Zachodo słońcowy z nocnym powrotem ofrołd po starych terenach kopalnianych w Rudzie Śląskiej i Kato połączony z wybieganiem psa po czubkach hałd :》
Chyba nigdy mi się to nie znudzi.
G widać ale widziałem sarny, dziki, lisa i hanysa w kuckach pod leszczyną.
Ciężko dziś się wspinało autem na hałdy co by zdązyć na zachód słońca bo piekielnie ślisko i opony orały niemiłosiernie żeby szło w górę wbrew grawitacji. Kilka razy ześlizgiwalem się tyłem co dostarcza adrenaliny, szczególnie jak auto zaczna lecieć bokiem i trzeba szybko machać fajerą i kontrować żeby uniknąć dachowania ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
Spotkałem też chopów co nie mieli szcześcia i polecieli Fordem Rangerem w miarę nowym z górki łagodnej prosto w las zamiast skrecić jak.dukt idzie o 90 stopni kończąc autem wbitym w sosnę. Tyle dobrze że chlopy całe. A drzewo wbite prawie aż po gródź.
Ewidentnie jechali 50-60km/h tam gdzie reszta latała dzis max 10km/h.
#offroad #psy


