#psy #ciekawostki W dobie reżyserki jak i ai nie wiem w co wierzyć sami oceńcie.
https://streamable.com/c5sr53
#aicontent
#psy #ciekawostki W dobie reżyserki jak i ai nie wiem w co wierzyć sami oceńcie.
https://streamable.com/c5sr53
#aicontent
W ciągu ostatnich dni jest wysyp dokładnie takich filmów z ostrzegającymi/ratującymi zwierzętami. Niektóre lepiej zrobione, niektóre gorzej - wszystkie fake.
Kiedyś jak zdarzała się taka sytuacja i udało się ją nagrać, to film latał w kółko po internecie przez kilka lat, teraz nagle powstają kompilacje z całym szeregiem podobnych - już samo to daje do myślenia, bez głębszej analizy obrazu/zachowań.
Zaloguj się aby komentować
Pogoda nie zachęca, ale typ nie był w tym tygodniu ani razu, więc trzeba było go przegonić ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
#psy #schroniskowepieski

Zaloguj się aby komentować
Możecie polecić jakiś gaz pieprzowy na psy? Najlepiej z jakimś neutralizatorem? W okolicy ktoś zjebane psa se kupił, który atakuje mojego na spacerach. O ile ja sobie radzę bo umiem celnie za⁎⁎⁎ać kopa to żona obsrana ze strachu grozi, że przestanie piesełka wyprowadzać na spacery. #pytanie #psy
Zaloguj się aby komentować
Przedstawiam wam Bojowo Nastawioną Świnkę w Masywie Śnieżnika!
#bojowonastawionaowczarkaaustralijska #gory #psy


Zaloguj się aby komentować
Skały Samotności (Rock of Solitude albo też Blue Door Walk) to sugestywna nazwa malowniczego odcinka rzeki Esk, przepływającego przez wąską rozpadlinę na skraju Gór Cairngorm w Szkocji. Prawdopodobnie będziesz musiał się schylić, aby przejść przez urocze niebieskie drzwi prowadzące na zalesione brzegi rzeki poniżej, które stanowią część starej posiadłości.
Dobra, dość opisu
I tak wiem, że @vredo oraz @ErwinoRommelo czekają tylko na futro
#manwithmalamute #psy #szkocja





Zaloguj się aby komentować
#psy #smiesznypiesek 101+1
https://streamable.com/w3nmxv
Zaloguj się aby komentować
#ciekawostki #psy #smiesznypiesek
https://streamable.com/6xds35
Zaloguj się aby komentować
#psy #smiesznypiesek #gif #suseuspamuje
Co ten blablador odwalił skok życia

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#zalesie #psy Stracilam dzis ukochanego przyjaciela. Niedawno byla 8 rocznica jak Maciek u nas zamieszkal. Jak ktos kojarzy moje wpisy - to Maciuś pochodzil z tego domu gdzie kobiecie odebrali 78 psów. Co tam przeżył tego nikt nie wie ale na pewno nie nic dobrego. Jak do nas trafil nie potrafil nawiązać kontaktu wzrokowego, nie wiedzial co to zabawa. Ale u nas bardzo szybko zamienil sie w cudownego piesa, kontaktowego, wesolego. Trochę zdominowal naszą suczke Zosię a ona najpierw trochę przeżyła ze nie jest już jedynaczką ale zgrali się dosyć i tworzyli fajne stado. Gdy zdarzalo sie że jakiś pies byl agresywny w stosunku do Zosi to Maciek stawal w jej obronie, raz wlasnym ciałem zaslanial ją przed owczarkiem. Ostatnio cieszyliśmy sie z przeprowadzki do domu bo nasze psy zyskaly podwórko. Maciek strasznie sie z tego cieszyl. Kazde nasze wyjscie na ogród to byly jego wesołe podskoki, rundki dookoła szklarni, bieganie za zabawkami i zakopywanie jablek w ziemi. Radosc z tego podworka az z niego promieniała. Dwa dni temu wieczorem zauwazylam ze jest lekko osowiały ale teraz okres roznych wirusów więc czekalismy na rozwoj wypadków. Wczoraj zaczął wymiotowac przezroczystm płynem i jak wital mojego męża po powrocie z pracy nagle zaskomlał. Wieczorem juz widzielismy ze jest oslabiony. Ale nic jeszcze nie wskazywalo na tragedie. W nocy jego stan juz mnie niepokoił na tyle ze probowalismy się skontaktować weterynarzem w Zamościu ktory jako jedyny dyzurowal w nocy ale okazalo sie ze juz dyzurow nocnych nie ma i nie ma ich nigdzie w najblizszej okolicy. Zostalo nam czekanie do 10 rano na otwarcie gabinetu u nas. Jeszcze o 5 rano jak moj maz wychodzil do pracy Macius spal na wersalce czyli ze dal rade sam wskoczyc. A o 9 rano leżał juz z rozjechanymi łapkami i nie byl w stanie wstac. Jiz przed 10 siwdzialam z nim pod gabinetem. Weterynarz przyjal nas natychmiast i od razu zauwazyl ze coś jest nie tak z głową, brak czucia w lapach, lekki oczoplas, brak odruchów. Pobrano krew do analizy i wyszla hemoliza silna, oprocz tego bardzo niskie cisnienie krwi, bylo juz podejrzenie ze mozg moze byc niedotleniony. Dostał kroplówkę ale podczas kroplowki zaczal miec problemy z oddychaniem i serce zaczęło stawac. Dostal zastrzyk z adrenaliny ale to nie poprawilo pracy serca wiec dostal drugi zastrzyk tym razem w żyłę i to tez nie przyniosło efektu. Weterynarz zaproponowal eutanazje ale Maciuś nie doczekal zastrzyku. To byl taki dobry piesek, pomogl mi odchowac male kociaki, asystowal mi zawsze przy zabiegach przy mamie jakby czul sie w obowiazku pomagac mi przy babci. Nieraz przy tym przeszkadzal troche ale nigdy go nie upominalam tylko chwaliłam bo wiedzialam ze robi to by pomóc. A teraz nie ma juz Maciusia. Najbardziej boli mnie to że najbardziej z wszystkich cieszyl sie tym domem i nie mial okazji sie nim nacieszyc. Nie potowarzyszy nam podczas wiosennych orac w ogrodzie, nie polezy sibie w cieniu w lecie, nie poobszczekuje przechodniów... Przyczyną mogla być trucizna (nie mial żadnych objawow choroby i według mnie to najbardziej prawdopodobne) Tak mi cię juz brak Maciusiu, tak pusto bez ciebie w domu. Kocham cię i przepraszam, ze nie moglam ci pomóc



Trzymaj się cieplutko, odejście pieska zawsze boli, ale z czasem będzie lepiej; polecam wywołać jedno zdjęcie do ramki albo powiesić na lodówce
Swoją drogą, rzeczywiście dużo piesków ostatnio zmarło, ale być może to kwestia też pory roku - moja Fuzia dwa lata temu odeszła dzień po Wszystkich Świętych, a pies rodziców tydzień wcześniej. Ciekawe, czy przypadki rzeczywiście nasilają się na jesień i zimę, sprawa dla analityków
Zaloguj się aby komentować
#psy #smiesznypiesek Taka sytuacja.
https://streamable.com/uwui9b
Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować
Zebrałem trochę siły, żeby wspomnieć mojego szczeniaczka. Spróbuję przybliżyć nieco historię tego uparciucha.
Mamy rok 2014, lato, krótko po moich urodzinach. Pojechałem na wieś do mojej ówczesnej dziewczyny i mówi, że suka, która pomieszkuje u nich w stodole się oszczeniła, chciałem oczywiście zobaczyć młode. Okazało się, że był tylko jeden, za to wyjątkowo waleczny! Jak wszedłem go poszukać od razu powitał mnie przerażającym szczekaniem, no pies jak nic wielkości owczarka. Uciekłem w popłochu bojąc się o swoje życie. Położyłem się opalać i za chwilę słyszałem lekkie piski dochodzące ze stodoły - to oczywiście był jej strażnik, mała kuleczka nie większa niż dłoń z oklapniętymi uszami i ogonkiem, przez który wyglądał jak helikopter. Próbowałem podejść, ale uciekł i dalej bronił swojego domu.
Przez kolejne kilka dni próbowałem go oswoić, wreszcie się udało, zaczął podchodzić do ludzi i był baaaardzo skory do zabawy (a nie było lepszej niż gryzienie mnie po nosie). Wtedy dokładnie go obejrzałem i okazało się, że ten chropowaty piasek pod sierścią to nie był piasek tylko STADO pcheł, pokrywały dosłownie każdy fragment jego skóry. Następnego dnia przyjechałem ze specjalnym płynem na to ścierwo, spryskalem go dokładnie i poczekaliśmy, aż już nic nie będzie po nim skakać. Któregoś dnia później zabrałem go "tylko pokazać" do domu, do moich rodziców. Całą drogę trzęsł się ze strachu (co zostało mu do samego końca, ostatnio jak jechaliśmy do weta to rozpaczał jakby go obdzierali ze skóry xd), ale jak już dotarliśmy to pierwsze co zrobił, to bronił działki. Akurat tata i brat montowali słupki, żeby później zamontować siatkę, a że byli za żywopłotem, to mała kuleczka nas musiała przed nimi obronić. No i oczywiście jak tylko wrócili na działkę to znów ich kochał bezwarunkowo
Tak minęły pierwsze dwa tygodnie tej pięknej przyjaźni. Wyglądał wtedy tak.
#psy #kulumburgaj #pokazpsa

Kundle są za⁎⁎⁎⁎ste...sam mam sukę w wieku emerytalnym i nie wyobrażam sobie "wylogowania" bo to członek rodziny. Przygarneliśmy w październiku 2017 i miała jakies 4-5 lat. Teraz juz "starsza Pani". Na weta swojego czasu wydałem wiecej niż na resztę rodziny przez rok, no ale tak to u mnie działa - wszyscy na równych prawach do opieki. ¯\_(ツ)_/¯


Zaloguj się aby komentować
Chwale sie nową członkinia rodziny. Nie zgadzałem się na psa, nie chciałem żadnych obowiązków. Po weekendzie kompletnie mi odjebało na jej punkcie.
Poznajcie Phoebe, Pheebs .. Fibi.
#psy #zwierzeta



Zaloguj się aby komentować
Kulumburgaj przeszedł przez tęczowy most. Nawet nie miałem okazji go pożegnać (miałem nadzieję, że dzisiaj zdążę).
Słowa nie są w stanie opisać jak bardzo mi przykro, moja mała kuleczka, szczeniaczek, który tyle razy wyciągnął mnie z depresji, że nie policzę.
Jest mi przykro przyjacielu, że nie dałeś rady poczekać, ale rozumiem twoje cierpienie.
Kocham cię kuleczko.
#psy #smierc #kulumburgaj

Zaloguj się aby komentować
Czasem ciesze sie, ze ma 4kg, a nie 40kg... #pokazpsa #psy #zwierzaczki
Zaloguj się aby komentować
#gownowpis #psy
Była współlokatorka kupila sobie psa....ja pierniczę trzeba uważać, zeby przypadkiem nie nadepnąć
Przed Wami Stewie





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Hej...
Trochę ostatnio nie za bardzo zaglądam tu bo i nie najlepiej się dzieje. Wyzwanie jesienne @bojowonastawionaowca raczej nie wykonam - zdrowie, brak czasu, już jest tylko tydzień do końca, a ja mam dużo pracy i dopiero się pozbierałem - a najbliższy dzień wolny to już listopad. Niestety nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem.
Ale @vredo i @ErwinoRommelo bez Daisy nie mogę zostawić, więc z dziś ze spaceru fotka. Nawet ona się nie uśmiecha. Ale już pomału lepiej będzie.
A jedno co dobre to za miesiąc lecę na kilka dni do Polski zobaczyć rodzinę. Właśnie dwa dni temu kupiłem bilety i humor się poprawia.
#manwithmalamute #psy #pieskiezycie

@conradowl Trzymajcie się!
Daisy może i się nie uśmiecha dzisiaj ale za to jaka dostojna. Taka też śliczna :*
Zaloguj się aby komentować