Podsumowanie roku 2025


Lekko spóźniony, ale lecimy.


To był... ciekawy rok :D. Głównie upłynąłem pod znakiem psa - w końcu zaczęła współpracować. Przez to, że dostaliśmy zielone światło od ortopedy to były góry. Duuużo gór:


  • Broumovske steny x2

  • Teplicke skaly

  • Czeskie i Polskie Izery

  • Śnieżnik x2

  • Słowenia - Visevnik

  • Chorwacja - Vojak na Półwyspie Istria

  • Ślęża

  • Wielka Sowa

  • Góry Bystrzyckie

  • Góry Bardzkie x2

  • I pewnie jeszcze jakieś, ale ciężko spamiętać

Spacerów było baaardzo dużo. Licząc razem z górami:

  • 1049 km (+ te, które robiła lepsza połówka sama)

  • 16010 metrów przewyższenia

  • W sumie prawie 234 godziny

Rower w tym roku poszedł trochę w odstawkę, ze względu na nawał pracy, ale i tak przyzwoity wynik:

  • 574 km (nie zawsze odpalałem apkę przy dojeździe do pracy, a jednak 12 km; stawiam, że dobiłem do 1000km)

  • 30 godzin jazdy

Autem przejechałem (od lutego) ~15k km. Całkiem nieźle, biorąc pod uwagę, że przez 3/4 roku do pracy jeżdzę rowerem.


Auto! Auto zmieniłem. Z Audi A4 2001 rok, na Volvo V60 2014. No skok cywilizacyjny. Uwielbiam ten dziadkowóz, mam nadzieję, że nie będzie się psuć


Plany na 2026? Nie bawię się w to, nie wierzę w plany, postanowienia, reformę własnego ja. Ewolucja jest spontaniczna.


Załączam zdjęcie bajki z 31.12, odwiedziliśmy drugi raz góry Bardzkie.


Trzymajcie się na tym Hejto w nowym roku!


#bojowonastawionaowczarkaaustralijska #psy

6ea3a0c9-2a15-400d-91d7-05be2363c01a

Komentarze (0)

Zaloguj się aby komentować