Neapol jest miastem, które budzi ogromne kontrowersje. Z jednej strony większości z nas kojarzy się z brudem i niebezpieczeństwem, ale z drugiej strony oferuje on zwiedzającym bardzo ciekawe zabytki szczególnie te barokowe i renesansowe. Nie ukrywam, że podczas zwiedzania miałem mieszane uczucia co do tego miasta.
Podczas zwiedzania Neapolu targały mną bardzo skrajne emocje. Z jednej strony był to ogromny zachwyt nad piękną architekturą, w szczególności tą sakralną, ale z drugiej strony miasto było zaśmiecone, zasikane, śmierdzące, a ilość ludzkich odchodów w niektórych częściach centrum przekraczała moje wyobrażenie. Przykładowo chodniki wokół Zamku Capuano (Castel Capuano) były tak obłożone ludzkim guanem, że spacerując obok człowiek czuł się jak na polu minowym, nie mówiąc już o zapachach, czy odczuciach wizualnych.
Duomo di Napoli, czyli Katedra Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Neapolu należy do najpiękniejszych zabytków sakralnych w mieście. Nazywa się ją również katedrą św. Januarego. Zbudowano ją w latach 1299-1314 w miejscu dwóch wcześniejszych bazylik św. Stefanii i św. Restytuty, z których ta pierwsza została rozebrana, a druga stała się kaplicą boczną nowej świątyni. W czasach greckich w tym miejscu istniała grecka świątynia Apolla. W połowie XIV wieku fasada została zniszczona w wyniku trzęsienia ziemi. Pod koniec XIX wieku front świątyni został przebudowany. Kościół powstał w stylu gotyckim, a jego długość wynosi aż 100 metrów. Niesamowite wnętrza dostępne są całkowicie za darmo.
Chiesa del Gesù Nuovo położony jest nieopodal bazyliki di Santa Chiara. Jego nietuzinkowa fasada przyciąga wzrok i zachęca do wejścia. Kościół zaliczany jest do najważniejszych w mieście, a w jego wnętrzach można zobaczyć niesamowite barokowe dzieła. Pierwotnie w tym miejscu w XV wieku znajdował się pałac, ale po przejęciu budynku przez jezuitów wnętrza zostały zniszczone i całość przebudowano na świątynię. Z pałacu pozostała jedynie istniejąca do dzisiaj fasada. Wnętrze jest przepiękne, można zobaczyć marmurowe dekoracje z 1630 roku. Ten kościół posiada jedno z najpiękniejszych wnętrz, jakie kiedykolwiek miałem okazję zobaczyć. Wstęp do środka jest bezpłatny.
Podczas zwiedzania Neapolu koniecznie musicie odwiedzić stację metra Toledo, gdzie znajduje się otwarta galeria sztuki. Sama stacja mieści się głęboko pod powierzchnią ziemi i jest uważana za jedną z najpiękniejszych we Włoszech.
Galleria Umberto I powstała pod koniec XIX w stylu neorenesansowym. Ten piękny pasaż handlowy z przeszklonym dachem jest niesamowitym miejscem i ciekawą atrakcją. Podobna Galleria Vittorio Emanuele II znajduje się w Mediolanie.
-------------------------------------------
Jeśli chcesz być na bieżąco z moimi znaleziskami to zapraszam do śledzenia hashtagu #antekpodrozuje
Jeśli chcesz, żebym Cię wołał w przyszłości, to zostaw piorun pod odpowiednim komentarzem poniżej
@antekwpodrozy a jak Neapol to jeszcze pizza, jedliśmy w L'Antica Pizzeria da Michele, była absolutnie fenomenalna i na 99,9% lepiej się już prawdopodobnie po prostu nie da, ale ogromnym zaskoczeniem dla mnie było to, że dobre polskie pizzerie (z pizzą w stylu neapolitańskim ofc) nie odstają smakiem i jakością od tych w Neapolu!
Mam na liście do odwiedzenia - głównie ze względu na znajdujące się nieopodal Pompeje. Wybieram się do Rzymu na przełomie luty-marzec 2025 i planuję zrobić taki jednodniowy trip z jakimś spacerem po Neapolu właśnie.
Dziennik Pokładowy: Już w domu. Ale zapraszam do podsumowania wyprawy w Bieszczady. I oczekujcie odcinkowego cyklu z poszczególnych miejscówek. Tymczasem #przemyslenia dotyczące zakończonego urlopu, pierwszy raz Zgruzowanym Landkiem (° ͜ʖ °)
Kolejny przystanek na mojej bałkańskiej wycieczce, którą odbyłem 2 tygodnie temu – Sarajewo! To stolica Bośni i Hercegowiny, miasto pełne historii i niesamowitego klimatu. Co mnie totalnie zaskoczyło? Czystość i porządek na ulicach – coś, czego nie spodziewałem się w takim stopniu.
A już w drodze do domu odwiedziłem niesamowicie malowniczo położoną Twierdzę Srebrenik. Pierwsze wzmianki o warowni pochodzą z XIV w.
Kilka ujęć z tego wyjątkowego miejsca – zapraszam do obejrzenia!
Dziennik pokładowy: Absolutne nic!!! Po zwinięciu obozowiska i męce wiosłowania spowrotem z wyspy, Polatałem dronem nad jeziorem, ale niezbyt mogłem się zapuszczać na środek, bo częściowo strefa jest zamknięta. I miałem zaznaczoną ostatnią miejscówkę w postaci opuszczonych wagonów prezydenckich, ale po przyjechaniu na miejsce, okazało się, że z urbexu zrobiło się muzeum. Owszem, można wejść do środka, klucz ma typ, którego w ogóle dziś nie było w tej miejscowości. Wobec tego ostatni kurs do Soliny (boże ile tam jest ludzi), zeżarcie pstrąga i ostatni rzut oka na tamę, już z trasy. No i powolna podróż spowrotem na zachód. Bo jutro chcę dotrzeć do domu. Po drodzę wypatrywałem jakiś fajnych obiektów ale nic. Zero… mało udany dzień. Jeszcze szansa jest na jutro. Bo zostało mi do domu 3h drogi, ale to już nie Podkarpackie. Obecnie Land Rover stanął nad jeziorem obok Tęgoborza i zaliczam ostatnią nockę w aucie. P.S. wołam @moderacja_sie_nie_myje bo chciałeś zdjęcie tamy. Powiedziałeś, że może być byle jakie, więc masz. Chociaż pewnie nie o tę stronę Ci chodziło (° ͜ʖ °)
Była kiedyś taka stronka z mapka bezpiecznych urbexów. Jezu ja byłem w solinie 25 lat temu na kolonii z 'mswia' - jako dziecko mundurowego z innymi dzieciakami mundurowych z północy polski pojechaliśmy - wpisowe za 2 tyg - 90 zł. To byli czasy.
Teraz Solina się mocno skomercjalizowała ale to dobrze, bo lokalsi wtedy w strasznej biedzie żyli
Dziennik pokładowy: Dzisiaj wielka wyprawa na wyspę Skalistą, żeby zaliczyć noc odcięty od stałego lądu. Wcześniej pojeździłem trochę po terenie, skracając sobie gdzie niegdzie drogę. Przy okazji znalazłem ślady dużego zwierza? Ale nie znam się na tropach, więc nie wiem co to było. Potem zapasy i przepakowanie się z Land Rovera na ponton. Płynąc na wyspę, odkryłem, że kompletnie nie potrafię wiosłować i kręcę się w kółko ¯\_(ツ)_/¯ Ale w końcu dotarłem. Zatem dziś obozowisko na klifie i totalny chillout. Mam nawet swojego „Wilsona”. Noc na tej wyspie, to jest cel mojej podróży (° ͜ʖ °) Buenos Dias hejto! Więcej info po 16tym. Stay Tuned.
@MementoMori Kiedyś taki większy i kolorowszy przyjechał do nas skądś w Azji, razem z częściami do serwerów. Ludzie na linii produkcyjnej go znaleźli. Był bardzo słaby - oddaliśmy do zoologicznego, nie znam dalszych losów.
Jak byłem w Bangladeszu, to ichniejsze gekony (też sporo ładniejsze) łaziły po ścianie ogrodowej kantyny na pełnym legalu.
Dziennik pokładowy: Poranek przywitał mnie rzęsitym deszczem, który padał od 1.00 w nocy do 11.00. Za to kiedy już zwinąłem majdan i krążąc na pałę, szukając dziczy dookoła jeziora Solińskiego, trafiłem na spektakularny urbex. Bardzo duży ośrodek wczasowy, na odludziu. Chyba najlepszy obiekt, jak na razie. Obczaiłem też miejscówkę na jutrzejsze wodowanie pontonu i w końcu znalazłem nocleg. Tym razem jednak domek, bo w nocy część stuff’u na dachu przemokła i muszę sporo gratów wysuszyć, łącznie z trapem. Po za tym wezmę prysznic i pobawię się z kitku, który znalazł sobie legowisko na Land Roverze (° ͜ʖ °) Więcej info po 16tym. Stay Tuned.
Dziennik pokładowy: Niby nic dziś a jednak… Land Rover wdrapał się na szczyt niedużej góry, bo w końcu znalazłem drogę bez zakazu. Przejechałem dużą część Wielkiej Pętli Bieszczadzkiej, podwiozłem Harcerza, który miał ze sobą chyba 50 chlebów do jego obozu (zagadał mnie pod sklepem) polatałem dronem i zjadłem obiad w Siekierezadzie. A finalnie wylądowałem na dzikim biwaku nad samym jueziorem Solińskim na południu tegoż (° ͜ʖ °)
Z przyjemnością dzielę się kolejnym pięknym miejscem, które miałem okazję odwiedzić podczas urlopu, po Dubrowniku i Mostarze przyszedł czas na Zatokę Kotorską. Widok na tę zatokę zapiera dech w piersiach – majestatyczne góry spotykają się tutaj z błękitnym morzem, tworząc krajobraz, który na długo zostaje w pamięci.
A jeśli to nie wystarcza, nad zatoką znajduje się urokliwe miasto Kotor, które jak sama nazwa wskazuje, jest pełne... kotów! Spacerując po jego wąskich, kamiennych uliczkach, można spotkać te sympatyczne futrzaki praktycznie na każdym kroku. Idealne miejsce dla miłośników zarówno pięknych widoków, jak i zwierząt!
Zatoka Kotorska to miejsce, które z pewnością warto odwiedzić
@jedzczarnekoty w moim niewygodnie. Najlepiej, jakbyś się przymierzył do każdego. SUVy są krótsze niż kombiaki. I myślę, że jeśli chodzi o spanie to Doblo bardziej.
@Klamra tak też kminię, ciekawe jak z wjazdem kombivanem na gorsze drogi, napęd 4x4 to rzadkość. Z tego co widzę to VW sobie dobrze radzi, T4 wjeżdża w takie drogi że szok, acz mam jakiś uraz do tej marki i nie wiem czy Caddy by mi leżał.
Dziennik pokładowy: Dzisiaj pojeździłem trochę po bezdrożach, znalazłem urbex, dwa wraki samochodów, stary cmentarz i zrobiełem z 15km z buta po Bieszczackim Parku Narodowym. Czyli sporo się działo. Więcej info po 16tym (° ͜ʖ °)
@Zielczan ten parking jest dużo dalej niż ta „brama” jedzie się sporo po szutrze. Ale ja do źródeł Sanu nie doszedłem. Tylko na cmentarz Bieniowej. Bo już było późno i spod źródeł nie wróciłbym przed zmrokiem.