Kolejna aktualizacja (kwiecień 2025) dobrze znanego wykresu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
źródło:
RafalMundry na twiXer.
#demografia #psychologia #nauka #socjologia #spoleczenstwo #dzietnosc

Kolejna aktualizacja (kwiecień 2025) dobrze znanego wykresu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
źródło:
RafalMundry na twiXer.
#demografia #psychologia #nauka #socjologia #spoleczenstwo #dzietnosc

Zaloguj się aby komentować
#psychologia #psychiatria #wifisiedzi
Ludzie po pół roku wyszedłem z tej dziury bezczynności jaką jest psychiatryk w Choroszczy na Podlasiu, Boże jak ja się cieszę że nie było tego więcej gdyż bym się już totalnie załamał, a byłem już na granicy wytrzymałości.
Zaloguj się aby komentować

Ojcostwo to niemałe wyzwanie, ale i źródło satysfakcji - obserwowanie pierwszych kroków i uśmiechów, wspólna zabawa, bliskość i relacja - powiedział PAP psycholog dr Kamil Janowicz z Uniwersytetu SWPS. Dodał, że zaangażowany tata jest dla dziecka tak samo wartościowym rodzicem jak mama.
Jeszcze na...
Mam taką koleżankę, 39 lat, panna. Historyk sztuki, który żeby przeżyć nie podjął pracy w zawodzie i robi zupełnie coś innego. Trochę dziewczynie w życiu nie wyszło. Z biednej rodziny, partner hazardzista z długami. Życie na wynajmie. Sama ma trochę za małą zdolność na krechę. W sumie ma to wszystko na własne życzenie, jakby nie patrzeć, ale zasadniczo dobry z niej człowiek, kiedyś mi sporo bezinteresownie pomogła.
Żali mi się teraz, że życie jest do d⁎⁎y i że ma już wszystkiego dość. Podejrzewam początki depresji. I co ja mam jej powiedzieć, skoro zasadniczo ma rację?
Chciałbym jej jakoś pomóc, a za cholerę nie wiem jak.
#hydepark #psychologia #przyjazn
Zaloguj się aby komentować
Kanał redpillowy gada bzdury
Przyznam, że chyba trafiłem na prawdziwą perełkę jeśli chodzi o poziom głupoty prezentowany na youtubie. Koleś z tego co widzę to promuje redpill. Obejrzałem kilka jego filmików i ilość nieprawd oraz wyolbrzymień które tam wygłasza jest ogromna. Nie mam jednak czasu by obalać każdy nonsens które ten pan wypowiada. Zamiast tego chciałbym się jedynie odnieść do często w treściach powtarzającej się tezy na temat kobiet i mężczyzn którą omawia także w tym shorcie.
Po pierwsze idea, że mężczyźni zawsze kierują się logiką jest całkowicie absurdalna i bardzo łatwa do obalenia. Nie znam w sumie racjonalnego powodu dlaczego ktoś miałby w ogóle wygłaszać takie tezy poza próbą łechtania męskiego ego. W praktyce myślę, że każdy normalny mężczyzna ma momenty gdy ulega emocjom takim jak smutek gdy ktoś bliski mu umiera, frustracja gdy w pracy dostaje ostrą reprymendę od szefa, zawód gdy ukochana go nie chce czy wściekłość gdy jego ulubiony zespół przegrywa mecz.
Sam fakt, że samce są bardziej skłonne do agresji, samobójstw czy uzależnień dowodzi, że to właśnie kobiety często dużo lepiej radzą sobie ze stresem. Z drugiej strony gdyby przedstawicielki płci pięknej faktycznie nie umiały używać logiki to nie byłyby wstanie nawet formułować nawet najprostszych wniosków. Na pewno trzeba by było wtedy wykluczyć je z zajmowania się naukami ścisłymi.
Ogólnie zrozumiałbym gdyby mówił on chociaż o jakieś tendencji, ale typ zamiast tego wygłasza mocne stwierdzenie które jest zwyczajnie nieprawdziwe i udowodnienie tego nie wymaga zbyt dużego wysiłku.
https://www.youtube.com/watch?v=1Qzujyxe3DI
#przegryw #rozowepaski #psychologia #redpill #blackpill
Zaloguj się aby komentować
Ostatnio zacząłem często ronić łzy. Jako facet. Zdając sobie sprawę, że nigdy wcześniej sobie na to nie pozwalałem. Czy jestem p⁎⁎dą? Pewnie w mniemaniu niektórych tak. Czy żałuję swoich emocji, będąc wrażliwcem? ZUPEŁNIE NIE.
#psychologia #ankieta
@l100e polecam Panu książkę Tom Falkenstein- Mężczyźni wysoko wrażliwi https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5108023/wysoko-wrazliwi-mezczyzni-to-nie-slabosc-a-sila
Zaloguj się aby komentować
Przełamałem "znowe milczenia" w swojej rodzinie, czym zostałem wyjebany z imprezy rodzinnej, a kiedy próbowałem z rana wyjaśnić sytuację, to dostałem info, że mam wypierdalać.
Skwitowalem to tylko tym, że mają "otwarte drzwi" na rozmowę.
Zgadnijcie kto w tym momencie jest totalnie sam i kto odbudowuje swoją psyche od fundamentów.
Otóż ja. Czy ta samotność mi wadzi? Zupełnie nie. Czuję się bardziej dumny niż kiedykolwiek.
#psychologia #rodzina
@l100e sugestia pierwsza - żeby odbudować relacje zaoferuj się z konkretna pomocą albo aktywnością do wspólnego wykonywania
sugestia druga - takie rozmowy przeprowadzaj w jak najmniejszym gronie, bo nie wiesz czy Twój brat nie ma np napiętych relacji z żona na tym samym gruncie i mu nie robisz kreciej roboty „dając żonie amunicję”
powodzenia
Zaloguj się aby komentować
Poleci ktoś #ksiqzki o #psychologia, które pozwolą bardziej skupić się na tej pełnej połowie szklanki, a nie tej pustej? Przy czym, niech będzie to coś faktycznie "ładnie nakierowującego", a nie "idź pobiegać, j⁎⁎ać falubaz".
Zaloguj się aby komentować
Szukam porady dot. polecanych psychologów lub psychiatrów w rejonie Czewy, Myszkowa lub Zawiercia
Dlaczego? Uważam że jestem osobą nerwową, niekiedy nadpobudliwą. Jest to prawdopodobnie przez to że mój Ojciec pił przez jakiś czas co kilka dni. Pił by dalej gdyby nie wypadek po którym musiał iść na rentę.Co prawda nikogo nie atakuje werbalnie i mnóstwo rzeczy trzymam w sobie. Chociaż od jakiegoś czasu staram się to wypuścić gadając z Mamą lub moją dziewczyną. Nerwowość też objawia się w pracy gdzie niekiedy gdy usłyszę jakąś negatywną odzywke/ zaczepke to psuje mi to humor ( jeśli mam dobry dzień to puszczam drugim uchem). Czuję się też traktowany przez wielu pracowników jako debila. Bierze się to z tego że pracuje jakby robiąc według instrukcji i nic ponad to, niekiedy popełniając głupoty plus to że i tak się zwykle nie odezwę.
Dochodzi też do tego strach przed tym że dziewczyna mnie zostawi i znowu będę musiał się mierzyć z samotnością i zjazdami psychicznymi. Miałem co prawda kiedyś myśli samobójcze jednak wiem doskonale że tego nie zrobi przez wzgląd na moją rodzinę i dziewczynę. One w sumie zamieniły się w te zjazdy psychiczne. Jesteśmy z dziewczyną ze sobą dosyć krótko jednak mam uczucie że to mocno kliknęło. Moja samotność ma powody do lekkiej paniki z tego powodu że nie wyznała mi miłości. Niestety z tego powodu próbowałem Ją leciutko przycisnąć ("jeszcze mi tego nie powiedziałaś) wiem że to źle i powinno wypłynąć od Niej
Szukałem pomocy u psychologa. Byłem dwa razy. Skończyło się na tym że następnym razem gdy przyjdę to żebym powiedział w jakim celu bo On sam nie jest pewny. Ja teraz wiem że chciałem się wygadać i pozbyć się moich "zjazdów"
Wiem że tekst mogło się czytać topornie, jednak nie jestem pisarzem
Dziękuję
#psychologia #zalesie #zdrowiepsychiczne #czestochowa #zawiercie #myszkow
Zaloguj się aby komentować
Introwertyzm i fobia społeczna to pojęcia, które często są mylone, ale w rzeczywistości oznaczają coś zupełnie innego. Oto najważniejsze różnice:
Introwertyzm (cecha osobowości). Co to jest:
- Naturalna cecha temperamentu.
- Osoba introwertyczna czuje się najlepiej w samotności lub w małych grupach.
- Nie unika ludzi z lęku, tylko dlatego, że kontakt społeczny bywa dla niej męczący.
- Lubi refleksję, ciszę, często lepiej się skupia w spokoju.
Introwertyk może:
- Być spokojny, ale towarzyski, jeśli ma ochotę.
- Nie mieć problemu z wystąpieniami publicznymi, jeśli czuje się przygotowany.
- Mieć dobre relacje społeczne – po prostu potrzebuje więcej czasu na regenerację po interakcjach.
Fobia społeczna (zaburzenie lękowe). Co to jest:
- Zaburzenie psychiczne (znane też jako zaburzenie lęku społecznego).
- Osoba z fobią społeczną boi się bycia ocenianą przez innych.
- Towarzyszy temu intensywny lęk, stres, a czasem nawet ataki paniki w sytuacjach społecznych.
- Taki lęk utrudnia codzienne funkcjonowanie: szkoła, praca, relacje.
Objawy mogą obejmować:
- Lęk przed mówieniem przy innych.
- Obawę przed zrobieniem czegoś "głupiego" przy innych.
- Unikanie spotkań, rozmów telefonicznych, jedzenia publicznie.
- Silne objawy fizyczne: pocenie się, drżenie, nudności, czerwienienie się.
Osoba może być introwertykiem i mieć fobię społeczną, ale jedno nie wynika z drugiego.
#psychologia #spoleczenstwo #introwertyzm #fobiaspoleczna
- Naturalna cecha temperamentu.
@dolitd *osobowości. Można coś tam pi⁎⁎⁎⁎lić o eysenckowym PEN albo jugnowych dyrdymałach, ale ekstrawersja została wciągnięta w osobowość przez Costę i Mccrae i lepiej się trzymać tego. Ogólnie wydźwięk prawdziwy, a przedstawianie introwertyków jako osób bojących się zadzwonić, zapytać kasjerki o kod na kajzerkę albo o pomoc jest krzywdzący.
Zaloguj się aby komentować
Świat byłby dużo lepszy gdyby popęd seksualny u ludzi byłby dużo niższy. Nie byłoby tyle gwałtów i przypadków molestowania. Zdrady nie byłyby też prawdopodobnie tak częste. Różnego rodzaju zboczenia jak nekrofilia, zoofilia, sadyzm, pedofilia odeszłyby w zapomnienie. Rywalizacje o potencjalnego partnera by ustały. Nie byłoby tylu simpów. Zjawisko uzależnienia od pornografii by prawie nie występowało. Spadłaby liczba chorób psychicznych. Związki byłyby bardziej oparte na więzi emocjonalnej, a nie na płytkiej atrakcyjności fizycznej. Incele nie czuliby się tak sfrustrowani. Ludzie mieliby bardziej jasne umysły. Sporo zalet by wynikało z takiego stanu rzeczy.
#przegryw #seks #filozofia #socjologia #psychologia #przemyslenia

Zaloguj się aby komentować
Scientists Discover Gene That Predisposes Ashkenazi Jews to Schizophrenia
Ciekawe.
#zydzi #chorobypsychiczne #psychologia #schizofrenia #zdrowie #zdrowiepsychiczne #ciekawostkimedyczne #ciekawostki


Zaloguj się aby komentować
https://www.hejto.pl/wpis/mialem-wywiad-o-preferencjach-zawodowych-z-studentem-psychologii-i-po-wszystkim-
CD wpisu. To widziałem się z tym studentem i powiedział mi komentarz profesorki, iż dobrze rokuję, byłem pierwszą osobą, która korzystają z dodatkowych szkoleń, oraz pracodawcy dobrze na nie patrzą. Teraz jak do roboty mnie nie chcą to przykro mi i pokazuje to, że profesorowie się nie znają na prawdziwym życiu.
Robili prezentację, z planem doradczym dla mnie, ale jej nie widziałem bo jak się mijaliśmy powiedział mi co profesorka powiedziała, gdyż uznał, że będę ciekawy.
Jeszcze była akcja, że udzielając wywiadu nie podpisałem zgody, ale to 2 dni później podpisałem jak już dostał kolega od profesorki. Te formułki, że jest anonimowe itp. to oni chyba na pamięć muszą wykuć.
#psychologia
Zaloguj się aby komentować
Dostaniesz 1 000 000 usd. Jest tylko jeden warunek: osoba której nienawidzisz całym sercem (teściowa, sąsiad co pali na klatce wyborca Nawrockiego/Trzaskowskiego, stara baba co mieszka wyżej i łazi w podkowach, kuzyn bananek co tata mu kupił Porsche na komunię, nie wiem twój szef na magazynie gdzie tyrasz, wymyśl se) dostanie 3 000 000 usd.
Bierzesz? Proszę o tą pierwszą dyktowaną atawistycznymi odruchami myśl jakie pojawiły się w twojej głowie w trakcie czytania / myślenia, w pierwszej sekundzie kiedy cyfry ułożyły się w liczbę 3 000 000.
#glupiehejtozabawy #psychologia #bogactwosomsiada
#ankieta
Zaloguj się aby komentować
#fafasiezaburza #depresja #mania #psychologia #psychiatria #iinnetakietakie
TLDR: Duży progres w małych rzeczach.
58.
Żyje sobie ostatnio w poczuciu osobliwego spokoju. Bez szaleństw, wzmocnionej ekscytacji, czy poczucia wyższości. Ot tak mijają mi dni, na wyregulowanym chillu.
Ciężej mi co prawda wejść w głębiej siebie, bez tych silnych emocji i wewnętrznych wybuchów (może to też kwestia bycia nafaszerowanym paroma stabilizatorami), ale chyba nie na tym polega życie, aby stale grzebać w swojej głowie.
Staram się wychodzić z koszmarów społecznych konwenansów i akceptować rzeczy na poziomie realnych zagrożeń, niżeli obaw jak dane rzeczy mogą zostać odebrane przez innych. Ostatnio zaspałam, potężnie zaspałam, dobre palulku było. Z taką mocą czasami nie idzie wygrać. Tego dnia byłam zobowiązana do grupowych spotkań z rodzicami, więc lipa. Powinnam być punktualnie. Normalnie wstałabym w pełna paniki że zawiodłam, że nie potrafię sprostać danym obowiązkom, że d⁎⁎a i kupa ze mnie. Wiecie, te milutkie i cieplutkie epitety na samego siebie. A tak, zdałam sobie sprawę, że stało się, przykra sprawa i nie zmienię tego stanu rzeczy. Prosta refleksja, że wściekanie się na siebie nie sprawi, że magicznie anuluje opóźnienie w czasie. Miałam też świadomość, że w spotkaniu uczestniczą inne terapeutki, więc rodzice będą i tak zaopiekowani. Zebrałam się najszybciej jak mogłam, zapakowałam w auto i w 40 min byłam już w pracy. Weszłam, bez przesadnego poczucia winy przeprosiłam i dzień leciał dalej, pomimo potknięcia. Magic!
Ja zdaje sobie sprawę, że to pierdoła, że dla niektórych to oczywiste i automatyczne, lecz dla mojej osóbki to sygnał, że trud jaki wkładam w osobisty rozwój pozwala mi na wyjście z utartych schematów i nadmiernej krytyki ukierunkowanej na powolną samozagładę. To dobre uczucie.
Niedługo też zbieram się na pierwszą improwizowaną podróż. Od Świnoujścia, stopniowo w dół w kierunku Wawy. Bez planu i zapewnionego noclegu. Dzień po dniu w innym miejscu. Ufam sobie, wiem że ogarnę, a jak nie ogarnę to nic się nie stanie. Będę mieć śpiworek, więc spanko w aucie też jest brane pod uwagę. Why not. Po ostatniej podróży zauważyłam, że lubię spędzać ze sobą czas.
Mam świadomość, że to co piszę, może być odbierane jako pysznienie się do samej siebie, ale musicie mi uwierzyć, że w ten sposób wyrażam dumę i radość z tego że powoli odnajduje spokój w swoim życiu, oraz głowie. Czuję, że zaczynam być taką osobą, jaką zawsze chciałam być pomimo tego że wiele rzeczy które działy się w moim życiu, sukcesywnie chciały to zniweczyć.
No czuj dobrze człowiek.
Dobrego dnia, pysznej kawusi czy herbatki i zaczynamy dzionek Hejtowicze!

Brzmi jak szara zwykła normalność, więc podążasz chyba we właściwym kierunku. Brak ciągłej huśtawki skrajnych nastrojów, to właśnie stabilizacja, więc leki chyba robią dobrze.
Tak, życie nie polega na ciągłym szarpaniu się ze sobą i staczaniu bitew wewnątrz własnej głowy. Jest spora różnica między tym a autorefleksją, której - jak widać - dalej ci nie brakuje i, do której powinnaś się ograniczać.
Oby tak dalej!
Zaloguj się aby komentować
emocja to nie ból
Co by było gdyby ktoś wraz z pierwszym prototypowym monitorem wpisał do niego mały program modulujący barwy, a program ten przechodził na kolejne generacje zostając z nami do dnia dzisiejszego zmieniając odbiór wszystkiego co się na nim pojawia?
Po tym czasie stał się on czymś oczywistym, czymś o czym nikt nikomu nie powiedział.
Siła która przychodzi wraz z bodźcem,
lub która jest reakcją na inną siłę wewnątrz lub na zewnątrz.
Nie przychodzi wraz z bólem. (oczywiście raczej)
Nie mówię że nic nie boli, albo że ból w ogóle jest fałszywy, nie chcę zaklinać rzeczywistości.
Piję do faktu iż większość naszego rozumienia emocji, stanów samopoczucia, odczuwania bodźców (śpiewu ptaków, przejazdu aut, kolorów itd) jest zanieczyszczona błędem poznawczym iż większość z tego musi jakoś boleć, musi być ciężkie i stosunkowo okrutną ręką kształtować nasze ja swoim istnieniem.
A to nie tak
Niechęć, opór do zmian którą niesie bodziec powoduje iż walka która następuje wywołuje meta mierzenie sobie przyrodzenia i przepychanie się na zasadzie "kto silniejszy", przy tym wyjaławiając całą okolicę naszych ciał energetycznych (psychiki, na niższych/głębszych warstwach).
Nieoczyszczona niechęć do wszelkiego stworzenia idąca od małego niczym latorośl wojny i krwawego bożka wcina się udając słuszne i zbawienne narzędzie oporu - zachowania siebie, w każdy akt kontaktu z obcym, ze zmianą.
Wywołując ból psychiczny, który odbija się: na ciele (zmęczenie, choroby skóry, stawów, słabość mięśni, niewydolne narządy) w psychice jako zwyczajna niechęć, brak siły, prokrastynacja, anhedonia; emocjonalny jako boląca gęsta pustka lub duchowy, jako byt siedzący na nas, jako ktoś kto sie pod nas podszywa próbując nas kontrolować.
A ten ból, ten typ "ja", już nie jest nam potrzebny
A na pewno, nie w takiej wersji
#glosotchlani #filozofia #filozofiadlajanuszy #psychologia #tworczoscwlasna #stoicyzm
Zaloguj się aby komentować
Dosłownie tak było. Prawie dwa lata łażenia na terapię, by dowiedzieć się, że "to świat jest zły, nie my" xD
#gownowpis #psychologia #psychoterapia #memy #heheszki

Zaloguj się aby komentować
Jak mam do wyboru przyjemny sen albo nieprzyjemny, to zdecydowanie wolę ten drugi.
Przy przyjemnym śnie człowiek żałuje że się obudził, a przynajmniej żałuję że jego życie nie jest takie jak we śnie.
Nieprzyjemny sen przynajmniej sprawia że chcesz wracać do rzeczywistości.
#zalesie #sny #rzeczywistosc #przemysleniazdupy #psychologia


Zaloguj się aby komentować
Za każdym je⁎⁎⁎ym razem.
W kontekście niskiej dzietności trzeba jeszcze rozpatrywać temat wielkiego tabu w naszym pięknym kurwidołku, czyli toksyczność rodziców.
Kto ma/miał toksyka rodzica, to wcale się do zakładania świętej rodziny nie kwapi.
Pisałem tu jakiś czas temu, że matka miała niezłośliwego guza wycinanego, a ojciec się w tym czasie połamał. No to dobry synek dymał po kilkadziesiąt km żeby ich ogarniać.
Od tej pory jak mi sprawy układają gdzieś drogę obok rodzinnego bloczydłowiska, to wpadam do starszych, czy to chwilę pogadać, czy coś im tam kupić, tak jak np. dziś po zgrzewce wody, żeby nie tachali w upale. Mniej więcej raz na tydzień, dwa. Poza tym w tym wieku, to każde dzisiaj może być ostatnim.
I co? I jak tylko mnie stara zobaczyła, to je⁎⁎⁎ła tekstem na wejście "co ty domu swojego nie masz"?
J⁎⁎⁎ny 100% krystaliczny toksyk.
Po takiej pigułce, to autentycznie poziom energii spada na -100.
I nie dziwię się absolutnie, że ludzie nie chcą powtarzać spierdolenia domów rodzinnych.
#hydepark #psychologia #rodzice #toksyk
@kitty95
Po takiej pigułce, to autentycznie poziom energii spada na -100.
U kogoś kto "staruszków" traktuje jakby miał 13 lat a oni byli w sile wieku.
Dorośnij psychicznie.
Teraz Ty jesteś ten dorosły, opiekun.
W tym momencie lepiej ogarniasz życie niż oni.
I wiesz co jest dla nich lepsze.
A że Ci przygadają?
Co ty kurde - kwiatuszek jesteś? Ubyło Cię?
Jak nie daj Boże ogarnie ich demencja - tez sie popłaczesz - jak Ci przygadają?
Ogarnij się i opiekuj.
I dziekuj za tą szanse że możesz to robić.
Zaloguj się aby komentować
#fafasiezaburza #depresja #mania #psychologia #psychiatria #chad
TLDR: Świrkowy come back, czyli ciamkam o tym samym w kółko i w kółko.
57.
Jakoś było mi wstyd pisać ostatnio, a chciałam bardzo. Mój tag to takie epitafium z narzekania. Ja tak nie chce. W moim życiu nie jest tragicznie, jak właściwie to zarysowuje. Mam radości, mam smutki jak każdy. Jestem kochana i ja też kocham. Mam pasje, mam przyjaciół, mam miłość. Moje życie to nie tylko choroba. To tętniący tysiącem barw obraz, zmieniający się tak dynamicznie, że nie wiadomo czasem co na nim jest. Potrafi olśnić jak i przygnębić. Czasem zieleń się z czerwienią miesza. Złoto z brązem. Ten obraz oddycha, zupełnie jak ja.
Znów mnie oderwało. Już od lutego słyszałam że jestem w górce, ale kłóciłam się że mam prawo czuć się dobrze. Ciągnęłam to do końca kwietnia, aż się zrobiło grubo. Głupie wydatki, mało spanka, niemożności bycia bez działania, agresja etc. U psychiatrki już spina, bo widać że kontakt z bazą coraz gorszy. Wysoka hipomania tak też rzekła. Cieszę się, że umiałam się zgłosić po pomoc.
Dostałam nowego dropsa po którym wpadłam w dołka, o czym chyba pisałam. Na szybko na szczęście przeszło, bo już się bałam że po mnie. Teraz już jestem na ziemi. To dobre uczucie.
Dobra, nie ma co więcej strzępić ryja. Nie chcę temu poświęcać więcej czasu niż jest to potrzebne. Warto uwagę skupić na zdrowiu i równowadze, przynajmniej tak chcę zrobić. Show must go on!!!! Żyje, oddycham, walczę.
Jakby co komiks z moim story został wydany już jakoś w poprzednim tygodniu: Przerysowani II komiksowe opowieści o samouszkodzeniach. Sama go jeszcze nie czytałam w całości. Jakoś nie mam gotowości. Jest specyficzny, z dwoma perspektywami. Nie wiem jak to wytłumaczyć. To jedna z 10 powieści, jakie się tam znajdują jakby co.
Jeżeli chcecie poszerzyć wiedzę o mechanizmie samouszkodzeń to polecam się z nią zapoznać. Zarówno jako narzędzie i ciekawostkę. Zwłaszcza że temat jest jakoś tak po macoszemu potraktowany.
Dobrego dnia i uroczyście przysięgam mniej skupiać się na negatywach. Ament.

@Fafalala ten Twój post cały aż kipi akceptacją. Gratuluję, to ważny i duży krok.
Widzę, że już nie myślisz w kategoriach, że byś chciała mieć tak czy inaczej, tylko przyjmujesz to co masz i dostrzegasz w tym sporo zalet. Odnajdujesz się w tym wszystkim i potrafisz to docenić. Bywa ciężko, nie jest też idealnie. Ale czy musi? No właśnie.
Zaloguj się aby komentować