A co do jednowymiarowych bohaterów i słabej fabuły - to może niech zatroskani o jakość filmów zaczną je krytykować za to, a nie O PACZCIE MURZYNA WRZUCILI TO PEWNIE BENDZIE GUWNO. xD Bo czym się różni gówniany film gdzie jest wątek geja od gównianego filmu, gdzie jest wątek heteroseksualisty.

@Hilalum

W latach 50 poprzedniego wieku miała miejsce tak zwana Operacja Mockingbird gdzie CIA w ramach wojny informacyjnej poprzez wykorzystanie komercyjnych, masowych mediów próbowała wpływać na opinię publiczną na arenie międzynarodowej. Choć oficjalnie operacja ta miała się zakończyć w latach 70 to większość krytyków była zdania, że trwała ona znaczne dłużej. Ja tu bynajmniej nie piszę tylko o wątku gejów. Czy uważasz, że zimno-wojenne filmy pokazujące kapitalistyczny zachód w sposób przesadnie pozytywny, a komunistyczny wschód w negatywny to nie była propaganda? Albo jak w serii gier CoD pojawia się nawiązanie do dokonanej przez amerykanów zbrodni wojennej, która tutaj zostaje przypisana rosjanom to też niby nie jest propaganda? Myślisz, że te amerykańskie filmy wojenne to pokazują całą prawdę i tylko prawdę? To zwykła naiwność.

Zaloguj się aby komentować