#morze
Zaloguj się aby komentować
Kto ostatnio jadł takie śniadanko?
No ja.
A kto po nim usnął jak dzidzia na kocu?
No ja.
Kto się spalił?
No ja.
Kto dostał drgawek i gorączki?
No ja.
Komu skóra schodziła płatami?
No mi.
#wakacje #morze #jedzenie


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować

W głębinach, gdzie nie dociera światło, naukowcy odnaleźli nieznane stworzenia
Międzynarodowy zespół naukowców dokonał przełomowego odkrycia w najgłębszych rowach oceanicznych Pacyfiku. W ekstremalnych warunkach, gdzie panuje ciemność i ogromne ciśnienie, badacze zaobserwowali rozległe społeczności nieznanych dotąd organizmów – od kolonii rurkowców po pola usłane małżami i...
#polska #morze #januszebiznesu #wakacje
Jeden z właścicieli domu wypoczynkowego w Mielnie mówi o najgorszym sezonie - "W porównaniu do zeszłego roku jest dużo gorzej. To najgorszy sezon w perspektywie ostatnich 15 lat. Przyczyn jest dużo. Najważniejsza to nadprodukcja miejsc noclegowych. (...) Jak kiedyś przypadało 2-3 turystów na jeden tapczan, to teraz 2-3 tapczany przypadają na jednego turystę. Z roku na rok to bardziej widoczne. Ilość ludzi jest troszkę mniejsza, jest bardzo duża konkurencja wczasów zagranicznych." - powiedział w rozmowie z WP Finanse.
Czy aby na pewno chodzi tylko oto, że powstają nowe hotele, apartamentowce? A może turyści mają dosyć wyjebanych w kosmos cen i wolą wypoczywać za granicą za mniejsze pieniądze?
Panie Januszu obudź się wreszcie!!
A może turyści mają dosyć wyjebanych w kosmos cen i wolą wypoczywać za granicą za mniejsze pieniądze?
@Gumaturbo tak, nagle w tym roku maja dosc i pojechali do Czarnogory xD to ty sie obudz
Mnie nad morzem rozwala podciąganie ceny względem jakościowej konkurencji zostając na ujowym poziomie. Mam na myśli pokoje z łazienką i ze starym tapczanem i szafka z Ikei w cenie mieszkania urządzonego gustownie całego mieszkania.
Od kiedy pamiętam to jest źle, a jak bylo lepiej to nie przekładało sie na jakość usług i oferowanych produktów. Chrzanić ten cały kicz, niech gino
Zaloguj się aby komentować
Zarzygałbym się na śmierć XD
#morze #statki #wakacje #marynarz #ciekawostki
Zaloguj się aby komentować
Wiecie jak działa Tsunami? Jak nie wiecie to wam powiem.
Tsunami (z japońskiego fala portowa) jest falą, najczęściej oceaniczną, wywoływaną przez trzęsienia ziemi (ale też w niektórych przypadkach przez osunięcia się lądu lub oderwanie kawałka lodowca). W zależności od siły i zmian w dnie wywołanych przez trzęsienie ziemi, Tsunami może być katastroficzne, a może w ogóle nie powstać.
Jeżeli przykładowo w wyniku trzęsienia dno morskie się zapadnie, to woda wypełni "zagłębienie" , pokotłuje się na powierzchni (jednak odradzam bycie w takim kotle), a potem się uspokoi i nici z Tsunami.
Gorzej, jeżeli w wyniku trzęsienia powstanie tzw. uskok, czyli najczęściej liniowe wybrzuszenie dna morskiego (w zasadzie to nawet nie musi powstać, wystarczy że dno mocno poruszy się do góry). Wtedy woda z ogromną siłą zostaje wypchnięta w kierunku mniej więcej prostopadłym do kierunku uskoku. Eksperyment można przeprowadzić nawet w wannie, tylko żeby potem żona/mama nie krzyczała, że pół łazienki zalane.
Mamy więc falę rozchodzącą się od uskoku. Ze względu na to, że ocean zazwyczaj jest dość głęboki w miejscu trzęsienia ziemi (wynika to z faktu, gdzie takowe trzęsienia występują - na styku płyt kontynentalnych, które są na ogół głęboko pod wodą), wygenerowana fala ma dużo miejsca (głębokości) żeby się "rozprężyć". Używając terminów fizycznych jest to fala długa. Na powierzchni oceanu często jest niezauważalna lub ma niewielką wysokość kilku, kilkudziesięciu centymetrów i nie stanowi praktycznie żadnego zagrożenia. Ale tam głęboko pod powierzchnią przemieszczają się miliony ton wody...
Co się dzieje gdy fala zaczyna zbliżać się do brzegu? Ano zazwyczaj im bliżej brzegu, tym płycej, dlatego fala nie mogąc się zmieścić zaczyna się powiększać w górę, skraca sie jej długość kosztem zwiększania wysokości. Mamy wysoką falę krótką (ale nie tę na której radia słuchacie, choć zasada jest taka sama).
Wypiętrzenie fali powoduje dwie (poza wzrostem wysokości) rzeczy. Koncentruje się energia fali oraz powoduje ona zasysanie wody i cofanie się linii brzegowej w głąb morza - bardzo charakterystyczna zapowiedź tsunami (lecz nie wszędzie występująca). Tak czy inaczej jak zobaczcie na plaży, że woda się cofa hen daleko, to uciekajcie. Macie jakieś 5 minut zeby zrobić z 5 km szybkim sprintem. Opcjonalnie wejść gdzieś wysoko i nie na palmę.
Taka wysoka, o skoncentrowanej energii fala uderza w brzeg i co się wtedy dzieje można sobie obejrzeć na filmach (np. "Niemożliwe" z 2012, na faktach autentycznych tsunami z 2004). Destrukcja zależy od wysokości fali i odległości na jaką się ona wedrze na ląd. Zwykle jej wysokość nie przekracza kilku metrów, a zasięg kilkuset metrów, ale największe odnotowane Tsunami powstałe w wyniku osunięcia się lądu w Lituya Bay na Alasce mialo 525 metrów wysokości (tak, pół kilometra). Cale szczęście było bardzo lokalne.
Największe zagrożenie Tsunami występuje na Pacyfiku i Oceanie Indyjskim, także nie wybierajcie się na Bali gdzie Pieluszka się wali, ani na Seszele. W ogole najlepiej nigdzie się nie wybierajcie, siedźcie w domu i czytajcie Hejto.
#ciekawostki #morze #romantycznemorze #tsunami

@kitty95 Te 525m to nie "wysokość tsunami" tylko wysokość na jaką dostała się woda, jeśli dobrze pamiętam. W tym basenie w którym osunął się ląd nie było tyle wody żeby utworzyć tak wysoką falę, uderzyła w zbocze góry z taką siłą że wspięła się na ponad 500m
@kitty95 (...) wywoływaną przez trzęsienia ziemi (ale też w niektórych przypadkach przez osunięcia się lądu lub oderwanie kawałka lodowca.
Przyczyną wywołania tsunami nie jest po prostu zaistnienie w wodzie (lub wędrujących ku niej) odpowiednich drgań lub wstrząsów, o konkretnej częstotliwości i sile?
Czy odpowiednio wielki fortepian/statek/blok, zrzucony bądź wystrzelony do wody z odpowiednią wagą i częstotliwością, nie spowodowałby zjawiska tsunami? Nie wspomnę o eksplozjach bomb (m.in. atomowych) czy meteorytach, spadających do oceanu.
Zaloguj się aby komentować
Model silnika okrętowego Wärtsilä-Sulzer w trakcie montażu w skali 1:1. Widoczny korbowód i miska olejowa. Pomieszczenie ma wymiary około 30x10 metrów i wysokość 5 pięter. Turbodoładowany z bezpośrednim wtryskiem dwusuwowy osmiocylidndrowy diesel waży 1200 ton, ma pojemność 15000 litrów i rozwija moc 45000kW. Jest to najmniejsza wersja silnika, największy ma 14 cylindrów i wazy 2300 ton rozwijając moc prawie 80 MW
Po lekkich modyfikacjach pasowałby również do pasata, a niejeden polski tjuning garage podjąłby się wstawienia go do g-powera.
#fotografia #ciekawostki #morze #romantycznemorze

@kitty95 warto dodac, ze to pomaranczowe na dole po lewej to korek z bagnetem do oleju, sam bagnet ma 10m dlugosci, a do odkrecenia korka potrzeba ok 10 Lotewskich chlopow po zjedzeniu miski zimniokow lub odpowiedników
Zaloguj się aby komentować
Przyznawać się kto w te wakacje wybrał się / wybiera się / jest nad polskim morzem? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#wakacje #morze


Zaloguj się aby komentować
Dziś dla odmiany opowiem Wam o bezpieczeństwie. Jak to jest z ryzykiem wypadnięcia za burtę na oceanie? Co nam grozi po takim wypadnięciu? Oraz jakie środki bezpieczeństwa mamy?
Gdy idziemy w przechyle po dużych falach oczywiście wszyscy zakładają kamizelki pneumatyczne. To kamizelki które napełniają się automatycznie po wpadnięciu do wody. Takie kamizelki mają najczęściej jeden z dwóch typów zwalniaczy: albo rozpuszczalna tabletkę, albo zwalniak hammar, który reaguje na ciśnienie wody. Ten drugi jest stosowany w regatach, bo nie otwierają się gdy zaleje was fala. Tabletka potrafi się rozpuścić od wilgoci, hammar działa tylko w wodzie. Taka kamizelka napełnia się w sekundę i jest tak wyprofilowana, by utrzymać człowieka na wodzie twarzą do góry nawet gdy jesteśmy nieprzytomni.
Przy okazji, gdy czarterujecie jacht MOCNO polecam sprawdzenie kamizelek. Zdarzają się akcje, że poprzedni wynajmujący nie zgłoszą, że otworzyła im się kamizelka i pakują ją wystrzeloną. Nie chcecie tego odkryć gdy już jesteście w wodzie.
No dobra, ale co robimy by nie wypaść za burtę w ciężkich warunkach? Mamy wąsy ;{ wąsami nazywamy pasy z karabinkami, którymi przypinamy się do określonych części łódki, które wytrzymają takie obciążenie. Tragiczny wypadek polskiego jachtu pod Kłajpedą jest idealnym przykładem tego, że należy się wpinać w odpowiednie miejsca, bo ten stolik w kokpicie tego nie wytrzyma. Ważne jest też, by się wpinać tak by nie wypaść, a nie tylko tak być przyczepionym do łódki. Dlaczego? Bo jacht ciągnąć was za sobą wciągnie was pod wodę i zwyczajnie utopi.
Na kursach żeglarskich w Polsce uczą podejścia do człowieka na żaglach. W praktyce nikt tego nie robi, gdy ogłaszany jest alarm rzucamy tyczkę ratunkową, stawiamy łódkę natychmiast pod wiatr, rzucamy żagle i odpalamy silnik. Podejście na żaglach może się sprawdzić na płaskiej wodzie na jeziorze, w innych warunkach tracicie cenny czas.
Hipotermia jest główną przyczyną śmierci żeglarzy którzy wypadli za burtę. Dlatego każda sekunda się liczy. Z tego powodu też nadajniki satelitarne typu PLB3 (który posiadam) prócz lokalizacji człowieka podają też temperaturę otoczenia.
Na zdjęciu kamizelka Spinlock Vito 170N. Została opracowana na potrzeby załóg pływających w Ocean Race na Volvo Ocean 65. Naprawdę fajna kamizelka, z bogatym wyposażeniem. Ma nawet budowane światło na małej tyczce, żeby było was widać w nocy. Oraz system HRS, który pozwala awaryjnie odpiąć się od wąsów gdy jacht zaczyna wciągać człowieka pod wodę. Ja mam w swojej jeszcze dodatkowe światła LumeOn, które powodują że cały balon świeci, dzięki czemu powinno być mnie widać z daleka.
#zeglarstwo #morze #fastnetrace

Chociaż nie wyobrażam siebie na tak małej bujającej powierzchni to zaciekawiło mnie to co napisałeś
@qwarqq patentu nie mam, ale skiper zawsze mówił - jak się coś wybitnie odwali, to dajesz komendę do zrzucenia zagli, odpalasz silnik i myślisz co dalej.
Odwaliło się w tym roku na głupich Mazurach jak walnął wiatr bodajże 35 węzłów ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@qwarqq
Podstawowa i jedyna zasada to: nie wypadaj za burtę.
Co do: stawiamy łódkę natychmiast pod wiatr, rzucamy żagle i odpalamy silnik.
Otóż nie. Odpalamy silnik i jeśli działa to potem wszystko inne.
Osobiście nie wiem co złego jest w metodzie półwiatrowej, przynajmniej na śródlądziu, jak masz wprawę to trafiasz w miejsce gdzie zacząłeś manewr, ja trafiałem na metrowej fali w przedmioty których nie było widać w trakcie manewru, pokazywały się dopiero kilka metrów przed dziobem, poza tym silniki na śródlądziu w ciężkiej pogodzie mogą nie dać rady, szczególnie zaburtowe.
Na morzu za sterem to ćwiczyłem tylko przy dobrej pogodzie więc nie powiem ale z jednym kapitanem ćwiczyliśmy na 15 metrowym jachcie przy 6 na Bałtyku i on też trafiał. Bez silnika bo akurat w tym sezonie klubowy Opal nie miał silnika
A udziału w regatach zazdroszczę.
Gx
Zaloguj się aby komentować
Witam Wszystkich!
chciałbym się z Wami podzielić krótką animacją przedstawiającą kilka scen z wyjazdu na wczasy nad morze. Paragony grozy? Deszcz? Zimna woda? To tylko kilka problemów które mogą się pojawić. Ale ważne, żeby zachować dobry humor, w końcu to czas na odpoczynek i przyjemności
https://www.youtube.com/watch?v=j6WFAswZsUs
Na kanale pokazuję pewne rzeczy w karykaturalny sposób. Zapraszam do zapoznania się również z innymi filmikami na kanale
#heheszki #animacja #paragonygrozy #wakacje #morze #lato #ryba
Zaloguj się aby komentować
Pakowanko trwa, ale tymczasem wrzucę fotkę z poprzedniego wyjazdu do Cowes.
Cowes to żeglarskie miasteczko z długimi tradycjami. Z niego startuje właśnie Fastnet. Ale co ciekawe, w Cowes BARDZO lubią Polaków. Z jakiego powodu? Z powodu który stoi obecnie w Gdyni, i pewnie go odwiedziłeś/aś w ramach szkolnej wycieczki.
#zeglarstwo #morze #fastnetrace

@qwarqq A z tą obroną Cowes to piękna historia jest. Chłopaki wiedząc co się świeci najebali na skorupę amunicji pod korek po czym ze 2 dni grzali w niebo ze wszystkich rur w międzyczasie polewając je wodą bo czerwieniały. Miasto oberwało, ale przy tym co rzucili Niemce to było prawie nic. Bez Błyskawicy tam by została dziura w ziemi. Nie dziwne że pamiętają...
Zaloguj się aby komentować
Dziś kończę 33 lata. Wczoraj jeszcze miałem 26...
#urodziny #hejto30plus #morze #morzebaltyckie

Zaloguj się aby komentować
Wczoraj pisałem o nadchodzącym wyścigu, a dziś, zamiast się chwalić, postaram się opowiedzieć coś ciekawego.
Jak to jest z tym trymowaniem żagli?
Zacznijmy od tego jak działają żagle. Żagle działają zależnie od kierunku wiatru, ale w każdą stronę na tej samej zasadzie - wytwarzają różnicę ciśnień między nawietrzną stroną (czyli strona na którą wieje wiatr) a zawietrzną (przeciwna strona) żagla.
Jeśli płyniemy z wiatrem, to działa podobnie jak kite - łapiemy wiatr w balon i to nas ciągnie.
Ciekawiej się zaczyna, gdy płyniemy na wiatr, czyli płyniemy kursami ostrymi. Wtedy z żagli robimy skrzydło.
Dosłownie, takie skrzydło jak w samolocie. Nawet z podobną mechaniką obsługi. Wyobraźcie sobie, że ucinamy skrzydło Airbusa i stawiamy je pionowo na jachcie. Łódka by były płynęła z tym całkiem nieźle, co zresztą udowadniają bolidy w SailGP, które nie posiadają już od dawna żagli z tkaniny, tylko właśnie sztywne skrzydła. To właśnie profil lotniczy (areofoil) żagli ciągnie jacht do przodu po wodzie.
Zależnie od kierunku, mocy i porywistości wiatru inny profil żagli jest optymalny. Czasem krzywizna żagla musi być większa, by wykorzystać więcej mocy wiatru. Innym razem wiatru jest aż za dużo, więc wypłaszczamy żagle ile się da, żeby łódka i żagle wytrzymały. Podobnie robią samoloty przy lądowaniu i starcie: wysuwane są flapy, które zmieniają profil skrzydła na głębszy, gdy prędkość względem powietrza jest niska. Flapy są chowane przy prędkości przelotowej, bo prędkość powietrza się zwiększyła i nie trzeba tak pałować konstrukcji samolotu.
Krzywizna i kierunek w którym ustawione są żagle to tylko jedna z płaszczyzn w których trymuje się żagle. Kolejny element, to skręt żagla. Dlaczego żagle muszą być skręcone? Bo na różnych wysokościach wiatr wieje z różną prędkością, przy powierzchni najwolniej. To zjawisko jest znane jako gradient wiatru. Dodatkowo wiatr na różnych wysokościach może wiać w różnych kierunkach. Ale jest jeszcze jeden aspekt: wysoki maszt, to duża dźwignia. Otwierając żagiel na szczycie zmniejszamy siły działające na tą dźwignię, i tak regulujemy wychylenie jachtu, tak by utrzymać optymalne. Otwieranie i zamykanie żagla za pomocą regulacji skrętu, to jak operowanie lotkami na końcach skrzydeł samolotu.
W mojej załodze pełnię funkcję głównego trymera żagli przednich. Zaraz powiecie - jak to “żagli”? Liczba mnoga? Przecież na Mazurach moja czarterowa łódka miała tylko jeden żagiel przed masztem, fok, i był na rollerze (zwijany). To jest ich więcej?
Otóż jest. Na jachcie na którym płynę są cztery różne grupy żagli przednich: foki (jib), spinakery symetryczne, spinakery asymetryczne i code zero. Na każdą grupę składa się kilka żagli różnego rozmiaru i gramatury. Ale kiedy stosujemy jakie? Typ żagla wybieramy na podstawie kierunku do wiatru. W dużym skrócie gdy płyniemy na wiatr, to stawiamy foka. Jak płyniemy półwiatrem (prostopadle do wiatru) to stawiamy code zero. Jak płyniemy z wiatrem, to na scenę wchodzą spinakery. Rozmiar danego żagla dobieramy do siły wiatru. Każdy z żagli ma swoją charakterystykę i sposób trymowania.
Tydzień do startu, jutro wylatuję do UK. Będzie więcej fotek, mniej tekstu.
#zeglarstwo #sport #wyscigi #morze #fastnetrace

Zaloguj się aby komentować
No to krótki urlop na finiszu…
Różowa powiedziała, że nie pamięta kiedy piła winiacza z gwinta!( ͡° ͜ʖ ͡°)
#wakacje
#alkoholizm
#urlop
#morze
#jebackonwenanse

Zaloguj się aby komentować
Za nieco ponad tydzień startuje The Fastnet Race - największe na świecie regaty offshore. W tym roku wyjątkowe, ponieważ mija dokładnie 100 lat od odbycia pierwszych regat do latarni Fastnet i od założenia Royal Ocean Racing Club, który zajmuje się organizacją największych regat na świecie. Co to znaczy największych? Otóż na liście startowej wpisanych jest obecnie 457 jachtów. Od gigantycznych, wielokadłubowych maszyn regatowych jak Zoulou czy Argo do najmniejszych, nawet nie 10m łupinek typu Fulmar Fever. To jedna z trzech najważniejszych imprez regatowych na świecie, ale latarnia Fastnet zawsze przyciąga największą flotę.
Jakiś czas temu pisalem na hejto, że będę miał przyjemność brać udział w tej imprezie jako załogant jednego z jachtów. Którego? Nie powiem
-> Fast Forward - IRC1
-> fujimo ab - IRC2
-> HIJACKER - IRC3
-> MIRIAM - IRC1
-> Selma Racing - IRC3
-> PNEUMA - IRC3
-> Wind Whisper - VO65 - IRC Super Zero
-> Sailing Poland - VO65 - IRC Super Zero
O co chodzi z tymi klasami? W skrócie to grupowanie jachtów wg rozmiaru, tak by była faktyczna konkurencja. 27 stopowy jachcik nie ma szans z bestią typu Volvo Ocean 65 albo multihullami które także startują w tym wyścigu. W tym celu stosuje się klasy i przeliczniki czasowe ustalone na podstawie ilości i rozmiaru żagli oraz właściwości nautycznych jachtu. W praktyce każda klasa to jak oddzielny wyścig na tej samej trasie. Jest jeszcze kwalifikacja IRC Overall, gdzie zbiera się wyniki wszystkich jachtów. Zwycięzca tej kwalifikacji otrzymuje Fastnet Cup, ale to trofeum zwykle przypada profesjonalistom.
Jak oglądać ten sport? Za pomocą trackingu: https://yb.tl/fastnet2025 - start sobota, 26 lipca. Zachęcam do zaglądania co kilka godzin na tracking, ten wyścig będzie trwał nawet 5 dni. Warto włączyć sobie także warstwę wiatru, tak by orientować się w warunkach, oraz filtrować jachty po klasach.
Pytania? Walcie. Pewnie jeszcze coś napiszę przed startem, a w trakcie wyścigu może jakąś fotkę wrzucę. Jednym z moich przedstartowych zdań było ogarnięcie Starlinka, a że siedzę w IT to łatwo poszło. Przez cały rejs będziemy mieli dostęp do internetu na żądanie. Tylko kapitan nie zgodził się na switch zarządzalny i kilka access-pointów na całym jachcie xD
https://www.youtube.com/watch?v=NulK7mE0j-I
#zeglarstwo #sport #wyscigi #morze #fastnetrace
@pacjent44 to był suchy żart z mojej strony, router wifi wbudowany w starlinka spokojnie pokrywa nawet największe jednostki startujące w tym wyścigu. Co prawda jest troche metalowych lin na takim jachcie, ale generalnie ładnie to działa. Największe co z polskich startuje to 65 stóp, czyli prawie 20 metrów. Ja na takim dopiero w przyszłym roku będę miał przyjemność
Pływałeś wcześniej na morzu? Masz chorobę morską? Jak tak to co polecasz (seta na oszukanie błędnika cycuś)?
@AndrzejZupa Nie mam choroby morskiej, chyba że jestem na kacu. Ogólnie to choroba morska to problem błędnika i mózgu, i rozjazdu między tym co widzą twoje oczy oraz co rejestruje twój błędnik. Najgorsze co można robić, to siedzieć w kajucie pod pokładem. Jak masz objawy, to idziesz na pokład i gapisz się na horyzont. To pomaga zsynchronizować sygnały i mdłości powinny zmaleć. Innym sposobem jest zajęcie się czymś co wymaga zaangażowania głowy, np sterowanie czy nawet obliczanie równań w pamięci, albo śpiewanie. Ogólnie musisz ten mózg czymś zająć, by się nie zrzygał xD
Jeśli chodzi o jedzenie i suplementy, to przede wszystkim imbir - kandyzowany do żucia, herbatka z imbirem, itp. Aviomarin trzeba zacząć przyjmować na kilka godzin przed rejsem by zadziałał. I warto go połączyć z kofeiną, nawet w tabletkach. Są też hardcorowe rozwiązania, jak leki dla ludzi na chemioterapii. Podobno lekarze czasem sie zgadzają przypisać takie coś żeglarzom, ale to słyszałem w ramach anegdoty.
@qwarqq patent z imbirem ..o tym słyszałem od kumpli latających po morzu.
Zazdroszczę Ci trochę przygody…
#stopywodypoddupa
@AndrzejZupa Powodzenia i kila wody pod stopą!
Miałem okazję poznać część załogi Wind Whispera jak byli u nas w Aarhus z The Ocean Race dwa lata temu.

Zaloguj się aby komentować
Sloop (zwany czasem kutrem) s/y Tuiga z 1909 roku zbudowany przez Williama Fife'a z Wielkiej Brytanii. Fife zaprojektował ponad 600 jachtów, z czego do naszych czasów przetrwało około 200.
#fotografia #morze #romantycznemorze

Zaloguj się aby komentować

Helskie wyzwanie cz. 1. "Co warto zwiedzić w Helu?"
Pierwsza część relacji z naszej pieszej wycieczki przez Półwysep Helski. Razem z żoną postanowiliśmy przemierzyć go pieszo w jeden dzień, tym samym pokonując 35 kilometrów.
Zanim jednak wyruszyliśmy w drogę, przez dwa dni klasycznie zwiedzaliśmy miasto. Choć ta nadmorska miejscowość kojarzy się...
A tu mamy sterany życiem telegraf maszynowy na jakimś przerdzewiałym tureckim statku.
Telegraf maszynowy (Engine Order Telegraph, EOT) został wynaleziony pod koniec XIX wieku przez brytyjską firmę Wilson Brothers & Co. Pierwotnie miał postać linek prowadzących z mostku do maszynowni i uruchamiających dzwonki i pokazujących flagi.
Telegraf w znanej i najpowszechniejszej formie "zegara" z uchwytami opatentował w 1921 roku niejaki Charles Henshcel z Brooklynu, NY. Rewolucyjnym rozwiązaniem było przekazywanie sygnałów elektrycznie i to bez udzialu zasilania zewnętrznego. W momencie pociągnięcia uchwytu prąd był produkowany w urządzeniu i przekazywany do drugiego takiego samego urządzenia w maszynowni. Maszyna musiała potwierdzić otrzymane polecenie przekazując taki sam sygnał na mostek - zapewniało to wiarygodną komunikację w (prawie) każdych warunkach.
#ciekawostki #technologia #morze #romantycznemorze



Zaloguj się aby komentować

Ekspert: Rosja rozwija elitarne jednostki do ataków na kable łączące Europę z Ameryką | PortalMorski.pl
Rosja zwodowała w czerwcu statek Wiceadmirał Buriliczow, oficjalnie oceanograficzny, ale eksperci uważają go za okręt szpiegowski. Celem tej jednostki mogą być podwodne kable na Atlantyku, łączące USA z Europą – ocenił w rozmowie z PAP Grzegorz Kuczyński, ekspert ds. działalności rosyjskich służb...


