#morze

1
462

Witam Wszystkich!

chciałbym się z Wami podzielić krótką animacją przedstawiającą kilka scen z wyjazdu na wczasy nad morze. Paragony grozy? Deszcz? Zimna woda? To tylko kilka problemów które mogą się pojawić. Ale ważne, żeby zachować dobry humor, w końcu to czas na odpoczynek i przyjemności

https://www.youtube.com/watch?v=j6WFAswZsUs


Na kanale pokazuję pewne rzeczy w karykaturalny sposób. Zapraszam do zapoznania się również z innymi filmikami na kanale


#heheszki #animacja #paragonygrozy #wakacje #morze #lato #ryba

Zaloguj się aby komentować

Pakowanko trwa, ale tymczasem wrzucę fotkę z poprzedniego wyjazdu do Cowes.


Cowes to żeglarskie miasteczko z długimi tradycjami. Z niego startuje właśnie Fastnet. Ale co ciekawe, w Cowes BARDZO lubią Polaków. Z jakiego powodu? Z powodu który stoi obecnie w Gdyni, i pewnie go odwiedziłeś/aś w ramach szkolnej wycieczki.


#zeglarstwo #morze #fastnetrace

a7780e08-0e48-49be-9de7-b28ba2a7f832

@qwarqq A z tą obroną Cowes to piękna historia jest. Chłopaki wiedząc co się świeci najebali na skorupę amunicji pod korek po czym ze 2 dni grzali w niebo ze wszystkich rur w międzyczasie polewając je wodą bo czerwieniały. Miasto oberwało, ale przy tym co rzucili Niemce to było prawie nic. Bez Błyskawicy tam by została dziura w ziemi. Nie dziwne że pamiętają...

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wczoraj pisałem o nadchodzącym wyścigu, a dziś, zamiast się chwalić, postaram się opowiedzieć coś ciekawego.


Jak to jest z tym trymowaniem żagli?


Zacznijmy od tego jak działają żagle. Żagle działają zależnie od kierunku wiatru, ale w każdą stronę na tej samej zasadzie - wytwarzają różnicę ciśnień między nawietrzną stroną (czyli strona na którą wieje wiatr) a zawietrzną (przeciwna strona) żagla.


Jeśli płyniemy z wiatrem, to działa podobnie jak kite - łapiemy wiatr w balon i to nas ciągnie.


Ciekawiej się zaczyna, gdy płyniemy na wiatr, czyli płyniemy kursami ostrymi. Wtedy z żagli robimy skrzydło. 


Dosłownie, takie skrzydło jak w samolocie. Nawet z podobną mechaniką obsługi. Wyobraźcie sobie, że ucinamy skrzydło Airbusa i stawiamy je pionowo na jachcie. Łódka by były płynęła z tym całkiem nieźle, co zresztą udowadniają bolidy w SailGP, które nie posiadają już od dawna żagli z tkaniny, tylko właśnie sztywne skrzydła. To właśnie profil lotniczy (areofoil) żagli ciągnie jacht do przodu po wodzie.


Zależnie od kierunku, mocy i porywistości wiatru inny profil żagli jest optymalny. Czasem krzywizna żagla musi być większa, by wykorzystać więcej mocy wiatru. Innym razem wiatru jest aż za dużo, więc wypłaszczamy żagle ile się da, żeby łódka i żagle wytrzymały. Podobnie robią samoloty przy lądowaniu i starcie: wysuwane są flapy, które zmieniają profil skrzydła na głębszy, gdy prędkość względem powietrza jest niska. Flapy są chowane przy prędkości przelotowej, bo prędkość powietrza się zwiększyła i nie trzeba tak pałować konstrukcji samolotu.


Krzywizna i kierunek w którym ustawione są żagle to tylko jedna z płaszczyzn w których trymuje się żagle. Kolejny element, to skręt żagla. Dlaczego żagle muszą być skręcone? Bo na różnych wysokościach wiatr wieje z różną prędkością, przy powierzchni najwolniej. To zjawisko jest znane jako gradient wiatru. Dodatkowo wiatr na różnych wysokościach może wiać w różnych kierunkach. Ale jest jeszcze jeden aspekt: wysoki maszt, to duża dźwignia. Otwierając żagiel na szczycie zmniejszamy siły działające na tą dźwignię, i tak regulujemy wychylenie jachtu, tak by utrzymać optymalne. Otwieranie i zamykanie żagla za pomocą regulacji skrętu, to jak operowanie lotkami na końcach skrzydeł samolotu.


W mojej załodze pełnię funkcję głównego trymera żagli przednich. Zaraz powiecie - jak to “żagli”? Liczba mnoga? Przecież na Mazurach moja czarterowa łódka miała tylko jeden żagiel przed masztem, fok, i był na rollerze (zwijany). To jest ich więcej?


Otóż jest. Na jachcie na którym płynę są cztery różne grupy żagli przednich: foki (jib), spinakery symetryczne, spinakery asymetryczne i code zero. Na każdą grupę składa się kilka żagli różnego rozmiaru i gramatury. Ale kiedy stosujemy jakie? Typ żagla wybieramy na podstawie kierunku do wiatru. W dużym skrócie gdy płyniemy na wiatr, to stawiamy foka. Jak płyniemy półwiatrem (prostopadle do wiatru) to stawiamy code zero. Jak płyniemy z wiatrem, to na scenę wchodzą spinakery. Rozmiar danego żagla dobieramy do siły wiatru. Każdy z żagli ma swoją charakterystykę i sposób trymowania. 


Tydzień do startu, jutro wylatuję do UK. Będzie więcej fotek, mniej tekstu. 


#zeglarstwo #sport #wyscigi #morze #fastnetrace

759728c3-3096-4394-a1ba-1d3bcf99a071

Zaloguj się aby komentować

No to krótki urlop na finiszu…

Różowa powiedziała, że nie pamięta kiedy piła winiacza z gwinta!( ͡° ͜ʖ ͡°)


#wakacje

#alkoholizm

#urlop

#morze

#jebackonwenanse

7202a4e8-1c6d-4c04-8391-2223ab11a753

Zaloguj się aby komentować

Za nieco ponad tydzień startuje The Fastnet Race - największe na świecie regaty offshore. W tym roku wyjątkowe, ponieważ mija dokładnie 100 lat od odbycia pierwszych regat do latarni Fastnet i od założenia Royal Ocean Racing Club, który zajmuje się organizacją największych regat na świecie. Co to znaczy największych? Otóż na liście startowej wpisanych jest obecnie 457 jachtów. Od gigantycznych, wielokadłubowych maszyn regatowych jak Zoulou czy Argo do najmniejszych, nawet nie 10m łupinek typu Fulmar Fever. To jedna z trzech najważniejszych imprez regatowych na świecie, ale latarnia Fastnet zawsze przyciąga największą flotę.


Jakiś czas temu pisalem na hejto, że będę miał przyjemność brać udział w tej imprezie jako załogant jednego z jachtów. Którego? Nie powiem Będziecie musieli śledzić wszystkie polskie załogi. A w tym roku jest ich 8.


-> Fast Forward - IRC1

-> fujimo ab - IRC2

-> HIJACKER - IRC3

-> MIRIAM - IRC1

-> Selma Racing - IRC3

-> PNEUMA - IRC3

-> Wind Whisper - VO65 - IRC Super Zero

-> Sailing Poland - VO65 - IRC Super Zero


O co chodzi z tymi klasami? W skrócie to grupowanie jachtów wg rozmiaru, tak by była faktyczna konkurencja. 27 stopowy jachcik nie ma szans z bestią typu Volvo Ocean 65 albo multihullami które także startują w tym wyścigu. W tym celu stosuje się klasy i przeliczniki czasowe ustalone na podstawie ilości i rozmiaru żagli oraz właściwości nautycznych jachtu. W praktyce każda klasa to jak oddzielny wyścig na tej samej trasie. Jest jeszcze kwalifikacja IRC Overall, gdzie zbiera się wyniki wszystkich jachtów. Zwycięzca tej kwalifikacji otrzymuje Fastnet Cup, ale to trofeum zwykle przypada profesjonalistom.


Jak oglądać ten sport? Za pomocą trackingu: https://yb.tl/fastnet2025 - start sobota, 26 lipca. Zachęcam do zaglądania co kilka godzin na tracking, ten wyścig będzie trwał nawet 5 dni. Warto włączyć sobie także warstwę wiatru, tak by orientować się w warunkach, oraz filtrować jachty po klasach.


Pytania? Walcie. Pewnie jeszcze coś napiszę przed startem, a w trakcie wyścigu może jakąś fotkę wrzucę. Jednym z moich przedstartowych zdań było ogarnięcie Starlinka, a że siedzę w IT to łatwo poszło. Przez cały rejs będziemy mieli dostęp do internetu na żądanie. Tylko kapitan nie zgodził się na switch zarządzalny i kilka access-pointów na całym jachcie xD


https://www.youtube.com/watch?v=NulK7mE0j-I


#zeglarstwo #sport #wyscigi #morze #fastnetrace

@AndrzejZupa Powodzenia i kila wody pod stopą!


Miałem okazję poznać część załogi Wind Whispera jak byli u nas w Aarhus z The Ocean Race dwa lata temu.

cf3fa248-46be-4ce5-b688-454f9a6a2732

Zaloguj się aby komentować

Sloop (zwany czasem kutrem) s/y Tuiga z 1909 roku zbudowany przez Williama Fife'a z Wielkiej Brytanii. Fife zaprojektował ponad 600 jachtów, z czego do naszych czasów przetrwało około 200.


#fotografia #morze #romantycznemorze

26e7460c-d326-4326-8b07-57e85c9e609d

Zaloguj się aby komentować

A tu mamy sterany życiem telegraf maszynowy na jakimś przerdzewiałym tureckim statku.


Telegraf maszynowy (Engine Order Telegraph, EOT) został wynaleziony pod koniec XIX wieku przez brytyjską firmę Wilson Brothers & Co. Pierwotnie miał postać linek prowadzących z mostku do maszynowni i uruchamiających dzwonki i pokazujących flagi.


Telegraf w znanej i najpowszechniejszej formie "zegara" z uchwytami opatentował w 1921 roku niejaki Charles Henshcel z Brooklynu, NY. Rewolucyjnym rozwiązaniem było przekazywanie sygnałów elektrycznie i to bez udzialu zasilania zewnętrznego. W momencie pociągnięcia uchwytu prąd był produkowany w urządzeniu i przekazywany do drugiego takiego samego urządzenia w maszynowni. Maszyna musiała potwierdzić otrzymane polecenie przekazując taki sam sygnał na mostek - zapewniało to wiarygodną komunikację w (prawie) każdych warunkach.


#ciekawostki #technologia #morze #romantycznemorze

3a316381-a15a-4c10-8773-f8a98a0a6331
12c85dea-2146-465f-93a5-1ec04392d966
5b0a814d-b272-4f1a-b57a-afc69c3bb0d7

Zaloguj się aby komentować

#mojezdjecie ludzie marudzą na temat polskie #morze

A ja serio lubię tu przyjeżdżać. Tylko nie jakieś typowo turystyczne mieściny (byłem kilka razy w życiu)

Ale do #trojmiasto

Plaże ładne jak wszędzie indziej - i serio piasek na plażach nad naszym morzem jest super.

Woda no cóż, jak się trafi - teraz 18st, jak dla mnie spoko, ale wiadomo może być lepiej. Kiedyś byłem w sierpniu to jakbym morsowal.

Ogromny plus za ogrom możliwości spędzenia czasu jak jest brzydka pogoda.

Plus za komunikację.

Plus za wybór jedzenia (ceny takie same albo niższe jak w miejscowościach turystycznych).

I ogólnie fajny klimat tu macie.

d1335df9-4f62-4ec7-920e-9667248a14be

Za stówę bym się dobrowolnie nie wykąpał w zatoce, a korki jak kolega @osobliwy wspomniał popierdolone. Idealnie widać kiedy kończy się rok szkolny a zaczynają wakacje czy inne majówki - korki poranno-popoludniowe zmieniają się w korki całodzienne

Zaloguj się aby komentować

Polskie morze jest niedoceniane.


Byłem od czwartku do niedzieli w Helu i powiem wam, że jestem pozytywnie zaskoczony.


Czego można się spodziewać po polskim morzu?


  • zimno

  • woda zimna

  • krindż

  • wszędzie disco polo

  • wysokie ceny

  • janusze i parawany

  • GOOOOOOOOOTOWANA KUKURYDZA


Co zastałem?


  • No wiało i było chłodno XD ale szanowni państwo, w obliczu upałów na kontynencie przy których ciężko jest funkcjonować, helska pogoda była zbawieniem. Przez większość czasu chodziłem w długich spodniach i bluzie i temperatura była komfortowa. Znakomite warunki do zwiedzania

  • Woda zimna jak w górskim strumyku xD zarówno od strony zatoki jak i pełnego morza. Aż nogi wykrzywiało po pewnym czasie. No ale do leżenia na plaży i tak spoko, szum fal bardzo dobrze na mnie działa

  • Nie było krindżu. Hel jest bardzo ładnym miastem, powiedziałbym że pod względem turystycznym nie odbiega od miejsc w których bywało się na wakacjach - tj kramy z duperelami dla turystów, pamiątki, no i tyle. Podkreślam, że samo miasto jest bardzo ładne i klimatyczne. Sprzedawcy mili. Fajnie było.

  • Nie było disco polo - nie wiem jak we Władysławowie (w centrum; zwanym pieszczotliwie Wielka Wieś przez Kaszubów) czy Mielnie czy innych miejscowościach znanych z krindżu, ale na Helu ten problem nie występuje. No akurat był koncert Don Wasyla i jego Cyganów, ale według rozpiski imprez wakacyjnych w mieście, to było jedyne wydarzenie z tego typu muzyką w najbliższym czasie.

  • Ceny jak w każdym polskim mieście na rynku. Nie wyróżniają się pod tym kątem. Chociaż niektóre pamiątki ściągane z aliexpress były skandalicznie drogie, ale typowo morskie pamiątki były w powiedział bym normalnych cenach. Niestety, rybki chyba cenowo też tak samo jak w głębi lądu, czego do końca nie rozumiem. Może cena niższa dla restauracji, bo odchodzą koszty transportu, ale marża wyższa, bo rybki świeże - to było czuć

  • Największym minusem według mnie to typowi polscy soft alkoholicy, którzy walą lechy i harnasie już o 10 rano podczas spaceru w kierunku brzegu, no bo skoro są na urlopie, to mogą. Ogrom ludzi tankuje, to jest aż przerażające. Jest kilka monopolowych z tak szerokim asortymentem, że Duży Ben się chowa. Wieczorami większość ławek jest okupowana przez prawilnych sebastianów z browarkiem, co odpala pewne PTSD i nie wiadomo czy zaraz nie będą chcieli cię wylegitymować z twoich piłkarskich sympatii.

  • Parawny na plaży zdarzają się, ale spokojnie można znaleźć miejsce dla siebie z dala od innych i z widokiem na wodę. Z resztą myślę, że na pólwyspie jest największy stosunek plaż do liczby ludzi xD

  • Nie było ziomeczków od kukurydzy na plaży, może za zimno


Dodatkowo


  • Sama mierzeja i przyroda na półwyspie helskim to coś unikatowego. Wszystko stoi na plażowym piasku, który został naniesiony przez morze. Świadomość tego bardzo zachwyca obserwując krajobrazy wydm i piaszczystych lasów. Same drzewa w lesie mają też bardzo nietypowe kształty, nie wiem jeszcze z czego one wynikają, lecz podejrzewam, że skoro podłoże jest niestabline, to takie drzewo może się łatwo przechylić, przewrócić, a tam akurat często wieje. Takie drzewo wtedy dalej rośnie w "górę" (w kierunku Słońca), mimo że całe jest pochylone pod kątem. Cała przyroda sprawia wrażenie bardzo dzikiej i przez to atrakcyjnej. Niestety, w lasach jest dość dużo śmieci, najprawdopodobniej zostawionych przez turystów.

  • Pod kątem historycznym też jest ciekawie. Mamy tam sporo stanowisk ogniowych zbudowanych zarówno w II RP, w czasach niemieckiej okupacji 1939-1945 jak i w PRLu (1955-1977 jeśli dobrze pamiętam, choć mogłem coś przekręcić). Do wszystkich tego typu punktów prowadzą szlaki turystyczne. Można wejść do niektórych schronów przy stanowiskach ogniowych. Można zobaczyć wojenne fortyfikacje. To robi wrażenie, zwłaszcza jeśli jest się świadomym, jak dzielnie bronił się Hel w 1939, jak długo się opierał i jakie spustoszenie robił wśród niemieckiej marynarki w Zatoce Gdańskiej. A to było ultra biedne, raczkujące państwo.

  • W związku z powyższym można się najeść wojskowej grochówki, bardzo smacznej.

  • Z innych krindżów możnaby się spodziwać narodowego kebaba na każdym rogu, ale z tym ciężko. Kojarzę chyba 2 punkty z kebabem - jedno to "kraft kebab", gdzie robią własne mięso, oraz "Kebab u Ali" (nie Baby). No ale kebaby nie były w kręgu moich zainteresowań, więc nie próbowałem. Jest za to sporo miejsc, gdzie można próbować regionalnych kaszubskich dań w restauracjach, do czego zachęcam!

  • Polecam piwo z wiśnią. Pyszna rzecz.


Z innych minusów, to chyba najlepszą opcją, by dostać się do miasta Hel jest pociąg. W godzinach mniej więcej 10-18 nie ma absolutnie sensu pchać się tam samochodem, bo wszyscy się tam pchają i korki są potworne (a przynajmniej w wakacje) i pewnie nie ma gdzie zaparkować - ale to nie był mój problem


Cała ta wycieczka utwardziła moje przekonanie, że warto zwiedzać nasz kraj nie słuchając opini innych i stereotypów. Albo przynajmiej wybierać się w mniej popularne miejsca (tj. jeśli morze, to omijać Władosławowo), Mazury - omijać Mrągowo, Tatry - omijać Zakopane. No i w dobie tegorocznych upałów zupełnie nie rozumiem wycieczek do ciepłych krajów xD bo nie oszukujmy się - mało kto jeździ do Grecji czy Hiszpanii głównie po to, by zwiedzać kulturę, czy kulinaria. Głównie chodzi o to, że ciepło xD


Dacie szansę polskiemu morzu?


Fotka to pustynia którą widywałem po wyjściu z domku, który wynajmowałem, i mnie zachwycała


#wakacje #wycieczka #hel #morze #morzebaltyckie #pomorze #kaszuby


Nie wiem jak to otagować, zapewne wołam mniej osób niż liczba tagów, które użyłem xD

81e5bdb5-8d50-4ff9-8e99-0ad7b756913e

@ZohanTSW Jest mnóstwo fajnych miejsc nad naszym morzem. Szkoda o nich wspominać bo jak staną się popularne to czar prysnie.

Byłem parę lat temu (o boshe to już 8 lat). Lasy rzeczywiście są dziwne. I nawet tak bardzo mnie drzewa nie dziwiły (obstawiałem, że to wiatr je tak wyginał), ale ściółka, a raczej jej brak. Po prostu to wyglądało jakby "trawa" się nie wygenerowała. Widoczność grzybów była z 20 metrów lekko. Raj grzybiarzy.

c9ad159a-cf72-4727-8c3d-edc29e878f76
e03a7ffb-a1e9-4ec1-8586-1bba3b3c9671

Mi się polskie morze bardzo podoba, może nie licząc Mielna. Jedyne co mi się nie podoba to pogoda. Większość wyjazdów na przemian marzłam i mokłam. Do tego kąpiel w morzu jest absolutnie nieprzyjemna, nawet moczenie stóp mrozi aż do kości. Tylko raz trafiłam na ładną pogodę i ciepłe! morze, co ciekawe wyjątkowo byłam wtedy w czerwcu

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

29 czerwca:


  • Dzień Rybaka

  • Dzień Ratownika WOPR

  • Święto Morza

  • Międzynarodowy Dzień Tropików

  • Święto Marynarki Wojennej

  • Święto Wojskowych Oddziałów Gospodarczych


#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki #morze #rybolowstwo #wopr

8ec551f1-d20b-45fa-8da6-5d046ef67d09

Zaloguj się aby komentować