Wpis @walus002 o patologii w Lidlu zainspirował mnie do napisania o patologii w innym sektorze, tj meblarskim a dokładnie w powiecie Kępińskim. :)

W 2019 opisywała to wyborcza tutaj. Niestety za paywallem.


W skrócie:
Pracownicy oficjalnie zatrudniani na najniższych stawkach, czasami na 1/2, 1/4, 1/8 etatu.

W rzeczywistości każdy dostaje na ile się umówi, okolice 20-35zł/h.

Jedyna szansa na 'normalną' wypłatę to zmuszanie ludzi do pracy po 9-12h dziennie + soboty.


Nie ma żadnych nadgodzin, wszyscy są zmuszani do wpisywania w grafiku 8h pracy.

Niezależnie czy zrobisz 150 czy 300h w miesiącu to mnożysz to przez swoją stawkę i to twoja wypłata.


Dla pracodawców to wygodne bo jest więcej pracy to brygadzista tylko przekazuje że w tym miesiącu robimy 'dwunastki' a jak zleceń ubywa to orzeka się prace po 6-8h dziennie.


Bieda w regionie jest taka, że ludzie są źli jak pracy jest tylko na 8h dziennie bo wiedzą, że koperta będzie cienka. Przejście do konkurencji nie ma znaczenia, bo tam wszędzie stawki oscylują w tych samych widełkach.

Należy pamiętać, że Ci ludzie pracujący całe życie na 1/4 etatu jak widzą ile dostają emerytury to jedyne co mogą to.... iść na emeryturę i wrócić po miesiącu do swojego pracodawcy, dupić do końca życia, bo z emerytury na chleb nie wystarczy.

Niektórzy oferują premie np. 200zł na 100% frekwencji (0 L4, 0 urlopu w danym miesiącu). Jaki efekt? Ludzie z przeziębieniem pakują w gardło podwójny fervex i stają przy piłach. Znam takich co mimo biegunki szli do pracy by nie utracić premii. Węgiel w pysk i do szefa lecieć powiedzieć mu uszanowanko.


Jednostki chciałyby się buntować, ale 90% ma zobowiązania finansowe, ledwo przędzie, rządzi nimi strach, że jak się postawią to stracą pracę więc nikt nigdy się tam na żadnej hali w sposób zorganizowany szefowi nie postawi i tak już tam jest odkąd się mur berliński obalił.


Po artykule GW zrobiło się na chwilę głośno, Ci mniej ostrożni musieli zapłacić jakąś tam karę którą odrobili w miesiąc i wszystko wróciło do normy.


#pracbaza #patologia

Komentarze (12)

@Opornik Mnie to niesmowicie wkurwia bo pracuje 100% legit, odproadzam gigantyczna skladke emerytalna, a zanim pojde na emke to przez takich Januszow zrownaja wszystkim emerytury. Predzej czy pozniej tak sie stanie. W najlepszym wypadku emki wyplaszcza, a w najgorszym wyrownaja.

@100mph Tego nie wziąłem pod uwagę ale masz cholerną rację. W sumie gdyby założyć, że nagle za dotknięciem magicznej różdżki te patologie znikają i nagle do ZUS wpływa dużo więcej składek to czy nie okazałoby się, że teraz to trzeba prezesom ZUSu jebnąć premie w postaci jakiś willi, najlepiej w hiszpanii. Zawsze coś.


Dlatego uważam, że trzeba zaciskać pasa, bo wszędzie patologia. Składki duże a prognozy emerytur małe. Trzeba się już uzbrajać w ppk/ppe/ike i ikze bo bez tego na starość to zostanie nam sznur i gruba gałąź.

@notak dlatego m.in. 800+ powinno byc odliczane od podatku by ludzie nie mieli motywacji do walenia w chuja, pracownicy powinni podlegac abolicji jesli zglosza taki proceder, a pracodawca powinien konczyc za to w pasiakach :( nalezy jebac ich bo przez nich traci cale spoleczenstwo - na emeryturach, na sluzbie zdrowia, na zasilkach, na podatkach wplywajacych do gmin i budzetu panstwa

Stary, tak wyglada cala budowlanka na wschodzie Polski. Nie dosc, ze ludzie godza sie na takie warunki to jeszcze smieja sie z tych, ktorzy pracuja u konkurencji w 100% legalnie bo maja nizsze wyplaty "do reki" xD Sam pracowalem w takim januszexie bo nie mialem innego wyjscia i do dzisiaj pamietam jak gosc odszedl do wiekszego januszexu i potem cieszyl puche bo zarobil duzo siana przy ~480h wypracowanych w miesiacu xDDD

@notak Znam to, bo mimo, że jestem z niby nieco zamożniejszego regionu, to masę firm tu tak działa, w kilku pracowałem dorywczo jako łebek i nic się nie zmieniło.


Teraz powiem ci, dlaczego pomimo tego, iż inne firmy oferują normalne etaty, normalne urlopy, jako taką wypłatę, to nadal większość fizycznych lgnie do tej pracy. A przynajmniej dopóki zdrowie jeszcze jako takie jest.


Bo mimo wszystko można więcej zarobić. Fakt, ujebią się, ale zarobią. Często masz akord i rypiesz za trzech. Na godzinówce wychodzą lepiej, więc siedzą oporowe godziny, a akordziści kurwią po 12h na sprincie 7 dni w tygodniu. Upierdolą się, ale jakoś idzie zrobić wypłatę rzędu 7/8 tysięcy, nawet i 10 jak się wyżyłują, gdzie za gówno robotę u tych rozliczających normalnie będzie 4/5 i "wybierz Pan urlop, nie mamy nadgodzin". To nie chcą, bo za te pieniądze to pójdzie ktoś, kto nie ma wyboru. I mimo wszystko jest jakaś równowaga. Jedni rozliczają uczciwie, ale za to gówno płacą. Drudzy płacą więcej, bo j⁎⁎ią państwo i mają roboli na zawołanie.


I zgadnij gdzie sam dorabiałem? Ano tam gdzie się rypie. Bo 2x tyle wypłaty, a jak się poorało miesiąc to i 3x. Ja to nawet na czarno całkowicie. Dzisiaj już się boją i chociaż te części etatu na minimalnej są. I gdybym nie miał wyboru i nie było to dorabianie studenckie, a musiał tak pracować, to zapewne przez kilka lat pracowałbym w tym syfie. Bo przynajmniej cokolwiek idzie odłożyć.

Zaloguj się aby komentować