No na moje oko to jedyną imponującą rzeczą jest odwzorowanie zakresu ruchu ludzkiego ciała. Tylko tyle i aż tyle, bo to nie jest mało, ale wciąż za mało. Ruchy tego robota wyglądają mocno proceduralne, tzn był scenariusz dla każdej ręki i głowy, i ktoś zapewne pojedynczo programował każdą sekwencję. Do robotów z filmów moim zdaniem jeszcze bardzo daleko, szczególnie jeśli miałoby tym zarządzać AI.
A do walki obecnie znacznie lepszy byłby robopies Boston Dynamics
Wpadłem na pomysł zakupu robota sprzątającego, pytanie do was jak zwykle czy macie i jeśli macie to co uważacie oraz na co zwracać uwagę z góry dziękuję za odpowiedzi
Mam do sprzedania używane xiaomi e10 jakbyś chciał. Brat mi sprezentował, ale mam za małe mieszkanie na takiego cylona no i żona woli tradycyjny SuperSilent
@AmAd mam prawie 4 lata roborock 5, wszystko działa ale trzeba było wymienić wszystkie szczotki itp. Jak masz progi odpuść, wysokie listwy - odpuść.. pamiętaj że trzeba pozbierać wszystko z podłogi przed odpaleniem sprzątania i i tak raz w tyg musisz odkurzać tradycyjnie. Bez mopa i lidaru bym nie brał
Roborock S8 here - 2 lata jeździ dzień w dzień, co drugi dzień mopuje. Gdyby nie to, że trzeba go co jakiś czas umyć/wyczyścić to byłby bezobsługowy. Mopowanie IMO jest spoko - puszczasz na wysokiej intensywności aby jechał 2 razy, odkurzacz robi taką krateczkę i jest spoko odświeżone. Jak masz piętra to też obsługuje różne mapy. U mnie jest gładki gres i drewno, nie ma dywanów i nie mam za dużo nastawiane więc sprawdza się super.
Wcześniej miałem inną wersję Roborock (S5 chyba) i on miał problemy z powrotem do bazy, gubił się. Była to fabryczna wada płyty głównej, która objawiła się po gwarancji.
Roboty byłyby o wiele wydajniejsze, gdyby nie traciły czasu na łażenie na tych szpotawych kulasach, tylko jak przyzwoity robot z branży motoryzacyjnej tkwiły na podstawie i obracały ramionami wedle programu.
Udało mi się zająć drugie miesiące w kategorii micro sumo.
Linefollower nie pokonał trasy. Miał problemy z czujnikiem, nie udało mi się przeprogramować go tylko na kamerę.
Mysz liberalnie podeszła do pojęcia „zwrot o 90 stopni” efektem było uderzenie w ścianę. Dla wolniejszych przejazdów spotkałem się z innym bugiem. Robot na pewnym etapie widzi wirtualną ścianę. Chyba będę musiał uruchomić symulator i odtworzyć labirynt żeby sprawdzić czy winny jest mapper czy może czujniki oszalały. Kolejna nauczka na przyszłość, nie mam logów z przejazdu.
Turniej podsumowuję jako udany. Sporo wiedzy udało mi się wymienić. Usłyszałem parę uwag od innych zawodników. Spróbuję je zastosować w następnych konstrukcjach.
Do Rzeszowa (tym razem do Jasionki) zawsze warto przyjechać i wydaje mi się że nadal ten turniej może nosić miano najlepszego turnieju w Polsce. W G2A Arena panuje fajny klimat i było dużo miejsca. Bardzo dobry pomysł z podzieleniem stref serwisowych na kategorie. Dzięki temu oszczędziliśmy sobie biegania od strefy do toru.