#patologia

7
669

Zaloguj się aby komentować

Jaki to jest życiowy mem to się wczoraj przekonałem. Moja #starabigosamaluje rzuciła robotę w pizdu i zajęła się tatuowaniem. Zanim zacznie dziarać ludzi w studiu to ćwiczy na znajomych. Co by nie było to wiedzą, że dziewczyna się dopiero uczy i może nie wyjść perfekcyjnie. W każdym razie takich znajomych znajomych to kasuje co by się chociaż za materiały zwróciło, tusz, igły i reszta. No i była umówiona taka jedna z którą dogadała się na 50zł. W dzień kiedy miała się zjawić próbuje moją ugadać czy by mogła jutro zapłacić bo jej przelew nie doszedł. No nie da rady, jest dziara, ma być od razu hajs. No dobra, to przyjdzie jutro. To jutro przeciągnęło się ponad tydzień aż do wczoraj. Dostała w końcu ten upragniony przelew i mogła przyjść dać się porysować. W trakcie roboty gadka szmatka i okazało się, że przelewem okazały się być alimenty na dzieciaki xD Baba ma biedę taką, że pięć dych to majątek na który musi czekać a jak przychodzą alimenty to myk tatuaż. #patologia mocno.

8682aaf9-110c-4b6c-9164-f5a2c3463180
Bigos userbar

Zaloguj się aby komentować

Tym razem będzie poważnie. Bardzo poważnie...


W ostatnich latach w Polsce rozwinęło się zjawisko patostreamingu, czyli transmitowania w internecie treści opartych na przemocy, wulgaryzmach, poniżaniu innych osób, nadużywaniu alkoholu czy zachowaniach autodestrukcyjnych. Patotreści stały się elementem krajobrazu części mediów społecznościowych, docierając przede wszystkim do młodych odbiorców. Choć dla niektórych są „kontrowersyjną rozrywką”, w rzeczywistości stanowią poważny problem społeczny, którego skutki wykraczają daleko poza ekran komputera czy telefonu.


Źródeł tego zjawiska jest kilka. Po pierwsze, internet daje dziś niemal nieograniczoną możliwość publikowania treści bez realnej kontroli i bezpośredniej odpowiedzialności. Mechanizm anonimowości oraz dystans wobec odbiorcy sprzyjają przekraczaniu granic. Twórcy, nie widząc reakcji widowni twarzą w twarz, łatwiej decydują się na agresję, upokarzanie czy prowokowanie skrajnych sytuacji. Po drugie, działa tu prosta ekonomia uwagi – im bardziej szokujące i kontrowersyjne treści, tym większe zasięgi. Platformy premiują zaangażowanie, a to często rośnie wraz z poziomem skandalu. Systemy wpłat od widzów, tzw. donejty, reklamy i współprace komercyjne sprawiają, że patostreaming staje się źródłem realnych dochodów. W efekcie pojawia się pokusa eskalowania zachowań, by utrzymać zainteresowanie i finansowe wsparcie odbiorców. Nie bez znaczenia jest również popyt. Część młodych internautów sięga po takie treści z ciekawości, z nudy, z potrzeby bycia „na czasie” albo z fascynacji tym, co zakazane i przekraczające normy. Z czasem jednak granica między szokiem a przyzwyczajeniem zaczyna się zacierać. To, co początkowo oburza, po wielokrotnym kontakcie może zostać uznane za coś zwyczajnego.


Rezultaty rozpowszechniania patotreści są poważne. Jednym z najgroźniejszych skutków jest normalizacja przemocy i degradacji drugiego człowieka. Jeśli agresja, upokorzenie czy destrukcyjne zachowania są przedstawiane jako forma rozrywki i sposób na zarabianie pieniędzy, młodzi odbiorcy mogą zacząć postrzegać je jako społecznie akceptowalne. Pojawia się zjawisko desensytyzacji – stopniowego zobojętnienia na krzywdę. W konsekwencji maleje empatia, a rośnie tolerancja wobec brutalności i wulgarności w przestrzeni publicznej.


Patotreści wpływają także na system wartości i postawy młodzieży. Mogą wzmacniać przekonanie, że sława i pieniądze usprawiedliwiają każde zachowanie. Dla części odbiorców patostreamer staje się antybohaterem, który „mówi, co myśli” i „nie przejmuje się zasadami”. Taki wzorzec bywa szczególnie niebezpieczny w okresie kształtowania tożsamości i norm moralnych. Dodatkowo częsty kontakt z agresywnymi treściami może pogłębiać lęk, obniżać nastrój i zniekształcać obraz rzeczywistości jako miejsca pełnego przemocy i chaosu.


Zjawisko to ma również szerszy wymiar społeczny. Tworzą się społeczności skupione wokół kontrowersyjnych twórców, które wzajemnie nakręcają spiralę prowokacji i przekraczania granic. Każdy kolejny „mocniejszy” materiał ma przebić poprzedni. W ten sposób patologia staje się narzędziem budowania zasięgów, a internetowa kultura ulega stopniowej brutalizacji. Prawo i mechanizmy moderacji platform często nie nadążają za tempem zmian, co dodatkowo utrudnia skuteczne przeciwdziałanie.


Patostreaming nie jest niewinną rozrywką ani chwilową modą. To zjawisko, które realnie wpływa na młodych ludzi, kształtuje ich wrażliwość i sposób postrzegania świata. Dlatego nie można go bagatelizować ani usprawiedliwiać „wolnością słowa” czy „prawem do kontrowersji”. Wolność nie oznacza przyzwolenia na przemoc, poniżanie i demoralizację.


Potrzebna jest konsekwentna reakcja – zarówno ze strony rodziców, szkoły i instytucji publicznych, jak i samych użytkowników internetu. Edukacja medialna, rozmowa z młodzieżą o mechanizmach manipulacji i ekonomii uwagi, a także świadome niefinansowanie i nieudostępnianie takich treści to podstawowe kroki, które mogą ograniczyć skalę problemu. Każde kliknięcie, udostępnienie czy wpłata to sygnał, że taki przekaz ma odbiorców.


Patotreści nie są „rozrywką bez konsekwencji”. Są sygnałem alarmowym dotyczącym kondycji naszej przestrzeni publicznej. Jeśli nie postawimy wyraźnej granicy, ryzykujemy, że agresja i upokorzenie staną się trwałym elementem kultury internetu. A na to – jako społeczeństwo – nie powinniśmy się godzić.


#patologia #patotresci #patostreamy #internet #youtube #wiadomoscipolska #wiadomosciswiat

dc398bed-08ba-4054-ab9b-2fb625f8cb5a
Eber userbar

Zaloguj się aby komentować

Wpis @walus002 o patologii w Lidlu zainspirował mnie do napisania o patologii w innym sektorze, tj meblarskim a dokładnie w powiecie Kępińskim. :)

W 2019 opisywała to wyborcza tutaj. Niestety za paywallem.


W skrócie:
Pracownicy oficjalnie zatrudniani na najniższych stawkach, czasami na 1/2, 1/4, 1/8 etatu.

W rzeczywistości każdy dostaje na ile się umówi, okolice 20-35zł/h.

Jedyna szansa na 'normalną' wypłatę to zmuszanie ludzi do pracy po 9-12h dziennie + soboty.


Nie ma żadnych nadgodzin, wszyscy są zmuszani do wpisywania w grafiku 8h pracy.

Niezależnie czy zrobisz 150 czy 300h w miesiącu to mnożysz to przez swoją stawkę i to twoja wypłata.


Dla pracodawców to wygodne bo jest więcej pracy to brygadzista tylko przekazuje że w tym miesiącu robimy 'dwunastki' a jak zleceń ubywa to orzeka się prace po 6-8h dziennie.


Bieda w regionie jest taka, że ludzie są źli jak pracy jest tylko na 8h dziennie bo wiedzą, że koperta będzie cienka. Przejście do konkurencji nie ma znaczenia, bo tam wszędzie stawki oscylują w tych samych widełkach.

Należy pamiętać, że Ci ludzie pracujący całe życie na 1/4 etatu jak widzą ile dostają emerytury to jedyne co mogą to.... iść na emeryturę i wrócić po miesiącu do swojego pracodawcy, dupić do końca życia, bo z emerytury na chleb nie wystarczy.

Niektórzy oferują premie np. 200zł na 100% frekwencji (0 L4, 0 urlopu w danym miesiącu). Jaki efekt? Ludzie z przeziębieniem pakują w gardło podwójny fervex i stają przy piłach. Znam takich co mimo biegunki szli do pracy by nie utracić premii. Węgiel w pysk i do szefa lecieć powiedzieć mu uszanowanko.


Jednostki chciałyby się buntować, ale 90% ma zobowiązania finansowe, ledwo przędzie, rządzi nimi strach, że jak się postawią to stracą pracę więc nikt nigdy się tam na żadnej hali w sposób zorganizowany szefowi nie postawi i tak już tam jest odkąd się mur berliński obalił.


Po artykule GW zrobiło się na chwilę głośno, Ci mniej ostrożni musieli zapłacić jakąś tam karę którą odrobili w miesiąc i wszystko wróciło do normy.


#pracbaza #patologia

Zaloguj się aby komentować

Wpis o Dino i zainspirował mnie do dodania czegoś od siebie.


Zapraszam do dzielenia się patologiami ze swoich prac


W handlu spożywczym jest mega patologia u każdego pracodawcy.


W Lidlu jako "zastępca managera sklepu" czyli druga osobą po kierowniku miałem zapis że zarabiam X Brutto + ryczałt za 15 godzin jakaś tam kwota. finalnie wychodziło niby OK Ale...


Problem w tym że jest to jawne je⁎⁎⁎ie pracownika ponieważ w gruncie rzeczy miałem etat 168h + 15 godzin w ryczałcie za który płacili bez względu na to czy zrobiłem te 15 czy nie.


Oczywiście zawsze jebalem wszystkie 15 bo przeciez masz płacone za to. Czyli realnie robiłem 15 nadgodzin co miesiąc mając za to płacone mniej niż jakbym robił 15h nadgodzin.


No i nigdy nie wiedziałeś kiedy te 15h trzeba będzie wypracować/zostać dłużej bo nie były to godziny w grafiku więc nigdy nie wiedziałem o której skończę pracę.


O tym że tak wygląda umowa dowiedziałem się na podpisaniu umowy przez 2 etapy rekrutacji nikt nawet nic nie powiedział na ten temat tylko podawali kwotę brutto zarobków podstawa + ryczałt.


Zapomniałem o #pracbaza #patologia


Aaaaa zgłosiłem to do inspekcji pracy według nich wszystko jest git xD

@walus002 nie wiem czy Cię to pocieszy, ale znajomi byli podobnie j⁎⁎⁎ni na menadżerskich stanowiskach w korpo consultingowych. Tylko, że tam była jakaś kwota ryczałtu za nadgodziny, a jebali aż projekt był oddany, nawet 60-80h w tygodniu. I to już był "ukłon w ich stronę" po wizycie PIPu, więc ktoś ewidentnie znalazł jakieś obejście w prawie pracy i ru⁎⁎⁎ją tak ludzi...

@walus002 Znam firmę (restaurację), gdzie pracownicy zaakceptowali 50% stawki za nadgodziny. Kiedy im powiedziałem, że w normalnym świecie to jest 150% stawki, a nie 50% to rozkładali ręce.

Zaloguj się aby komentować

Kontynuacja wpisu:

https://www.hejto.pl/wpis/perypetii-zycia-w-bloku-ciag-dalszy-gdy-schodzilem-do-piwnicy-zastal-mnie-taki-o


Po tygodniu od wpisu spółdzielnia raczyła zakręcić wodę "lokatorom", aż do momentu naprawienia przyczyny wycieku, czyli pękniętej rury w łazience.

W piwnicy przestało kapać, wszystko powoli schnie.

Jednak brak wody okazał się dla motywacyjny do działania


#patologia #czujedobrzeczlowiek #blokowisko #remontujzhejto

Zaloguj się aby komentować

festiwal szczucia na Ukraińców jest rozkręcony w mediach społecznościowych na maksa. Widzę to po swoich znajomych którzy czerpią wiedzę głównie z tiktoka i innych tego typu gówien, łykają każdego fake newsa bez jakiegokolwiek zastanowienia.

Zaloguj się aby komentować

Jakby patrząc po zachowaniu narodu na drogach to można odnieść wrażenie, że Polska to kraj debili.

Gołoledź, do tego padający śnieg a przegrywy w kałdi dają popis swojego zjebania. Oczywiście mistrz prostej musi poganiać długimi. Przecież 110 w takich warunków to za mało. Pożyczyłem mu rozjebania się gdzieś na drzewie, przynajmniej ktoś skorzysta z organów.

Oczywiście kierowcy w stolicy patologia w drugą stronę. 50 na środkowym pasie, prawy pusty.

Teraz patrze stop cham wrzucił to https://www.facebook.com/100064733437345/posts/pfbid0mfJDAEj13KzFfSGdVTP6EHXCiyPKbiSSrvqv72jrbMnN2Kb53s7Z71zqyLSGr7BWl/

Oczywiście komentarzy o braku ograniczeń w Niemczech pelno.

Cóż potwierdza się punkt 1.

#gownowpis #polskiedrogi #patologia

Zaloguj się aby komentować

CZY UCIECZKA Z UTARTEGO SCHEMATU JEST MOŻLIWA?

Miałam lekkie opory przed obejrzeniem filmu "Dom Dobry", wielokrotnie słyszałam opinie, ze ten obraz nic nowego nie wnosi, że to tylko pornografia przemocy i ma tylko szokować.

Zacznę od tego, że szczerze współczuje aktorowi grającemu Grześka. Wcielenie się w taką role zdecydowanie musiało wymagać wydobycia z sobie czegoś co lepiej trzymać głęboko, zamknięte i zakopane na dnie świadomości.

Co najbardziej mi sie podobało to, to że film pokazuje coś co nazwałabym piramidą patologii u której postawy są rodzice. Brak rodzinnego domu i ciepła do, którego zawsze można wrócić wiedząc, ze u progu przywita nas ktoś bliski z otwartymi ramionami. Nieważne ile razy będziemy wracać.

W przypadku głównej bohaterki podstawią tego "spierdolenia" jest zawiedziona życiem matka, która swoje żale i frustracje przelała na swoje córki. Właśnie ta relacja najbardziej mnie dotknęła, bo od niej zaczyna sie przyzwyczajenie do wybaczania. Nieważne co odwaliła matka głównej bohaterki, to i tak potem wracała na święta do domu, ponownie słuchając tych samych obelg, bo prostu stały się czymś normalnym. Nie było tam rozmów, prób poprawy relacji, refleksji. Ciekawa była scena jak córka odgryzła sie matce za niemiłe uwagi, to ta wstała od stołu i sie obraziła jakby była ofiarą całej sytuacji. Takie reakcje dodatkowo budują w ofierze poczucie winy, które potem sie przekłada na utarty i znanym wszystkim schemat "uderzył mnie bo go zirytowałam"

Przyzwyczajenie do ciągłych, zapętlających sie patologicznych reakcji wyniesione z domu, spowodowało, ze umysł bohaterki, początkowo ignorował wszystkie złe chwile. Właśnie tak działa mozg, wypiera, godzi się, ignoruje i normalizuje. Czasem trudno nam to zrozumieć bo przecież "czemu go nie zostawił/a"? Mnie osobiście przeraza to jak bardzo jesteśmy więźniami naszych nie tylko ciał ale i umysłu, przyzwyczajeń, traum i utartych schematów z których w cholerę ciężko jest uciec.

Wiec może i nie ma w tym filmie niczego z czego przecięty człowiek nie zdaje sobie sprawy, ale moim zdaniem jest jak glitch, który na chwile ukazuje luke w płocie, przez którą można sie wymknąć, żeby uciec z tego schematu, no ale trzeba umieć i chcieć ją dostrzec(na co nie zawsze ma się wpływ). Film jest technicznie i artystycznie pięknie przedstawiony, pomimo brzydoty, którą pokazuje i przyznam, że ciężko mi sobie wyobrazić, żeby lepiej pokazać tak trudny temat. Zwłaszcza, ze w bardzo ciekawy sposób pokazuje ten trud ucieczki bohaterki z schematu, koniec końców zostawiając widza bez odpowiedzi czy się jej udało. Bo właśnie i tak jest w życiu, kto widział i słyszał, a co gorsza doświadczył ten wie, ze to otwarte zakończenie to najważniejszy zabieg, artystyczny w całym tym filmie i jego przekazie.

#filmy #patologia

73fa80f1-d12e-4877-8152-f54cd18a1d7e

@Cori01 jak na smarzowskiego to film wyjątkowo łagodny i optymistyczny. Spodziewałem się dużo gorszej jazdy.


Fajny easter egg jak oglądali "dom zły" i komentowali "co to za gówno".


Niestety przesłanie bardzo sztampowe i trochę jak z broszurek dla ofiar przemocy. Walcz to ci się uda a jak nie to będzie źle.


Mało było dwuznaczności i rzeczy nad którymi można by pomyśleć dłużej. Większość to oczywistości dla normalnej osoby, chyba że film kierowany jest do patologii której trzeba takie rzeczy tłumaczyć.


Dla mnie te problemy były całkowicie obce a rozwiązania znane i oczywiste. Sposób przedstawienia w filmie za bardzo oczywisty.


Szkoda że nie wspomniano też o mężczyznach jako ofiarach przemocy w domu. W całym filmie żadnego pozytywnego męskiego wzorca, a wszystkie kobiety to ofiary, nawet lesbijka jest ofiarą więc nie ma ucieczki


Po krążących opiniach i poprzednich filmach smarzowskiego spodziewałem się czegoś więcej więc dla mnie raczej zawód. 5/10

Film też świetnie pokazuje fuzję emocjonalną fatalnego połączenia osobowości, psychopaty i osoby która nie wykształciła odporności psychicznej. Ja stawiam tezę że osoba która jest dojrzała i ogarnieta nie wpakuje się w takie gówno

Zaloguj się aby komentować

Nie wiem jak wy, ale w ostatnich latach zauważyłem, że sporo polskich filmowych produkcji nawiązuje w swojej fabule do patologii, która miała miejsce w polskich domach. Dla niektórych reżyserów, to swoiste katharsis, a dla niektórych to socjologiczna i aktorska przygoda po nieznanych i dość mocnych meandrach polskiej rzeczywistości...


Nie wiem, czy to przypadek, ale wydaje mi się, że raczej nie...


1. Przemoc domowa i dysfunkcyjne relacje

  • Dom dobry (2025) – dramat o przemocy w rodzinie, pokazujący, jak związek może zamienić się w koszmar codzienności (przemoc fizyczna i psychiczna).

  • Plac Zbawiciela (2006) – obraz rozpadu rodziny pod presją finansową i psychologiczną, z narastającą agresją wobec bliskich.

2. Alkoholizm i uzależnienia

  • Pod Mocnym Aniołem (2014) – dramat o uzależnieniu alkoholowym i jego wpływie na życie osobiste.

  • Zabawa, zabawa (2018) – opowieść o alkoholizmie kobiet.

  • Wszyscy jesteśmy Chrystusami (2006) – ukazuje skutki alkoholizmu dla rodziny i dzieci.

  • Playing Hard (Zabawa, zabawa; 2018) – portret kobiet zmagających się z uzależnieniem od alkoholu.

3. Dysfunkcje rodzinne, dziecięce obowiązki i zaniedbania

  • Komunia (2016; dokument) – dokument o dzieciach wychowujących się w rodzinie z alkoholizmem i zaniedbaniami.

  • 33 sceny z życia (2008) – dramat rodzinny z wątkiem alkoholizmu ojca po śmierci matki.

4. Starsze lub psychologiczne obrazy rodzinnych patologii

  • Family Life (1971) – film o rodzinie z problemem alkoholowym ojca i napięciami międzypokoleniowymi.

  • Sala samobójców (2011) – choć temat jest bardziej nastoletni i psychologiczny, ukazuje zaniedbanie emocjonalne i brak komunikacji w rodzinie, co prowadzi do izolacji i tragedii.


#polskifilm #filmy #film #patologia #dom #polska #wiadomoscipolska #uzaleznienia

a30aaaa4-7a0f-4db2-9307-862ea67bcbbf
Eber userbar

@Eber jak dla mnie to raczej takie pokazowe samobiczowanie się w imieniu całego narodu pod płaszczykiem "przepracowania traumy". Męczą mnie takie filmy tbh, bo nie wynika z nich poza przekazem typu "oo patrzcie jak to cały nasz naród to przemocowi alkoholicy lejący żony", nie ma tam pokazania drugiej strony, tego, że jednak nie wszyscy tacy są niee- jest je⁎⁎⁎ie dla jebania, oglądaj czemu jesteś zły i żałuj za to.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Uważam, że gdzie kończy się logika to zaczyna się podkarpacie. Wczoraj w #rzeszow był taki smog, że nawet na monitoringu było widać jak się chmura odcina nad miastem. A wokół nawietrznika na oknie został ślad na ścianie. Statystyki światowe nie pokazują, bo jak czegoś tam nie ma to problemu przecież nie ma. Według lokalnych danych i airly było gorzej jak w #krakow który miał 1 miejsce na świecie.

Za to na psychiatryku zwanym fb komentarze to samo wyparcie:

  1. https://www.facebook.com/nowiny24/posts/pfbid0Zn4wN5qRYYcMgBLLMYvC35fhRPDDh9i3b6p89PGGsoni9Hd89HVK8xSx8GahcbAgl

  2. https://www.facebook.com/nowiny24/posts/pfbid02mczujeDfZM2cosoVWMHY8Az2Fghth7AHcjwtncDHy8zgw4iRXqqLagT7iGrdCUARl

  3. https://www.facebook.com/nowiny24/posts/pfbid0h9QcH87YFmodik4GtSp7P1grof58Xk6iccJ3d3mA36vvgacUxfGhbRuRXAJ9rU3nl

  4. https://www.facebook.com/RzeNews/posts/pfbid0359dshWgmbAFYSErZrvbZHVPAwdojcTxFrPVfiGWMwzYSy49oUZ2cJck2k3SCuwpgl

  5. https://www.facebook.com/rzeszowinfo/posts/pfbid0ner6yviKje85LuHY8zdQcRxpwsnq1ZNwQNsypGsmkEK9PUm21rGq63ABPuCqWTJyl

Przecież zanieczyszczenie powietrza to lewacka eko propaganda według tych durniów. Najgorsze, że mają prawa wyborcze.


#smog #heheszki #patologia

ff4a3fbc-9e1a-4eae-bf68-d9de3798122b

Wczoraj legitnie jechałem w #rzeszow na nocną zmianę i powietrze bardzo dobre, z rana wracałem do domu i wszystko ok, a były takie dni w tym sezonie zimowym że sam odczuwałem na nosie że jest chujizna straszna, a nie alarmowali i nie dawali przejazdów gratis 🧐

@30ohm U mnie na osiedlu (Wrocław) powietrze aż w oczy szczypie. Wietrzenie mieszkania to sport ekstremalny. I tak w zasadzie od początku zimy - od wielu lat.


Co ciekawe mieszkam w okolicy określanej w gazetach jako "Dzielnica willowa". Taa, takie to wille, że na podwórkach obok domów za kilka baniek i nowych samochodów leżą kupki węgla... Z utęsknieniem czekam aż miasto wprowadzi, śladem Krakowa, zakaz palenia paliwami stałymi.

Zaloguj się aby komentować

Mieszkam wśród debili. Nowe osiedle, bloki powinny pachnieć nowością. 90% to kurniki inwestycyjne, jak nie stoją puste. To wystawione na sprzedaż z ceną 2.5x większa jak kupili.

Reszta jest pod wynajmem. Głównie przez gen z.

Debile nie wiedzą do czego służą drzwi. Jak ich nie zostawiają otwarte i przez są pielgrzymki żuli. Nasrane już oczywiście było nie tylko przez psa. To j⁎⁎ią nimi w nocy tak aby cała klatka słyszała.

Czytałem dużo negatywnego o psiarzach i jak na różnych osiedlach z nimi walczą. Nigdy nie trafiłem aż do czasu.

Elewacja, latarnie, płotki są tak obszczane że farba zaczęła z nich schodzić. Teraz nawaliło śniegu to wokół wejścia do klatki chodnik i zaspy są po prostu żółte. A gówno po co sprzątać lepiej przykryć śniegiem.

Na to ostatnie na kamerce samochodowej nagrał się debil.

O patologii parkingowej to nawet nie ma co pisać.

Na spotkaniach mieszkańców z tą bandą kretynów nawet nie ma co dyskutować. Jak nawet maile zarządów mają w d⁎⁎ie.

Korci mnie podpierdalać właścicieli lokali do skarbówki czy płacą podatek od wynajmu bo inaczej z ich wynajmującymi nie da się walczyć.

Do tego stopnia to wkurwia aż zacząłem szukać domów i działek do zakupu bo lepiej mieszkać w ciasnym niż wśród takiej choloty.

#gownowpis #patologia #patologiazmiasta

@30ohm u mnie na szczęście aż tak źle nie jest. Ale co do psiarzy je⁎⁎⁎⁎ch to święta racja. Nawet na ścianie przy samych drzwiach pod domofonem obszczane... I murowany słupek robiący za altankę przed wejściem to samo.


Psie gówno w windzie widziałem już chyba 3 razy, chociaż raz przyznam szybko zostało posprzątane.


O nie szanowaniu części wspólnych lepiej nie wspominać... A raz nawet jakieś łepki rozjebaly bramę garażowa bo przecież to nie ich... O odbiciu butów na białej ścianie też już nie wspominając.


Pajace jebane i tyle

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować