#morze

1
462

Wtorek, mam nadzieję że jest to pierwszy dzień chłopaków w pracy po bardzo długim weekendzie, #zpamietnikaprywaciarza Osobiście w tym tygodniu niema mnie w firmie. Tak zgadliście, lenie się na plaży. I to dosłownie. A ludzie pracują na mnie. Aż się zakrztusiłem jak to pisałem.

Ale wracając do moich asów ogrodnictwa. Jeszcze w niedziele ich chęci do pracy sięgały zenitu. Ale przez noc, ogień wygasł i zapał do pracy także minął. Ale nic straconego, jak dobrze wiemy bus musi latać, to akurat @myoniwy zabrał go do swoich celów razem z większą przyczepą.

Jakby tego było mało, oczywiście że jak mnie niema to wszystko się dzieje. I jakaś awaria, i jakiś problem a i dodatkowo 15 innych telefonów. Na szczęście jedną awarię opanował @myoniwy. Ale cena jaką przyjdzie za to zapłacić... Aż się boję co wymyśli.


#wakacje

#morze

#morzebaltyckie

#przekop

47a3178e-66e4-4786-8fb7-e0b30894e7c2
39523f15-1d9d-43a6-87a4-0c9a50a5b997
3b9ecfb7-6e73-41c5-8fab-bf8ab217e89e
15fbc5c7-809d-4e04-83e6-155d3249a2b3
2e283217-3593-422b-a9cc-85f0dd2ca4ac

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Planuję sobie pojechać nad morze na jeden dzień jutro (jako że jest wolne) i wrócić wieczorem. Będę jechał S3 od Skwierzyny jakoś, ok. 8:00. Jakie miejscowości polecacie? Międzyzdroje, Dziwnów, Rewal? Chodzi mi o miejsce gdzie będę mógł auto zostawić w miarę blisko morza (jadę z dzieciakami) i gdzieś gdzie będzie można w miarę dobrze zjeść...


Jak myślicie, jaki ruch będzie na esce jutro rano i wieczorem?


#morze #urlop #pytanie

ja jezdze do miedzyzdrojow, bo jestem niezmotoryzowany i mozna pociagiem, wiec nie mam porownania, ale jak tam trafisz, to polecam smazalnie ryb w budach przy ostatnim, wschodnim zejsciu na plaze - ryby przynosza rybacy prosto z kutrow, przyrzadzone dobrze, a tanio to wiadomo ze juz nigdzie nie jest, ale jest znosnie

Jako szczecinianin powiem tylko że podziwiam wytrwałości.


Natomiast jesli chodzi o miejsca które wymieniłeś to:

Międzyzdroje - masa ludzi, tłok syfiaste jedzenie ale za to drogie, z plusów to blisko morze i park z żubrami

Rewal - jak byłem tam 5 lat temu to syf totalny i nic prócz taniego kebsa i bud z chińszczyzna

Dziwnów - trochę słabo z parkowaniem ale jeśli znajdziesz to masz z centrum wszędzie blisko , plus dobre jedzenie w znośnej cenie. Fajne na rowerek bo dużo tras.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kto ostatnio jadł takie śniadanko?


No ja.


A kto po nim usnął jak dzidzia na kocu?


No ja.


Kto się spalił?


No ja.


Kto dostał drgawek i gorączki?


No ja.


Komu skóra schodziła płatami?


No mi.


#wakacje #morze #jedzenie

b094c072-f8ed-4f81-acb7-6bc7a3d56a2c
3386f99d-0bf4-465d-891a-d9501d19a4f8

Zaloguj się aby komentować

@winiucho wizyta w Bobolinie była moim pożegnaniem z Bałtykiem. Po tamtych wakacjach stwierdziłem że nie ma sensu tam przyjeżdżać. Nie było mnie nad polskim morzem już z 10 lat

Zaloguj się aby komentować

#polska #morze #januszebiznesu #wakacje


Jeden z właścicieli domu wypoczynkowego w Mielnie mówi o najgorszym sezonie - "W porównaniu do zeszłego roku jest dużo gorzej. To najgorszy sezon w perspektywie ostatnich 15 lat. Przyczyn jest dużo. Najważniejsza to nadprodukcja miejsc noclegowych. (...) Jak kiedyś przypadało 2-3 turystów na jeden tapczan, to teraz 2-3 tapczany przypadają na jednego turystę. Z roku na rok to bardziej widoczne. Ilość ludzi jest troszkę mniejsza, jest bardzo duża konkurencja wczasów zagranicznych." - powiedział w rozmowie z WP Finanse.


Czy aby na pewno chodzi tylko oto, że powstają nowe hotele, apartamentowce? A może turyści mają dosyć wyjebanych w kosmos cen i wolą wypoczywać za granicą za mniejsze pieniądze?

Panie Januszu obudź się wreszcie!!

A może turyści mają dosyć wyjebanych w kosmos cen i wolą wypoczywać za granicą za mniejsze pieniądze?

@Gumaturbo tak, nagle w tym roku maja dosc i pojechali do Czarnogory xD to ty sie obudz

Mnie nad morzem rozwala podciąganie ceny względem jakościowej konkurencji zostając na ujowym poziomie. Mam na myśli pokoje z łazienką i ze starym tapczanem i szafka z Ikei w cenie mieszkania urządzonego gustownie całego mieszkania.

Od kiedy pamiętam to jest źle, a jak bylo lepiej to nie przekładało sie na jakość usług i oferowanych produktów. Chrzanić ten cały kicz, niech gino

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wiecie jak działa Tsunami? Jak nie wiecie to wam powiem.


Tsunami (z japońskiego fala portowa) jest falą, najczęściej oceaniczną, wywoływaną przez trzęsienia ziemi (ale też w niektórych przypadkach przez osunięcia się lądu lub oderwanie kawałka lodowca). W zależności od siły i zmian w dnie wywołanych przez trzęsienie ziemi, Tsunami może być katastroficzne, a może w ogóle nie powstać.


Jeżeli przykładowo w wyniku trzęsienia dno morskie się zapadnie, to woda wypełni "zagłębienie" , pokotłuje się na powierzchni (jednak odradzam bycie w takim kotle), a potem się uspokoi i nici z Tsunami.


Gorzej, jeżeli w wyniku trzęsienia powstanie tzw. uskok, czyli najczęściej liniowe wybrzuszenie dna morskiego (w zasadzie to nawet nie musi powstać, wystarczy że dno mocno poruszy się do góry). Wtedy woda z ogromną siłą zostaje wypchnięta w kierunku mniej więcej prostopadłym do kierunku uskoku. Eksperyment można przeprowadzić nawet w wannie, tylko żeby potem żona/mama nie krzyczała, że pół łazienki zalane.


Mamy więc falę rozchodzącą się od uskoku. Ze względu na to, że ocean zazwyczaj jest dość głęboki w miejscu trzęsienia ziemi (wynika to z faktu, gdzie takowe trzęsienia występują - na styku płyt kontynentalnych, które są na ogół głęboko pod wodą), wygenerowana fala ma dużo miejsca (głębokości) żeby się "rozprężyć". Używając terminów fizycznych jest to fala długa. Na powierzchni oceanu często jest niezauważalna lub ma niewielką wysokość kilku, kilkudziesięciu centymetrów i nie stanowi praktycznie żadnego zagrożenia. Ale tam głęboko pod powierzchnią przemieszczają się miliony ton wody...


Co się dzieje gdy fala zaczyna zbliżać się do brzegu? Ano zazwyczaj im bliżej brzegu, tym płycej, dlatego fala nie mogąc się zmieścić zaczyna się powiększać w górę, skraca sie jej długość kosztem zwiększania wysokości. Mamy wysoką falę krótką (ale nie tę na której radia słuchacie, choć zasada jest taka sama).


Wypiętrzenie fali powoduje dwie (poza wzrostem wysokości) rzeczy. Koncentruje się energia fali oraz powoduje ona zasysanie wody i cofanie się linii brzegowej w głąb morza - bardzo charakterystyczna zapowiedź tsunami (lecz nie wszędzie występująca). Tak czy inaczej jak zobaczcie na plaży, że woda się cofa hen daleko, to uciekajcie. Macie jakieś 5 minut zeby zrobić z 5 km szybkim sprintem. Opcjonalnie wejść gdzieś wysoko i nie na palmę.


Taka wysoka, o skoncentrowanej energii fala uderza w brzeg i co się wtedy dzieje można sobie obejrzeć na filmach (np. "Niemożliwe" z 2012, na faktach autentycznych tsunami z 2004). Destrukcja zależy od wysokości fali i odległości na jaką się ona wedrze na ląd. Zwykle jej wysokość nie przekracza kilku metrów, a zasięg kilkuset metrów, ale największe odnotowane Tsunami powstałe w wyniku osunięcia się lądu w Lituya Bay na Alasce mialo 525 metrów wysokości (tak, pół kilometra). Cale szczęście było bardzo lokalne.


Największe zagrożenie Tsunami występuje na Pacyfiku i Oceanie Indyjskim, także nie wybierajcie się na Bali gdzie Pieluszka się wali, ani na Seszele. W ogole najlepiej nigdzie się nie wybierajcie, siedźcie w domu i czytajcie Hejto.


#ciekawostki #morze #romantycznemorze #tsunami

5a050165-bd0a-4407-a413-3575b1fd3d04

@kitty95 Te 525m to nie "wysokość tsunami" tylko wysokość na jaką dostała się woda, jeśli dobrze pamiętam. W tym basenie w którym osunął się ląd nie było tyle wody żeby utworzyć tak wysoką falę, uderzyła w zbocze góry z taką siłą że wspięła się na ponad 500m

@kitty95 (...) wywoływaną przez trzęsienia ziemi (ale też w niektórych przypadkach przez osunięcia się lądu lub oderwanie kawałka lodowca.

Przyczyną wywołania tsunami nie jest po prostu zaistnienie w wodzie (lub wędrujących ku niej) odpowiednich drgań lub wstrząsów, o konkretnej częstotliwości i sile?

Czy odpowiednio wielki fortepian/statek/blok, zrzucony bądź wystrzelony do wody z odpowiednią wagą i częstotliwością, nie spowodowałby zjawiska tsunami? Nie wspomnę o eksplozjach bomb (m.in. atomowych) czy meteorytach, spadających do oceanu.

Zaloguj się aby komentować

Model silnika okrętowego Wärtsilä-Sulzer w trakcie montażu w skali 1:1. Widoczny korbowód i miska olejowa. Pomieszczenie ma wymiary około 30x10 metrów i wysokość 5 pięter. Turbodoładowany z bezpośrednim wtryskiem dwusuwowy osmiocylidndrowy diesel waży 1200 ton, ma pojemność 15000 litrów i rozwija moc 45000kW. Jest to najmniejsza wersja silnika, największy ma 14 cylindrów i wazy 2300 ton rozwijając moc prawie 80 MW


Po lekkich modyfikacjach pasowałby również do pasata, a niejeden polski tjuning garage podjąłby się wstawienia go do g-powera.


#fotografia #ciekawostki #morze #romantycznemorze

1f739a78-285a-4129-9f22-58044327523d

@kitty95 warto dodac, ze to pomaranczowe na dole po lewej to korek z bagnetem do oleju, sam bagnet ma 10m dlugosci, a do odkrecenia korka potrzeba ok 10 Lotewskich chlopow po zjedzeniu miski zimniokow lub odpowiedników

Zaloguj się aby komentować

@A_I

Ja lubię polskie morze, bo nie lubię leżeć i się smażyć na plaży, spacery w sztormiaku też są super, a jak z powodu pogody będzie mało ludzi to jeszcze lepiej, niech sobie wszyscy z parawanami jadą do Egiptu czy Bułgarii

Zaloguj się aby komentować

Dziś dla odmiany opowiem Wam o bezpieczeństwie. Jak to jest z ryzykiem wypadnięcia za burtę na oceanie? Co nam grozi po takim wypadnięciu? Oraz jakie środki bezpieczeństwa mamy?


Gdy idziemy w przechyle po dużych falach oczywiście wszyscy zakładają kamizelki pneumatyczne. To kamizelki które napełniają się automatycznie po wpadnięciu do wody. Takie kamizelki mają najczęściej jeden z dwóch typów zwalniaczy: albo rozpuszczalna tabletkę, albo zwalniak hammar, który reaguje na ciśnienie wody. Ten drugi jest stosowany w regatach, bo nie otwierają się gdy zaleje was fala. Tabletka potrafi się rozpuścić od wilgoci, hammar działa tylko w wodzie. Taka kamizelka napełnia się w sekundę i jest tak wyprofilowana, by utrzymać człowieka na wodzie twarzą do góry nawet gdy jesteśmy nieprzytomni.


Przy okazji, gdy czarterujecie jacht MOCNO polecam sprawdzenie kamizelek. Zdarzają się akcje, że poprzedni wynajmujący nie zgłoszą, że otworzyła im się kamizelka i pakują ją wystrzeloną. Nie chcecie tego odkryć gdy już jesteście w wodzie.


No dobra, ale co robimy by nie wypaść za burtę w ciężkich warunkach? Mamy wąsy ;{ wąsami nazywamy pasy z karabinkami, którymi przypinamy się do określonych części łódki, które wytrzymają takie obciążenie. Tragiczny wypadek polskiego jachtu pod Kłajpedą jest idealnym przykładem tego, że należy się wpinać w odpowiednie miejsca, bo ten stolik w kokpicie tego nie wytrzyma. Ważne jest też, by się wpinać tak by nie wypaść, a nie tylko tak być przyczepionym do łódki. Dlaczego? Bo jacht ciągnąć was za sobą wciągnie was pod wodę i zwyczajnie utopi.


Na kursach żeglarskich w Polsce uczą podejścia do człowieka na żaglach. W praktyce nikt tego nie robi, gdy ogłaszany jest alarm rzucamy tyczkę ratunkową, stawiamy łódkę natychmiast pod wiatr, rzucamy żagle i odpalamy silnik. Podejście na żaglach może się sprawdzić na płaskiej wodzie na jeziorze, w innych warunkach tracicie cenny czas.


Hipotermia jest główną przyczyną śmierci żeglarzy którzy wypadli za burtę. Dlatego każda sekunda się liczy. Z tego powodu też nadajniki satelitarne typu PLB3 (który posiadam) prócz lokalizacji człowieka podają też temperaturę otoczenia.


Na zdjęciu kamizelka Spinlock Vito 170N. Została opracowana na potrzeby załóg pływających w Ocean Race na Volvo Ocean 65. Naprawdę fajna kamizelka, z bogatym wyposażeniem. Ma nawet budowane światło na małej tyczce, żeby było was widać w nocy. Oraz system HRS, który pozwala awaryjnie odpiąć się od wąsów gdy jacht zaczyna wciągać człowieka pod wodę. Ja mam w swojej jeszcze dodatkowe światła LumeOn, które powodują że cały balon świeci, dzięki czemu powinno być mnie widać z daleka.


#zeglarstwo #morze #fastnetrace

7286b2a3-7a04-4468-8bf8-f7330dfdbfbd

@qwarqq patentu nie mam, ale skiper zawsze mówił - jak się coś wybitnie odwali, to dajesz komendę do zrzucenia zagli, odpalasz silnik i myślisz co dalej.


Odwaliło się w tym roku na głupich Mazurach jak walnął wiatr bodajże 35 węzłów ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@qwarqq


Podstawowa i jedyna zasada to: nie wypadaj za burtę.


Co do: stawiamy łódkę natychmiast pod wiatr, rzucamy żagle i odpalamy silnik.


Otóż nie. Odpalamy silnik i jeśli działa to potem wszystko inne.


Osobiście nie wiem co złego jest w metodzie półwiatrowej, przynajmniej na śródlądziu, jak masz wprawę to trafiasz w miejsce gdzie zacząłeś manewr, ja trafiałem na metrowej fali w przedmioty których nie było widać w trakcie manewru, pokazywały się dopiero kilka metrów przed dziobem, poza tym silniki na śródlądziu w ciężkiej pogodzie mogą nie dać rady, szczególnie zaburtowe.

Na morzu za sterem to ćwiczyłem tylko przy dobrej pogodzie więc nie powiem ale z jednym kapitanem ćwiczyliśmy na 15 metrowym jachcie przy 6 na Bałtyku i on też trafiał. Bez silnika bo akurat w tym sezonie klubowy Opal nie miał silnika


A udziału w regatach zazdroszczę.


Gx

Zaloguj się aby komentować