#rodzicielstwo

17
1332

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nie trzeba mieć dzieci żeby ich używać, nikt tego nie sprawdza xD

Jedyną wadą jest ich rozmiar, bo ogólnie to one lepiej kleją niż te plastry dla "dorosłych". A przynajmniej nie odpadają po pierwszym kontakcie z wodą


Ps miałem jeszcze z pokemonami ale się skończyły xD

43f2af68-09b2-4550-a262-67bd9e1373c4

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj wywiadówka w szkole u mojego syna i dostaliśmy powiadomienie, że mamy zostać po niej, na konsultacje, z wychowawczynią. Ogólnie w nauce wszystko w porządku, nawet ponad przeciętną i wysyłają go na jakiś konkurs wojewódzki (pierwszoklasista), ale wychowawczyni klasy i świetlicy miały obserwacje, że młody generalnie nie jest często odklejony, w Swoim świecie (robi czasem na lekcji co chce, pochłania książka po książce w świetlicy), notorycznie czegoś zapomina (a potem wypiera się tego), wszystkie dzieci go uwielbiają, ale on sam do innych trzyma dystans (bo ma jednego przyjaciela od przedszkola i innych nie chce) i generalnie sugerują konsultację w kierunku spektrum autyzmu. No takich obchodów Światowego Dnia Świadomości Autyzmu się nie spodziewałem, myślałem, że na niebieskiej koszulce i o rozmowie na tema dziecka przyjaciół z Autyzmem, się skończy. Biorąc pod uwagę, że on jest ten normalniejszy z dwójki, będzie ciekawie.

#rodzicielstwo #dzieci #zycie #autyzm

Ja, po tym, jak już od kilku lat byłam matką jednego syna w spektrum i uważałam się za doswiadczoną i świadomą, to muszę przyznać, że gdy rok temu usłyszałam diagnozę autyzmu u drugiego dziecka, mocno mnie to przeczołgało. Nie spodziewałam się sama po sobie takiej reakcji. Wiedziałam już przecież, że to nie tragedia ani żaden koniec świata, ba - jest nawet sporo plusów. A mimo to, przeżyłam drugi raz w pewnym stopniu załamanie. Teraz jestem już na innym etapie, ale patrząc wstecz, uważam, że mamy prawo do tych emocji, musimy dać sobie czas na przeżycie tego po swojemu.


I to, co warto zawsze pamiętać - czy diagnoza się potwierdzi, czy nie, to to będzie zawsze to samo dziecko, w nim się nic nie zmieni. Po Twoim wpisie widać, że znajduje w Was wsparcie. Jeśli padnie diagnoza - to z czasem Wasze wsparcie będzie po prostu celniej ukierunkowane.

Zaloguj się aby komentować

Pierwszy raz od 2020 wsiadłem na rozwer.

Ogólnie to pierwsza aktywność fizyczna stycznia 2024 kiedy stałem się ojcem.

Dosłownie pierwsza (nie licząc krótkich godzinnych spacerów z wózkiem)


No to odebrałem rozer z serwisu, zapiłem wózek z młodymi i jazda. 10min wzdłuż Lancaster canal do Lancaster, żeby złapać żonę na przerwie obiadowej.

Wyjechaliśmy ok 11:15, Google podawało czas ok 50 min więc na 12:30 powinienem być bez problemu.

O 12:45 zawróciłem 3 km od celu- wiatr z Polski-wsch, wózek i kompletny brak kondycji (a i dupsko nieprzyzwyczajone do siodła) dały tak haniebny wynik.

Ok, było trochę wyboi, dużo ludzi chodzi tam na spacery i na takie małe progi zwalniające co jakiś czas.

Przy okazji nie ma asfaltowej nawierzchni, tylko kamienisty trakt pamiętający jeszcze wojny opiumowe i pierwszy silnik parowy.

Ogólnie to umieram, mocno przeceniłem swoje możliwości, warunki pogodowe i ciągnięcie wózka z młodymi.

Najważniejsze, że młodym się podobało i mogli pobyć na świeżym powietrzu.


#rodzicielstwo #rower #uk


Ps. Już wiem, że jutro będę umierał i to wielopoziomowo.

2641628e-b2bb-4d41-8d03-a8fb3d45b410

@Taxidriver no przyczepka z taką dwojką to już jest srooogie obciążenie. Niejeden wprawiony by padł na większym dystansie

@Taxidriver Google maps w samochodzie się sprawdza, ale w przypadku rowerów w wielu kwestiach jest kiepski, szczególnie w obliczeniu czasu i trasy. Jak masz duże obciążenie i brak kondycji to realne jest trochę ponad 10km/h. Warto poświęcić pół minuty czasu i sprawdzić pogodę np. na windy (szczególnie opady + wiatr), żeby nie mieć niespodzianek

Zaloguj się aby komentować

Córka dostała okres, do szkoły nie dojechaliśmy, bo w samochodzie aż się trzęsła... Teraz płacze w swoim pokoju... A ja k... nie mogę Jej nijak pomóc

#rodzicielstwo

@maaRcel termos, jak nie masz termosu to ja awaryjnie leję wrzątku do butelki i owijam ręcznikiem, ibuprom, coś słodkiego.

Trzymajcie się

@maaRcel witaj w klubie. Moja 12lvl już w zasadzie standardowo odpuszcza 2 zajęcia miesięcznie z Aikido i czasami szkoła też odpada. No i żona mówi, że faktycznie nasza córka ma wyjątkowo bolesne i obfite o wiele bardziej niż miała ona sama na początku.

No i najgorsze, że się tak wbiły w synchro, że czasami strach się odezwać.

Spacery z psem, czy grzebanie w warsztacie przedłużam teraz maksymalnie, byle nie wchodzić im w tym czasie za często w drogę 😉

A z praktycznych rzeczy, to faktycznie termofor i nospa pomagają, a jak jest wyjątkowo źle, to jeszcze ibuprom, ale to świadomie staramy się w ostateczności.

@entropy_ @Modrak No-spa, ibuprom, czekolada, podkładka ogrzewająca nie dały rady. Oglądamy Mulan2 i na brzuch wjechał kot.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dziś pierwszy dzień, gdy jako tata zostałem z bliźniakami na cały dzień.

Ogólnie spoko, ugotowałem śniadanko, dałem je rozrzucić po całej kuchni (ale tutaj ten większy, zjadł zaskakująco dużo, wręcz zabierając mniejszemu)

Poszli spać, jeden na 2.5h drugi na 1.5h, myślę sobie-łatwizna. Posprzątałem kuchnię, ogarnąłem trochę dom, przygotowałem obiad.

Plan na popołudnie był taki: zabrać rower i chłopków do serwisu, rower zostawić, chłopaków zabrać na plac zabaw.

Jak już założyłem 2 warstwy spodenek, po 2 bluzy, to gdy chłopaki usłyszeli, że idziemy na spacer i plac zabaw posrali się ze szczęścia. Dosłownie.

No to rozbieramy, czyścimy, nowe pieluchy, świeże ubranka, i znów proces ubierania i wychodzenia z domu. 600m tachałem rower na paschach pchając wózek z synami przed sobą.

Następnie zabawa, spacer butla, sen… idylla.

Piękna pogoda 17°C, wiaterek, ogólnie sielanka.

Do momentu jak 6km od domu, ten duży zwrócił pokarm z ostatnich 12godzin.

Zygzak jak strażacka sikawka. Wózek, ubranka, kocyk, plecaka, moje buty, wszystko zarzygane.

Dobrze, że młodszy był w gondolce piętro wyżej. Miał ładny widok.

I tak to minął mi pierwszy dzień wolnego w tym tygodniu.

#rodzicielstwo #dzieci @cebulaZrosolu pomyślałem o Tobie zaglądając do pieluchy ;)


Ps. Widok ze spaceru wzdłuż Lancaster canal.

@Taxidriver Trudniej bywa po zmianie ról. Do dziś pamiętam, jak ledwo żywa po nocnych wymiotach opiekowałam się moją dwójką maluchów. One po swojej jelitówce już doszły do siebie i były wulkanem energii, a ja ledwo nogi ciągnęłam. A mąż na drugim końcu kraju.

Zaloguj się aby komentować

Gdyby ktoś pytał, impreza się nie kończy i niech ręka Boska broni tego który spróbuję to posprzątać wieczorem. Muszę z łóżka ściągać tego potworka wcześniej żeby przed pójściem do przedszkola zdążyła odkryć i nakarmic te całe towarzystwo. Tak dziś był bunt, zaspała nie z mojej winy.

#rodzicielstwo

3666217c-ab06-482d-8f12-8740711dba0e

Zaloguj się aby komentować

Pierwsza komunia dziecka to nie są przelewki, tym bardziej nie są to przelewki finansowe.;) Do wczesnej komuni (na Śląsku jest coś takiego) idzie szesnaścioro dzieci, składaliśmy się po 400zl i w ramach rozrywki mamy jeszcze sprzątanie kościoła...


Dziś mieliśmy podsumowanie finansowe, wymienię tylko część która zapamiętałem.


  • Zakonnica 700zl

  • Fotograf 1600zl

  • Kwiaty do wystrojenia kościoła 1000zl

  • Kołocz (nie wiem dla kogo) 200zl

  • Prezent dla proboszcza 1000zl

  • Bukiety, dla proboszcza 2, dla zakonnic chyba 3, ogólnie 300zl

  • Organista 200zl

  • Orkiestra 500zl , tu akurat jeden podlotek ma ojca dyrygenta i sami chcieliśmy.

  • Msza 500zl

  • Wieniec 300zl


Reszty pierdół nie zapamiętałem i szczerze za to żałuję.

#kosciol #rodzicielstwo

Córka, podczas przygotowań do komunii (po przymiarce sukienki ) mówi mi “- Ale ja tego nie rozumiem, to jest nielogiczne, ja tego nie rozumiem….”


Wytłumaczyłem jak mogłem, ale zdecydowała sama…..nawet argument “utraty prezentów komunijnych” nie zadziałał.


Później do mnie to dotarło i naprawdę jestem dumny z jej djecezji! ¯\_(ツ)_/¯

Zaloguj się aby komentować

Dziś jestem dumny ze swojej córki (lvl 8). W zeszłym tygodniu przez kilka dni wszyscy uczniowie przynosili do szkoły zabawki, którymi się już nie bawią, które im się znudziły albo z których wyrośli.

Idea była taka, że za każdą przyniesioną do piątku zabawkę w poniedziałek można było wybrać sobie inną. Pomysł fajny – ty się już tym nie bawisz, ale komuś innemu może się spodobać.


Wybierała i zanosiła te zabawki przez kilka dni, w sumie oddała pięć, a dziś wróciła z trzema i z radością oznajmiła, że wystarczą jej tylko te, bo po co jej więcej – może inni nie mają i bardziej potrzebują. A z tych trzech tylko jedną wzięła dla siebie, a dwie dla młodszego brata.


A druga sprawa – przed weekendem kupiłem kostkę Rubika. W sobotę udało mi się ułożyć ją pierwszy raz z instrukcją z yt. Pokazałem jej, jak to się robi, w niedzielę. A ona dziś, odkąd wróciła ze szkoły, ułożyła już kilka razy sama. A ja dalej potrzebuję filmu!


Edit:


W ogóle to podrzucam film, jak ułożyć kostkę. Gość tłumaczy sposób dla dzieci, bez trudnych słów tylko na zwierzętach i fajnych historyjkach.


https://youtu.be/3VIlk6XN7PM?si=c4gDT1nhiujpJyq4


#dzieci #rodzicielstwo

To teraz kup jej taką powiedzmy dla prosów. Ona płynniej chodzi, nie trzeba tak równo łapać kątów dzięki czemu szybciej i przyjemniej ją się układa. I ma inaczej rozłożony ten stelażyk (nie pamiętam jak to się nazywa profesjonalnie) przez co sam mechanizm przekręcania jest przyjemniejszy. Te oryginalne od Rubika są no toporne.

A i taka jest fajna. Podobny mechanizm układania, ale trochę inaczej trzeba pokminić. Mam dwie, więc mogę wysłać Twojej młodej. 😊

0aaa68dd-0e5e-4fc6-adc2-fe66efc687ad

@Onestone czytam co tu w komentarzach ludzie pisza o ukladaniu kostki, ze nigdy nie ulozyli itp, tymczasem ja, lvl gowniak, moze z 6-7 lat, dumny, ze od Gwiazdora w swieta dostalem kostke rubika, 5 orzechow wloskich i 2 pomarancze, po dwoch dniach ukladalem ja coraz szybciej, w sumie doszedlem chyba do ponizej 5 minut na ulozenie kostki. I absolutnie kazdy mial to w d⁎⁎ie xD lacznie ze mna. Do tego stopnia, ze sie tym znudzilem i zapomnialem i dopiero niedawno dowiedzialem sie, ze ulozenie kostki jest niby jakies trudne xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Udało mi się w końcu obejrzeć 3 bajki z zeszłego roku a mianowicie:


  1. Vaiana 2 (Moana 2)

  2. W głowie się nie mieści 2 (Inside Out 2)

  3. Dziki robot (The Wild robot)


I jeśli bym miał oceniać, to zdecydowanie Dziki robot i historia "robota rozbitka o imieniu Roz" wychowującego pisklę (nauka pływania, jedzenia i latania) oraz próbującego zaprzyjaźnić się ze zwierzętami był najlepszy z tej trójki. Nie dziwię się, że zdobył nagrodę dla najlepszej animacji 2024.


Następnie Vaiana (pierwsza część mi się bardzo, bardzo podobała, ale ja lubię takie klimaty z palmami, morzem itp) i na samym końcu bajka o emocjach i dorastaniu. Spojrzałem teraz na oceny na IMDB tych #animacja i inne osoby chyba myślą podobnie, bo najwyższą ocenę ma właśnie nr 3


#bajki #filmy trochę też #rodzicielstwo

3b02bd26-b6f3-4641-b965-affa622fd703

@damw Vaiana 2 była dla mnie nieoglądalna, a jedynka bardzo mi się podobała. Dwójka ma całkowicie inny sposób prowadzenia akcji i zalewe zbędnych postaci. Zastanawiałem się dlaczego tak, a to wyszedł dość powszechny dla Disneya myk, gdzie pierwotnie dwójka miała być serialem na Disney+, ale potem to przerobili na kinówke.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ja już te 4 dychy minąłem parę lat temu i wcale mi syn takich rzeczy nie ogarnia! Nie żebym sam umiał, po prostu on w wieku 5 lat też jeszcze nie

Ja już 46, syn 15. On może 10% ogarnia z tego co ja na kąkuterze robię (nie pracuję w IT). Gry to się kiedyś ściągało z kazzy, mp3, filmy 700mb. Teraz młodego maks to zainstalować steama, lub innego goga. Klepie na kompie cały dzień, a woła mnie jak mu coś wyskoczy. Zero chęci, żeby znaleźć rozwiązanie problemu w necie.

Zaloguj się aby komentować