Sezon wypadków hulajnogarzy w pełni, odnoszę wrażenie, że to obecnie najgłupsza grupa uczestników ruchu zaraz po motocyklistach i samochodziarzach. Nie wiem dlaczego państwo nie jest w stanie zrobić z nimi porządku.
Co można zrobić, aby ograniczyć wybryki tych niepełnosprawnych uczestników ruchu? Czekam na propozycje.
- 31-letni mężczyzna jadący hulajnogą elektryczną marki Kamikaze, jak wynika z pierwszych ustaleń policjantów nie zastosował się do sygnalizacji świetlnej, wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle i zderzył się z Oplem, prowadzonym przez 42-letnią kobietę – informuje podkomisarz Małgorzata Perkowska-Kiepas, rzecznik prasowy kieleckiej policji.
10-20 mi się zdarza, ale z jakiś rozsądkiem przy tym, ale ostatnio usłyszałem, że to normalne, że się przekracza i 50 i serio nie mogłem sobie przypomnieć / wyobrazić takiej sytuacji
W sumie masz @Skawarotka , zdjęcie znaku pionowego i poziomego na tej ścieżce. Chociaż jak znam życie to ci nie wystarczy bo coś tam. Ale masz i się odczep, skoro opis sytuacji wam nie wystarczy.
Uważam, że pierwszeństwo pieszych nad samochodami pokazuje jak daleko zaszliśmy jako społeczeństwo. Szeroko rozumiana ochrona słabszych to jest coś z czego możemy być dumni jako naród.
U mnie w miescienie jest problem z iloscia przejsc dla pieszych. Sa doslownie co 100m (a nawet czesciej) na glownej przelotowej ulicy. Dzieki temu ulica zostala sparalizowana. Imo powinni zrobic przejscia dla pieszych na wzor angielski, gdzie zebry z migajacymi pomaranczowymi swiatlami na bialo czarnych slupach to pierwszenstwo pieszych, a kazde inne to pierwszenstwo auta.
Mogło by być lepsze rozwiązanie od pierszeństwa na jakimkolwiek przejściu, ale szczerze mówiąc, już wole to ekstremum niż to jak to jest w USA, gdzie pytając gościa jak przejsć na drugą stronę ulicy to dostajesz odpowiedz, zeby zamówić taksówkę ..serio.
Anyway za każdym razem jak jest podobna dyskusja to pojawia sie sporo głosów pt. "piesi debile", "puszkarze", "pedalarze" itp. I za każdym razem zastanawia mnie to, że sero ktos jest dumny z tego, że jest ograniczony? Jak można w ogóle funkcjonować nie poruszając sie przynajmniej raz na jakis czas każdym środkiem transportu chociażby dla zdrowia albo czasu. Nie mówiąc już nawet o tym, że jeśli więcej ludzi używa innego środku transportu, to Twój ulubiony staje sie mniej zatłoczony.
@Lubiepatrzec ogólnie prawidłowo, lecz się przyczepie do przejść na drogach krajowych i od niedawna ograniczenia do 50, dlaczego w DE każde przejście dla pieszych na drogach krajowych tylko że światłami występuje?
Tomki, miał ktoś z Was jakieś doświadczenie z wprowadzaniem strefy zamieszkania na osiedlu?
Teraz mamy niby drogę wewnętrzną (niby, bo jest znak wyjazdu z drogi wewnętrznej, ale ktoś zapomniał dać znak, że się na taką drogę wjeżdża) i cały teren jest tak masakrycznie pozostawiany autami, że z drogi dwukierunkowej zrobiła się jednokierunkowa, a zakręty są tak ciasne, że nie ma możliwości przejazdu dla karetki, czy straży pożarnej.
Straż miejska odmawia interwencji, twierdząc, że nie mają podstaw prawnych do przyjazdu. Chyba tylko zmiana organizacji ruchu mogłaby tu pomóc.
Godz. 22:00, śmiertelny wypadek. Samochód na prostym odcinku w środku miasta wjechał na przeciwległy pas i uderzył w inny zabijając przypadkowego kierowcę.
Pytanie z serii jakiego koloru jest trawa: kto zgadnie markę auta i wiek sprawcy? jprdl
[przypadkowa fotka z neta]
#wypadki #samochody #ruchdrogowy
@Enzo jedyne co na półmózgich kierowców w tym kraju działa, to pomiary prędkości i progi zwalniające. Kiedyś mnie progi irytowały, ale od jakiegoś czasu mieszkam przy podmiejskiej drodze (w strefie zabudowanej, więc jest 50 kmph). Wieczorami i w nocy debile potrafią na tej drodze mocno przekraczać 100 kmph. Plus motocykliści zapierdalający po dwie paki. Skąd wiem? Od jakiegoś czasu zamontowany jest radarowy licznik prędkości, który widzę z okna.
Niedługo mija już 5 lat od głośnej zmiany przepisów dotyczących obowiązków kierowców dojeżdżających do przejść dla pieszych, więc można przyjrzeć się jak wyglądają statystyki po takim czasie. Mówiono o tym bardzo dużo zarówno w kontekście pozytywnym ("będzie znacznie bezpieczniej") jak i negatywnym ("szykujmy się na lawinę samobójców wchodzących bez patrzenia na boki"). Całkowita liczba wypadków drogowych trzyma się od paru lat mniej więcej 21 tysięcy przypadków rocznie. Dane pochodzą od polska #policja z tej strony: https://statystyka.policja.pl/st/ruch-drogowy/76562,wypadki-drogowe-raporty-roczne.html
Wypadki drogowe z udziałem pieszych na przejściach i ich skutki w liczbach:
2019 - ogółem 3 466 - zabici 234 - ranni 3 375
2020 - ogółem 2 678 - zabici 197 - ranni 2 581
2021 - ogółem 2 349 - zabici 153 - ranni 2 275
2022 - ogółem 2 463 - zabici 145 - ranni 2 391
2023 - ogółem 2 684 - zabici 132 - ranni 2 658
2024 - ogółem 2 529 - zabici 131 - ranni 2 502
2025 - ogółem 2 308 - zabici 105 - ranni 2 251
Osobiście miałem nadzieję, że ogólna poprawa będzie bardziej zauważalna na korzyść tych przepisów, ale cieszy i tak stale malejąca liczba osób zabitych. Czy może mieć na to wpływ przypuszczalnie średnio mniejsza prędkość kierowców przed przejściami, czy to tylko przypadek?
Inna sprawa - w związku z trendem w social mediach coraz częściej widzi się poruszany temat nielegalnej jazdy pojazdami mechanicznymi po chodnikach, przez które giną niewinni piesi. Czy faktycznie taki temat istnieje i ma odzwierciedlenie w statystykach? Okazuje się, że owszem i zdarza się to częściej niż człowiek mógłby pomyśleć po przebijających się tylko niekiedy do szerszej wiadomości newsów:
2019 - ogółem 353 - zabici 6 - ranni 348
2020 - ogółem 259 - zabici 10 - ranni 255
2021 - ogółem 261 - zabici 16 - ranni 254
2022 - ogółem 316 - zabici 12 - ranni 300
2023 - ogółem 327 - zabici 17 - ranni 314
2024 - ogółem 321 - zabici 10 - ranni 321
2025 - ogółem 348 - zabici 8 - ranni 337
W tym wycinku lat można zauważyć pewien niepokojący trend wzrostowy w całkowitej liczbie odnotowanych wypadków i osób w nich poszkodowanych. W lutym br. miało miejsce dość głośne zdarzenie, w trakcie którego 8-letnia uczennica potknęła się przechodząc bramą na teren szkoły i niezauważona przez jadącą autem nauczycielkę została wciągnięta pod pojazd powodując tym u niej poważny uszczerbek na zdrowiu. Czy coś da się zmienić? Jak pilnować kierowców, gdy wakatów w policji coraz więcej?
@Szuuz_Ekleer Wiesz, te dane są za mało szczegółowe by wyciągać wnioski. Na szczęście mamy teraz narzędzia statystyczne pozwalające na dosyć dokładną ocenę zmian pod warunkiem, że dane będą wyczerpująco opisane.
Kultura jazdy bez wątpienia wzrosła. Nie da się jednak ocenić czy konkretny zestaw przepisów dotyczących zachowania przed przejściem dla pieszych wpłynął na ich kształtowanie. Może tak. Śmiem przypuszczać, że nawet w znaczącym stopniu, bo z własnej obserwacji mogę stwierdzić, że samo wyostrzenie uwagi przed dojazdem do przejścia skutkuje lepszą świadomością przestrzenną. Ale z danych, które przytoczyłeś nijak nie da się wyciągać wniosków na ten temat. Jest spadek liczby zabitych, ale trudno stwierdzić w jakich okolicznościach. Bo liczba rannych wskazuje na stabilnie wysoką liczbę incydentów. Trzebaby więcej danych szczegółowych.
Dziś ze znajomym mieliśmy dyskusje czemu nie można zapierniczać po powiatowych drogach więcej niż 90 km/h. Jeżdżę codziennie do pracy i tej patologii, która stwarza zagrożenie jedząc 140 km/h na takich drogach zabierałbym prawo jazdy, on nie widzi w tym nic złego, poniżej wykres argumentujący mój pogląd, że 90 km/h jest uzasadnione, a jak chcesz się pościągać to jedź na tor. Wy jak myślicie jeździć zgodnie z przepisami czy sky is the limit?
@Miszcz_Joda Wykres z d⁎⁎y. Nie pochwalam przeginania na żadnej drodze ALE nie mamy już dorożek czy riksz żeby z roku na rok ograniczać dozwoloną prędkość, bo to generuje tylko więcej ryzykownych zachowań sfrustrowanych kierowców.
Dziś, wyjazd z parkingu pod górkę, oblodzone jak jasny c⁎⁎j, bo po co sypać. Baba w suvie wjechała na szczyt, stop, wychodzi, dzieciaka wypuszcza, z bagażnika coś wyciąga... A ludzie za nią na tym lodzie zaczynają się zsuwać... Na szczęście nikt nikogo nie j⁎⁎⁎ął. Pomyślunku zero
To jakaś baba albo emerytka się trzyma kurczowo przepisów do tego jeszcze bardziej zwalnia bo przecież 50/h to śmierć na lodzie a to górki z rozpędu trzeba.
Ludzie, jak stoicie pierwsi na światłach, nie ma zbytnio miejsca zjechać, a z tyłu jedzie karetka, i zaświeci się zielone - to nie ciśnijcie się na boki jak karaluchy nadal blokując przejazd, tylko jedźcie do przodu udrażniając drogę. K⁎⁎wa czemu tak trudno to niektórym zrozumieć #jebacwroclaw #prawojazdy #wroclaw #samochody #ruchdrogowy #stopcham #polskiedrogi
Akurat jest to na DTŚ, zjad to tunelu pod rondem, nie na A4, bo Gwiazdy widać z tyłu 😉 ale czegoś takiego tam jeszcze nie było haha. Dobrze, że się nikomu nic nie stało.