#psy

34
3026

Zaloguj się aby komentować

25 października:


  • Światowy Dzień Makaronu

  • Dzień Kundelka

  • Dzień Szewca

  • Światowy Dzień Karate

  • Światowy Dzień Niskorosłości

  • Światowy Dzień Pływania

  • Europejski Dzień Prawnika

  • Dzień Ustawy o Ochronie Zwierząt

  • Dzień Młodzieży PCK

  • Międzynarodowy Dzień Artystów

  • Światowy Dzień Opery

  • Europejski Dzień Sprawiedliwości Obywatelskiej


#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki #psy #makaron #szewc #karate #plywanie #prawnik #pck #opera #artysci

eb1d518f-eb21-4e49-bd55-52a7b478131f

Zaloguj się aby komentować

#hejto #wykop #psy #psy

Nie raz czytałem tutaj gorzkie żale na temat wykopu i o tym jak bardzo im żal d⁎⁎e sciska ze jest taki portal jak hejto. Oczywiście nigdy tego nie rozumiałem bo jestem użytkownikiem oby dwuch portali i dla mnie każdy z nich ma jakas wartos i cos wnosi. Staram sie wybierać rzeczy ktore mnie interesują ciekawią czy bawią. Od kilku dni na mikroblogu i na głównej jest ostra nagonka na psy, ich właścicieli Wyszukiwane sa informacje o pogryzieniach itp. Leje sie fala hejtu goryczy I toksycznego jadu która jest podkręcana przez tamtejszych przegrywow którzy znaleźli sobie niszę w ktorej w koncu mogą dać upust swojemu spi3rdoleniu i czują sie jak ryba w wodzie podkręcając sie tematem na którym w koncu mogą miec cos do powiedzenia i poczuć sie jaka to oni nie robią dobra robote walce z systemem. Serio wykop "schodzi na psy" I moze to określenie torche niefortunne to trudno ogarnac jacy ludzie przesiadują tam i jaka na nienawscia potrafią potrafią sie kierować kiedy cos im sie nie podoba.

Tutaj akurat przegrywy mają rację. Niech grzeją temat psiarzy. Jest ledwo po 9 a ja już dobrą godzinę słucham zza ściany jak kundel drze mordę. Bo inni postanowili wyprowadzić swoje psiecka na plac zabaw dla dzieci ten widzi i napierdala.

Trzeba ukrócić takie zachowania. Zanieczyszczenie hałasem to duży problem w Polsce. Tak samo syf który psiarze generują.

Akurat temat psów jest bardzo słuszny a to że podkleja się do tego trochę sfrustrowanych osób to efekt uboczny.

Zaloguj się aby komentować

Przykre jest patrzeć na tą falę frustracji związaną z aferą psiarzy.

Obrywa sporo ludzi, a to tylko dlatego, że "szeroko pojmowana władza" od dekad kładzie lachę by egzekwować i zaostrzać kary dla właścicieli.

Żeby te kary były dotkliwe, to właściciele na pewno by prewencyjnie zabezpieczali kojce, bramy, zakładali kagańce i rezygnowali z niebezpiecznych ras.


Mentalności właściciela psa nie zmienię, tak jak nie zmieni się mentalności anty-psiarzy.

Ale widmo grozy KK mogłoby niejednego postawić w baczność.


A jak jeszcze dochodzą niejasne koligacje typa z Zielonej Góry, to zamiast skupić się na tej patologii, to lepiej gadać ogólnie o stanie polskich właścicieli czworonogów.


#wykop #polityka #psiarze #psy

@wielkaberta no gratulacje, odkryłeś o co chodzi w tej aferze - ludzie są sfrustrowani problemem, bo nie mogą nic z nim zrobić, a państwo ma to w d⁎⁎ie. I co mnie obchodzi afera z Zielonej Góry jak codziennie słyszę ujadającego kundla z kamienicy naprzeciwko i codziennie muszę uprawiać slalom pomiędzy gównami na chodniku. A wychodząc do parku na spacer zawsze natykam się na kundle bez smyczy i kagańca biegające luzem bez jakiejkolwiek kontroli.

@wielkaberta Psiarze odkrywają, że ich kreatury to nie jest dla innych 7 cud świata, tyle. Dajcie już sobie spokój z tymi wszystkimi wytłumaczeniami i wszyscy odpuśćmy temat, pośmiejmy się z kotów srających do kapci, psów dzieciojadów i wyborców konfederacji, tak jak było do tej pory.

Kolejny taki wpis tutaj - a ciebie która siła polityczna inspiruje??

Nikt nie ma problemu z właścicielami, którzy wyprowadzają psy na smyczy i po nich sprzątają, ale tych jest wciąż za mało.

Zasrany park (trzeci raz myłem koła w tym tygodniu, jest już wkurw), do którego psy nawet nie mają wstępu i psy biegające luzem i próbujące mnie gryźć kiedy jeżdżę w nim po ścieżce rowerowej, uzmysłowiły mi, że nie tylko istnieje, ale i mocno mnie dotyczy. Ktoś nas skłóca? Tak, "psiarze".

Zaloguj się aby komentować

Aktualizacja z ziomeczkiem, leki chyba zaczynają w końcu przekładać się na komfort. Tamtego dnia zaczął dosłownie padać z sił, nie mógł się utrzymać na nogach. Dostał wieczorem steryd w zastrzyku który m.in. miał poprawić apetyt. Udało się, późnym wieczorem trochę zjadł, ale dalej był dętka.


Wczoraj lekko odżył i udało się go nakłonić do jedzenia. Wybredna z niego bestia, pełnowartościowa sucha karma? Fuj. Puszki z wysoką zawartością mięsa? Meh. Surowe mięso? Dawaj to!


Myślę że poza bólem, dokuczał mu też głód i wynikające z tego osłabienie. Jedzenie to dalej dla nas walka, żeby wciągnął cokolwiek, ale są postępy. Je co raz więcej i co za tym idzie, jest co raz bardziej ruchliwy. Dzisiaj nawet dość żwawo wyszedł na spacer. Daleko jednak od "normalności", której oczekuję po słowach weterynarza (kiedy tabletki przeciwbólowe zaczną działać jak powinny).


#psy #pokazpsa

1c602b67-cccd-468c-a0ac-b1851285dff3

Wyczochraj go ode mnie. Okres starości psa jest bolesna. Trzymam kciuki za dobre leczenie! Zakładam, że prześwietlenie było robione?

Zaloguj się aby komentować

Baja przez ostatni tydzień miała koleżankę labradorkę. Trochę się martwiliśmy czy jej nie zajedzie, bo labrador 11 lat. Ale dogadały się, chaty nie rozniosły. Wczoraj się turnus skończył, ale na osłodę przyjechał jej kolega na jeden dzień. Nie widziała go ponad miesiąc i jest w siódmym niebie

#bojowonastawionaowczarkaaustralijska #psy

2b4e9912-dfb5-45b3-87ac-24e9b713c808

Zaloguj się aby komentować

Nie da się nie zauważyć, że pojawił się nowy trend w mediach - pogryzienia przez psy. Wcześniejszym trendem byli złapani kierowcy z zakazem prowadzenia pojazdów.


Miałem się nie odzywać, ale Owca każe dodawać rzeczy, to zrobię mu przysługę - dodam swoją nic nie wartą opinię o temacie.


OD RAZU MÓWIĘ, ŻE NIE OCENIAM CZY TREND JEST POTRZEBNY CZY NIEPOTRZEBNY. Z PEWNOŚCIĄ MOGĘ STWIERDZIĆ, ŻE MEDIA MAJĄ POŻYWKĘ.


Jak wielu z was wie mam psa. Mój stosunek do tych zwierząt się zmienił od wzięcia Bajki. Wychowałem się na wsi, więc pojęcie "członka rodziny" był dla mnie obcy. Oczywiście, czułem więź z psem, ale nie w takim stopniu jak teraz.

Wielu z was nie wie, że w dzieciństwie zostałem mocno pogryziony przez psa. Nie pamiętam ile miałem lat - 4, może 5. W każdym razie do zerówki jeszcze nie uczęszczałem.


Pies zerwał się sąsiadce ze smyczy podczas spaceru. Był to pies typowy dla wioski z lat 90/00 - "wilczur", obronny, buda + łańcuch. No zsocjalizowany to on nie był.

Ja sobie jechałem na rowerze, pies do mnie doskoczył jak uciekałem. Miałem założone 9 szwów na górze głowy, 5 szwów na części skroniowej. Zyskałem dwie spore blizny i traumę na dużą część życia. I nie mówię o traumie, że oooo mama nie dała mi 2 złote na chipsy. Mówię o traumie, że jak spotkałem psa średniej wielkości lub większego na swojej drodze, który biegał luzem, to odcinało mi w pewnym stopniu świadomość - pamiętam wydarzenia, ale nie miałem kontroli nad swoim ciałem. Jak ktoś był obok to zawsze mówi, że w ułamku sekundy moja twarz robiła się blada, a ja powtarzałem jak mantrę, że "wszystko będzie dobrze".


Dlatego pomimo posiadania psa, wiem jakim zagrożeniem potrafi być źle prowadzony, nieupilnowany pies.


I tak śledzę sobie komentarze w necie w związku z tymi wszystkimi wydarzeniami ostatnio i robi mi się smutno. Wydarzenia bezapelacyjnie tragiczne, jak trafię na nowy news z pogryzieniami, to trochę na nowo przeżywam swoje pogryzienie. Ale kurde, to jak ludzie wykorzystują te sytuacje do sączenia jadu i wygłaszania swoich upośledzonych pomysłów jest po⁎⁎⁎⁎ne. Tylko dlatego, że nagłośniono kilka patologii.


Bo serio, co wchodzę w szczegóły tragedii to widzę, że psy już były zgłaszane jako agresywne, były skargi sąsiadów, że ktoś z brakiem piątek klepki wziął rasę, którą można uznać za agresywną. (INB4 - nie zamierzam się kłócić czy istnieją rasy agresywne czy nie. Jednak jest różnica jak weźmiesz ratlerka i go źle poprowadzisz niż jak weźmiesz pitbulla czy cane corso)


Niektórzy nie powinni mieć psów, bo ewidentnie wzięli sobie zabawkę, a to jest zwierze. Ile to razy widziałem 40 kilo labradora, którego prowadził dzieciak? Ile razy trafiłem na podbiegacza, którego właściciel miał w d⁎⁎ie? Ile razy widziałem małego psa, który ewidentnie był lękowy, a właściciel od razu brał go na ręce? Kurde, raz trafiłem na właścicielkę, której dwa cane corso notorycznie uciekały przez płot, a na skargi sąsiadów mówiła, że zazdroszczą jej pięknych psów i one tak po prostu mają, że muszą się wybiegać? No mnóstwo razy.

I tak, mój pies to też zwierze, nie żadne dziecko, psiecko czy inna abominacja. Każde zachowanie na spacerze jest przez nas obserwowane i korygowane jeśli tego wymaga.


Ale kurde, to nadal jest mniejszość. Nadal zdecydowana większość właścicieli których spotykam jest pozytywna albo neutralna! Większość psów, które są puszczane wolno w niektórych miejscach są odwoływalne i nawet nie zwracają uwagi na inne psy i ludzi - po prostu sobie węszą.


Nie dajmy się zwariować jako społeczeństwo przez marginalne sytuacje. Nie ekstrapolujmy tego na wszystkie psy, bo na to nie zasłużyły.


No wylało mi się. Nic to nie da, ale może komuś będzie się przyjemnie czytało.


#gownowpis #psy #niktnieprosilniktniepotrzebowal

Dobrze prawisz.

Społeczeństwo, jak zwykle, pragnie emocji i krwi. Wczoraj kierowców, dzisiaj psów. A ucierpią na tym odpowiedzialni opiekunowie i ułożone psy.

Patologii to nie ruszy i nikt nic z nimi nie zrobi.

Zaloguj się aby komentować

@Rozpierpapierduchacz Ja nie dodałem tagu psy, żeby nie zaogniać sytuacji w internetach, gdzie grasują KGB i przegrywy z wykopu( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

@Pomidorro na razie idę z młodym na spacerniak. Róże na żona odebrać jak będzie autem sprawy na mieście ogarniać. Dlatego pytałem czy się do wózka zmieszczą

Zaloguj się aby komentować

Piorunek dla tego dżentelmena, bo starość daje się we znaki i bardzo boli go kręgosłup. Dostał nowe tabletki, no ale nie bierze się ich na czczo, a zupełnie nie ma apetytu, nawet na wyjątkowo atrakcyjne smaczki. Mimo to trochę wziął na ząb i udało mu się podać nowy lek. Mam nadzieję że zadziała i pod wieczór zje więcej

#psy #pokazpsa

8f58d5d1-6c0d-4c4e-9e45-52ae905b146f

@ZohanTSW spondyloza czy inne zwyrodnienie? Myślałeś nad jakąś narzutą na plecy? Kali to bardzo pomogło i nagle przestała niedomagać na nogi w sezonie jesienno-zimowym

@Rozpierpapierduchacz nie wiem jak to się nazywa, ma jakieś zwyrodnienia kręgosłupa, które uciskają nerwy. Wiemy o tym od kilku miesięcy, ale objawy zaczęły się właśnie teraz. Wet mówi że na to tylko leki przeciwbólowe, nic więcej się nie da zrobić niestety. Z nogami na szczęście nie ma problemu, chociaż i tak ciężko mu chodzić, bo stara się trzymać kręgosłup sztywno

@ZohanTSW No nic wiele nie zrobisz, to się zgadza. Na pewnym etapie po prostu wchodzi gabapentyna i tyle.


Po prostu podpowiadam, że u mnie, jak jej wiało po plecach, to efekt był znacznie gorszy, to tego etapu, że zaczęła nogami powłóczyć i brałem drugiego psa, bo myślałem, że to już koniec. Jak dostała kubraki, to plecy były osłonięte i zapierdalała jeszcze dwie zimy bezproblemowo.


U ciebie nie musi to tak działać, bo husky, więc upakowany podszerstkiem, a i zwyrodnienie może być inne niż u nas

Ale była taka sytuacja, więc ci powiem, bo mnie to nic nie kosztuje

Zaloguj się aby komentować

Wlazłem na wykop a tam wszystko obsrane anty psiarzami.

Blabladory niczym javeliny, jamniki to granaty zaczepne, wyskoczysz ze zdjęciem psa w to pierwsze komentarze "obsrany siersciuch, gdzie kaganiec"

Wszystko nakręca kilku powtarzających się użytkowników.

Co to za czary, kto za to płaci bo nie wierzę że ktoś za friko podtrzymuje taką gównoburze.


(° ͜ʖ °)

#wykop #psy

001fa959-8f13-4bf7-8db3-50d41ccc5706

Klasyczna wykopowa nagonka na jakąś tam grupę społeczną (bo ile można pisać o p0lkach i mokebe). Tylko tutaj niestety wykopki mają sporo racji, niemała część właścicieli psów w naszym kraju to roszczeniowi debile bez żadnego szacunku do otoczenia ani zdolności do refleksji nad własnym postępowaniem. Dobrze, że w końcu zaczęto głośno mówić o zjebanych zachowaniach bezmyślnych psiarzy, może dzięki temu paru właścicieli psów zastanowi się nad pewnymi zachowaniami w przestrzeni publicznej.

@Ten_koles_od_bialego_psa Mi się wydaje, że to jakieś ruskie walą różną propagandą i testują co się przyjmie. W sumie nagonka na posiadaczy psów (kilka mln?) może wzbudzić kolejne napięcia i podziały w społeczeństwie. Potem większa szansa na to, że takie skłócone społeczeństwo nie będzie się tak chętnie broniło na przykład.

@Orzech o ile ruskie trolle zawsze beda celowac w dezinformacje i sklocenie, tak w przypadku psiarzy ktos na Wykopie linkowal do wpisu na X, ktorego autor byl ewidentnie pro-chinski. A chyba nie musze dodawac jak tam kiedys postrzegano psy. Do tego w tym zalewie antypsich materialow zauwazylem raz ankiete na temat trucia / czestowania psy miesem z gwozdziami / czyms ostrym. Nie bylo tam odpowiedzi potepiajacej takie dzialania, co sklania mnie do wnioskow, ze zoosadysci tez sie tam zamanifestowali.

Problem jest, widać go w statystykach i na żywo.


Wykop działa tak, ze jak się uczepi jednego tematu to go długo grzeją... I to dobrze w sumie, bo media łapią i sprawy nieraz idą ku lepszemu dzięki temu

Zaloguj się aby komentować

Nie wiem jakim cudem kulumburgaj przeżył z takimi wynikami krwi. Nie wiem jakim cudem nie zapadł w śpiączkę i jakimś cudem w ogóle mógł chodzić. Potwór a nie pies.


Wytrzymał wczoraj, dochodzi do siebie


#psy #kulumburgaj

e582d034-e376-4150-88e9-7ad84300d08b

Zaloguj się aby komentować

Trochę pozytywów o Aussie


W swoich wpisach często mówię o tym, jak trudny jest mój pies. No bo kurde jest. Dobrze, że moja lepsza połówka jest cierpliwa i codziennie zgłębia wiedzę na temat prowadzenia psów, bo byłbym w d⁎⁎ie.
Niemniej jednak, często zapominam, że australijczyki to ogólnie świetna rasa jest. A że od pół tygodnia mam porównanie (wziąłem psa pod opiekę na tydzień) to widzę, że Bajka świetnie potrafi z nami współpracować. Co zainspirowało mnie, żeby wypluć trochę bełkotu na temat Owczarków australijskich. Kto wie, może ktoś stwierdzi, że to dla niego rasa.


  1. Pies pracujący tak bardzo, że jak nie dasz mu zadania to sam sobie coś wykmini
    Zaczynam od słodko-gorzkiej pigułki, żeby nie było za przyjemnie. Australijczyki uwielbiają robić rzeczy. Mają kilka ulubionych zabaw, ale najważniejsze są dwie rzeczy - można coś robić i to do tego z człowiekiem.
    Gonienie, aportowanie, przeciąganie, siłowanie się, węszenie, chodzenie po trudnym terenie. Wszystko co da się zrobić jest kozackie

  2. Zrobię co tylko chcesz tylko pokaż
    Rasa piekielnie inteligentna. Zgodnie z poprzednim punktem - uwielbia robić rzeczy, więc jak narzucisz zasady jakimi się trzeba kierować i pokażesz to psu - pójdzie za tym w mig. Przykład? Mam z Bają zabawę, że ja jej "dokuczam" ona mnie "kąsa" po rękach i próbuje się wyrwać z uścisku (tak wiem, nie powinno się tak robić, trudno). Uwielbia ją, uskutecznia ją tylko ze mną. Problem za szczeniaka był taki, że nie potrafiła przestać. Emocje wchodziły za wysoko i się fiksowała. Dwa razy jej pokazałem, że jak mówię stop, to ma usiąść, przestać i czekać na mój znak czy bawimy się dalej, czy kończymy. Działa jak złoto.
    Minusem szybkiego uczenia się jest to, że złych nawyków uczy się bardzo szybko, a to już ciężej wyplenić. Ale spokojnie, powiedzenie "starego psa nie nauczysz nowych sztuczek" można włożyć między bajki.

  3. Zasady to zasady. Tylko ja je mogę łamać
    Jeżeli istnieje zasada, to domyślnie wszyscy powinni jej przestrzegać, jeżeli nie wskazano inaczej. Aussie oczywiście cały czas bada gdzie są luki w regule, no bo to fajne jest. Mam aktualnie drugiego psa pod opieką - jego właściciele pozwalają mu na spanie w łóżku. Bajka nie może. No i pierwszej nocy nasz tymczasowy lokator chciał wskoczyć na łóżko. Baja zobaczyła, że każę lokatorowi zejść, więc wzięła sprawy w swoje ręce, ciałem przesunęła o 50% większego psa od siebie i manewrując wyprosiła z sypialni - dokładnie tak jak jej kiedyś robiliśmy.
    W nocy się śpi - więc jak nowy mieszkaniec zaczyna się wałęsać, to Bajka podchodzi, zagradza drogę, a drugi pies się kładzie zrezygnowany.
    Psy puszczone luzem na spacerze, nowy lokator stwierdza, że nie reaguje na przywołanie. Kto go koryguje - Bajka. Rozkaz to rozkaz.

  4. Autonomia - czyli zaprzeczenie wszystkiego co przed chwilą napisałem
    Większość australijczyków to charakterne psy. Szczególnie suczki. "No są zasady, ale przecież jestem osobną jednostką. Tam się coś stało w oddali, ty nie reagujesz, no to ja ogarnę". Ja to osobiście uwielbiam. Przysparza to kilku siwych włosów na głowie, ale koniec końców, wg mnie, pozwala to na bardziej owocną współpracę. Nie każdy chce mieć drona wykonującego polecenia, tylko istotę zdolną do współpracy

  5. TOTALNY RZEP, ALE TO TOTALNY RZEP DO CZŁOWIEKA
    Jak Aussie wyjdzie z fazy velociraptora - robi się totalnym rzepem. Biegasz po mieszkaniu - ona za tobą. Robisz coś w kuchni - położy się pod twoimi nogami. Położy się na kanapie - wskakuje i kładzie na tobie swój pyszczek. Leży na podłodze i chce miziania? Wywala brzuch na wierz i miziaj kurwiu. Świetny kontrast. Bo z jednej strony to pomiot szatana, stawia się większym psom jak przeginają, walczy z tobą jakby jutra miało nie być, po czym przychodzi do ciebie i szuka bliskości.

  6. Bardzo niska szansa na agresję
    Tak wiem, napisałem, że się stawia innym psom, często nam. To prawda. Ale to wszystko w ramach konwencji. Jak podbiegnie do niej pies, to się przywita i będzie próbowała bawić. Jak podbiegacz wykazuje oznaki agresji - ucieka przed konfliktem. Nie szczeka ze strachu - szczeka w ramach komunikacji. Jak chce zakomunikować, że chce się z człowiekiem bawić


Zachęciłem do posiadania rasy? Świetnie. Wysiłek włożony w tę rasę zwraca się kilkukrotnie. Tylko pamiętaj - może i zdarzają się takie przypadki, ale na ogół aussie to nie jest pies kanapowy. Potrzebuje różnorodnego wysiłku - zarówno umysłowego jak i fizycznego. Nie ograsz tego 30 minutami spaceru, a nawet godzinnym. Bez tego pies będzie nieszczęśliwy i da Ci popalić zgodnie z punktem pierwszym.


A! Zapomniałem o najważniejszym:

  1. Modelka na wyłączność
    Bez opisu - załączone zdjęcie powinno wystarczyć. Jesieniara pełną gębą


A! Bo zapomniałem się pochwalić. Po długich próbach i walkach - pies może być puszczony ze smyczy. W różnych sytuacjach już testowaliśmy i jest w pełni odwoływalna. To dobrze, bo dużo więcej czerpie ze spaceru niż na smyczy

#pokazpsa #psy #bojowonastawionaowczarkaaustralijska

73310cf5-b7f4-48cb-a086-5cf1777fdcef

@Trypsyna U mnie aussie padł trochę drogą eliminacji (na tapecie był jeszcze samoyed i wilczak). Właściwie to australijczyk wszedł do rozgrywki bo zobaczyliśmy jednego w Plitvickich Jeziorach. Wyboru nie żałuję, a oboje się zakochaliśmy. Wszystko czego szukaliśmy w psie

Co ciekawe, wygląd był brany pod uwagę na samym końcu. Baja jako szczeniak wyglądała strasznie brzydko xD

Zaloguj się aby komentować

Moja mała kuleczka, 11 letni szczeniaczek najprawdopodobniej nie przeżyje do końca dnia. Nawet za bardzo nie widzę co piszę, nie chcę, żeby odchodził.


Nie dawajcie żadnych piorunów, trzymajcie kciuki, żeby przetrwał.


#psy #pokazosa #kulumburgaj

37259137-b43a-4299-bd9e-0f47b0e80cbb

@Fox naprawdę postaram się nie wyzywać ciebie, ani twojego założenia, że nie był u weta.

Był codziennie przez kilka ostatnich dni, dostawał całe serie leków, choruje na cukrzycę i serce. Jeśli byłaby jakakolwiek możliwość, żebym go chociaż przytulił i czekał razem z nim na koniec to bym to zrobił, ale nie mam tego komfortu, żeby przy nim teraz być. Jedyne co je to odrobina rosołu wstrzykiwana prosto do ust i to pomimo wszystkich lekow i starań.


Odpuść sobie tego typu komentarze na przyszłość.

@maximilianan kurde, a kundelki zazwyczaj są odporniejsze na różne wady genetyczne :(
Współczuję że nie możesz przy nim być.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować