Jakiś czas temu było podejście numer 1 do Laguny. Niestety okazało się, że nie dojechały wszystkie części i ostatecznie wymieniliśmy tylko zaciski i płyn hamulcowy (z dot 4 na dot 5). Potem kolega miał urlop, więc dopiero wczoraj wzięliśmy się za resztę. Nie jest to auto przemyślane do napraw - to na bank. Mnóstwo upierdliwych wsporników. Belka trzymająca chłodnice od dołu. Wszystko przykręcane do sanek od góry. Nawet wahacze. Ale mimo tego trzeba przyznać, że poszło sprawnie. Nic nie było zapieczone. Nic się nie urwało. Skrzynia była nasza. Dwumas i sprzęgło - totalny szrot. Niestety przed poskładaniem (pełne poskładanie i tak raczej było wątpliwe wczoraj) powstrzymał nas brak uszczelniacza wału. Ten niby nie cieknie, ale nie wymienić tego nie wypada. Niestety dziś kolega nie może, więc najbliższy możliwy termin to poniedziałek. Wykorzystam to na doczyszczenie wszystkiego. Może wymienię wahacze. No i najważniejsze - pompa Common Rail dziś jedzie do uszczelnienia, bo leje się z niej jak z 18tki na wakacjach.
Dwa auta, oba bez przedniej osi
#mechanikasamochodowa #samochody



















